Środa, 8 października 2003r.
Państwo Joachim i Barbara Slama na kilka dni przyjechali na Śląsk z Niemiec.
Powodem ich wizyty był pogrzeb brata pani Barbary. Po raz kolejny jednak
wspomnienia z ojczyzny pozostaną dla nich niemiłe. W zeszłym roku starszemu
małżeństwu ukradziono w Polsce samochód. Tym razem przyjechali do kraju
autokarem. W drodze z dworca do rodziny na kilkanaście złotych oszukał ich
taksówkarz.
Przedwczoraj w autobusie linii nr 14 z Zabrza do Bytomia spotkała ich kolejna
przykra niespodzianka. Okazało się, że ich legitymacje rencistów nie są
respektowane w Polsce. Oznacza to, że nie przysługuje im ulga biletowa.
Ponieważ przekonali się o tym po fakcie, kontroler ukarał ich dopłatą do biletu
w wysokości 100 zł.
- Bardzo nas to zdziwiło, przecież przez ponad dwadzieścia lat pracowaliśmy na
Śląsku - podkreśla Barbara Slama. - Ten kontroler napadł na nas jak na
bandytów. Był chamski i niekulturalny. Nawet inni pasażerowie zwracali mu
uwagę. Jak można tak traktować starszych ludzi?
- Wcale nie domagamy się zwrotu pieniędzy. Boli nas, że tak nas potraktowano.
Nigdy w życiu nie jechaliśmy autobusem bez biletu - dodaje jej mąż.
Kwestia honorowania zagranicznych dokumentów uprawniających do korzystania z
ulgi biletowej jest ostatnio dość często omawiana w KZK GOP. Okazuje się
jednak, że żaden cudzoziemiec nie może liczyć w Polsce na zniżkę.
- Nie respektujemy takich dokumentów z jednego powodu: aby ktoś mógł skorzystać
z ulgi, ktoś inny musi ją zrefundować. Jeszcze niedawno było to przedmiotem
dyskusji w związku - wyjaśnia Karol Firshmajer, zastępca kierownika referatu
kontroli biletów w KZK GOP. - Być może zmieni się to, gdy wejdziemy do Unii
Europejskiej.
(mz) - Dziennik Zachodni
Zdjęcie: http://bytom.naszemiasto.pl/zdjecie/305874_40_0.html
Podpis: W ubiegłym roku Joachimowi i Barbarze Slama ukradziono samochód, teraz
zapłacili karę
ff
Artykuł: Zagraniczna legitymacja rencisty nie uprawnia do ulgi biletowej
/.../
- Nie respektujemy takich dokumentów z jednego powodu: aby ktoś mógł
skorzystać
z ulgi, ktoś inny musi ją zrefundować. Jeszcze niedawno było to przedmiotem
dyskusji w związku - wyjaśnia Karol Firshmajer, zastępca kierownika referatu
kontroli biletów w KZK GOP.
PZDR
bm
ROTFL. FzNP wiedzą doskonale, że Ci ludzie nie będą dochodzić swoich praw, więc
sprytnie wykorzystują możliwość uzyskania marnych stu złociszy, pokrętnie
tłumacząc to jakąś refundacją, której w GOPie jeszcze nikt na oczy nie widział.
| ROTFL. FzNP wiedzą doskonale, że Ci ludzie nie będą dochodzić swoich
praw, więc
| sprytnie wykorzystują możliwość uzyskania marnych stu złociszy, pokrętnie
| tłumacząc to jakąś refundacją, której w GOPie jeszcze nikt na oczy nie
widział.FzNP ostatnimi czasy dają d***przy każdej możliwej okazji, zupełnie
jak prostytutka, która wie, że długo już w branży nie popracuje...
Ponieważ przekonali się o tym po fakcie, kontroler ukarał ich dopłatą do biletu
w wysokości 100 zł.
Z drugiej strony - "zycie"
Z pierwszej - mozna by im to anulowac w koncu...
| FzNP ostatnimi czasy dają d***przy każdej możliwej okazji, zupełnie
| jak prostytutka, która wie, że długo już w branży nie popracuje...ASO, z takimi "fahowymi" komentarzami bym się powstrzymał, to jest doprawdy
pukanie do dna od dołu. Można krytykować, ale sposób w jaki to czynisz to po
prostu kompromitacja.
| FzNP ostatnimi czasy dają d***przy każdej możliwej okazji, zupełnie
| jak prostytutka, która wie, że długo już w branży nie popracuje...| ASO, z takimi "fahowymi" komentarzami bym się powstrzymał, to jest
doprawdy
| pukanie do dna od dołu. Można krytykować, ale sposób w jaki to czynisz to
po
| prostu kompromitacja.Czasem trzeba nazwać rzecz po imieniu i tyle. Poza tym - czyżby
krytykowanie FzNP zaczęło Ci przeszkadzać?
Przedwczoraj w autobusie linii nr 14 z Zabrza do Bytomia spotkała ich
kolejna
przykra niespodzianka. Okazało się, że ich legitymacje rencistów nie są
respektowane w Polsce. Oznacza to, że nie przysługuje im ulga biletowa.
Ponieważ przekonali się o tym po fakcie, kontroler ukarał ich dopłatą do
biletu
w wysokości 100 zł.
Ten kontroler napadł na nas jak na
bandytów.
Był chamski i niekulturalny.
Nawet inni pasażerowie zwracali mu
uwagę.
Jak można tak traktować starszych ludzi?
- Wcale nie domagamy się zwrotu pieniędzy.
Nigdy w życiu nie jechaliśmy autobusem bez biletu - dodaje jej mąż.
wyjaśnia Karol Firshmajer, zastępca kierownika referatu
kontroli biletów w KZK GOP.
pdr
Olo
Ciekawe co to za mandat, ten za 100zł. Moze zaplacili na miejscu, kazdy
po 50 dyszek... ciekawe...
Z pierwszej - mozna by im to anulowac w koncu...
pdr
Olo
ROTFL. FzNP wiedzą doskonale, że Ci ludzie nie będą dochodzić swoich praw,
więc
sprytnie wykorzystują możliwość uzyskania marnych stu złociszy, pokrętnie
tłumacząc to jakąś refundacją, której w GOPie jeszcze nikt na oczy nie
Jest tu kompletnie nieistotne czy ktos widział jakąś refundację ani kto jak
komu to tłumaczy. Faktem jest niezbitym, że opłatę dodatkową nałozono w
zgodzie z przepisami, gdyz pasazerowie korzystali z ulgi 50% nie posiadając
dokumentu uprawniającego do takowej.
pdr
Olo
Jest tu kompletnie nieistotne czy ktos widział jakąś refundację ani kto jak
komu to tłumaczy. Faktem jest niezbitym, że opłatę dodatkową nałozono w
zgodzie z przepisami, gdyz pasazerowie korzystali z ulgi 50% nie posiadając
dokumentu uprawniającego do takowej.
| Jest tu kompletnie nieistotne czy ktos widział jakąś refundację ani kto
jak
| komu to tłumaczy. Faktem jest niezbitym, że opłatę dodatkową nałozono w
| zgodzie z przepisami, gdyz pasazerowie korzystali z ulgi 50% nie
posiadając
| dokumentu uprawniającego do takowej.Co nie zmienia faktu, iż w ten sposób nie postępuje się z pasażerami z
zagranicy.
pdr
Olo
A w jakiż to sposób ci kontrolerzy postapili? Widzisz cos nagannego w
nalozeniu na gapowicza oplaty dodatkowej, nawet jesli jest obcokrajowcem?
