[Pr] Zagraniczna legitymacja rencisty nie uprawnia do ulgi biletowej


Oglądasz archiwalną wersję tematu "[Pr] Zagraniczna legitymacja rencisty nie uprawnia do ulgi biletowej" z forum pl.misc.transport.miejski


jaksiemasz - 8 Paź 2003, 16:55

Artykuł: Zagraniczna legitymacja rencisty nie uprawnia do ulgi biletowej
Treść: http://bytom.naszemiasto.pl/wydarzenia/305874.html

Środa, 8 października 2003r.

Państwo Joachim i Barbara Slama na kilka dni przyjechali na Śląsk z Niemiec.
Powodem ich wizyty był pogrzeb brata pani Barbary. Po raz kolejny jednak
wspomnienia z ojczyzny pozostaną dla nich niemiłe. W zeszłym roku starszemu
małżeństwu ukradziono w Polsce samochód. Tym razem przyjechali do kraju
autokarem. W drodze z dworca do rodziny na kilkanaście złotych oszukał ich
taksówkarz.

Przedwczoraj w autobusie linii nr 14 z Zabrza do Bytomia spotkała ich kolejna
przykra niespodzianka. Okazało się, że ich legitymacje rencistów nie są
respektowane w Polsce. Oznacza to, że nie przysługuje im ulga biletowa.
Ponieważ przekonali się o tym po fakcie, kontroler ukarał ich dopłatą do biletu
w wysokości 100 zł.

- Bardzo nas to zdziwiło, przecież przez ponad dwadzieścia lat pracowaliśmy na
Śląsku - podkreśla Barbara Slama. - Ten kontroler napadł na nas jak na
bandytów. Był chamski i niekulturalny. Nawet inni pasażerowie zwracali mu
uwagę. Jak można tak traktować starszych ludzi?

- Wcale nie domagamy się zwrotu pieniędzy. Boli nas, że tak nas potraktowano.
Nigdy w życiu nie jechaliśmy autobusem bez biletu - dodaje jej mąż.

Kwestia honorowania zagranicznych dokumentów uprawniających do korzystania z
ulgi biletowej jest ostatnio dość często omawiana w KZK GOP. Okazuje się
jednak, że żaden cudzoziemiec nie może liczyć w Polsce na zniżkę.

- Nie respektujemy takich dokumentów z jednego powodu: aby ktoś mógł skorzystać
z ulgi, ktoś inny musi ją zrefundować. Jeszcze niedawno było to przedmiotem
dyskusji w związku - wyjaśnia Karol Firshmajer, zastępca kierownika referatu
kontroli biletów w KZK GOP. - Być może zmieni się to, gdy wejdziemy do Unii
Europejskiej.

(mz) - Dziennik Zachodni

Zdjęcie: http://bytom.naszemiasto.pl/zdjecie/305874_40_0.html
Podpis: W ubiegłym roku Joachimowi i Barbarze Slama ukradziono samochód, teraz
zapłacili karę

ff



B. Mazur - 8 Paź 2003, 17:20

HeJ
jaksiemasz popełłnił był:

Artykuł: Zagraniczna legitymacja rencisty nie uprawnia do ulgi biletowej
/.../
- Nie respektujemy takich dokumentów z jednego powodu: aby ktoś mógł
skorzystać
z ulgi, ktoś inny musi ją zrefundować. Jeszcze niedawno było to przedmiotem
dyskusji w związku - wyjaśnia Karol Firshmajer, zastępca kierownika referatu
kontroli biletów w KZK GOP.



ROTFL. FzNP wiedzą doskonale, że Ci ludzie nie będą dochodzić swoich praw, więc
sprytnie wykorzystują możliwość uzyskania marnych stu złociszy, pokrętnie
tłumacząc to jakąś refundacją, której w GOPie jeszcze nikt na oczy nie widział.

PZDR
bm


Andrzej Soczówka - 9 Paź 2003, 03:03

On 8 Oct 2003 23:17:22 +0200, "B. Mazur"

ROTFL. FzNP wiedzą doskonale, że Ci ludzie nie będą dochodzić swoich praw, więc
sprytnie wykorzystują możliwość uzyskania marnych stu złociszy, pokrętnie
tłumacząc to jakąś refundacją, której w GOPie jeszcze nikt na oczy nie widział.



FzNP ostatnimi czasy dają d***przy każdej możliwej okazji, zupełnie
jak prostytutka, która wie, że długo już w branży nie popracuje...

Krzysztof Bojda - 9 Paź 2003, 09:24


| ROTFL. FzNP wiedzą doskonale, że Ci ludzie nie będą dochodzić swoich
praw, więc
| sprytnie wykorzystują możliwość uzyskania marnych stu złociszy, pokrętnie
| tłumacząc to jakąś refundacją, której w GOPie jeszcze nikt na oczy nie
widział.

FzNP ostatnimi czasy dają d***przy każdej możliwej okazji, zupełnie
jak prostytutka, która wie, że długo już w branży nie popracuje...



ASO, z takimi "fahowymi" komentarzami bym się powstrzymał, to jest doprawdy
pukanie do dna od dołu. Można krytykować, ale sposób w jaki to czynisz to po
prostu kompromitacja.



Thor.Pem - 9 Paź 2003, 10:12


Ponieważ przekonali się o tym po fakcie, kontroler ukarał ich dopłatą do biletu
w wysokości 100 zł.



Ciekawe co to za mandat, ten za 100zł. Moze zaplacili na miejscu, kazdy
po 50 dyszek... ciekawe...

Z drugiej strony - "zycie"
Z pierwszej - mozna by im to anulowac w koncu...


Andrzej Soczówka - 9 Paź 2003, 11:22



| FzNP ostatnimi czasy dają d***przy każdej możliwej okazji, zupełnie
| jak prostytutka, która wie, że długo już w branży nie popracuje...

ASO, z takimi "fahowymi" komentarzami bym się powstrzymał, to jest doprawdy
pukanie do dna od dołu. Można krytykować, ale sposób w jaki to czynisz to po
prostu kompromitacja.



Czasem trzeba nazwać rzecz po imieniu i tyle. Poza tym - czyżby
krytykowanie FzNP zaczęło Ci przeszkadzać?


Krzysztof Bojda - 9 Paź 2003, 13:08




| FzNP ostatnimi czasy dają d***przy każdej możliwej okazji, zupełnie
| jak prostytutka, która wie, że długo już w branży nie popracuje...

| ASO, z takimi "fahowymi" komentarzami bym się powstrzymał, to jest
doprawdy
| pukanie do dna od dołu. Można krytykować, ale sposób w jaki to czynisz to
po
| prostu kompromitacja.

Czasem trzeba nazwać rzecz po imieniu i tyle. Poza tym - czyżby
krytykowanie FzNP zaczęło Ci przeszkadzać?



W tak żenujący sposób - tak.


Olo Kwasniak - 9 Paź 2003, 13:08

Przedwczoraj w autobusie linii nr 14 z Zabrza do Bytomia spotkała ich
kolejna
przykra niespodzianka. Okazało się, że ich legitymacje rencistów nie są
respektowane w Polsce. Oznacza to, że nie przysługuje im ulga biletowa.
Ponieważ przekonali się o tym po fakcie, kontroler ukarał ich dopłatą do
biletu
w wysokości 100 zł.



1) Kontroler nie ukarał ich żadną dopłata do biletu, lecz pobrał opłatę
dodatkową w wysokości 50 zł / osobę
2) Należy zapoznać się z przepisami, a jak się nie ma ochoty to przynajmniej
na wszelki wypadek kasować cały bilet. Ja za granicą zawsze tak robię bo nie
chcę wnikac w to jakie zniżki mogą mi niby przysługiwac.

Ten kontroler napadł na nas jak na
bandytów.



Tak prawdę mówiąc możnaby na upartego tych Panstwa nazwac bandytami -
wyłudzili na szkodę KZK GOP ulgowy przejazd, który im nie przysługiwał. No
ale rozumiem, ze serduszko boli ze trzeba bylo poniesc konsekwencje, wiec na
kims sie trzeba wyzyc - najlepiej na kontrolerze.

Był chamski i niekulturalny.



Jak kazdy kontroler.

Nawet inni pasażerowie zwracali mu
uwagę.



Jak zawsze...Bo nie wpadli osły jedne na to, ze oni sami rowniez zostali
oszukani i okradzeni.

Jak można tak traktować starszych ludzi?



Aha czyli starszej osobie nalezy zawsze darowac bo jest starsza i usiluje
"brac na litosc", dobrze zrozumialem?

- Wcale nie domagamy się zwrotu pieniędzy.



Bo i tak byłoby to bezcelowe.

Nigdy w życiu nie jechaliśmy autobusem bez biletu - dodaje jej mąż.



No to własnie był ten pierwszy raz.

wyjaśnia Karol Firshmajer, zastępca kierownika referatu
kontroli biletów w KZK GOP.



Hirszmajer - czego oni tak tych naszych kierowników przekręcają?

duzymi literami.

pdr
Olo


Olo Kwasniak - 9 Paź 2003, 13:12

Ciekawe co to za mandat, ten za 100zł. Moze zaplacili na miejscu, kazdy
po 50 dyszek... ciekawe...



No oczywiscie,ze tak - przeciez oboje mieli te zagraniczne legitymacje.

Z pierwszej - mozna by im to anulowac w koncu...



Na jakiej podstawie?
(pomijam juz fakt ze technicznie rzecz biorac nie da sie anulowac oplaty
gotowkowej)

pdr
Olo


Olo Kwasniak - 9 Paź 2003, 13:28

ROTFL. FzNP wiedzą doskonale, że Ci ludzie nie będą dochodzić swoich praw,
więc
sprytnie wykorzystują możliwość uzyskania marnych stu złociszy, pokrętnie
tłumacząc to jakąś refundacją, której w GOPie jeszcze nikt na oczy nie



widział.

Jest tu kompletnie nieistotne czy ktos widział jakąś refundację ani kto jak
komu to tłumaczy. Faktem jest niezbitym, że opłatę dodatkową nałozono w
zgodzie z przepisami, gdyz pasazerowie korzystali z ulgi 50% nie posiadając
dokumentu uprawniającego do takowej.

pdr
Olo


Andrzej Soczówka - 9 Paź 2003, 15:14


Jest tu kompletnie nieistotne czy ktos widział jakąś refundację ani kto jak
komu to tłumaczy. Faktem jest niezbitym, że opłatę dodatkową nałozono w
zgodzie z przepisami, gdyz pasazerowie korzystali z ulgi 50% nie posiadając
dokumentu uprawniającego do takowej.



