Czy warszawiakom przypadną do gustu nowe tablice?
Fot. Piotr Bernaś / AG
not. śmik 29-12-2002, ostatnia aktualizacja 29-12-2002 23:46
Nowy rodzaj tablic testuje w tramwajach Zarząd Transportu Miejskiego.
Pasażerowie mają na ich temat podzielone opinie
Zamiast czarnych liczb możemy teraz oglądać zielone i to na czarnym a nie na
białym tle. Według pracowników Zarządu Transportu Miejskiego mają ułatwić
życie niedowidzącym. - Nowe numerki na razie zainstalowaliśmy na razie na
próbę na kilku liniach. Jeśli warszawiacy, a wśród nich ci niedowidzący
zaakceptują je, ogłosimy przetarg i nowe numerki pojawią się na wszystkich
tramwajach - zapowiada Beata Bielawska, rzecznik ZTM.
Na razie jednak warszawiacy mają mieszane odczucia. O to nasza minisonda:
Piotr Zbytniewski, 19 lat: - Ja wolę stare numery. W dodatku były chyba
bardziej widoczne wieczorem.
Łucja Ziejewska, 33 lata: - To coś nowego. Podoba mi się. Czarne numery
chyba się już wszystkim przejadły.
Roman Żaczek, 48 lat: - Zawsze były czarne cyfry. Po co to zmieniać?
Szymon Złociak, 27 lat: - Najlepiej, gdyby numerki pokazywały na
wyświetlaczach elektronicznych. Tych zielonych nie widać wcale lepiej niż
czarnych.
Komentarz
Krzysztof Śmietana 29-12-2002, ostatnia aktualizacja 29-12-2002 23:46
Od niepamiętnych czasów numery tramwajowe były czarne na białym tle. Czyżby
teraz miało dojść do rewolucji? Czarne na białym zastąpi zielone na czarnym?
Podobno nowe numery łatwiej dojrzą osoby niedowidzące. Na razie jednak
wygląda na to, że nic się nie polepszyło. Odwrotnie. Wieczorem trudniej je
zobaczyć niż stare, czarno białe numerki. W dodatku wygląda tak, jakby wśród
tramwajów - wzorem autobusów - pojawiły się linie nocne
http://www1.gazeta.pl/warszawa/1,34862,1240390.html
Na tramwajach pojawiły się zielone numerki(...)
(...)Czy warszawiakom przypadną do gustu nowe tablice?(...)
Jak dla mnie, to najlepsze w dzień były duże białe lizaki na dachu, jak za
czasów eNek. Chyba stosują je jeszcze (przynajmniej do niedawna to robili) w
Poznaniu.
Zamiast czarnych liczb możemy teraz oglądać zielone i to na czarnym a nie
na białym tle. Według pracowników Zarządu Transportu Miejskiego mają
ułatwić życie niedowidzącym. [...]
pzdr.
RŁ
| Zamiast czarnych liczb możemy teraz oglądać zielone i to na czarnym a
nie
| na białym tle. Według pracowników Zarządu Transportu Miejskiego mają
| ułatwić życie niedowidzącym. [...]Kolejne miasto podejmuje słuszną decyzję. A kiedy Szczecin?
Pzdr
Jacek Sobota
| Zamiast czarnych liczb możemy teraz oglądać zielone i to na czarnym a nie
| na białym tle. Według pracowników Zarządu Transportu Miejskiego mają
| ułatwić życie niedowidzącym. [...]
Kolejne miasto podejmuje słuszną decyzję.
A kiedy Szczecin?
Pozdrawiam,
Alojzy
| Kolejne miasto podejmuje słuszną decyzję.Ty tak na poważnie?
MJ
W Łodzi się sprawdziły. Nie jest źle.
Fluorescencyjna zielona folia (czy
farbka?) podświetlana lampami UV
jest dobrze widoczna wieczorem (lepiej niż
tradycyjne białe blachy z czarnymi cyframi).
Jak dla mnie, to najlepsze w dzień były duże białe lizaki na dachu, jak za
czasów eNek. Chyba stosują je jeszcze (przynajmniej do niedawna to robili)
w
Poznaniu.