Jak najbardziej. W tym przypadku należało poinstruować pasażera i
umożliwić mu dokonanie dopłaty albo skasowanie nowego biletu. Tylko po
to, aby ten człowiek po raz drugi skorzystał z komunikacji miejskiej.
A tak a propos Twojego argumentu - tak czy siak nie skorzystają, gdyż było
pdr
Olo
| Ten kontroler napadł na nas jak na
| bandytów.Tak prawdę mówiąc możnaby na upartego tych Panstwa nazwac bandytami -
wyłudzili na szkodę KZK GOP ulgowy przejazd, który im nie przysługiwał. No
ale rozumiem, ze serduszko boli ze trzeba bylo poniesc konsekwencje, wiec na
kims sie trzeba wyzyc - najlepiej na kontrolerze.
| Był chamski i niekulturalny.Jak kazdy kontroler.
| Nawet inni pasażerowie zwracali mu
| uwagę.Jak zawsze...Bo nie wpadli osły jedne na to, ze oni sami rowniez zostali
oszukani i okradzeni.
| Jak można tak traktować starszych ludzi?Aha czyli starszej osobie nalezy zawsze darowac bo jest starsza i usiluje
"brac na litosc", dobrze zrozumialem?
| - Wcale nie domagamy się zwrotu pieniędzy.Bo i tak byłoby to bezcelowe.
| Nigdy w życiu nie jechaliśmy autobusem bez biletu - dodaje jej mąż.No to własnie był ten pierwszy raz.
| wyjaśnia Karol Firshmajer, zastępca kierownika referatu
| kontroli biletów w KZK GOP.Hirszmajer - czego oni tak tych naszych kierowników przekręcają?
duzymi literami.
Prawo przewozowe, Regulamin Kontroli Biletowych oraz Taryfa KZK GOP mówią
zgoła co innego. Od pasażera, u którego w toku czynności kontrolnych
stwierdzono brak ważnego biletu należy pobrać opłatę dodatkową w wysokości
okreslonej w cenniku, a w przypadku odmowy jej uregulowania w pojeździe
sporządzić protokół-wezwanie do zapłaty na podstawie okazanego przez
pasażera dokumentu tożsamości.
Dzieki takim jak ty ten dzisiejszy ląsk jest taki gówniany i malo komu chce
sie tu przsyjeżdżać i zostawić trochę kasy - doskonały przykład podobnego
debilizmu to systemy parkomatowe w Katowicach i Bytomiu, które w ogóle są
nieczytelne dla kogokolwiek przyjezdnego. Może powinienes bylk zostać
żołnierzem zawodowym z takim charakterkiem, praca z lud mi wymaga nieco
więcej polotu.
JH
Artykuł: Zagraniczna legitymacja rencisty nie uprawnia do ulgi biletowej
Treść: http://bytom.naszemiasto.pl/wydarzenia/305874.htmlPrzedwczoraj w autobusie linii nr 14 z Zabrza do Bytomia spotkała ich
kolejna
przykra niespodzianka. Okazało się, że ich legitymacje rencistów nie są
respektowane w Polsce. Oznacza to, że nie przysługuje im ulga biletowa.
Ponieważ przekonali się o tym po fakcie, kontroler ukarał ich dopłatą do
biletu
w wysokości 100 zł.
JH
| Artykuł: Zagraniczna legitymacja rencisty nie uprawnia do ulgi biletowej
| Treść: http://bytom.naszemiasto.pl/wydarzenia/305874.html
| Przedwczoraj w autobusie linii nr 14 z Zabrza do Bytomia spotkała ich
kolejna
| przykra niespodzianka. Okazało się, że ich legitymacje rencistów nie są
| respektowane w Polsce. Oznacza to, że nie przysługuje im ulga biletowa.
| Ponieważ przekonali się o tym po fakcie, kontroler ukarał ich dopłatą do
biletu
| w wysokości 100 zł.
W takiej sytuacji kontroler powinien był ich po prostu poinstruować i kazać
skasować pełny bilet, a nie nakładać dodatkową opłatę. W regulaminie nie
To zwykły obciach i dowód polskiego chamstwa.
Tak, dobrze zauwazyles -POLSKIEGO chamstwa... zgadzam sie w 100%
(...)
| W takiej sytuacji kontroler powinien był ich po prostu poinstruować i
kazać
| skasować pełny bilet, a nie nakładać dodatkową opłatę. W regulaminie nie
ulgi.
| To zwykły obciach i dowód polskiego chamstwa.Tak, dobrze zauwazyles -POLSKIEGO chamstwa... zgadzam sie w 100%
W takiej sytuacji kontroler powinien był ich po prostu poinstruować i
kazać
skasować pełny bilet, a nie nakładać dodatkową opłatę. W regulaminie nie
To zwykły obciach i dowód polskiego chamstwa.
pdr
Olo
| Był chamski i niekulturalny.| Jak kazdy kontroler.
Dziwne, ze nie byl pijany...
Racja, musze sie z Toba Olo zgodzic... zreszta adwokaci prawie zawsze
sie znajduja, nie wiem tylko czym ci ludzie sie kieruja...
Moze nie calkiem, ale nie wiemy jak bylo na serio...
z drugiej strony ci
tzw starsi sa bardzo czesto wulgarni, niekulturalni i chamscy, bo oni
maja swoj wiek i szacunek im sie nalezy... smieszne...
| Hirszmajer - czego oni tak tych naszych kierowników przekręcają?
być
| duzymi literami.Bardzo polskie nazwisko ;)
pdr
Olo
Widzisz, po prostu niektórzy są lud mi i w takiej sytuacji działają jak
ludzie, a ty jeste po prostu bezrozumny jak but - robisz to co ci
No bo tego wymaga ode mnie umowa, którą sam podpisałem
Czasami trzeba
byc mądrzejszym niż regulamin.
pdr
Olo
| Z pierwszej - mozna by im to anulowac w koncu...Na jakiej podstawie?
(pomijam juz fakt ze technicznie rzecz biorac nie da sie anulowac oplaty
gotowkowej)
PZDR
bm
| Na jakiej podstawie?Uznaniowej.
Jeden z wykładowców na AE (niezwiązany bynajmniej z v^) dostał
papierek za jazdę bez biletu i anulowali Mu ;-)
Jak się zapewne znakomicie orientujesz Twój wykładowca nie jest jedyną
osobą, której anulowano mandat. Takich przypadków jest jak sądzę kilkaset
jeśli nie kilka tysięcy w ciągu miesiąca.
| (pomijam juz fakt ze technicznie rzecz biorac nie da sie anulowac oplaty
| gotowkowej)A to czemu?