Co nie zmienia faktu, iż w ten sposób nie postępuje się z pasażerami z
zagranicy.


Olo Kwasniak - 9 Paź 2003, 15:27

| Jest tu kompletnie nieistotne czy ktos widział jakąś refundację ani kto
jak
| komu to tłumaczy. Faktem jest niezbitym, że opłatę dodatkową nałozono w
| zgodzie z przepisami, gdyz pasazerowie korzystali z ulgi 50% nie
posiadając
| dokumentu uprawniającego do takowej.

Co nie zmienia faktu, iż w ten sposób nie postępuje się z pasażerami z
zagranicy.



A w jakiż to sposób ci kontrolerzy postapili? Widzisz cos nagannego w
nalozeniu na gapowicza oplaty dodatkowej, nawet jesli jest obcokrajowcem?

pdr
Olo


Andrzej Soczówka - 9 Paź 2003, 15:48


A w jakiż to sposób ci kontrolerzy postapili? Widzisz cos nagannego w
nalozeniu na gapowicza oplaty dodatkowej, nawet jesli jest obcokrajowcem?



Jak najbardziej. W tym przypadku należało poinstruować pasażera i
umożliwić mu dokonanie dopłaty albo skasowanie nowego biletu. Tylko po
to, aby ten człowiek po raz drugi skorzystał z komunikacji miejskiej.


Olo Kwasniak - 9 Paź 2003, 15:52

Jak najbardziej. W tym przypadku należało poinstruować pasażera i
umożliwić mu dokonanie dopłaty albo skasowanie nowego biletu. Tylko po
to, aby ten człowiek po raz drugi skorzystał z komunikacji miejskiej.



Prawo przewozowe, Regulamin Kontroli Biletowych oraz Taryfa KZK GOP mówią
zgoła co innego. Od pasażera, u którego w toku czynności kontrolnych
stwierdzono brak ważnego biletu należy pobrać opłatę dodatkową w wysokości
okreslonej w cenniku, a w przypadku odmowy jej uregulowania w pojeździe
sporządzić protokół-wezwanie do zapłaty na podstawie okazanego przez
pasażera dokumentu tożsamości.

A tak a propos Twojego argumentu - tak czy siak nie skorzystają, gdyż było

pdr
Olo


Thor.Pem - 9 Paź 2003, 17:40


| Ten kontroler napadł na nas jak na
| bandytów.

Tak prawdę mówiąc możnaby na upartego tych Panstwa nazwac bandytami -
wyłudzili na szkodę KZK GOP ulgowy przejazd, który im nie przysługiwał. No
ale rozumiem, ze serduszko boli ze trzeba bylo poniesc konsekwencje, wiec na
kims sie trzeba wyzyc - najlepiej na kontrolerze.



ale kazdy napada na bandytow i chocby sie nie wiem kiedy kontrole
zaczelo, to zawsze jest za wczesnie i dana osoba dopiero wsiadla...

| Był chamski i niekulturalny.

Jak kazdy kontroler.



Dziwne, ze nie byl pijany...

| Nawet inni pasażerowie zwracali mu
| uwagę.

Jak zawsze...Bo nie wpadli osły jedne na to, ze oni sami rowniez zostali
oszukani i okradzeni.



Racja, musze sie z Toba Olo zgodzic... zreszta adwokaci prawie zawsze
sie znajduja, nie wiem tylko czym ci ludzie sie kieruja...

| Jak można tak traktować starszych ludzi?

Aha czyli starszej osobie nalezy zawsze darowac bo jest starsza i usiluje
"brac na litosc", dobrze zrozumialem?



Moze nie calkiem, ale nie wiemy jak bylo na serio... z drugiej strony ci
  tzw starsi sa bardzo czesto wulgarni, niekulturalni i chamscy, bo oni
maja swoj wiek i szacunek im sie nalezy... smieszne...

| - Wcale nie domagamy się zwrotu pieniędzy.

Bo i tak byłoby to bezcelowe.



KZK mogloby kiedys pokazowke zrobic... ale jak my placimy, to maja
wszyscy placic... kontrolerzy w innym kraju na pewno by nam nie darowali...

| Nigdy w życiu nie jechaliśmy autobusem bez biletu - dodaje jej mąż.

No to własnie był ten pierwszy raz.



... a za pierwsze piwo tez sie placi... zreszta nikt nigdy nie jechal
bez biletu...

| wyjaśnia Karol Firshmajer, zastępca kierownika referatu
| kontroli biletów w KZK GOP.

Hirszmajer - czego oni tak tych naszych kierowników przekręcają?

duzymi literami.



Bardzo polskie nazwisko ;)


Jakub Halor - 10 Paź 2003, 04:53


Prawo przewozowe, Regulamin Kontroli Biletowych oraz Taryfa KZK GOP mówią
zgoła co innego. Od pasażera, u którego w toku czynności kontrolnych
stwierdzono brak ważnego biletu należy pobrać opłatę dodatkową w wysokości
okreslonej w cenniku, a w przypadku odmowy jej uregulowania w pojeździe
sporządzić protokół-wezwanie do zapłaty na podstawie okazanego przez
pasażera dokumentu tożsamości.



Widzisz, po prostu niektórzy są lud mi i w takiej sytuacji działają jak

byc mądrzejszym niż regulamin.

Dzieki takim jak ty ten dzisiejszy  ląsk jest taki gówniany i malo komu chce
sie tu przsyjeżdżać i zostawić trochę kasy - doskonały przykład podobnego
debilizmu to systemy parkomatowe w Katowicach i Bytomiu, które w ogóle są
nieczytelne dla kogokolwiek przyjezdnego. Może powinienes bylk zostać
żołnierzem zawodowym z takim charakterkiem, praca z lud mi wymaga nieco
więcej polotu.

JH


Jakub Halor - 10 Paź 2003, 04:58

Artykuł: Zagraniczna legitymacja rencisty nie uprawnia do ulgi biletowej
Treść: http://bytom.naszemiasto.pl/wydarzenia/305874.html

Przedwczoraj w autobusie linii nr 14 z Zabrza do Bytomia spotkała ich
kolejna
przykra niespodzianka. Okazało się, że ich legitymacje rencistów nie są
respektowane w Polsce. Oznacza to, że nie przysługuje im ulga biletowa.
Ponieważ przekonali się o tym po fakcie, kontroler ukarał ich dopłatą do
biletu
w wysokości 100 zł.



W takiej sytuacji kontroler powinien był ich po prostu poinstruować i kazać
skasować pełny bilet, a nie nakładać dodatkową opłatę. W regulaminie nie

To zwykły obciach i dowód polskiego chamstwa.

JH


Thor.Pem - 10 Paź 2003, 11:00

| Artykuł: Zagraniczna legitymacja rencisty nie uprawnia do ulgi biletowej
| Treść: http://bytom.naszemiasto.pl/wydarzenia/305874.html

| Przedwczoraj w autobusie linii nr 14 z Zabrza do Bytomia spotkała ich

kolejna

| przykra niespodzianka. Okazało się, że ich legitymacje rencistów nie są
| respektowane w Polsce. Oznacza to, że nie przysługuje im ulga biletowa.
| Ponieważ przekonali się o tym po fakcie, kontroler ukarał ich dopłatą do

biletu

| w wysokości 100 zł.

W takiej sytuacji kontroler powinien był ich po prostu poinstruować i kazać
skasować pełny bilet, a nie nakładać dodatkową opłatę. W regulaminie nie

To zwykły obciach i dowód polskiego chamstwa.

Tak, dobrze zauwazyles -POLSKIEGO chamstwa... zgadzam sie w 100%


Krzysztof Bojda - 10 Paź 2003, 11:15

(...)

| W takiej sytuacji kontroler powinien był ich po prostu poinstruować i
kazać
| skasować pełny bilet, a nie nakładać dodatkową opłatę. W regulaminie nie

ulgi.
| To zwykły obciach i dowód polskiego chamstwa.

Tak, dobrze zauwazyles -POLSKIEGO chamstwa... zgadzam sie w 100%



Zaryzykuję stwierdzenie, że kontroler był Ślązakiem? ;-)


Olo Kwasniak - 10 Paź 2003, 15:07

W takiej sytuacji kontroler powinien był ich po prostu poinstruować i
kazać
skasować pełny bilet, a nie nakładać dodatkową opłatę. W regulaminie nie

To zwykły obciach i dowód polskiego chamstwa.



No jaaaaasne...ehhh szkoda słow...

pdr
Olo


Olo Kwasniak - 10 Paź 2003, 15:12

| Był chamski i niekulturalny.

| Jak kazdy kontroler.

Dziwne, ze nie byl pijany...



Pewnie byl, ale miejsce na szpalcie jest ograniczone, wiec tego nie
wydrukowali

Racja, musze sie z Toba Olo zgodzic... zreszta adwokaci prawie zawsze
sie znajduja, nie wiem tylko czym ci ludzie sie kieruja...



Ostatnio na Skargi w Kcach po wyjsciu z 815 szlismy z dwojką gapowiczow
wprost do stojącego pod EMPiKiem patrolu policji. Momentalnie okazalo sie ze
ze 4 inne osoby ida razem z tymi gapowiczami i dra sie na nas zebysmy ich
puscili...

Moze nie calkiem, ale nie wiemy jak bylo na serio...



Zgadza sie...

z drugiej strony ci
  tzw starsi sa bardzo czesto wulgarni, niekulturalni i chamscy, bo oni
maja swoj wiek i szacunek im sie nalezy... smieszne...



Mialem kiedys taka sytuacje w Tychach, ze odpuscilem jednej babince, bo tak
mi chlipala i biadolila ze ledwo na chleb wystarcza i takie tam...ona
wysiadla i drze sie na cale Tychy "j***ne kanary". Od tamtej pory nie
odpuszcze nikomu - chocby mial przy mnie zejsc na zawal...

| Hirszmajer - czego oni tak tych naszych kierowników przekręcają?

być
| duzymi literami.

Bardzo polskie nazwisko ;)



Sobański ma znacznie bardziej polskie, ale przechrzcili go na Sobulę ;-)

pdr
Olo


Olo Kwasniak - 10 Paź 2003, 15:14

Widzisz, po prostu niektórzy są lud mi i w takiej sytuacji działają jak
ludzie, a ty jeste  po prostu bezrozumny jak but - robisz to co ci




No bo tego wymaga ode mnie umowa, którą sam podpisałem





Takiej umowy bym nie podpisywal.

Czasami trzeba
byc mądrzejszym niż regulamin.



