Niemiecka legitymacja, czyli cały polski bilet
wczoraj
Pięćdziesiąt złotych musiał dopłacić 16-letni Dennis Wawoczny za jazdę
autobusem KZK GOP z ulgowym biletem. Choć jest jeszcze uczniem zniżka mu
nie przysługuje, gdyż uczy się nie w polskiej, lecz w niemieckiej
szkole. Do Rudy Śląskiej przyjechał do babci na wakacje. - Pojechaliśmy
z kuzynami na giełdę. Wspólnie kupiliśmy bilety. Gdy weszli kontrolerzy
najpierw poprosili o bilety, potem zażądali pokazania legitymacji. Kuzyn
pokazał polską i było ok. Ja pokazałem niemiecką i usłyszałem, że muszę
mieć cały bilet. Dostałem do wyboru: albo płacę na miejscu 50 złotych,
albo jedziemy na policję i wtedy zapłacę 200 złotych - relacjonuje.
Przedstawiciele KZK GOP tłumaczą, że taka "selekcja" wynika z zapisów
obowiązującej taryfy. - Uwzględnia ona ulgi wyłącznie dla uczniów
polskich szkół. W tym roku dostaliśmy pismo z MSWiA utwierdzające nas w
tym, iż uczniowie z pozostałych krajów unijnych nie mają prawa do zniżek
- tłumaczy Janusz Tyran, naczelnik wydziału taryfowo- biletowego KZK GOP.
- W takim razie informacja o tym powinna być umieszczona w jakimś
widocznym miejscu autobusu. A jeśli już tak nie jest, to kontroler mógł
wytłumaczyć chłopakowi jakie w Polsce są przepisy, powiedzieć, żeby
skasował drugą "połówkę" i byłoby po sprawie - denerwuje się babcia Dennisa.
http://rudaslaska.naszemiasto.pl/wydarzenia/633344.html
Ulgi tylko dla Polaków
wczoraj
Pięćdziesiąt złotych kosztowała przejażdżka autobusem KZK GOP
16-letniego Dennisa Wawocznego. Chłopak, podobnie jak jego kuzyn, kupił
"połówkę" biletu. Kontrolerzy uznali jednak, iż chłopak jedzie na gapę.
Dlaczego? Bo miał niemiecką legitymację szkolną.
Dennis na stale mieszka w Niemczech. Na wakacje przyjechał w odwiedziny
do babci. W niedzielę wraz z kuzynami wybrał się na giełdę komputerową
do Katowic. Jako uczniowie kupili "połówki" za 1,45 złotych. Niedzielny
nastrój prysł, gdy do autobusu weszli kontrolerzy - po obejrzeniu
biletów zażądali okazania legitymacji
- Kuzyn pokazał polską i było OK. Ja pokazałem niemiecką i usłyszałem,
że muszę mieć cały bilet. Dostałem do wyboru: albo płacę na miejscu 50
złotych, albo jedziemy na policję i wtedy zapłacę 200 złotych. Wybrałem
pierwsze rozwiązanie - mówi Dennis, choć dziwi się, że w dobie Europy
bez granic podróżnych dzieli się na swoich i obcych.
Przedstawiciele KZK GOP przekonują jednak, iż wszystko odbyło się
zgodnie z przepisami. - Nasza taryfa uwzględnia ulgi wyłącznie dla
uczniów polskich szkół. W tym roku dostaliśmy pismo z Ministerstwa Spraw
Wewnętrznych i Administracji utwierdzające nas w tym, iż uczniowie z
pozostałych krajów unijnych nie mają prawa do zniżek - tłumaczy Janusz
Tyran, naczelnik wydziału taryfowo-biletowego KZK GOP.
Zdaniem rodziny Dennisa informacja o tym, że uczniowskie ulgi dotyczą
wyłącznie Polaków, powinna znajdować się jednak w widocznym miejscu
każdego autobusu, tak aby przyjezdni wchodząc do pojazdu od razu znali
zasady.
- A jeśli tak nie jest, to kontroler mógł wytłumaczyć chłopakowi jakie w
Polsce są przepisy, powiedzieć mu, żeby skasował drugą "połówkę" i
byłoby po sprawie. Po co było straszyć policją? I to za 1,45 złotego!
Potraktowali go jak przestępcę! - denerwuje się babcia chłopaka.