Ale ten punkt 2 to tylko czysto teoretyczne dywagacje, poniewaz patrz pt. 1.
pdr
Olo
| Na jakiej podstawie?| Uznaniowej.
Aaaależ drogi Kolego - przykro mi bardzo ale podstawa anulowania opłaty
dodatkowej musi leżeć gdzies w przepisach - w Taryfie KZK GOP bądź w samym
Prawie przewozowym.
| Jeden z wykładowców na AE (niezwiązany bynajmniej z v^) dostał
| papierek za jazdę bez biletu i anulowali Mu ;-)Widocznie:
a) była ku temu podstawa
b) miał znajomości i tzw. plecy
Jak się zapewne znakomicie orientujesz Twój wykładowca nie jest jedyną
osobą, której anulowano mandat. Takich przypadków jest jak sądzę kilkaset
jeśli nie kilka tysięcy w ciągu miesiąca.
| (pomijam juz fakt ze technicznie rzecz biorac nie da sie anulowac oplaty
| gotowkowej)| A to czemu?
Z kilku prostych przyczyn:
1) Pasażer nijak nie jest w stanie udowodnić, że to on uiścił ta opłatę
2) Anulowanie wiązałoby się z koniecznoscią zwrotu pieniędzy - o ile z
"dolą" KZK problemu nie ma, o tyle jest problem z prowizją kontrolera. Po
prostu KZK musiałoby albo zwrócic tylko tą swoją część (czyli d*** a nie
anulowanie), albo zwrócić całość, ale być stratnym (zwracają więcej niż na
tej gotówce zarobili)
PZDR
bm
| (pomijam juz fakt ze technicznie rzecz biorac nie da sie anulowac
oplaty
| gotowkowej)| A to czemu?
| Z kilku prostych przyczyn:
Wymieniłeś dwie tylko...
| 1) Pasażer nijak nie jest w stanie udowodnić, że to on uiścił ta opłatęTak to jest z dokumentami na oklazieciela. Idąc dalej Twoim tokiem
myślowym nie
należałoby wypłacać nagród w totku, bo nie wiadomo, cyz to ten sam gość
wypełniał kupon.
Skoro pasażer dysponuje odcinkiem opłaty dodatkowej, to można
domniemywać, iż to on ją uiścił.
Z całym szacunkiem, ale pasażera mało interesuje, kto czyją prowizję komu
dał
lub zabrał. Skoro kara jest nałozona niesłusznie, to niezależnie od formy
jej
uiszczenia należy się jej zwrot w pełnej wysokości.
pdr
Olo
Aaaależ drogi Kolego - umowa przewozu, jaką zawiera pasażer z KZK
GOP, należy do grupy umów cywilnoprawnych. A tym samym mają w
odniesieniu do niej zastosowanie regulacje z zakresu prawa cywilnego,
w tym także tzw. klauzule generalne. Tym samym nie musi być wszystko
bardzo stricte powiedziane, by mogło być zastosowane.
Jakie zastosowanie klauzul generalnych widzisz w tym przypadku? Tak pytam bo
nie widzę żadnego konkretnego zastosowania (a wiadomo, że pojęcie k.g. jest
szerokie).
Zresztą podstawową sprawą dla nas jest to, czym jest kara za jazdę bez
ważnego biletu... Kara umowną? Bo zdania są z tego co czytałem podzielone.
Ad b) wiem, że by tego nie wykorzystywał, ad a) trudno powiedizeć.
ZTCW to podstawą anulowania był brak biletów u kierowcy, co NIE
ZWALNIA od odpowiedzialności za przejazd bez ważnego biletu.
W praktyce moim zdaniem po części martwy zapis.
PZDR
bm
Ostatnio na Skargi w Kcach po wyjsciu z 815 szlismy z dwojką gapowiczow
wprost do stojącego pod EMPiKiem patrolu policji. Momentalnie okazalo sie ze
ze 4 inne osoby ida razem z tymi gapowiczami i dra sie na nas zebysmy ich
puscili...
| W takiej sytuacji kontroler powinien był ich po prostu poinstruować i
kazać
| skasować pełny bilet, a nie nakładać dodatkową opłatę. W regulaminie nie
ulgi.
| To zwykły obciach i dowód polskiego chamstwa.
| Tak, dobrze zauwazyles -POLSKIEGO chamstwa... zgadzam sie w 100%
Zaryzykuję stwierdzenie, że kontroler był Ślązakiem? ;-)
Z rodzina na jakiejs wsi, albo z altrajchu, a moze basztard albo inny
krojcok... nie prowokuj dyskusji etnicznej...
| Ostatnio na Skargi w Kcach po wyjsciu z 815 szlismy z dwojką gapowiczow
| wprost do stojącego pod EMPiKiem patrolu policji. Momentalnie okazalo
sie ze
| ze 4 inne osoby ida razem z tymi gapowiczami i dra sie na nas zebysmy
ich
| puscili...A pamietasz zdazenie na rynku w Katowicach? :D "pusccie ja..." "bija
kobiete" "pan jest pijany" no i mila szarpanina :D
pdr
Olo
stwierdzil:| Aaaależ drogi Kolego - umowa przewozu, jaką zawiera pasażer z KZK
| GOP, należy do grupy umów cywilnoprawnych. A tym samym mają w
| odniesieniu do niej zastosowanie regulacje z zakresu prawa cywilnego,
| w tym także tzw. klauzule generalne. Tym samym nie musi być wszystko
| bardzo stricte powiedziane, by mogło być zastosowane.Oj musi, musi.. Jest to w interesie przewoźnika.
Jakby na to nie spojrzeć, to umowa przewozu w takim znaczeniu (KM) będzie
umową konsumencką (a i zarazem adhezyjną). W związku z tym (K.C.) wszelkie
niejasności we wzorcu umowy są interpretowane na korzyść konsumenta.
Jakie zastosowanie klauzul generalnych widzisz w tym przypadku? Tak pytam bo
nie widzę żadnego konkretnego zastosowania (a wiadomo, że pojęcie k.g. jest
szerokie).
Zresztą podstawową sprawą dla nas jest to, czym jest kara za jazdę bez
ważnego biletu... Kara umowną? Bo zdania są z tego co czytałem podzielone.
PZDR
bm
Zgadza się - zatem skoro nie jest coś doprecyzowane, to - vide niżej
Twoja wypowiedź ;-)
Czyżbyś uważał, że skoro nie pisze w regulaminie "polska legitymacja" lub
cokolwiek, z czego wynika, że musi być ona dokumentem wydany przez organa
RP, to owi pasażerowie mają rację ?