Zanim podpisałem umowę zapoznalem sie wnikliwie ze wszelkimi regulaminami (z
reszta umowe sie podpisuje juz po szkoleniu i egzaminie). Jakbym sie z nimi
w pelni nie zgadzal to bym nie podpisywal i znalazl sobie inna prace.

pdr
Olo


B. Mazur - 10 Paź 2003, 15:35

HeJ
Olo popełnił był:

| Z pierwszej - mozna by im to anulowac w koncu...

Na jakiej podstawie?



Uznaniowej. Jeden z wykładowców na AE (niezwiązany bynajmniej z v^) dostał
papierek za jazdę bez biletu i anulowali Mu ;-)

(pomijam juz fakt ze technicznie rzecz biorac nie da sie anulowac oplaty
gotowkowej)



A to czemu?

PZDR
bm


Olo Kwasniak - 10 Paź 2003, 15:56

| Na jakiej podstawie?

Uznaniowej.



Aaaależ drogi Kolego - przykro mi bardzo ale podstawa anulowania opłaty
dodatkowej musi leżeć gdzies w przepisach - w Taryfie KZK GOP bądź w samym
Prawie przewozowym.

Jeden z wykładowców na AE (niezwiązany bynajmniej z v^) dostał
papierek za jazdę bez biletu i anulowali Mu ;-)



Widocznie:
a) była ku temu podstawa
b) miał znajomości i tzw. plecy

Jak się zapewne znakomicie orientujesz Twój wykładowca nie jest jedyną
osobą, której anulowano mandat. Takich przypadków jest jak sądzę kilkaset
jeśli nie kilka tysięcy w ciągu miesiąca.

| (pomijam juz fakt ze technicznie rzecz biorac nie da sie anulowac oplaty
| gotowkowej)

A to czemu?



Z kilku prostych przyczyn:
1) Pasażer nijak nie jest w stanie udowodnić, że to on uiścił ta opłatę
2) Anulowanie wiązałoby się z koniecznoscią zwrotu pieniędzy - o ile z
"dolą" KZK problemu nie ma, o tyle jest problem z prowizją kontrolera. Po
prostu KZK musiałoby albo zwrócic tylko tą swoją część (czyli dupa a nie
anulowanie), albo zwrócić całość, ale być stratnym (zwracają więcej niż na
tej gotówce zarobili)

Ale ten punkt 2 to tylko czysto teoretyczne dywagacje, poniewaz patrz pt. 1.

pdr
Olo


B. Mazur - 10 Paź 2003, 16:15

HeJ
Olo popełnił był:

| Na jakiej podstawie?

| Uznaniowej.

Aaaależ drogi Kolego - przykro mi bardzo ale podstawa anulowania opłaty
dodatkowej musi leżeć gdzies w przepisach - w Taryfie KZK GOP bądź w samym
Prawie przewozowym.



Aaaależ drogi Kolego - umowa przewozu, jaką zawiera pasażer z KZK GOP, należy
do grupy umów cywilnoprawnych. A tym samym mają w odniesieniu do niej
zastosowanie regulacje z zakresu prawa cywilnego, w tym także tzw. klauzule
generalne. Tym samym nie musi być wszystko bardzo stricte powiedziane, by mogło
być zastosowane.

| Jeden z wykładowców na AE (niezwiązany bynajmniej z v^) dostał
| papierek za jazdę bez biletu i anulowali Mu ;-)

Widocznie:
a) była ku temu podstawa
b) miał znajomości i tzw. plecy



Ad b) wiem, że by tego nie wykorzystywał, ad a) trudno powiedizeć. ZTCW to
podstawą anulowania był brak biletów u kierowcy, co NIE ZWALNIA od
odpowiedzialności za przejazd bez ważnego biletu.

Jak się zapewne znakomicie orientujesz Twój wykładowca nie jest jedyną
osobą, której anulowano mandat. Takich przypadków jest jak sądzę kilkaset
jeśli nie kilka tysięcy w ciągu miesiąca.



Niestety nie orientuje się w tej kwestii wcale, z tej prostej przyczyny, że
jeżdżę zawsze posiadając ważny bilet na przejazd, toteż procedury odwoławcze
mnie średnio interesują. Niemniej jednak na podstawie własnych przemyśleń,
inspirowanych działalnością KZK GOP na polu windykacji mandató, uważam, że
procedury odwoławcze są tylko stratą czasu, gdyż prawdopodobioeństwo
zwindykowania jest równe wielkości błędu statystycznego.

| (pomijam juz fakt ze technicznie rzecz biorac nie da sie anulowac oplaty
| gotowkowej)

| A to czemu?

Z kilku prostych przyczyn:



Wymieniłeś dwie tylko...

1) Pasażer nijak nie jest w stanie udowodnić, że to on uiścił ta opłatę



Tak to jest z dokumentami na oklazieciela. Idąc dalej Twoim tokiem myślowym nie
należałoby wypłacać nagród w totku, bo nie wiadomo, cyz to ten sam gość
wypełniał kupon. Skoro pasażer dysponuje odcinkiem opłaty dodatkowej, to można
domniemywać, iż to on ją uiścił.

2) Anulowanie wiązałoby się z koniecznoscią zwrotu pieniędzy - o ile z
"dolą" KZK problemu nie ma, o tyle jest problem z prowizją kontrolera. Po
prostu KZK musiałoby albo zwrócic tylko tą swoją część (czyli d*** a nie
anulowanie), albo zwrócić całość, ale być stratnym (zwracają więcej niż na
tej gotówce zarobili)



Z całym szacunkiem, ale pasażera mało interesuje, kto czyją prowizję komu dał
lub zabrał. Skoro kara jest nałozona niesłusznie, to niezależnie od formy jej
uiszczenia należy się jej zwrot w pełnej wysokości.

PZDR
bm


Olo Kwasniak - 10 Paź 2003, 16:27

| (pomijam juz fakt ze technicznie rzecz biorac nie da sie anulowac
oplaty
| gotowkowej)

| A to czemu?

| Z kilku prostych przyczyn:

Wymieniłeś dwie tylko...



A widzisz potrzebe wymieniania wiekszej liczby?

| 1) Pasażer nijak nie jest w stanie udowodnić, że to on uiścił ta opłatę

Tak to jest z dokumentami na oklazieciela. Idąc dalej Twoim tokiem
myślowym nie
należałoby wypłacać nagród w totku, bo nie wiadomo, cyz to ten sam gość
wypełniał kupon.



Nie widze zwiazku. Wygrana nalezy sie posiadaczowi zwycieskiego kuponu i nie
jest istotne ani kto za niego zaplaci, ani kto wytypowal odpowiednie liczby.

Skoro pasażer dysponuje odcinkiem opłaty dodatkowej, to można
domniemywać, iż to on ją uiścił.



Ale nie jest on w stanie tego wykazac. Mozna rownie dobrze domniemywac, ze
dostal druk od innego pasazera z tego pojazdu, ktory taka oplate uregulowal.

Z całym szacunkiem, ale pasażera mało interesuje, kto czyją prowizję komu
dał
lub zabrał. Skoro kara jest nałozona niesłusznie, to niezależnie od formy
jej
uiszczenia należy się jej zwrot w pełnej wysokości.



Raz jeszcze - patrz punkt 1. Jak dowiedzie ponad wszelka watpliwosc ze to ON
uiscil i ze to JEMU nalezy sie zwrot to mozliwe, ze go dostanie (jesli
zaistnieje podstawa do anulowania rzecz jasna)

pdr
Olo


Maciej Makula - 10 Paź 2003, 17:18


stwierdzil:

Aaaależ drogi Kolego - umowa przewozu, jaką zawiera pasażer z KZK
GOP, należy do grupy umów cywilnoprawnych. A tym samym mają w
odniesieniu do niej zastosowanie regulacje z zakresu prawa cywilnego,
w tym także tzw. klauzule generalne. Tym samym nie musi być wszystko
bardzo stricte powiedziane, by mogło być zastosowane.



Oj musi, musi.. Jest to w interesie przewoźnika.
Jakby na to nie spojrzeć, to umowa przewozu w takim znaczeniu (KM) będzie
umową konsumencką (a i zarazem adhezyjną). W związku z tym (K.C.) wszelkie
niejasności we wzorcu umowy są interpretowane na korzyść konsumenta.

Jakie zastosowanie klauzul generalnych widzisz w tym przypadku? Tak pytam bo
nie widzę żadnego konkretnego zastosowania (a wiadomo, że pojęcie k.g. jest
szerokie).

Zresztą podstawową sprawą dla nas jest to, czym jest kara za jazdę bez
ważnego biletu... Kara umowną? Bo zdania są z tego co czytałem podzielone.

Ad b) wiem, że by tego nie wykorzystywał, ad a) trudno powiedizeć.
ZTCW to podstawą anulowania był brak biletów u kierowcy, co NIE
ZWALNIA od odpowiedzialności za przejazd bez ważnego biletu.



Obecnia wykładnia RKB jest taka, że w ten sposób możesz przejechać bez
konsekwencji jeden przystanek. Potem albo wychodzisz, albo jedziesz na
własną odpowiedzialność.

W praktyce moim zdaniem po części martwy zapis.

PZDR
bm



pozdr
eMeM


Thor.Pem - 11 Paź 2003, 05:37


Ostatnio na Skargi w Kcach po wyjsciu z 815 szlismy z dwojką gapowiczow
wprost do stojącego pod EMPiKiem patrolu policji. Momentalnie okazalo sie ze
ze 4 inne osoby ida razem z tymi gapowiczami i dra sie na nas zebysmy ich
puscili...



A pamietasz zdazenie na rynku w Katowicach? :D "pusccie ja..." "bija
kobiete" "pan jest pijany" no i mila szarpanina :D


Thor.Pem - 11 Paź 2003, 05:38

(...)

| W takiej sytuacji kontroler powinien był ich po prostu poinstruować i

kazać

| skasować pełny bilet, a nie nakładać dodatkową opłatę. W regulaminie nie

ulgi.

| To zwykły obciach i dowód polskiego chamstwa.

| Tak, dobrze zauwazyles -POLSKIEGO chamstwa... zgadzam sie w 100%

Zaryzykuję stwierdzenie, że kontroler był Ślązakiem? ;-)

Z rodzina na jakiejs wsi, albo z altrajchu, a moze basztard albo inny
krojcok... nie prowokuj dyskusji etnicznej...


Olo Kwasniak - 11 Paź 2003, 06:14

| Ostatnio na Skargi w Kcach po wyjsciu z 815 szlismy z dwojką gapowiczow
| wprost do stojącego pod EMPiKiem patrolu policji. Momentalnie okazalo
sie ze
| ze 4 inne osoby ida razem z tymi gapowiczami i dra sie na nas zebysmy
ich
| puscili...