Przytacza też przykłady na to, iż selekcja klientów na swoich i obcych
nie jest w Polsce wszechobecną praktyką.
- Byliśmy z wnukiem w muzeum w Malborku, w Biskupinie i w Oświęcimiu.
Wszędzie tam bez problemu dostaliśmy na niego ulgowy bilet - podkreśla.
Czemu to, co możliwe jest dla muzealników, niemożliwym staje się wśród
przewoźników? Jak się dowiedzieliśmy obowiązujące w ramach KZK GOP ulgi
można podzielić na dwie grupy: ustawowe i przyznawane przez gminy. Ulgi
dla uczniów zalicza się do tej drugiej grupy - oznacza to, iż
obcokrajowców do grona korzystających ze zniżek mogłoby włączyć tylko i
wyłącznie zatwierdzające taryfę Zgromadzenie KZK GOP.
Na kolei tylko ISIC
Zagraniczne legitymacje uczniowskie i studenckie nie dają prawa do
zniżek także na kolei. Prawo do 50-procentowej ulgi przy zakupie biletu
daje tu tylko posiadanie międzynarodowej legitymacji ISIC – inna sprawa,
że bilety w kasie międzynarodowej sprzedawane są wedle międzynarodowej
taryfy, więc i tak bardziej opłaca się kupić „pełny” bilet w „normalnej”
kasie aniżeli ulgowy w kasie międzynarodowej.
- W takim razie informacja o tym powinna być umieszczona w jakimś
widocznym miejscu autobusu. A jeśli już tak nie jest, to kontroler mógł
wytłumaczyć chłopakowi jakie w Polsce są przepisy, powiedzieć, żeby
skasował drugą "połówkę" i byłoby po sprawie - denerwuje się babcia Dennisa.
I jeszcze wersja bardziej rozbudowana (co za sens...)http://rudaslaska.naszemiasto.pl/wydarzenia/633344.html
Jako uczniowie kupili "połówki" za 1,45 złotych.
Dennis na stale mieszka w Niemczech. Na wakacje przyjechał w odwiedziny do
babci. W niedzielę wraz z kuzynami wybrał się na giełdę komputerową do
Katowic. Jako uczniowie kupili "połówki" za 1,45 złotych. Niedzielny
nastrój prysł, gdy do autobusu weszli kontrolerzy - po obejrzeniu biletów
zażądali okazania legitymacji- Kuzyn pokazał polską i było OK. Ja pokazałem niemiecką i usłyszałem, że
muszę mieć cały bilet. Dostałem do wyboru: albo płacę na miejscu 50
złotych, albo jedziemy na policję i wtedy zapłacę 200 złotych. Wybrałem
pierwsze rozwiązanie - mówi Dennis, choć dziwi się, że w dobie Europy bez
granic podróżnych dzieli się na swoich i obcych.
pdr, GD
Pięćdziesiąt złotych musiał dopłacić 16-letni Dennis Wawoczny za jazdę
autobusem KZK GOP z ulgowym biletem. Choć jest jeszcze uczniem zniżka mu
nie przysługuje, gdyż uczy się nie w polskiej, lecz w niemieckiej
szkole.
Dostałem do wyboru: albo płacę na miejscu 50 złotych,
albo jedziemy na policję i wtedy zapłacę 200 złotych - relacjonuje.
- W takim razie informacja o tym powinna być umieszczona w jakimś
widocznym miejscu autobusu. A jeśli już tak nie jest,
to kontroler mógł
wytłumaczyć chłopakowi jakie w Polsce są przepisy, powiedzieć, żeby
skasował drugą "połówkę" i byłoby po sprawie - denerwuje się babcia Dennisa.
pdr
Olo
Na kolei tylko ISIC
Zagraniczne legitymacje uczniowskie i studenckie nie dajÄ prawa do
zniżek także na kolei. Prawo do 50-procentowej ulgi przy zakupie biletu
daje tu tylko posiadanie miÄ dzynarodowej legitymacji ISIC
pdr
Olo
Odnosząc się do całej sytuacji. Trzeba się naprawdę mocno wczytać w
Taryfę, by wychwycić informację, że jest to legitymacja wg wzoru
MENiS. Kontroler wykazał się spora nadgorliwością. Trzeba umieć
wyczuć, kiedy pasażer świadomie kombinuje, a kiedy nieświadomie
popełnia błąd.