Może niepracyzyjnie się wyraziłem - uważam, a przynajmniej poddaję
pod dyskusję stwierdzenie, iż facet, który pokazuje świstek pt. druk
opłaty dodatkowej, został nią ukarany. Moim zdaniem przyjać nalezy
takie domniemanie z racji takiej, iż jest ono bardziej prawdopodobne,
aniżeli domniemanie przeciwne. A znów mając na uwadze adhezyjność
umowy przewozu to już przewoźniik sam sobie szkodzi, że druczki są in
balnco, a nie z imienia i nazwiska... Ale od razu zastrzegam, że sam
nie jestem do końca przekoany o słuszności tego rodzaju interpretacji.
Ale z drugiej strony patrząc. Po co w ogóle przyjmować takie domniemanie? Na
rynku nie może (teoretycznie) ukazać się przecież żadna zbędna ilość takich
druków, bez pokrycia w gotówce, która wpłynęła dla kontrolera i KZK GOP.
Mimo wszystko są to kwitki ścisłego zarachowania, mające swoje serie i
numery, odnotowywane przy wydawaniu owego.
Przy odrobinie chęci nie byłoby problemu odnalezienia kontrolera, który ten
druk wykorzystał w celach ukarania pasażera.
Istota druków gotówkowych wynika z ustawy (PP, art. bodajże 34). Tak
naprawdę to to właśnie powinien być podstawowy sposób załatwiania spraw
gapowego - szybko i od razu na miejscu.
Wszelkie druki kredytowe, a więc zabawy z dokumentmi (pisanie danych itp.)
są tylko konsekwencją odmowy/niemożliwości zapłacenia gotówką przez
pasażera.
Stąd więc chciałem obalić (przynajmniej trochę:-) Twoją teorię o
samoszkodzeniu. Wniosek bowiem nasuwa mi się taki - przewoźnikowi nie są
wcale potrzebne dane pasażera gapowicza - wynika to tylko z jego (pasażera)
zachowania.
| Zresztą podstawową sprawą dla nas jest to, czym jest kara za jazdę
| bez ważnego biletu... Kara umowną? Bo zdania są z tego co czytałem
| podzielone.Mniam!!!! Masz może do tego jakaś literaturę, przypisy itp.? Wsysam
wszystko od razu!
Pozwolę posłużyć się Lexem (którego nie mam ;-) i rzucę parę cytatów:
...
Ostrowska M. artykuł Rzeczposp. 1998/3/16 - t.1
Opłata dodatkowa to kara umowna.
Opłata dodatkowa, o której mówi prawo przewozowe, nie jest żadną karą sui
generis [...] lecz zwykłą karą umowną z art. 483 k.c.
...
Jednak chwilę dalej pisze tak:
...
Radwański M. artykuł Rzeczposp. 1998/6/19 - t.2
Kontrowersje wokół opłaty dodatkowej.
Opłata dodatkowa nie może być [...] karą umowną, ani też karą ustawową.
...
Czyli klasyczny tzw. spór w doktrynie :-)
PZDR
bm
(mniodzio, jak ja lubię takie teksty...)
stwierdzil:| Zgadza się - zatem skoro nie jest coś doprecyzowane, to - vide niżej
| Twoja wypowiedź ;-)Że tak powiem (wyprzedzając akapit niżej), czuję tu podtekst z Twojej strony
:-)Czyżbyś uważał, że skoro nie pisze w regulaminie "polska legitymacja" lub
cokolwiek, z czego wynika, że musi być ona dokumentem wydany przez organa
RP, to owi pasażerowie mają rację ?
| Może niepracyzyjnie się wyraziłem - uważam, a przynajmniej poddaję
| pod dyskusję stwierdzenie, iż facet, który pokazuje świstek pt. druk
| opłaty dodatkowej, został nią ukarany. Moim zdaniem przyjać nalezy
| takie domniemanie z racji takiej, iż jest ono bardziej prawdopodobne,
| aniżeli domniemanie przeciwne. A znów mając na uwadze adhezyjność
| umowy przewozu to już przewoźniik sam sobie szkodzi, że druczki są in
| balnco, a nie z imienia i nazwiska... Ale od razu zastrzegam, że sam
| nie jestem do końca przekoany o słuszności tego rodzaju interpretacji.Osobiście w zupełności nie neguję takiego założenia, że okaziciel był
jednocześnie płacącym za ów kwitek.
Oczywista mówimy o opłacie gotówkowej, bo zasadniczo druki kredytowe są
"imienne"...
Ale z drugiej strony patrząc. Po co w ogóle przyjmować takie domniemanie?
Na
rynku nie może (teoretycznie) ukazać się przecież żadna zbędna ilość takich
druków, bez pokrycia w gotówce, która wpłynęła dla kontrolera i KZK GOP.
Mimo wszystko są to kwitki ścisłego zarachowania, mające swoje serie i
numery, odnotowywane przy wydawaniu owego.
Przy odrobinie chęci nie byłoby problemu odnalezienia kontrolera, który ten
druk wykorzystał w celach ukarania pasażera.
Istota druków gotówkowych wynika z ustawy (PP, art. bodajże 34). Tak
naprawdę to to właśnie powinien być podstawowy sposób załatwiania spraw
gapowego - szybko i od razu na miejscu.
Wszelkie druki kredytowe, a więc zabawy z dokumentmi (pisanie danych itp.)
są tylko konsekwencją odmowy/niemożliwości zapłacenia gotówką przez
pasażera.
Stąd więc chciałem obalić (przynajmniej trochę:-) Twoją teorię o
samoszkodzeniu. Wniosek bowiem nasuwa mi się taki - przewoźnikowi nie są
wcale potrzebne dane pasażera gapowicza - wynika to tylko z jego (pasażera)
zachowania.
| Zresztą podstawową sprawą dla nas jest to, czym jest kara za jazdę
| bez ważnego biletu... Kara umowną? Bo zdania są z tego co czytałem
| podzielone.| Mniam!!!! Masz może do tego jakaś literaturę, przypisy itp.? Wsysam
| wszystko od razu!Nie mam.. Magisterkę dopiero za 3 lata będę pisać ;-)
Niestety brakjest jakiejś konkretnej literatury na temat kontroli. Może będę
pierwszy...
Ostrowska M. artykuł Rzeczposp. Â 1998/3/16 - t.1
Opłata dodatkowa to kara umowna.
/.../
Radwański M. artykuł Rzeczposp. Â 1998/6/19 - t.2
Kontrowersje wokół opłaty dodatkowej.Opłata dodatkowa nie może być [...] karą umowną, ani też karą ustawową.
PZDR
bm
Sam się zastanawiam. Bo to nie jest taka z gruntu oczywista sprawa -
przecież przykładowo dla 70-latków jest tylko enigmatyczne
stwierdecznie "dowód tożsamości". Czyli czy może nim być fiński
paszport Anu, gdy przekroczy ową magiczną granicę (zakładając
hurraoptymistycznie, że nie będzie końca świata do tego czasu)?