A pamietasz zdazenie na rynku w Katowicach? :D "pusccie ja..." "bija
kobiete" "pan jest pijany" no i mila szarpanina :D



Jasne,  że pamiętam ;-)
Szkoda tylko, ze zadnych gliniarzy nie bylo - moglbys faktycznie zalozyc
sprawe o pomowienie (to a propos tego pijanego)

pdr
Olo


B. Mazur - 11 Paź 2003, 16:15

HeJ
eMeM popełnił był:

stwierdzil:

| Aaaależ drogi Kolego - umowa przewozu, jaką zawiera pasażer z KZK
| GOP, należy do grupy umów cywilnoprawnych. A tym samym mają w
| odniesieniu do niej zastosowanie regulacje z zakresu prawa cywilnego,
| w tym także tzw. klauzule generalne. Tym samym nie musi być wszystko
| bardzo stricte powiedziane, by mogło być zastosowane.

Oj musi, musi.. Jest to w interesie przewoźnika.



Zgadza się - zatem skoro nie jest coś doprecyzowane, to - vide niżej Twoja
wypowiedź ;-)

Jakby na to nie spojrzeć, to umowa przewozu w takim znaczeniu (KM) będzie
umową konsumencką (a i zarazem adhezyjną). W związku z tym (K.C.) wszelkie
niejasności we wzorcu umowy są interpretowane na korzyść konsumenta.



Tak jest.

Jakie zastosowanie klauzul generalnych widzisz w tym przypadku? Tak pytam bo
nie widzę żadnego konkretnego zastosowania (a wiadomo, że pojęcie k.g. jest
szerokie).



Może niepracyzyjnie się wyraziłem - uważam, a przynajmniej poddaję pod dyskusję
stwierdzenie, iż facet, który pokazuje świstek pt. druk opłaty dodatkowej,
został nią ukarany. Moim zdaniem przyjać nalezy takie domniemanie z racji
takiej, iż jest ono bardziej prawdopodobne, aniżeli domniemanie przeciwne. A
znów mając na uwadze adhezyjność umowy przewozu to już przewoźniik sam sobie
szkodzi, że druczki są in balnco, a nie z imienia i nazwiska... Ale od razu
zastrzegam, że sam nie jestem do końca przekoany o słuszności tego rodzaju
interpretacji.

Zresztą podstawową sprawą dla nas jest to, czym jest kara za jazdę bez
ważnego biletu... Kara umowną? Bo zdania są z tego co czytałem podzielone.



Mniam!!!! Masz może do tego jakaś literaturę, przypisy itp.? Wsysam wszystko od
razu!

PZDR
bm


Maciej Makula - 11 Paź 2003, 16:46


stwierdzil:

Zgadza się - zatem skoro nie jest coś doprecyzowane, to - vide niżej
Twoja wypowiedź ;-)



Że tak powiem (wyprzedzając akapit niżej), czuję tu podtekst z Twojej strony
:-)

Czyżbyś uważał, że skoro nie pisze w regulaminie "polska legitymacja" lub
cokolwiek, z czego wynika, że musi być ona dokumentem wydany przez organa
RP, to owi pasażerowie mają rację ?

Może niepracyzyjnie się wyraziłem - uważam, a przynajmniej poddaję
pod dyskusję stwierdzenie, iż facet, który pokazuje świstek pt. druk
opłaty dodatkowej, został nią ukarany. Moim zdaniem przyjać nalezy
takie domniemanie z racji takiej, iż jest ono bardziej prawdopodobne,
aniżeli domniemanie przeciwne. A znów mając na uwadze adhezyjność
umowy przewozu to już przewoźniik sam sobie szkodzi, że druczki są in
balnco, a nie z imienia i nazwiska... Ale od razu zastrzegam, że sam
nie jestem do końca przekoany o słuszności tego rodzaju interpretacji.



Osobiście w zupełności nie neguję takiego założenia, że okaziciel był
jednocześnie płacącym za ów kwitek.
Oczywista mówimy o opłacie gotówkowej, bo zasadniczo druki kredytowe są
"imienne"...

Ale z drugiej strony patrząc. Po co w ogóle przyjmować takie domniemanie? Na
rynku nie może (teoretycznie) ukazać się przecież żadna zbędna ilość takich
druków, bez pokrycia w gotówce, która wpłynęła dla kontrolera i KZK GOP.
Mimo wszystko są to kwitki ścisłego zarachowania, mające swoje serie i
numery, odnotowywane przy wydawaniu owego.
Przy odrobinie chęci nie byłoby problemu odnalezienia kontrolera, który ten
druk wykorzystał w celach ukarania pasażera.

Istota druków gotówkowych wynika z ustawy (PP, art. bodajże 34). Tak
naprawdę to to właśnie powinien być podstawowy sposób załatwiania spraw
gapowego - szybko i od razu na miejscu.
Wszelkie druki kredytowe, a więc zabawy z dokumentmi (pisanie danych itp.)
są tylko konsekwencją odmowy/niemożliwości zapłacenia gotówką przez
pasażera.
Stąd więc chciałem obalić (przynajmniej trochę:-) Twoją teorię o
samoszkodzeniu. Wniosek bowiem nasuwa mi się taki - przewoźnikowi nie są
wcale potrzebne dane pasażera gapowicza - wynika to tylko z jego (pasażera)
zachowania.

| Zresztą podstawową sprawą dla nas jest to, czym jest kara za jazdę
| bez ważnego biletu... Kara umowną? Bo zdania są z tego co czytałem
| podzielone.

Mniam!!!! Masz może do tego jakaś literaturę, przypisy itp.? Wsysam
wszystko od razu!



Nie mam.. Magisterkę dopiero za 3 lata będę pisać ;-)
Niestety brakjest jakiejś konkretnej literatury na temat kontroli. Może będę
pierwszy...

Pozwolę posłużyć się Lexem (którego nie mam ;-) i rzucę parę cytatów:

...
Ostrowska M. artykuł Rzeczposp.  1998/3/16 - t.1
Opłata dodatkowa to kara umowna.

Opłata dodatkowa, o której mówi prawo przewozowe, nie jest żadną karą sui
generis [...] lecz zwykłą karą umowną z art. 483 k.c.
...
Jednak chwilę dalej pisze tak:

...
Radwański M. artykuł Rzeczposp.  1998/6/19 - t.2
Kontrowersje wokół opłaty dodatkowej.

Opłata dodatkowa nie może być [...] karą umowną, ani też karą ustawową.
...

Czyli klasyczny tzw. spór w doktrynie :-)

PZDR
bm



pozdr
eMeM


B. Mazur - 12 Paź 2003, 03:15

HeJ
eMeM popełnił był:

(mniodzio, jak ja lubię takie teksty...)


stwierdzil:

| Zgadza się - zatem skoro nie jest coś doprecyzowane, to - vide niżej
| Twoja wypowiedź ;-)

Że tak powiem (wyprzedzając akapit niżej), czuję tu podtekst z Twojej strony
:-)

Czyżbyś uważał, że skoro nie pisze w regulaminie "polska legitymacja" lub
cokolwiek, z czego wynika, że musi być ona dokumentem wydany przez organa
RP, to owi pasażerowie mają rację ?



Sam się zastanawiam. Bo to nie jest taka z gruntu oczywista sprawa - przecież
przykładowo dla 70-latków jest tylko enigmatyczne stwierdecznie "dowód
tożsamości". Czyli czy może nim być fiński paszport Anu, gdy przekroczy ową
magiczną granicę (zakładając hurraoptymistycznie, że nie będzie końca świata do
tego czasu)?

| Może niepracyzyjnie się wyraziłem - uważam, a przynajmniej poddaję
| pod dyskusję stwierdzenie, iż facet, który pokazuje świstek pt. druk
| opłaty dodatkowej, został nią ukarany. Moim zdaniem przyjać nalezy
| takie domniemanie z racji takiej, iż jest ono bardziej prawdopodobne,
| aniżeli domniemanie przeciwne. A znów mając na uwadze adhezyjność
| umowy przewozu to już przewoźniik sam sobie szkodzi, że druczki są in
| balnco, a nie z imienia i nazwiska... Ale od razu zastrzegam, że sam
| nie jestem do końca przekoany o słuszności tego rodzaju interpretacji.

Osobiście w zupełności nie neguję takiego założenia, że okaziciel był
jednocześnie płacącym za ów kwitek.
Oczywista mówimy o opłacie gotówkowej, bo zasadniczo druki kredytowe są
"imienne"...



Zgadza się - mówimy o gotówkowej...

Ale z drugiej strony patrząc. Po co w ogóle przyjmować takie domniemanie?



Przyjmować je li tylko w sytuacjach, gdy pasażer wnosi jakieś ale. Gdy
zapłacił, kondzio wziął swoje i sprawa jest zamknięta - to kwitek ląduje w
koszu natychmiast i nie ma już co domniemywać ;-)

Na
rynku nie może (teoretycznie) ukazać się przecież żadna zbędna ilość takich
druków, bez pokrycia w gotówce, która wpłynęła dla kontrolera i KZK GOP.
Mimo wszystko są to kwitki ścisłego zarachowania, mające swoje serie i
numery, odnotowywane przy wydawaniu owego.



Zgadza się.

Przy odrobinie chęci nie byłoby problemu odnalezienia kontrolera, który ten
druk wykorzystał w celach ukarania pasażera.



Zgadza się tym bardziej. To nawet lep[iej, gdyż w sytuacji spornej będzie można
doprowadzić do konfrontacji stron. I mogą wyjść różne kwiatki (ale mogą też
żadne nie wyjść)...

Istota druków gotówkowych wynika z ustawy (PP, art. bodajże 34). Tak
naprawdę to to właśnie powinien być podstawowy sposób załatwiania spraw
gapowego - szybko i od razu na miejscu.
Wszelkie druki kredytowe, a więc zabawy z dokumentmi (pisanie danych itp.)
są tylko konsekwencją odmowy/niemożliwości zapłacenia gotówką przez
pasażera.
Stąd więc chciałem obalić (przynajmniej trochę:-) Twoją teorię o
samoszkodzeniu. Wniosek bowiem nasuwa mi się taki - przewoźnikowi nie są
wcale potrzebne dane pasażera gapowicza - wynika to tylko z jego (pasażera)
zachowania.