pdr
Olo
| Odnosząc się do całej sytuacji. Trzeba się naprawdę mocno wczytać w
| Taryfę, by wychwycić informację, że jest to legitymacja wg wzoru
| MENiS. Kontroler wykazał się spora nadgorliwością. Trzeba umieć
| wyczuć, kiedy pasażer świadomie kombinuje, a kiedy nieświadomie
| popełnia błąd.Lepiej się juz nie wypowiadaj, to nie Kasta...
| to kontroler mógł
| wytłumaczyć chłopakowi jakie w Polsce są przepisy, powiedzieć, żeby
| skasował drugą "połówkę" i byłoby po sprawie - denerwuje się babcia Dennisa.Bo?
| Lepiej się juz nie wypowiadaj, to nie Kasta...Kasty już dawno nie ma... Jakby trochę nie w temacie jesteś.
pdr
Olo
| Lepiej się juz nie wypowiadaj, to nie Kasta...| Kasty już dawno nie ma... Jakby trochę nie w temacie jesteś.
Ależ jest, tylko pod ździebko zmienionym szyldem... Jakby trochę nie w
temacie jesteś.
| to kontroler mógł
| wytłumaczyć chłopakowi jakie w Polsce są przepisy, powiedzieć, żeby
| skasował drugą "połówkę" i byłoby po sprawie - denerwuje się babcia Dennisa.Bo?
| to kontroler mógł
| wytłumaczyć chłopakowi jakie w Polsce są przepisy, powiedzieć, żeby
| skasował drugą "połówkę" i byłoby po sprawie - denerwuje się babcia Dennisa.
| Bo?Bo głowa nie jest tylko po to, aby się czapka miała w zimie na czym
trzymać.
Odnosząc się do całej sytuacji. Trzeba się naprawdę mocno wczytać w
Taryfę, by wychwycić informację, że jest to legitymacja wg wzoru
MENiS. Kontroler wykazał się spora nadgorliwością. Trzeba umieć
wyczuć, kiedy pasażer świadomie kombinuje, a kiedy nieświadomie
popełnia błąd.
Pedro
Nie bardzo rozumiem o co cały ten hałas. Czy polskiemu
studentowi/uczniowi, studiującemu/uczącemu się w Polsce, w komunikacji
miejskiej w Niemczech przysługują ulgi ustawowe?
Niewątpliwie kontroler postąpił zgodnie z przepisami, ale czasem trzeba
pokazać ludzką twarz.
pdr, GD
mandatu nie zapłaci, wystawi mu mandat? Imo nie, i temu chłopakowi również
można było wytłumaczyć, że ma skasować cały, a nie połówkę.Niewątpliwie kontroler postąpił zgodnie z przepisami, ale czasem trzeba
pokazać ludzką twarz.
Pozdrawiam
Małgosia
KZK GOP 2100
| Bo?Bo głowa nie jest tylko po to, aby się czapka miała w zimie na czym
trzymać.
pdr
Olo
| Ależ jest, tylko pod ździebko zmienionym szyldem... Jakby trochę nie w
| temacie jesteś.Formalnie to nie jest to samo, ale... właściwie z punktu widzenia
zewnętrznego obserwatora zmieniła się tylko nazwa.
pdr
Olo
Otwórz sobie na www.kzkgop.com.pl plik z aktualną taryfą, przeczytaj, a
następnie wróć i przeproś.
KG
| Na kolei tylko ISIC
| Zagraniczne legitymacje uczniowskie i studenckie nie dajÄ prawa do
| zniżek także na kolei. Prawo do 50-procentowej ulgi przy zakupie biletu
| daje tu tylko posiadanie miÄ dzynarodowej legitymacji ISICTaaaa? To ja tu kurna przepisów nie znam, muszę iść na jakieś doszkolenie...
Pozdr.
marcin
http://rudaslaska.naszemiasto.pl/wydarzenia/633520.html
Przypomnę, że w jednej z podpoznańskich komunikacyjek była podobna sytuacja.
Jedna ze szkół podstawowych gościła uczniów z Anglii w ramach wymiany.
Jeden z tychże uczniów jechał ze swoim polskim rówieśnikiem linią S-1,
w kierunku dworca, gdy nagle pojawił się kontroler, (dokładnie ten słynny
Faja we własnej osobie, wyrzucony potem za łapówkarstwo), który nie uznał
biletu ulgowego tego Anglika i zaczął mu robić problemy. Po pięciominutowej,
żenującej dyskusji karę zapłacił jego polski rówieśnik, który miał go pod swoja opieką.