Ale - o ile ustalenie wieku nie jest problemem w przypadku jakiegokolwiek
dokumentu (zakładam, że datę urodzin z takiego dokumentu odczyta 99%
społeczeństwa) , to zasadniczo uznany powinien być tylko paszport. Ale
możemy zastosować tolerancję ;-) [zaraz mnie Olo opieprzy ;p]
Natomiast gdy mówimy już o innych uprawnieniach (typu renty, studenty,
inwalidy itp.), to stoję na stanowisku, że z zagranicznych tylko paszport
(gdzie takie coś nie pisze) i polskie dokumenty potwierdzające prawo do
ulgi.
Teraz uzasadnienie: ulgi te zostały przyznane przez polskiego ustawodawcę
dla posiadaczy polskich uprawnień. Ewentualne odstępstwa (in plus !)może
uczynić przwoźnik, wprowadzając ulgi handlowe (może np. uznać kartę Euro26).
Zresztą rzucę ustawą...
Art. 7. 1. Języka polskiego używa się w obrocie prawnym na terytorium
Rzeczypospolitej Polskiej pomiędzy podmiotami polskimi oraz gdy jedną ze
stron jest podmiot polski. Dotyczy to w szczególności nazewnictwa towarów i
usług, ofert, reklamy, instrukcji obsługi, informacji o właściwościach
towarów i usług, warunków gwarancji, faktur, rachunków i pokwitowań.
USTAWA z dnia 7 października 1999 r. o języku polskim.
(Dz. U. 90/1999 z dnia 8 listopada 1999 r. poz. 999)
http://www.gdansk.sprint.pl/firmy/jastra/klub/uspolt1.htm
Dla mnie pisze jasno - jesteśmy w RP, posługujemy się językiem polskim (a
więc i polskimi dokumentami). Ewentualne ustepstwa może wprowadzać inna
ustawa (zachęcam do lektury całego podanego materiału).
Przyjmować je li tylko w sytuacjach, gdy pasażer wnosi jakieś ale. Gdy
zapłacił, kondzio wziął swoje i sprawa jest zamknięta - to kwitek
ląduje w koszu natychmiast i nie ma już co domniemywać ;-)
| Przy odrobinie chęci nie byłoby problemu odnalezienia kontrolera,
| który ten druk wykorzystał w celach ukarania pasażera.Zgadza się tym bardziej. To nawet lep[iej, gdyż w sytuacji spornej
będzie można doprowadzić do konfrontacji stron. I mogą wyjść różne
kwiatki (ale mogą też żadne nie wyjść)...| Istota druków gotówkowych wynika z ustawy (PP, art. bodajże 34). Tak
| naprawdę to to właśnie powinien być podstawowy sposób załatwiania
| spraw gapowego - szybko i od razu na miejscu.
| Wszelkie druki kredytowe, a więc zabawy z dokumentmi (pisanie danych
| itp.) są tylko konsekwencją odmowy/niemożliwości zapłacenia gotówką
| przez pasażera.
| Stąd więc chciałem obalić (przynajmniej trochę:-) Twoją teorię o
| samoszkodzeniu. Wniosek bowiem nasuwa mi się taki - przewoźnikowi
| nie są wcale potrzebne dane pasażera gapowicza - wynika to tylko z
| jego (pasażera) zachowania.Ja sobie doskonale zdaję sprawę, że nie są. Ale wyobraź sobie taką
sytuację - jadę sobie autobusem i akurat zapomniałem portfela. Mam
przy sobie tylko 50 zeta w portmonetce. Jest kontrola, a ja nie mam
zarówno biletu (kwartalny siedzi sobie w portfelu) jak i dokumentów
(to samo co z biletem). Zatem płacę te 50 zeta na miejscu, a
następnego dnia jadę na Stwosza do FzNP, by anulowali mi to po
potrąceniu opłaty manipulacyjnej. Z Twoich i Ola wypowiedzi
wynikałoby, że przyjęcie mojego odwołania jest uzależnioneod formy, w
której została na mnie nałożona opłata dodatkowa - kredyt lub kasa. A
to mi się jakoś nie wydaje... (Przy czym czymś innym jest anulowanie
opłaty w trybie przewidzianym taryfą, a czymś innym - w trybie nie
przewidzainym taryfą, lcz przepisami wyższego rzedu)
Po lekturze mądrych pism i takich tam innych...
Oczywiście, można się domagać zwrotu zapłaconej opłaty gotówkowej. Ale...
musisz udowodnić, w jakich okolicznościach ta opłata została na ciebie
nałożona ! Innymi słowy stosujemy tu więc art. 6 KC.
A o to może być ciężko, bo musisz udowodnić,że w danej chwili nie miałeś
dokumentu (to ważny detal, bo jak nie miałeś nawet biletu, to przykro mi).
Dlatego upraszczając tok myślenia - anulowanie opłaty gotówkej jest prawie
niemożliwe.
PZDR
bm
pozdrawiam
darek
HeJ
eMeM popełnił był:(mniodzio, jak ja lubię takie teksty...)
| stwierdzil:| Zgadza się - zatem skoro nie jest coś doprecyzowane, to - vide niżej
| Twoja wypowiedź ;-)| Że tak powiem (wyprzedzając akapit niżej), czuję tu podtekst z Twojej
strony
| :-)| Czyżbyś uważał, że skoro nie pisze w regulaminie "polska legitymacja"
lub
| cokolwiek, z czego wynika, że musi być ona dokumentem wydany przez
organa
| RP, to owi pasażerowie mają rację ?Sam się zastanawiam. Bo to nie jest taka z gruntu oczywista sprawa -
przecież
przykładowo dla 70-latków jest tylko enigmatyczne stwierdecznie "dowód
tożsamości". Czyli czy może nim być fiński paszport Anu, gdy przekroczy
ową
magiczną granicę (zakładając hurraoptymistycznie, że nie będzie końca
świata do
tego czasu)?| Może niepracyzyjnie się wyraziłem - uważam, a przynajmniej poddaję
| pod dyskusję stwierdzenie, iż facet, który pokazuje świstek pt. druk
| opłaty dodatkowej, został nią ukarany. Moim zdaniem przyjać nalezy
| takie domniemanie z racji takiej, iż jest ono bardziej prawdopodobne,
| aniżeli domniemanie przeciwne. A znów mając na uwadze adhezyjność
| umowy przewozu to już przewoźniik sam sobie szkodzi, że druczki są in
| balnco, a nie z imienia i nazwiska... Ale od razu zastrzegam, że sam
| nie jestem do końca przekoany o słuszności tego rodzaju interpretacji.| Osobiście w zupełności nie neguję takiego założenia, że okaziciel był
| jednocześnie płacącym za ów kwitek.
| Oczywista mówimy o opłacie gotówkowej, bo zasadniczo druki kredytowe są
| "imienne"...Zgadza się - mówimy o gotówkowej...
| Ale z drugiej strony patrząc. Po co w ogóle przyjmować takie
domniemanie?Przyjmować je li tylko w sytuacjach, gdy pasażer wnosi jakieś ale. Gdy
zapłacił, kondzio wziął swoje i sprawa jest zamknięta - to kwitek ląduje w
koszu natychmiast i nie ma już co domniemywać ;-)| Na
| rynku nie może (teoretycznie) ukazać się przecież żadna zbędna ilość
takich
| druków, bez pokrycia w gotówce, która wpłynęła dla kontrolera i KZK GOP.