Ja sobie doskonale zdaję sprawę, że nie są. Ale wyobraź sobie taką sytuację -
jadę sobie autobusem i akurat zapomniałem portfela. Mam przy sobie tylko 50
zeta w portmonetce. Jest kontrola, a ja nie mam zarówno biletu (kwartalny
siedzi sobie w portfelu) jak i dokumentów (to samo co z biletem). Zatem płacę
te 50 zeta na miejscu, a następnego dnia jadę na Stwosza do FzNP, by anulowali
mi to po potrąceniu opłaty manipulacyjnej. Z Twoich i Ola wypowiedzi
wynikałoby, że przyjęcie mojego odwołania jest uzależnioneod formy, w której
została na mnie nałożona opłata dodatkowa - kredyt lub kasa. A to mi się jakoś
nie wydaje...
(Przy czym czymś innym jest anulowanie opłaty w trybie przewidzianym taryfą, a
czymś innym - w trybie nie przewidzainym taryfą, lcz przepisami wyższego rzedu)

| Zresztą podstawową sprawą dla nas jest to, czym jest kara za jazdę
| bez ważnego biletu... Kara umowną? Bo zdania są z tego co czytałem
| podzielone.

| Mniam!!!! Masz może do tego jakaś literaturę, przypisy itp.? Wsysam
| wszystko od razu!

Nie mam.. Magisterkę dopiero za 3 lata będę pisać ;-)
Niestety brakjest jakiejś konkretnej literatury na temat kontroli. Może będę
pierwszy...



Pionierom chwała ;-)

Ostrowska M. artykuł Rzeczposp.  1998/3/16 - t.1
Opłata dodatkowa to kara umowna.
/.../
Radwański M. artykuł Rzeczposp.  1998/6/19 - t.2
Kontrowersje wokół opłaty dodatkowej.

Opłata dodatkowa nie może być [...] karą umowną, ani też karą ustawową.



Dzięks stokrotne!

PZDR
bm


Maciej Makula - 12 Paź 2003, 06:51


stwierdzil:

Sam się zastanawiam. Bo to nie jest taka z gruntu oczywista sprawa -
przecież przykładowo dla 70-latków jest tylko enigmatyczne
stwierdecznie "dowód tożsamości". Czyli czy może nim być fiński
paszport Anu, gdy przekroczy ową magiczną granicę (zakładając
hurraoptymistycznie, że nie będzie końca świata do tego czasu)?



Moim zdaniem wygląda to tak:
Znajdujemy się na terenie Najjaśniejszej Rzeczplitej, więc obowiązują
dokumenty uznane przez nasze państwo.

Ale - o ile ustalenie wieku nie jest problemem w przypadku jakiegokolwiek
dokumentu (zakładam, że datę urodzin z takiego dokumentu odczyta 99%
społeczeństwa) , to zasadniczo uznany powinien być tylko paszport. Ale
możemy zastosować tolerancję ;-) [zaraz mnie Olo opieprzy ;p]

Natomiast gdy mówimy już o innych uprawnieniach (typu renty, studenty,
inwalidy itp.), to stoję na stanowisku, że z zagranicznych tylko paszport
(gdzie takie coś nie pisze) i polskie dokumenty potwierdzające prawo do
ulgi.
Teraz uzasadnienie: ulgi te zostały przyznane przez polskiego ustawodawcę
dla posiadaczy polskich uprawnień. Ewentualne odstępstwa (in plus !)może
uczynić przwoźnik, wprowadzając ulgi handlowe (może np. uznać kartę Euro26).

Zresztą rzucę ustawą...

Art. 7. 1. Języka polskiego używa się w obrocie prawnym na terytorium
Rzeczypospolitej Polskiej pomiędzy podmiotami polskimi oraz gdy jedną ze
stron jest podmiot polski. Dotyczy to w szczególności nazewnictwa towarów i
usług, ofert, reklamy, instrukcji obsługi, informacji o właściwościach
towarów i usług, warunków gwarancji, faktur, rachunków i pokwitowań.

USTAWA z dnia 7 października 1999 r. o języku polskim.
(Dz. U. 90/1999 z dnia 8 listopada 1999 r. poz. 999)
http://www.gdansk.sprint.pl/firmy/jastra/klub/uspolt1.htm

Dla mnie pisze jasno - jesteśmy w RP, posługujemy się językiem polskim (a
więc i polskimi dokumentami). Ewentualne ustepstwa może wprowadzać inna
ustawa (zachęcam do lektury całego podanego materiału).

Przyjmować je li tylko w sytuacjach, gdy pasażer wnosi jakieś ale. Gdy
zapłacił, kondzio wziął swoje i sprawa jest zamknięta - to kwitek
ląduje w koszu natychmiast i nie ma już co domniemywać ;-)



Najprostsze i podejrzewam najczęstsze rozwiązanie "problemu" :-)

| Przy odrobinie chęci nie byłoby problemu odnalezienia kontrolera,
| który ten druk wykorzystał w celach ukarania pasażera.

Zgadza się tym bardziej. To nawet lep[iej, gdyż w sytuacji spornej
będzie można doprowadzić do konfrontacji stron. I mogą wyjść różne
kwiatki (ale mogą też żadne nie wyjść)...

| Istota druków gotówkowych wynika z ustawy (PP, art. bodajże 34). Tak
| naprawdę to to właśnie powinien być podstawowy sposób załatwiania
| spraw gapowego - szybko i od razu na miejscu.
| Wszelkie druki kredytowe, a więc zabawy z dokumentmi (pisanie danych
| itp.) są tylko konsekwencją odmowy/niemożliwości zapłacenia gotówką
| przez pasażera.
| Stąd więc chciałem obalić (przynajmniej trochę:-) Twoją teorię o
| samoszkodzeniu. Wniosek bowiem nasuwa mi się taki - przewoźnikowi
| nie są wcale potrzebne dane pasażera gapowicza - wynika to tylko z
| jego (pasażera) zachowania.

Ja sobie doskonale zdaję sprawę, że nie są. Ale wyobraź sobie taką
sytuację - jadę sobie autobusem i akurat zapomniałem portfela. Mam
przy sobie tylko 50 zeta w portmonetce. Jest kontrola, a ja nie mam
zarówno biletu (kwartalny siedzi sobie w portfelu) jak i dokumentów
(to samo co z biletem). Zatem płacę te 50 zeta na miejscu, a
następnego dnia jadę na Stwosza do FzNP, by anulowali mi to po
potrąceniu opłaty manipulacyjnej. Z Twoich i Ola wypowiedzi
wynikałoby, że przyjęcie mojego odwołania jest uzależnioneod formy, w
której została na mnie nałożona opłata dodatkowa - kredyt lub kasa. A
to mi się jakoś nie wydaje... (Przy czym czymś innym jest anulowanie
opłaty w trybie przewidzianym taryfą, a czymś innym - w trybie nie
przewidzainym taryfą, lcz przepisami wyższego rzedu)



Tu odniosę się do całości.

Po lekturze mądrych pism i takich tam innych...
Oczywiście, można się domagać zwrotu zapłaconej opłaty gotówkowej. Ale...
musisz udowodnić,  w jakich okolicznościach ta opłata została na ciebie
nałożona ! Innymi słowy stosujemy tu więc art. 6 KC.
A o to może być ciężko, bo musisz udowodnić,że w danej chwili nie miałeś
dokumentu (to ważny detal, bo jak nie miałeś nawet biletu, to przykro mi).
Dlatego upraszczając tok myślenia  - anulowanie opłaty gotówkej jest prawie
niemożliwe.

PZDR
bm



pozdr
eMeM


Darek Preiss-Kaczyński - 12 Paź 2003, 12:24

Swoja droga, pytanie praktyczne: jak prawo lub do ulgi lub jego brak na
zagranicznym paszporcie będzie sie interpretowac za 8 miesiecy - po wejsciu
Polski do UNii Europejskiej? Czy ktos sie w temacie orientuje?
(chodzi oczywiscie o paszporty obywateli UE, zeby nie bylo niedomowien)

pozdrawiam

darek

HeJ
eMeM popełnił był:

(mniodzio, jak ja lubię takie teksty...)

| stwierdzil:

| Zgadza się - zatem skoro nie jest coś doprecyzowane, to - vide niżej
| Twoja wypowiedź ;-)

| Że tak powiem (wyprzedzając akapit niżej), czuję tu podtekst z Twojej
strony
| :-)

| Czyżbyś uważał, że skoro nie pisze w regulaminie "polska legitymacja"
lub
| cokolwiek, z czego wynika, że musi być ona dokumentem wydany przez
organa
| RP, to owi pasażerowie mają rację ?

Sam się zastanawiam. Bo to nie jest taka z gruntu oczywista sprawa -
przecież
przykładowo dla 70-latków jest tylko enigmatyczne stwierdecznie "dowód
tożsamości". Czyli czy może nim być fiński paszport Anu, gdy przekroczy
ową
magiczną granicę (zakładając hurraoptymistycznie, że nie będzie końca
świata do
tego czasu)?

| Może niepracyzyjnie się wyraziłem - uważam, a przynajmniej poddaję
| pod dyskusję stwierdzenie, iż facet, który pokazuje świstek pt. druk
| opłaty dodatkowej, został nią ukarany. Moim zdaniem przyjać nalezy
| takie domniemanie z racji takiej, iż jest ono bardziej prawdopodobne,
| aniżeli domniemanie przeciwne. A znów mając na uwadze adhezyjność
| umowy przewozu to już przewoźniik sam sobie szkodzi, że druczki są in
| balnco, a nie z imienia i nazwiska... Ale od razu zastrzegam, że sam
| nie jestem do końca przekoany o słuszności tego rodzaju interpretacji.

| Osobiście w zupełności nie neguję takiego założenia, że okaziciel był
| jednocześnie płacącym za ów kwitek.
| Oczywista mówimy o opłacie gotówkowej, bo zasadniczo druki kredytowe są
| "imienne"...

Zgadza się - mówimy o gotówkowej...

| Ale z drugiej strony patrząc. Po co w ogóle przyjmować takie
domniemanie?

Przyjmować je li tylko w sytuacjach, gdy pasażer wnosi jakieś ale. Gdy
zapłacił, kondzio wziął swoje i sprawa jest zamknięta - to kwitek ląduje w
koszu natychmiast i nie ma już co domniemywać ;-)

| Na
| rynku nie może (teoretycznie) ukazać się przecież żadna zbędna ilość
takich
| druków, bez pokrycia w gotówce, która wpłynęła dla kontrolera i KZK GOP.
| Mimo wszystko są to kwitki ścisłego zarachowania, mające swoje serie i
| numery, odnotowywane przy wydawaniu owego.

Zgadza się.

| Przy odrobinie chęci nie byłoby problemu odnalezienia kontrolera, który
ten
| druk wykorzystał w celach ukarania pasażera.