Pomijam już fakt, że cała ta sytuacja nie była przyjemna dla tego ucznia, który
się nim zajmował, ale przede wszystkim bezczelne zachowanie tego kontrolera
było kompromitujące dla wszystkich Polaków, którzy byli świadkiem tego zdarzenia.
(Oczywiście dotyczy to osób, które mimo panującego tu bezprawia identyfikują
się jeszcze jakoś z tą naszą kiczowatą państwowością).
Przyjeżdża gość z zagranicy a tu jakiś debil kompromituje siebie i nas w jego oczach.
Przyznam, że będąc świadkiem tej sytuacji też mi było wstyd za zachowanie tego kanara.
Pomija już fakt, że egzekucja opłaty dodatkowej od osoby, która mieszka poza granicami
naszego kraju jest niewykonalna i de fakto gdy trzeba wnieść na miejscu taką opłatę, to
czynią to zazwyczaj gospodarze...
Pozdr.
marcin
| - W takim razie informacja o tym powinna być umieszczona w jakimś
| widocznym miejscu autobusu. A jeśli już tak nie jest, to kontroler mógł
| wytłumaczyć chłopakowi jakie w Polsce są przepisy, powiedzieć, żeby
| skasował drugą "połówkę" i byłoby po sprawie - denerwuje się babcia Dennisa.Odnosząc się do całej sytuacji. Trzeba się naprawdę mocno wczytać w
Taryfę, by wychwycić informację, że jest to legitymacja wg wzoru
MENiS. Kontroler wykazał się spora nadgorliwością. Trzeba umieć
wyczuć, kiedy pasażer świadomie kombinuje, a kiedy nieświadomie
popełnia błąd.
Pozdr.
marcin
| Odnosząc się do całej sytuacji. Trzeba się naprawdę mocno wczytać w
| Taryfę, by wychwycić informację, że jest to legitymacja wg wzoru
| MENiS. Kontroler wykazał się spora nadgorliwością. Trzeba umieć
| wyczuć, kiedy pasażer świadomie kombinuje, a kiedy nieświadomie
| popełnia błąd.Nie bardzo rozumiem o co cały ten hałas. Czy polskiemu studentowi/uczniowi,
studiującemu/uczącemu się w Polsce, w komunikacji miejskiej w Niemczech
przysługują ulgi ustawowe?
Pozdr.
marcn
| Nie bardzo rozumiem o co cały ten hałas. Czy polskiemu studentowi/uczniowi,
| studiującemu/uczącemu się w Polsce, w komunikacji miejskiej w Niemczech
| przysługują ulgi ustawowe?Ale co ma piernik do wiatraka?
Przecież czytając na łamach pmtm o coraz to nowych skandalach
z udziałem "nadgorliwych" kontrolerów wszystko staje się jasne.
Nie chodzi o to, by walczyć z nieuczciwymi pasażerami i zwalczać
zjawisko jazdy na gapę. Chodzi tylko o to, by jak najwięcej
nakraść i nagłabać, choćby łamiąc prawo. O nic więcej nie chodzi.
Przyjeżdża gość z zagranicy a tu jakiś debil kompromituje siebie i nas w jego oczach.
Przyznam, że będąc świadkiem tej sytuacji też mi było wstyd za zachowanie tego kanara.
Pomija już fakt, że egzekucja opłaty dodatkowej od osoby, która mieszka poza granicami
naszego kraju jest niewykonalna i de fakto gdy trzeba wnieść na miejscu taką opłatę, to
czynią to zazwyczaj gospodarze...
| Na kolei tylko ISIC
| Zagraniczne legitymacje uczniowskie i studenckie nie dajÄ prawa do
| zniżek także na kolei. Prawo do 50-procentowej ulgi przy zakupie
biletu
| daje tu tylko posiadanie miÄ dzynarodowej legitymacji ISIC| Taaaa? To ja tu kurna przepisów nie znam, muszę iść na jakieś
doszkolenie...Zapewniam Cię, że nie znasz się i na wielu innych rzeczach i przydałoby Ci
się
przeszkolenie nie tylko ze znajomości obowiązujących przepisów, do których
to nieznajomości właśnie się przyznałeś.
pdr
Olo
| Otwórz sobie na www.kzkgop.com.pl plik z aktualną taryfą, przeczytaj, a
| następnie wróć i przeproś.za co?