| Mimo wszystko są to kwitki ścisłego zarachowania, mające swoje serie i
| numery, odnotowywane przy wydawaniu owego.Zgadza się.
| Przy odrobinie chęci nie byłoby problemu odnalezienia kontrolera, który
ten
| druk wykorzystał w celach ukarania pasażera.Zgadza się tym bardziej. To nawet lep[iej, gdyż w sytuacji spornej będzie
można
doprowadzić do konfrontacji stron. I mogą wyjść różne kwiatki (ale mogą
też
żadne nie wyjść)...| Istota druków gotówkowych wynika z ustawy (PP, art. bodajże 34). Tak
| naprawdę to to właśnie powinien być podstawowy sposób załatwiania spraw
| gapowego - szybko i od razu na miejscu.
| Wszelkie druki kredytowe, a więc zabawy z dokumentmi (pisanie danych
itp.)
| są tylko konsekwencją odmowy/niemożliwości zapłacenia gotówką przez
| pasażera.
| Stąd więc chciałem obalić (przynajmniej trochę:-) Twoją teorię o
| samoszkodzeniu. Wniosek bowiem nasuwa mi się taki - przewoźnikowi nie są
| wcale potrzebne dane pasażera gapowicza - wynika to tylko z jego
(pasażera)
| zachowania.Ja sobie doskonale zdaję sprawę, że nie są. Ale wyobraź sobie taką
sytuację -
jadę sobie autobusem i akurat zapomniałem portfela. Mam przy sobie tylko
50
zeta w portmonetce. Jest kontrola, a ja nie mam zarówno biletu (kwartalny
siedzi sobie w portfelu) jak i dokumentów (to samo co z biletem). Zatem
płacę
te 50 zeta na miejscu, a następnego dnia jadę na Stwosza do FzNP, by
anulowali
mi to po potrąceniu opłaty manipulacyjnej. Z Twoich i Ola wypowiedzi
wynikałoby, że przyjęcie mojego odwołania jest uzależnioneod formy, w
której
została na mnie nałożona opłata dodatkowa - kredyt lub kasa. A to mi się
jakoś
nie wydaje...
(Przy czym czymś innym jest anulowanie opłaty w trybie przewidzianym
taryfą, a
czymś innym - w trybie nie przewidzainym taryfą, lcz przepisami wyższego
rzedu)| | Zresztą podstawową sprawą dla nas jest to, czym jest kara za jazdę
| | bez ważnego biletu... Kara umowną? Bo zdania są z tego co czytałem
| | podzielone.| Mniam!!!! Masz może do tego jakaś literaturę, przypisy itp.? Wsysam
| wszystko od razu!| Nie mam.. Magisterkę dopiero za 3 lata będę pisać ;-)
| Niestety brakjest jakiejś konkretnej literatury na temat kontroli. Może
będę
| pierwszy...Pionierom chwała ;-)
| Ostrowska M. artykuł Rzeczposp. 1998/3/16 - t.1
| Opłata dodatkowa to kara umowna.
/.../
| Radwański M. artykuł Rzeczposp. 1998/6/19 - t.2
| Kontrowersje wokół opłaty dodatkowej.| Opłata dodatkowa nie może być [...] karą umowną, ani też karą ustawową.
Dzięks stokrotne!
PZDR
bm--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
pozdrawiam
darek
stwierdzil:| Sam się zastanawiam. Bo to nie jest taka z gruntu oczywista sprawa -
| przecież przykładowo dla 70-latków jest tylko enigmatyczne
| stwierdecznie "dowód tożsamości". Czyli czy może nim być fiński
| paszport Anu, gdy przekroczy ową magiczną granicę (zakładając
| hurraoptymistycznie, że nie będzie końca świata do tego czasu)?Moim zdaniem wygląda to tak:
Znajdujemy się na terenie Najjaśniejszej Rzeczplitej, więc obowiązują
dokumenty uznane przez nasze państwo.Ale - o ile ustalenie wieku nie jest problemem w przypadku jakiegokolwiek
dokumentu (zakładam, że datę urodzin z takiego dokumentu odczyta 99%
społeczeństwa) , to zasadniczo uznany powinien być tylko paszport. Ale
możemy zastosować tolerancję ;-) [zaraz mnie Olo opieprzy ;p]Natomiast gdy mówimy już o innych uprawnieniach (typu renty, studenty,
inwalidy itp.), to stoję na stanowisku, że z zagranicznych tylko paszport
(gdzie takie coś nie pisze) i polskie dokumenty potwierdzające prawo do
ulgi.
Teraz uzasadnienie: ulgi te zostały przyznane przez polskiego ustawodawcę
dla posiadaczy polskich uprawnień. Ewentualne odstępstwa (in plus !)może
uczynić przwoźnik, wprowadzając ulgi handlowe (może np. uznać kartę
Euro26).Zresztą rzucę ustawą...
Art. 7. 1. Języka polskiego używa się w obrocie prawnym na terytorium
Rzeczypospolitej Polskiej pomiędzy podmiotami polskimi oraz gdy jedną ze
stron jest podmiot polski. Dotyczy to w szczególności nazewnictwa towarów
i
usług, ofert, reklamy, instrukcji obsługi, informacji o właściwościach
towarów i usług, warunków gwarancji, faktur, rachunków i pokwitowań.USTAWA z dnia 7 października 1999 r. o języku polskim.
(Dz. U. 90/1999 z dnia 8 listopada 1999 r. poz. 999)
http://www.gdansk.sprint.pl/firmy/jastra/klub/uspolt1.htmDla mnie pisze jasno - jesteśmy w RP, posługujemy się językiem polskim (a
więc i polskimi dokumentami). Ewentualne ustepstwa może wprowadzać inna
ustawa (zachęcam do lektury całego podanego materiału).| Przyjmować je li tylko w sytuacjach, gdy pasażer wnosi jakieś ale. Gdy
| zapłacił, kondzio wziął swoje i sprawa jest zamknięta - to kwitek
| ląduje w koszu natychmiast i nie ma już co domniemywać ;-)Najprostsze i podejrzewam najczęstsze rozwiązanie "problemu" :-)
| Przy odrobinie chęci nie byłoby problemu odnalezienia kontrolera,
| który ten druk wykorzystał w celach ukarania pasażera.| Zgadza się tym bardziej. To nawet lep[iej, gdyż w sytuacji spornej
| będzie można doprowadzić do konfrontacji stron. I mogą wyjść różne
| kwiatki (ale mogą też żadne nie wyjść)...| Istota druków gotówkowych wynika z ustawy (PP, art. bodajże 34). Tak
| naprawdę to to właśnie powinien być podstawowy sposób załatwiania
| spraw gapowego - szybko i od razu na miejscu.
| Wszelkie druki kredytowe, a więc zabawy z dokumentmi (pisanie danych
| itp.) są tylko konsekwencją odmowy/niemożliwości zapłacenia gotówką
| przez pasażera.