Zgadza się tym bardziej. To nawet lep[iej, gdyż w sytuacji spornej będzie
można
doprowadzić do konfrontacji stron. I mogą wyjść różne kwiatki (ale mogą
też
żadne nie wyjść)...

| Istota druków gotówkowych wynika z ustawy (PP, art. bodajże 34). Tak
| naprawdę to to właśnie powinien być podstawowy sposób załatwiania spraw
| gapowego - szybko i od razu na miejscu.
| Wszelkie druki kredytowe, a więc zabawy z dokumentmi (pisanie danych
itp.)
| są tylko konsekwencją odmowy/niemożliwości zapłacenia gotówką przez
| pasażera.
| Stąd więc chciałem obalić (przynajmniej trochę:-) Twoją teorię o
| samoszkodzeniu. Wniosek bowiem nasuwa mi się taki - przewoźnikowi nie są
| wcale potrzebne dane pasażera gapowicza - wynika to tylko z jego
(pasażera)
| zachowania.

Ja sobie doskonale zdaję sprawę, że nie są. Ale wyobraź sobie taką
sytuację -
jadę sobie autobusem i akurat zapomniałem portfela. Mam przy sobie tylko
50
zeta w portmonetce. Jest kontrola, a ja nie mam zarówno biletu (kwartalny
siedzi sobie w portfelu) jak i dokumentów (to samo co z biletem). Zatem
płacę
te 50 zeta na miejscu, a następnego dnia jadę na Stwosza do FzNP, by
anulowali
mi to po potrąceniu opłaty manipulacyjnej. Z Twoich i Ola wypowiedzi
wynikałoby, że przyjęcie mojego odwołania jest uzależnioneod formy, w
której
została na mnie nałożona opłata dodatkowa - kredyt lub kasa. A to mi się
jakoś
nie wydaje...
(Przy czym czymś innym jest anulowanie opłaty w trybie przewidzianym
taryfą, a
czymś innym - w trybie nie przewidzainym taryfą, lcz przepisami wyższego
rzedu)

| | Zresztą podstawową sprawą dla nas jest to, czym jest kara za jazdę
| | bez ważnego biletu... Kara umowną? Bo zdania są z tego co czytałem
| | podzielone.

| Mniam!!!! Masz może do tego jakaś literaturę, przypisy itp.? Wsysam
| wszystko od razu!

| Nie mam.. Magisterkę dopiero za 3 lata będę pisać ;-)
| Niestety brakjest jakiejś konkretnej literatury na temat kontroli. Może
będę
| pierwszy...

Pionierom chwała ;-)

| Ostrowska M. artykuł Rzeczposp. 1998/3/16 - t.1
| Opłata dodatkowa to kara umowna.
/.../
| Radwański M. artykuł Rzeczposp. 1998/6/19 - t.2
| Kontrowersje wokół opłaty dodatkowej.

| Opłata dodatkowa nie może być [...] karą umowną, ani też karą ustawową.

Dzięks stokrotne!

PZDR
bm

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl




Darek Preiss-Kaczyński - 12 Paź 2003, 12:24

miedzy jezykiem polskim a polskimi dokumentami jest zasadnicza roznica - np.
polskie dokumenty moga byc mierodajnie tlumaczone na przerozne jezyki -
patrz tlumacze przysiegli ;)

pozdrawiam

darek


stwierdzil:

| Sam się zastanawiam. Bo to nie jest taka z gruntu oczywista sprawa -
| przecież przykładowo dla 70-latków jest tylko enigmatyczne
| stwierdecznie "dowód tożsamości". Czyli czy może nim być fiński
| paszport Anu, gdy przekroczy ową magiczną granicę (zakładając
| hurraoptymistycznie, że nie będzie końca świata do tego czasu)?

Moim zdaniem wygląda to tak:
Znajdujemy się na terenie Najjaśniejszej Rzeczplitej, więc obowiązują
dokumenty uznane przez nasze państwo.

Ale - o ile ustalenie wieku nie jest problemem w przypadku jakiegokolwiek
dokumentu (zakładam, że datę urodzin z takiego dokumentu odczyta 99%
społeczeństwa) , to zasadniczo uznany powinien być tylko paszport. Ale
możemy zastosować tolerancję ;-) [zaraz mnie Olo opieprzy ;p]

Natomiast gdy mówimy już o innych uprawnieniach (typu renty, studenty,
inwalidy itp.), to stoję na stanowisku, że z zagranicznych tylko paszport
(gdzie takie coś nie pisze) i polskie dokumenty potwierdzające prawo do
ulgi.
Teraz uzasadnienie: ulgi te zostały przyznane przez polskiego ustawodawcę
dla posiadaczy polskich uprawnień. Ewentualne odstępstwa (in plus !)może
uczynić przwoźnik, wprowadzając ulgi handlowe (może np. uznać kartę
Euro26).

Zresztą rzucę ustawą...

Art. 7. 1. Języka polskiego używa się w obrocie prawnym na terytorium
Rzeczypospolitej Polskiej pomiędzy podmiotami polskimi oraz gdy jedną ze
stron jest podmiot polski. Dotyczy to w szczególności nazewnictwa towarów
i
usług, ofert, reklamy, instrukcji obsługi, informacji o właściwościach
towarów i usług, warunków gwarancji, faktur, rachunków i pokwitowań.

USTAWA z dnia 7 października 1999 r. o języku polskim.
(Dz. U. 90/1999 z dnia 8 listopada 1999 r. poz. 999)
http://www.gdansk.sprint.pl/firmy/jastra/klub/uspolt1.htm

Dla mnie pisze jasno - jesteśmy w RP, posługujemy się językiem polskim (a
więc i polskimi dokumentami). Ewentualne ustepstwa może wprowadzać inna
ustawa (zachęcam do lektury całego podanego materiału).

| Przyjmować je li tylko w sytuacjach, gdy pasażer wnosi jakieś ale. Gdy
| zapłacił, kondzio wziął swoje i sprawa jest zamknięta - to kwitek
| ląduje w koszu natychmiast i nie ma już co domniemywać ;-)

Najprostsze i podejrzewam najczęstsze rozwiązanie "problemu" :-)

| Przy odrobinie chęci nie byłoby problemu odnalezienia kontrolera,
| który ten druk wykorzystał w celach ukarania pasażera.

| Zgadza się tym bardziej. To nawet lep[iej, gdyż w sytuacji spornej
| będzie można doprowadzić do konfrontacji stron. I mogą wyjść różne
| kwiatki (ale mogą też żadne nie wyjść)...

| Istota druków gotówkowych wynika z ustawy (PP, art. bodajże 34). Tak
| naprawdę to to właśnie powinien być podstawowy sposób załatwiania
| spraw gapowego - szybko i od razu na miejscu.
| Wszelkie druki kredytowe, a więc zabawy z dokumentmi (pisanie danych
| itp.) są tylko konsekwencją odmowy/niemożliwości zapłacenia gotówką
| przez pasażera.
| Stąd więc chciałem obalić (przynajmniej trochę:-) Twoją teorię o
| samoszkodzeniu. Wniosek bowiem nasuwa mi się taki - przewoźnikowi
| nie są wcale potrzebne dane pasażera gapowicza - wynika to tylko z
| jego (pasażera) zachowania.

| Ja sobie doskonale zdaję sprawę, że nie są. Ale wyobraź sobie taką
| sytuację - jadę sobie autobusem i akurat zapomniałem portfela. Mam
| przy sobie tylko 50 zeta w portmonetce. Jest kontrola, a ja nie mam
| zarówno biletu (kwartalny siedzi sobie w portfelu) jak i dokumentów
| (to samo co z biletem). Zatem płacę te 50 zeta na miejscu, a
| następnego dnia jadę na Stwosza do FzNP, by anulowali mi to po
| potrąceniu opłaty manipulacyjnej. Z Twoich i Ola wypowiedzi
| wynikałoby, że przyjęcie mojego odwołania jest uzależnioneod formy, w
| której została na mnie nałożona opłata dodatkowa - kredyt lub kasa. A
| to mi się jakoś nie wydaje... (Przy czym czymś innym jest anulowanie
| opłaty w trybie przewidzianym taryfą, a czymś innym - w trybie nie
| przewidzainym taryfą, lcz przepisami wyższego rzedu)

Tu odniosę się do całości.

Po lekturze mądrych pism i takich tam innych...
Oczywiście, można się domagać zwrotu zapłaconej opłaty gotówkowej. Ale...
musisz udowodnić,  w jakich okolicznościach ta opłata została na ciebie
nałożona ! Innymi słowy stosujemy tu więc art. 6 KC.
A o to może być ciężko, bo musisz udowodnić,że w danej chwili nie miałeś
dokumentu (to ważny detal, bo jak nie miałeś nawet biletu, to przykro mi).
Dlatego upraszczając tok myślenia  - anulowanie opłaty gotówkej jest
prawie
niemożliwe.

| PZDR
| bm

pozdr
eMeM




Jakub Jackiewicz - 12 Paź 2003, 12:30





<ciach

Proponuję ciąć cytaty i odpowiadać pod nimi :-)


Olo Kwasniak - 12 Paź 2003, 14:55

Swoja droga, pytanie praktyczne: jak prawo lub do ulgi lub jego brak na
zagranicznym paszporcie będzie sie interpretowac za 8 miesiecy - po
wejsciu
Polski do UNii Europejskiej? Czy ktos sie w temacie orientuje?
(chodzi oczywiscie o paszporty obywateli UE, zeby nie bylo niedomowien)



Obawiam się, że będziesz mnie musiał o to zapytać po akcesji :-)
Zapewne jesli nastąpią jakies zmiany w Prawie przewozowym i regulacjach
dotyczacych ulg, zostaniemy na tę okolicznosc przeszkoleni i wowczas będę
mógł cos wiecej powiedziec.

pdr
Olo


Maciej Makula - 12 Paź 2003, 16:00


| Swoja droga, pytanie praktyczne: jak prawo lub do ulgi lub jego brak
| na zagranicznym paszporcie będzie sie interpretowac za 8 miesiecy -
| po wejsciu Polski do UNii Europejskiej? Czy ktos sie w temacie
| orientuje? (chodzi oczywiscie o paszporty obywateli UE, zeby nie
| bylo niedomowien)

Obawiam się, że będziesz mnie musiał o to zapytać po akcesji :-)
Zapewne jesli nastąpią jakies zmiany w Prawie przewozowym i
regulacjach dotyczacych ulg, zostaniemy na tę okolicznosc
przeszkoleni i wowczas będę mógł cos wiecej powiedziec.