że nie rozumiesz tego, że przepisy nie służą do ślepego ich stosowania?
pdr
Olo
Jaka kompromitacja? Skompromitowal to sie co najwyzej jego opiekun tym,=20
ze kupil mu niewlasciwy bilet. Ja jak bylem we Francji jako uczen to=20
specjalnie sie nie dziwilem, ze moj "opiekun" kupuje sobie bilet ulgowy, =a ja musze jechac na normalnym - oczywista sprawa, przeciez polski rzad=20
nie refunduje przejazdow francuskim przedsiebiorstwem KM.
Podobnie jak rok temu siedzialem w wakacje w Szkocji - nawet nie bralem=20
ze soba legitymacji studenckiej, bo wiedzialem ze jest mi ona tam=20
potrzebna jak dupie zeby. I przez mysl mi nie przeszlo, ze moge miec tam =uprawnienia z racji bycia polskim studentem. Wiedzialem, ze moge miec=20
znizki za karte EURO<26 - dlatego jak jechalem pierwszy raz danym=20
srodkiem KM to pytalem kierowcy czy ta karta uprawnia mnie do jakiejs=20
znizki.
Tak samo idzie w druga strone. Przejazdy ulgowe polskimi=20
przedsiebiorstwami KM sa dotowane przez polski rzad i dotacje dostaja=20
nasi uczniowie. Za przejazd ucznia z innego kraju nasze panstwo nie=20
doplaca dotacji do biletu ulgowego. Sytuacja jest oczywista. Wystarczy=20
miec minimum wiedzy zyciowej i ryzyko takiej wpadki jest zerowe.
pdr
Olo
| Otwórz sobie na www.kzkgop.com.pl plik z aktualną taryfą, przeczytaj, a
| następnie wróć i przeproś.| za co?
| że nie rozumiesz tego, że przepisy nie służą do ślepego ich stosowania?Nie rozumiesz tego, że kontrolujący zobowiązany jest do nałożenia opłaty
dodatkowej na pasażera bez ważnego biletu?
Pozdr.
marcin
| Na kolei tylko ISIC
| Zagraniczne legitymacje uczniowskie i studenckie nie dajÄ prawa do
| zniżek także na kolei. Prawo do 50-procentowej ulgi przy zakupie
biletu
| daje tu tylko posiadanie miÄ dzynarodowej legitymacji ISIC| Taaaa? To ja tu kurna przepisów nie znam, muszę iść na jakieś
doszkolenie...| Zapewniam Cię, że nie znasz się i na wielu innych rzeczach i przydałoby Ci
się
| przeszkolenie nie tylko ze znajomości obowiązujących przepisów, do których
| to nieznajomości właśnie się przyznałeś.Kretyn.
Pozdr.
marcin
| Jaka kompromitacja? Skompromitowal to sie co najwyzej jego opiekun tym,=20
| ze kupil mu niewlasciwy bilet. Ja jak bylem we Francji jako uczen to=20
| specjalnie sie nie dziwilem, ze moj "opiekun" kupuje sobie bilet ulgowy, =| a ja musze jechac na normalnym - oczywista sprawa, przeciez polski rzad=20
| nie refunduje przejazdow francuskim przedsiebiorstwem KM.
| Podobnie jak rok temu siedzialem w wakacje w Szkocji - nawet nie bralem=20
| ze soba legitymacji studenckiej, bo wiedzialem ze jest mi ona tam=20
| potrzebna jak dupie zeby. I przez mysl mi nie przeszlo, ze moge miec tam =| uprawnienia z racji bycia polskim studentem. Wiedzialem, ze moge miec=20
| znizki za karte EURO<26 - dlatego jak jechalem pierwszy raz danym=20
| srodkiem KM to pytalem kierowcy czy ta karta uprawnia mnie do jakiejs=20
| znizki.
| Tak samo idzie w druga strone. Przejazdy ulgowe polskimi=20
| przedsiebiorstwami KM sa dotowane przez polski rzad i dotacje dostaja=20
| nasi uczniowie.
| Za przejazd ucznia z innego kraju nasze panstwo nie=20
| doplaca dotacji do biletu ulgowego. Sytuacja jest oczywista. Wystarczy=20
| miec minimum wiedzy zyciowej i ryzyko takiej wpadki jest zerowe.