| Stąd więc chciałem obalić (przynajmniej trochę:-) Twoją teorię o
| samoszkodzeniu. Wniosek bowiem nasuwa mi się taki - przewoźnikowi
| nie są wcale potrzebne dane pasażera gapowicza - wynika to tylko z
| jego (pasażera) zachowania.| Ja sobie doskonale zdaję sprawę, że nie są. Ale wyobraź sobie taką
| sytuację - jadę sobie autobusem i akurat zapomniałem portfela. Mam
| przy sobie tylko 50 zeta w portmonetce. Jest kontrola, a ja nie mam
| zarówno biletu (kwartalny siedzi sobie w portfelu) jak i dokumentów
| (to samo co z biletem). Zatem płacę te 50 zeta na miejscu, a
| następnego dnia jadę na Stwosza do FzNP, by anulowali mi to po
| potrąceniu opłaty manipulacyjnej. Z Twoich i Ola wypowiedzi
| wynikałoby, że przyjęcie mojego odwołania jest uzależnioneod formy, w
| której została na mnie nałożona opłata dodatkowa - kredyt lub kasa. A
| to mi się jakoś nie wydaje... (Przy czym czymś innym jest anulowanie
| opłaty w trybie przewidzianym taryfą, a czymś innym - w trybie nie
| przewidzainym taryfą, lcz przepisami wyższego rzedu)Tu odniosę się do całości.
Po lekturze mądrych pism i takich tam innych...
Oczywiście, można się domagać zwrotu zapłaconej opłaty gotówkowej. Ale...
musisz udowodnić, w jakich okolicznościach ta opłata została na ciebie
nałożona ! Innymi słowy stosujemy tu więc art. 6 KC.
A o to może być ciężko, bo musisz udowodnić,że w danej chwili nie miałeś
dokumentu (to ważny detal, bo jak nie miałeś nawet biletu, to przykro mi).
Dlatego upraszczając tok myślenia - anulowanie opłaty gotówkej jest
prawie
niemożliwe.| PZDR
| bmpozdr
eMeM
Proponuję ciąć cytaty i odpowiadać pod nimi :-)
Swoja droga, pytanie praktyczne: jak prawo lub do ulgi lub jego brak na
zagranicznym paszporcie będzie sie interpretowac za 8 miesiecy - po
wejsciu
Polski do UNii Europejskiej? Czy ktos sie w temacie orientuje?
(chodzi oczywiscie o paszporty obywateli UE, zeby nie bylo niedomowien)
pdr
Olo
| Swoja droga, pytanie praktyczne: jak prawo lub do ulgi lub jego brak
| na zagranicznym paszporcie będzie sie interpretowac za 8 miesiecy -
| po wejsciu Polski do UNii Europejskiej? Czy ktos sie w temacie
| orientuje? (chodzi oczywiscie o paszporty obywateli UE, zeby nie
| bylo niedomowien)Obawiam się, że będziesz mnie musiał o to zapytać po akcesji :-)
Zapewne jesli nastąpią jakies zmiany w Prawie przewozowym i
regulacjach dotyczacych ulg, zostaniemy na tę okolicznosc
przeszkoleni i wowczas będę mógł cos wiecej powiedziec.
Jak wejdziem to zobaczym...
pdr
Olo
miedzy jezykiem polskim a polskimi dokumentami jest zasadnicza
roznica - np. polskie dokumenty moga byc mierodajnie tlumaczone na
przerozne jezyki - patrz tlumacze przysiegli ;)
Dokument zagraniczny dopuszczony do obrotu w Polsce (poza paszportem), musi
być
a) uznany ustawowo (umową międzynarodową)
b) przetłumaczony na język polski
pozdrawiamdarek
| W takiej sytuacji kontroler powinien był ich po prostu poinstruować ikazać
| skasować pełny bilet, a nie nakładać dodatkową opłatę. W regulaminie nie
| To zwykły obciach i dowód polskiego chamstwa.
No jaaaaasne...ehhh szkoda słow...
/.../
Zresztą rzucę ustawą...
USTAWA z dnia 7 października 1999 r. o języku polskim.
(Dz. U. 90/1999 z dnia 8 listopada 1999 r. poz. 999)
/.../
Po lekturze mądrych pism i takich tam innych...
/.../
Dlatego upraszczając tok myślenia  - anulowanie opłaty gotówkej jest prawie
niemożliwe.
PZDR
bm
A to niby czemu? Czy regulamin jest przetłumaczony chociaż wybiórczo na
jakikolwiek inny język?
skąd ktoś przyjeżdzając z zagranicy może
wiedzieć jakie zasady obowiązują skoro nikt nawet sie nie połaskawi go w
jakikolwiek sposób poinformować.
Kontroler powinien zrobić dokładnie to
o czym pisał Jakbub.
Zwróć uwage na to, iż oni skasowali bilet a nie
jechali całkowicie za friko.
Na koniec małe pytanie w jaki sposób są
gratyfikowani kontrolerzy KZK GOP? mają stałą pensje niezależnie od
ilości wypisanych mandatów czy dostają procent od wypisanego mandatu?
pdr
Olo
Zanim podpisałem umowę zapoznalem sie wnikliwie ze wszelkimi regulaminami
(z
reszta umowe sie podpisuje juz po szkoleniu i egzaminie). Jakbym sie z
nimi
w pelni nie zgadzal to bym nie podpisywal i znalazl sobie inna prace.
Sporo je dziłem w ostatnim czasie po Niemczech i Czechach - spotkałem się
tam też z wieloma kontrolami, ale były one przeprowadzane bardzo fair -
miałem szczę cie w obu tych krajach trafiać zawsze na ludzi, którzy
uprzejmie tłumaczyli jak obsługiwać dany automat do zakupu biletów, a nawet
kasowali mi bilet (oczywi cie kupiony za moje pieniądze). Nie zliczę też
lizaków i gadżetów które przy tych okazjach dostawał mój dzieciak. Niestety,
powrót do współczesnej rzeczywisto ci górno ląskiej z tych krajów to
odczucie wyra nie powiększającej się przepa ci cywilizacyjnej, własnie w
podej ciu publicznych instytucji i ich pracowników do ludzi, na których
rzecz działają.
JH
Cóż - jestes więc przykładnym służbistą, narzędziem w ręku przepisów.
Z
pewno cią jeste lepszym pracownikiem niż ludzie podchodzący do roboty
lu no
lub oszu ci.
Miałem do czynienia nieraz z kontrolerami, którzy bezczelnie
wmawiali pasazerom że skasowali niewłasciwy bilet
- wyłudzali kary za
przekroczenie wyimaginowanej strefy (np z Michałkowic do Siemianowic czy z
Siemianowic do Alfredu)...
Stąd moja pewna awersja do kontrolerów
nieprzejednanych, kurczowo trzymających się regulaminu.