Dokładnie taka powinna być odpowiedź.
Gratulaje Panie Inspektorze :-))

Jak wejdziem to zobaczym...

pdr
Olo



pozdr
eMeM


Maciej Makula - 12 Paź 2003, 16:29


sie po glowie i stwierdzil:

miedzy jezykiem polskim a polskimi dokumentami jest zasadnicza
roznica - np. polskie dokumenty moga byc mierodajnie tlumaczone na
przerozne jezyki - patrz tlumacze przysiegli ;)



Trzeba było przeczytać całą ustawę :-)

Dokument zagraniczny dopuszczony do obrotu w Polsce (poza paszportem), musi
być
a) uznany ustawowo (umową międzynarodową)
b) przetłumaczony na język polski

pozdrawiam

darek



pozdr
eMeM


Rafi - 12 Paź 2003, 16:41


| W takiej sytuacji kontroler powinien był ich po prostu poinstruować i

kazać

| skasować pełny bilet, a nie nakładać dodatkową opłatę. W regulaminie nie

| To zwykły obciach i dowód polskiego chamstwa.
No jaaaaasne...ehhh szkoda słow...



A to niby czemu? Czy regulamin jest przetłumaczony chociaż wybiórczo na
jakikolwiek inny język? skąd ktoś przyjeżdzając z zagranicy może
wiedzieć jakie zasady obowiązują skoro nikt nawet sie nie połaskawi go w
jakikolwiek sposób poinformować. Kontroler powinien zrobić dokładnie to
o czym pisał Jakbub. Zwróć uwage na to, iż oni skasowali bilet a nie
jechali całkowicie za friko. Na koniec małe pytanie w jaki sposób są
gratyfikowani kontrolerzy KZK GOP? mają stałą pensje niezależnie od
ilości wypisanych mandatów czy dostają procent od wypisanego mandatu?


B. Mazur - 12 Paź 2003, 17:01

HeJ
eMeM popełnił był:

/.../

Zresztą rzucę ustawą...



/.../

USTAWA z dnia 7 października 1999 r. o języku polskim.
(Dz. U. 90/1999 z dnia 8 listopada 1999 r. poz. 999)



Rulez. Wreszcie konkretne wyjaśnienie konkretnego Człowieka. Dodam od siebie,
że kiedyś grzebiąc w starych szpargałach natknąłem sięna zapis, w myśl którego
wykonawca przewozów był karany (oprócz takich standardów, jak brudny tabor czy
opóźnienia) za napisy obcojęzyczne w pojazdach ;-)

/.../

Po lekturze mądrych pism i takich tam innych...
/.../
Dlatego upraszczając tok myślenia  - anulowanie opłaty gotówkej jest prawie
niemożliwe.



Pozwól, że w wolnej chwili będę kontynuował na privie, bo nie chcę zanudzać
Czytelników, a poza tym to prawie w całej rozciągłości się z Tobą zgadzam i
chcę tylko rozwiać wątpliwości dotyczące takich drobnych szczególików, że
roztrząsanie ich na forum publicznym jest nawet pewnego rodzaju nietaktem ;-)))

PZDR
bm


Olo Kwasniak - 13 Paź 2003, 02:00

A to niby czemu? Czy regulamin jest przetłumaczony chociaż wybiórczo na
jakikolwiek inny język?



Nie jest i nie będzie. Jak ktoś jest na tyle odwazny ze przyjezdza do obcego
Panstwa sam (czyt: bez osoby znajacej jezyk) i w dodatku samemu tego jezyka
nie znajac to czyni to na wlasna odpowiedzialnosc. Poza tym pozwole sobie
zauwazyc, ze omawiane malzenstwo biegle wlada jezykiem polskim.

skąd ktoś przyjeżdzając z zagranicy może
wiedzieć jakie zasady obowiązują skoro nikt nawet sie nie połaskawi go w
jakikolwiek sposób poinformować.



Kazdy pasazer jest o tym poinformowany poprzez podanie do publicznej

bilety? Dlaczego a priori stwierdzili, ze przysluguje im znizka?

Kontroler powinien zrobić dokładnie to
o czym pisał Jakbub.



Wowczas powinien byc natychmiast zwolniony - za niedopelnienie obowiazkow
sluzbowych.

Zwróć uwage na to, iż oni skasowali bilet a nie
jechali całkowicie za friko.



Nie jest istotne, czy ktos jechal calkiem za friko, czy za polowe choc nie
mogl, czy tez zabraklo mu 5gr to wlasciwej wartosci biletu. Wyludzili
jakastam czesc przejazdu i w mysl wszelkich mozliwych przepisow nalezy im
sie za to oplata dodatkowa - to jest na prawde wszystko proste jak drut.

Na koniec małe pytanie w jaki sposób są
gratyfikowani kontrolerzy KZK GOP? mają stałą pensje niezależnie od
ilości wypisanych mandatów czy dostają procent od wypisanego mandatu?



etatowi - stala pensja niezalezna od wynikow (ale tez limity - przynajmniej
jedna gotowka dziennie)
spoleczni - % od mandatow (i tez jakiestam limity)

pdr
Olo


Jakub Halor - 13 Paź 2003, 05:22


Zanim podpisałem umowę zapoznalem sie wnikliwie ze wszelkimi regulaminami
(z
reszta umowe sie podpisuje juz po szkoleniu i egzaminie). Jakbym sie z
nimi
w pelni nie zgadzal to bym nie podpisywal i znalazl sobie inna prace.



Cóż - jestes więc przykładnym służbistą, narzędziem w ręku przepisów. Z
pewno cią jeste  lepszym pracownikiem niż ludzie podchodzący do roboty lu no
lub oszu ci. Miałem do czynienia nieraz z kontrolerami, którzy bezczelnie
wmawiali pasazerom że skasowali niewłasciwy bilet - wyłudzali kary za
przekroczenie wyimaginowanej strefy (np z Michałkowic do Siemianowic czy z
Siemianowic do Alfredu)... Stąd moja pewna awersja do kontrolerów
nieprzejednanych, kurczowo trzymających się regulaminu.

Sporo je dziłem w ostatnim czasie po Niemczech i Czechach - spotkałem się
tam też z wieloma kontrolami, ale były one przeprowadzane bardzo fair -
miałem szczę cie w obu tych krajach trafiać zawsze na ludzi, którzy
uprzejmie tłumaczyli jak obsługiwać dany automat do zakupu biletów, a nawet
kasowali mi bilet (oczywi cie kupiony za moje pieniądze). Nie zliczę też
lizaków i gadżetów które przy tych okazjach dostawał mój dzieciak. Niestety,
powrót do współczesnej rzeczywisto ci górno ląskiej z tych krajów to
odczucie wyra nie powiększającej się przepa ci cywilizacyjnej, własnie w
podej ciu publicznych instytucji i ich pracowników do ludzi, na których
rzecz działają.

JH


Olo Kwasniak - 13 Paź 2003, 07:58

Cóż - jestes więc przykładnym służbistą, narzędziem w ręku przepisów.



Ta opinia niewątpliwie mi schlebia.

Z
pewno cią jeste  lepszym pracownikiem niż ludzie podchodzący do roboty
lu no
lub oszu ci.



Ta równiez.

Miałem do czynienia nieraz z kontrolerami, którzy bezczelnie
wmawiali pasazerom że skasowali niewłasciwy bilet



Tego nie mozesz stwierdzic, gdyz nie brales bezposrednio udzialu w kontroli
i nie widziales tego biletu. Generalnie co drugi gapowicz jest karany
"nieslusznie".

- wyłudzali kary za
przekroczenie wyimaginowanej strefy (np z Michałkowic do Siemianowic czy z
Siemianowic do Alfredu)...



To trzeba było to zgłosić w KZK GOP.

Stąd moja pewna awersja do kontrolerów
nieprzejednanych, kurczowo trzymających się regulaminu.



No z tego co piszesz tamci kontrolerzy bynajmniej się go nie trzymali.

Sporo je dziłem w ostatnim czasie po Niemczech i Czechach - spotkałem się
tam też z wieloma kontrolami, ale były one przeprowadzane bardzo fair -
miałem szczę cie w obu tych krajach trafiać zawsze na ludzi, którzy
uprzejmie tłumaczyli jak obsługiwać dany automat do zakupu biletów, a
nawet
kasowali mi bilet (oczywi cie kupiony za moje pieniądze).



Alez zapewniam Szanownego Kolegę, ze rowniez chętnie kasuję pasazerom ich
bilety, o ile faktycznie dopiero wsiedli, a nie jadą juz pol trasy i rżną
głupa.

pdr
Olo


B. Mazur - 13 Paź 2003, 13:15

HeJ
Olo popełnił był:

| Na koniec małe pytanie w jaki sposób są
| gratyfikowani kontrolerzy KZK GOP? [...]

etatowi - stala pensja niezalezna od wynikow (ale tez limity - przynajmniej
jedna gotowka dziennie)



1. Jedna gotówka dziennie to znaczy jedna nałozona opłata, niezależnie od tego,
czy dodatkowa (50) czy porządkowa (38 OIDP) czy to znaczy jedna dodatkowa (50),
a jak siębawią w łapanie bagażu, to dwie muszą skosić?
2. Jakie rozliczenie - jedna dziennie czy na przykład jak w poniedziałek skosi
siedem to może spać do niedzieli?

PZDR
bm


Olo Kwasniak - 13 Paź 2003, 14:35

1. Jedna gotówka dziennie to znaczy jedna nałozona opłata, niezależnie od
tego,
czy dodatkowa (50) czy porządkowa (38 OIDP) czy to znaczy jedna dodatkowa
(50),
a jak siębawią w łapanie bagażu, to dwie muszą skosić?



Jedna oplata gotowkowa na dzien o dowolnym nominale - 50 zl lub _29_ zl.

2. Jakie rozliczenie - jedna dziennie czy na przykład jak w poniedziałek
skosi
siedem to może spać do niedzieli?



Wlasnie nie jestem pewien, czy 1 dziennie czy 25 miesiecznie, bo to wbrew
pozorom spora roznica. Spytam ktoregos z chlopakow przy najblizszej okazji.
Tym niemniej spac tak czy siak nie moze, bo przeciez obowiazuje go
8-godzinny dzien pracy. Przynajmniej jakies wpisy w kartach byc musza,
raport na zakonczenie dniowki no i jakies mandaty kredytowe (norma 150 na
miesiac).

pdr
Olo


Marcin Kurpanik - 13 Paź 2003, 16:35

Wlasnie nie jestem pewien, czy 1 dziennie czy 25 miesiecznie, bo to wbrew
pozorom spora roznica. Spytam ktoregos z chlopakow przy najblizszej
okazji.
Tym niemniej spac tak czy siak nie moze, bo przeciez obowiazuje go
8-godzinny dzien pracy. Przynajmniej jakies wpisy w kartach byc musza,
raport na zakonczenie dniowki no i jakies mandaty kredytowe (norma 150 na
miesiac).