Na prawdę wierzysz, że ten idiota to pojmie?
Pozdr.
marcin
| a ja musze jechac na normalnym - oczywista sprawa, przeciez polski rzad=20
| nie refunduje przejazdow francuskim przedsiebiorstwem KM.Ale kurde, co ma piernik do wiatraka??? Myślisz, że uczeń podstawówki
orientuje się w tym, co kto komu refunduje??? On wie, że ma legitymację
i do głowy mu nie przyjdzie, by kupować inny bilet niż ulgowy...
Ja we Włoszech korzystałem z legitymacji ISIC i nikt mi tam nie robił żadnych problemów.
Cały problem polegał na tym, że ten Anglik którego zatrzymał faja miał jakąś
międzynarodową, dlatego wtedy ta dyskusja z nim tak długo trwała.
| Tak samo idzie w druga strone. Przejazdy ulgowe polskimi=20
| przedsiebiorstwami KM sa dotowane przez polski rzad i dotacje dostaja=20
| nasi uczniowie.Ale znów, co to ma do rzeczy? Jak wysyłasz list z Pragi do Polski,
to też naklejasz czeski znaczek.
Czy to powód, by Poczta Polska takiego listu już nie doręczyła?
| a ja musze jechac na normalnym - oczywista sprawa, przeciez polski rzad=20
| nie refunduje przejazdow francuskim przedsiebiorstwem KM.Ale kurde, co ma piernik do wiatraka??? Myślisz, że uczeń podstawówki
orientuje się w tym, co kto komu refunduje??? On wie, że ma legitymację
i do głowy mu nie przyjdzie, by kupować inny bilet niż ulgowy...
Widzisz... A mi przez myśl nie przeszło, że mogłaby nie mieć znaczenia...
Ja we Włoszech korzystałem z legitymacji ISIC i nikt mi tam nie robił żadnych problemów.
Cały problem polegał na tym, że ten Anglik którego zatrzymał faja miał jakąś
międzynarodową, dlatego wtedy ta dyskusja z nim tak długo trwała.
1. Nie ma nic gorszego, niż "specyficzne" przepisy.
2. Jeżeli uczeń wygląda jak uczeń, tym bardziej, jeśli jest uczniem podstawówki i wiadomo,
że się uczy, to w ogóle wyjątkową bezczelności jest robić mu problemy na podstawie
tego, o czym tu dyskutujemy.
Pozdr.
marcin
| że nie rozumiesz tego, że przepisy nie służą do ślepego ich stosowania?
Nie rozumiesz tego, że kontrolujący zobowiązany jest do nałożenia opłaty
dodatkowej na pasażera bez ważnego biletu?
KG
Po pierwsze mamy tu do czynienia z sytuacją niejednoznaczną a po drugie
nieraz sytuacja wymaga tego, by odstąpić od tegoż "zobowiązania", by
najnormalniej w świecie nie zrobić z siebie idioty.
"Jakas miedzynarodowa". Cos mial, nie wiadomo co. Wiadomo jednak, ze
prawo przewozowe w jednoznaczny sposob definiuje komu przysluguja ulgi a
komu nie. Odstepstwa od tego (na korzysc pasazera) moga wystepowac ze
wzgledu na specyficzne przepisy danego przewoznika i jest to wtedy
wyraznie zaznaczone - tak masz na przyklad w Warszawie.1. Nie ma nic gorszego, niż "specyficzne" przepisy.
2. Jeżeli uczeń wygląda jak uczeń, tym bardziej, jeśli jest uczniem podstawówki i wiadomo,
że się uczy, to w ogóle wyjątkową bezczelności jest robić mu problemy na podstawie
tego, o czym tu dyskutujemy.