Sporo je dziłem w ostatnim czasie po Niemczech i Czechach - spotkałem się
tam też z wieloma kontrolami, ale były one przeprowadzane bardzo fair -
miałem szczę cie w obu tych krajach trafiać zawsze na ludzi, którzy
uprzejmie tłumaczyli jak obsługiwać dany automat do zakupu biletów, a
nawet
kasowali mi bilet (oczywi cie kupiony za moje pieniądze).
pdr
Olo
| Na koniec małe pytanie w jaki sposób są
| gratyfikowani kontrolerzy KZK GOP? [...]etatowi - stala pensja niezalezna od wynikow (ale tez limity - przynajmniej
jedna gotowka dziennie)
PZDR
bm
1. Jedna gotówka dziennie to znaczy jedna nałozona opłata, niezależnie od
tego,
czy dodatkowa (50) czy porządkowa (38 OIDP) czy to znaczy jedna dodatkowa
(50),
a jak siębawią w łapanie bagażu, to dwie muszą skosić?
2. Jakie rozliczenie - jedna dziennie czy na przykład jak w poniedziałek
skosi
siedem to może spać do niedzieli?
pdr
Olo
Wlasnie nie jestem pewien, czy 1 dziennie czy 25 miesiecznie, bo to wbrew
pozorom spora roznica. Spytam ktoregos z chlopakow przy najblizszej
okazji.
Tym niemniej spac tak czy siak nie moze, bo przeciez obowiazuje go
8-godzinny dzien pracy. Przynajmniej jakies wpisy w kartach byc musza,
raport na zakonczenie dniowki no i jakies mandaty kredytowe (norma 150 na
miesiac).
Pdr
Kaziu
A co jeżeli zawodowy odbija sobie jednego dnia kontrolki z całego tygodnia
i
później to w biurze pokazuje? Jeden zmienia daty a drugi odbija w
kasowniku...
pdr
Olo
Artykuł: Zagraniczna legitymacja rencisty nie uprawnia do ulgi biletowej
Treść: http://bytom.naszemiasto.pl/wydarzenia/305874.htmlŚroda, 8 października 2003r.
Przedwczoraj w autobusie linii nr 14 z Zabrza do Bytomia spotkała ich kolejna
przykra niespodzianka. Okazało się, że ich legitymacje rencistów nie są
respektowane w Polsce. Oznacza to, że nie przysługuje im ulga biletowa.
Ponieważ przekonali się o tym po fakcie, kontroler ukarał ich dopłatą do
biletu
w wysokości 100 zł.
PZDR
bm
/.../| Przedwczoraj w autobusie linii nr 14 z Zabrza do Bytomia spotkała
| ich kolejna przykra niespodzianka. Okazało się, że ich legitymacje
| rencistów nie są respektowane w Polsce. Oznacza to, że nie
| przysługuje im ulga biletowa. Ponieważ przekonali się o tym po
| fakcie, kontroler ukarał ich dopłatą do biletu
| w wysokości 100 zł.No dosłownie jest mi wstyd, że dopiero teraz na to wpadłem. Jeśli
rzeczywiście zdarzenie miało taki przebieg, jak opisano w prasie, to
opłata została nałożona niesłusznie. Ciekawe, kiedy grupowi
specjaliści od taryf dojdą, gdzie jest knif ;-)
1. Doczepisz się do stwierdzenia "dopłata do biletu" ;-) Co moim zdaniem
2. 2*0,5 skasowanego biletu daje 1 skasowany bilet. A więc jedna z tych osób
jechała w pełni przepisów, druga biletu nie miała całkiem. Teoretycznie więc
niesłusznie nałożona została podwójna opłata.
Ale (co do wersji 2). Jeżeli oboje upierali się, że skasowali po połówce, to
co się kontroler będzie szczypać... zgodnie z ich zeznaniami skasowali po ół
biletu - liczy się wola stron !
:-)
PZDR
bm
stwierdzil:| /.../
| Przedwczoraj w autobusie linii nr 14 z Zabrza do Bytomia spotkała
| ich kolejna przykra niespodzianka. Okazało się, że ich legitymacje
| rencistów nie są respektowane w Polsce. Oznacza to, że nie
| przysługuje im ulga biletowa. Ponieważ przekonali się o tym po
| fakcie, kontroler ukarał ich dopłatą do biletu
| w wysokości 100 zł.| No dosłownie jest mi wstyd, że dopiero teraz na to wpadłem. Jeśli
| rzeczywiście zdarzenie miało taki przebieg, jak opisano w prasie, to
| opłata została nałożona niesłusznie. Ciekawe, kiedy grupowi
| specjaliści od taryf dojdą, gdzie jest knif ;-)Ja tu widzę miejsce na dwa knify z twojej strony...
1. Doczepisz się do stwierdzenia "dopłata do biletu" ;-) Co moim zdaniem
2. 2*0,5 skasowanego biletu daje 1 skasowany bilet. A więc jedna z tych osób
jechała w pełni przepisów, druga biletu nie miała całkiem. Teoretycznie więc
niesłusznie nałożona została podwójna opłata.Ale (co do wersji 2). Jeżeli oboje upierali się, że skasowali po połówce, to
co się kontroler będzie szczypać... zgodnie z ich zeznaniami skasowali po ół
biletu - liczy się wola stron !
PZDR
bm
Eeee, dobre! Na to nie wpadłem - kurde, człowiek się już starzeje.
Ale - pudło! Czekam dalej ;-)
Paragraf 9 pkt 4 podpkt f taryfy.
Powinni byli być ukarani opłatami bagażowymi (po 29 złotych gotówką).
PZDR
bm
stwierdzil:| Eeee, dobre! Na to nie wpadłem - kurde, człowiek się już starzeje.
| Ale - pudło! Czekam dalej ;-)Dobra...
Wersja numer 3 - niedopłata (zaniżona opłata)?Paragraf 9 pkt 4 podpkt f taryfy.
Powinni byli być ukarani opłatami bagażowymi (po 29 złotych gotówką).
PZDR
bm
| Powinni byli być ukarani opłatami bagażowymi (po 29 złotych gotówką).Bingo!
Co wygrałem?
Kto uiści podatek od wygranej?
:-)
PZDR
bm
Eeee, dobre! Na to nie wpadłem - kurde, człowiek się już starzeje. Ale -
pudło!
Czekam dalej ;-)
pdr
Olo
| Eeee, dobre! Na to nie wpadłem - kurde, człowiek się już starzeje.
| Ale - pudło! Czekam dalej ;-)| Dobra...
| Wersja numer 3 - niedopłata (zaniżona opłata)?| Paragraf 9 pkt 4 podpkt f taryfy.
| Powinni byli być ukarani opłatami bagażowymi (po 29 złotych gotówką).
Bingo!
pdr
Olo
| Powinni byli być ukarani opłatami bagażowymi (po 29 złotych gotówką).Bingo!
To jednak opłata była słuszna.
Podstawa?
Paragraf 9 pkt 4 pdpkt a w oparciu o par. 9 pkt 1 zdanie 2 :-)
PZDR
bm
Paragraf 9 pkt 4 pdpkt a
pdr
Olo