A co jeżeli zawodowy odbija sobie jednego dnia kontrolki z całego tygodnia i
później to w biurze pokazuje? Jeden zmienia daty a drugi odbija w
kasowniku...

Pdr
Kaziu


Olo Kwasniak - 14 Paź 2003, 07:52

A co jeżeli zawodowy odbija sobie jednego dnia kontrolki z całego tygodnia
i
później to w biurze pokazuje? Jeden zmienia daty a drugi odbija w
kasowniku...



Jezeli bedzie temu towarzyszyc odpowiednia ilosc wpisow w kartach drogowych
i mandatow (w tym gotowkowych) to ok. Problem w tym, ze technicznie jest to
niewykonalne.

pdr
Olo


B. Mazur - 14 Paź 2003, 11:40

HeJ
jaksiemasz popełnił był:

Artykuł: Zagraniczna legitymacja rencisty nie uprawnia do ulgi biletowej
Treść: http://bytom.naszemiasto.pl/wydarzenia/305874.html

Środa, 8 października 2003r.



/.../

Przedwczoraj w autobusie linii nr 14 z Zabrza do Bytomia spotkała ich kolejna
przykra niespodzianka. Okazało się, że ich legitymacje rencistów nie są
respektowane w Polsce. Oznacza to, że nie przysługuje im ulga biletowa.
Ponieważ przekonali się o tym po fakcie, kontroler ukarał ich dopłatą do
biletu
w wysokości 100 zł.



No dosłownie jest mi wstyd, że dopiero teraz na to wpadłem. Jeśli rzeczywiście
zdarzenie miało taki przebieg, jak opisano w prasie, to opłata została nałożona
niesłusznie. Ciekawe, kiedy grupowi specjaliści od taryf dojdą, gdzie jest
knif ;-)

PZDR
bm


Maciej Makula - 14 Paź 2003, 14:00


stwierdzil:

/.../

| Przedwczoraj w autobusie linii nr 14 z Zabrza do Bytomia spotkała
| ich kolejna przykra niespodzianka. Okazało się, że ich legitymacje
| rencistów nie są respektowane w Polsce. Oznacza to, że nie
| przysługuje im ulga biletowa. Ponieważ przekonali się o tym po
| fakcie, kontroler ukarał ich dopłatą do biletu
| w wysokości 100 zł.

No dosłownie jest mi wstyd, że dopiero teraz na to wpadłem. Jeśli
rzeczywiście zdarzenie miało taki przebieg, jak opisano w prasie, to
opłata została nałożona niesłusznie. Ciekawe, kiedy grupowi
specjaliści od taryf dojdą, gdzie jest knif ;-)



Ja tu widzę miejsce na dwa knify z twojej strony...

1. Doczepisz się do stwierdzenia "dopłata do biletu" ;-) Co moim zdaniem

2. 2*0,5 skasowanego biletu daje 1 skasowany bilet. A więc jedna z tych osób
jechała w pełni przepisów, druga biletu nie miała całkiem. Teoretycznie więc
niesłusznie nałożona została podwójna opłata.

Ale (co do wersji 2). Jeżeli oboje upierali się, że skasowali po połówce, to
co się kontroler będzie szczypać... zgodnie z ich zeznaniami skasowali po ół
biletu - liczy się wola stron !

:-)

PZDR
bm



pozdr
eMeM


B. Mazur - 14 Paź 2003, 14:10

HeJ
eMeM popełnił był:

stwierdzil:

| /.../

| Przedwczoraj w autobusie linii nr 14 z Zabrza do Bytomia spotkała
| ich kolejna przykra niespodzianka. Okazało się, że ich legitymacje
| rencistów nie są respektowane w Polsce. Oznacza to, że nie
| przysługuje im ulga biletowa. Ponieważ przekonali się o tym po
| fakcie, kontroler ukarał ich dopłatą do biletu
| w wysokości 100 zł.

| No dosłownie jest mi wstyd, że dopiero teraz na to wpadłem. Jeśli
| rzeczywiście zdarzenie miało taki przebieg, jak opisano w prasie, to
| opłata została nałożona niesłusznie. Ciekawe, kiedy grupowi
| specjaliści od taryf dojdą, gdzie jest knif ;-)

Ja tu widzę miejsce na dwa knify z twojej strony...

1. Doczepisz się do stwierdzenia "dopłata do biletu" ;-) Co moim zdaniem



Moim też - jest oczywistym, że dziennikarz użył sformułowania potocznego,
podczas, gdy w rzeczywistości miało miejsce nałożenie opłaty dodatkowej -
jeśliby trzymać się języka fachowego.

2. 2*0,5 skasowanego biletu daje 1 skasowany bilet. A więc jedna z tych osób
jechała w pełni przepisów, druga biletu nie miała całkiem. Teoretycznie więc
niesłusznie nałożona została podwójna opłata.

Ale (co do wersji 2). Jeżeli oboje upierali się, że skasowali po połówce, to
co się kontroler będzie szczypać... zgodnie z ich zeznaniami skasowali po ół
biletu - liczy się wola stron !



Eeee, dobre! Na to nie wpadłem - kurde, człowiek się już starzeje. Ale - pudło!
Czekam dalej ;-)

PZDR
bm


Maciej Makula - 14 Paź 2003, 14:39


stwierdzil:

Eeee, dobre! Na to nie wpadłem - kurde, człowiek się już starzeje.
Ale - pudło! Czekam dalej ;-)



Dobra...
Wersja numer 3 - niedopłata (zaniżona opłata)?

Paragraf 9 pkt 4 podpkt f taryfy.

Powinni byli być ukarani opłatami bagażowymi (po 29 złotych gotówką).

PZDR
bm



pozdr
eMeM


B. Mazur - 14 Paź 2003, 14:45

HeJ
eMeM popełnił był:

stwierdzil:

| Eeee, dobre! Na to nie wpadłem - kurde, człowiek się już starzeje.
| Ale - pudło! Czekam dalej ;-)

Dobra...
Wersja numer 3 - niedopłata (zaniżona opłata)?

Paragraf 9 pkt 4 podpkt f taryfy.

Powinni byli być ukarani opłatami bagażowymi (po 29 złotych gotówką).



Bingo!

PZDR
bm


Maciej Makula - 14 Paź 2003, 14:55


stwierdzil:

| Powinni byli być ukarani opłatami bagażowymi (po 29 złotych gotówką).

Bingo!



Dziękuję bardzo.

Co wygrałem?
Kto uiści podatek od wygranej?

:-)

PZDR
bm



pozdr
eMeM


Olo Kwasniak - 14 Paź 2003, 15:06

Eeee, dobre! Na to nie wpadłem - kurde, człowiek się już starzeje. Ale -
pudło!
Czekam dalej ;-)



Jesli rozchodzi Ci się o to, ze za "przejazd z biletem o zanizonej oplacie"
nalezy się opłata porządkowa (29zł) a nie pasażerska (50zł) to spieszę
wyjaśnić, ze wg Taryfy KZK GOP czym innym jest przejazd z biletem o
zaniżonej opłacie, a czym innym przejazd z biletem ulgowym bez dokumentu
uprawniającego do ulgi. Zaś ta druga sytuacja już podpada pod opłatę
pasażerską (50zł).
Skąd inąd występuje tu pewien absurd, gdyż pasażer, który skasował _cały_
bilet za 10gr. teoretycznie powinien zostać obciążony oplatą porządkową za
zaniżenie opłaty, zaś pasażer, który skasował _pół_ biletu za 2,80 (1,40)
zapłaci normalny mandat 50złotowy, choć naciągnął KZK na mniejszą kwotę. Ale
cóż - żadne przepisy nie są doskonałe.

pdr
Olo


Olo Kwasniak - 14 Paź 2003, 15:18

| Eeee, dobre! Na to nie wpadłem - kurde, człowiek się już starzeje.
| Ale - pudło! Czekam dalej ;-)

| Dobra...
| Wersja numer 3 - niedopłata (zaniżona opłata)?

| Paragraf 9 pkt 4 podpkt f taryfy.

| Powinni byli być ukarani opłatami bagażowymi (po 29 złotych gotówką).

Bingo!



No akurat moja wykladnia jest zdziebko inna (patrz ponizej) i obawiam sie ze
jest tozsama z wykladnia RKB.

pdr
Olo


Maciej Makula - 14 Paź 2003, 15:22


stwierdzil:

| Powinni byli być ukarani opłatami bagażowymi (po 29 złotych gotówką).

Bingo!



A tak na marginesie...

To jednak opłata była słuszna.

Podstawa?

Paragraf 9 pkt 4 pdpkt a w oparciu o par. 9 pkt 1 zdanie 2 :-)

PZDR
bm



pozdr
eMeM


Maciej Makula - 14 Paź 2003, 15:25

Autokorekta:
Paragraf 9 pkt 3 pdpkt a w oparciu o par. 9 pkt 1 zdanie 2 :-)

Olo Kwasniak - 14 Paź 2003, 15:33

Paragraf 9 pkt 4 pdpkt a



Jak juz raczylem Kolegę na GG poinstruowac wzmiankowany wyzej paragraf
dotyczy zasmiecania i zanieczyszczania pojazdu ;-) (oplata 29zl)

pdr
Olo


[pr]Od rocznicy do rocznicy
[pr] Wielki remont torów na skrzyżowaniu Głogowska-Hetmańska i zmiany tras tramwajów
[pr] Jak kontrolerzy MPK walcz± z czasem i pasa¿erami
[pr] Studentom politechniki trudno dotrzeć na zajęcia przy Nieszawskiej
[Pr] Pracownicy Przedsiebiorstwa Komunikacji Miejskiej rozpoczeli glodowke
[PR] Tramwaj co 15 minut. Rozkład wrzuć do kosza
[pr] Strajk komunikacji sparaliżował Zagłębie i czę ć ląska
[pr] Kapitulacja PKM Bytom przewo nik w likwidacji
[pr] MPK - jak kanar leci na kasę do Ba lic
[pr] Będzie nowy system opłat za za jazdę bez biletu?
[pr] Po całym Poznaniu będą kursować autobusy niskopodłogowe!
[Pr] Chorzow: Zlikwidowano kolejne nocne polaczenie tramwajowe
[pr] Będzie wspólny bilet dla całej aglomeracji
[pr] Dyskryminacja Mysłowic przez KZK GOP
[pr] SMS-owe bilety w autobusach PKM Jaworzno
Katalog wątków z for dyskusyjnych • Strona Główna
Linki,