Pięćdziesiąt złotych musiał dopłacić 16-letni Dennis Wawoczny za jazdę
autobusem KZK GOP z ulgowym biletem. Choć jest jeszcze uczniem zniżka mu
nie przysługuje, gdyż uczy się nie w polskiej, lecz w niemieckiej
wytłumaczyć chłopakowi jakie w Polsce są przepisy, powiedzieć, żeby
skasował drugą "połówkę" i byłoby po sprawie
| Pięćdziesiąt złotych musiał dopłacić 16-letni Dennis Wawoczny za jazdę
| autobusem KZK GOP z ulgowym biletem. Choć jest jeszcze uczniem zniżka mu
| nie przysługuje, gdyż uczy się nie w polskiej, lecz w niemieckiejCzy polscy studenci mają jakieś zniżki w Niemczech na podstawie polskich
legitymacji? Nie. Więc na czym polega problem.
| wytłumaczyć chłopakowi jakie w Polsce są przepisy, powiedzieć, żeby
| skasował drugą "połówkę" i byłoby po sprawie
To akurat byłoby dobre rozwiązanie.
| Czy polscy studenci mają jakieś zniżki w Niemczech na podstawie polskich
| legitymacji? Nie. Więc na czym polega problem.na tym, żeby ten sam chłopak (a także jego koledzy, którym przecież
opisze tę sytuację po powrocie do domu) za kilka lat też zechcieli
korzystać z komunikacji miejskiej, a nie przyjeżdżać samochodem, żeby
nie mieć z hołotą do czynienia.
Niemiec w Niemczech nie spojrzy krzywo na sąsiada, nie rzuci papierka,
nie pojedzie 3 km/h szybciej, nie zapali papierosa na balkonie. Bo tam
go ukarzą i wyegzekwują, poza tym nie będzie zmiłuj się (bo nie
wiedział). Ordnung muss sein!
A jak przyjedzie do Polski to panisko że hoho i wszystko mu można? To
niech sobie siedzi w tej swojej lepszej (drugiej zapewne) ojczyźnie.
Koleżanka była w Paryżu, jeździła metrem (taryfa strefowa). Informacji
po polsku nie było, przypadkiem zajechała przystanek za daleko. I co?
Kosztowało ją to 50 Euro i nie było zmiłuj się.
Czy my w Polsce zawsze musimy każdemu odpuścić bo nie umie
czytać/pisać/nie zna przepisów, a przyjechał z
Niemiec/Francji/Antarktydy? Gorsi jesteśmy?
pozdr
eMeM
| Nie rozumiesz tego, że kontrolujący zobowiązany jest do nałożenia opłaty
| dodatkowej na pasażera bez ważnego biletu?Po pierwsze mamy tu do czynienia z sytuacją niejednoznaczną
pdr
Olo
| że nie rozumiesz tego, że przepisy nie służą do ślepego ich stosowania?
| Nie rozumiesz tego, że kontrolujący zobowiązany jest do nałożenia opłaty
| dodatkowej na pasażera bez ważnego biletu?patrz wyżej
pdr
Olo
Czy my w Polsce zawsze musimy każdemu odpuścić bo nie umie
czytać/pisać/nie zna przepisów, a przyjechał z
Niemiec/Francji/Antarktydy? Gorsi jesteśmy?
Powyższy fragment stanowił koniec, a nie początek wypowiedzi Maćka;
pozwalam sobie go (fragment, nie Maćka) przesunąć, gdyż mam wrażenie, że
najlepiej obrazuje całą treść wypowiedzi. Otóż wg mnie podchodzenie do
tego na zasadzie bycia lepszymi/gorszymi jest nieporozumieniem. To, że w
relacjach międzynarodowych nasza dyplomacja przez ileś lat właziła
Szwabom czy Żabojadom w sempiternę bez wazeliny jest faktem (ale jakoś
jak PiSowscy politycy zachowują się odwrotnie, to raczej słychać wrzaski
niż pochwały) i osobiście uważam, że natychmiast należałoby np. z
polskiego prawa usunąć pojęcie 'mniejszości narodowej', ale odnoszenie
się do tego na poziomie przedsiebiorstwa jest nieporozumieniem.
Niemiec w Niemczech nie spojrzy krzywo na sąsiada, nie rzuci papierka,
nie pojedzie 3 km/h szybciej, nie zapali papierosa na balkonie. Bo tam
go ukarzą i wyegzekwują, poza tym nie będzie zmiłuj się (bo nie
wiedział). Ordnung muss sein!
A jak przyjedzie do Polski to panisko że hoho i wszystko mu można? To
niech sobie siedzi w tej swojej lepszej (drugiej zapewne) ojczyźnie.
Koleżanka była w Paryżu, jeździła metrem (taryfa strefowa). Informacji
po polsku nie było, przypadkiem zajechała przystanek za daleko. I co?
Kosztowało ją to 50 Euro i nie było zmiłuj się.