Widzialem dzis po zmroku kilka pietnastek z tymi tablicami i odczucia
mam "mnięszane". Nie jest jakos specjalnie gorzej widac. Lepiej tez
chyba nie.
Kolejne miasto podejmuje słuszną decyzję. A kiedy Szczecin?
*************************************************
Pzdr Kanar
Kolejne miasto podejmuje słuszną decyzję.
| Widzialem dzis po zmroku kilka pietnastek z tymi tablicami i odczucia
| mam "mnięszane". Nie jest jakos specjalnie gorzej widac. Lepiej tez
| chyba nie.Rozumiem, ze to byly 105-ki?
MJ
| Kolejne miasto podejmuje słuszną decyzję. A kiedy Szczecin?Robert!!!!! Źle Ci z tradycyjnymi tablicami????
http://www1.gazeta.pl/warszawa/1,34862,1240390.html
Na tramwajach pojawiły się zielone numerki
Łucja Ziejewska, 33 lata: - To coś nowego. Podoba mi się. Czarne numery
chyba się już wszystkim przejadły.
| Widzialem dzis po zmroku kilka pietnastek z tymi tablicami i odczucia
| mam "mnięszane". Nie jest jakos specjalnie gorzej widac. Lepiej tez
| chyba nie.
| Rozumiem, ze to byly 105-ki?
Nie, chyba same parowy...
Moze w Lodzi tak, ale w W-wie za wiele na nich nie widac... Zwlaszcza na
13-kach.
| Fluorescencyjna zielona folia (czy
| farbka?) podświetlana lampami UVNie ma ani lampek UV ani fluorescencyjnej folii...
| jest dobrze widoczna wieczorem (lepiej niż
| tradycyjne białe blachy z czarnymi cyframi).Znacznie gorzej...
| Jak dla mnie, to najlepsze w dzień były duże białe lizaki na dachu, jak za
| czasów eNek. Chyba stosują je jeszcze (przynajmniej do niedawna to robili)
w
| Poznaniu.Na wymarciu sa...
I tu jest właśnie pies pogrzebany. Co z tego, że stolica zamieniła kolory
tablic, kiedy nie zrobiła rzeczy najważniejszej. I potem ludzie się dziwią,
że nic nie widać. Zapraszam do Łodzi - tam dowiecie się na jakiej zasadzie to
działa i na czym polega fenomen doskonałej widoczności tych tablic. :)
Pozdrawiam,
Alojzy
| Kolejne miasto podejmuje słuszną decyzję.Jaka przepraszam? ;)
Czy łódzkie numery są nieczytelne? Chyba ktoś ma problem z oczami. :)
Kilka fotek ze strony Łukasza Stefańczyka jako dowód:
Akwaria:
http://www.cyf-kr.edu.pl/lodzkietramwaje/galeria20.jpg
http://www.cyf-kr.edu.pl/lodzkietramwaje/galeria22.jpg
Przeguby:
http://www.cyf-kr.edu.pl/lodzkietramwaje/galeria68.jpg
Nikt nie twierdzi, że są nieczytelne tylko, że nie bardzo się to różni od
zwykłych (czarno-białych) tablic. Różnice widać dopiero po ciemku, a i to
nie zawsze.
Wadą zielonych tablic jest ich koszt, bo nie wystarczy machnąć od szablonu
numer, tylko trzeba to wylepić (profesjonalnie) z folii.
| Jak dla mnie, to najlepsze w dzień były duże białe lizaki na
dachu, jak za
| czasów eNek. Chyba stosują je jeszcze (przynajmniej do
niedawna to robili)
w
| Poznaniu.Na wymarciu sa...
Co do poznańskich odblaskowych tablic to uważam, ze są one
estetyczne i w miarę dobrze widoczne. Bardzo ładnie wyglądają w
remontowanych wagonach. MPK ma tablice w dwóch odcieniach
zielonego oraz czerwone (stosowane w przypadku awarii czy zjazdu
do zajezdni).
| Moze w Lodzi tak, ale w W-wie za wiele na nich nie widac... Zwlaszcza
na
| 13-kach.
Chcieliście sobie zapożyczyć nasz patent, ale nie wiedzieliście jak to
Co Ty gadasz? Nie slyszalem zeby lodzkie MPK opatentowalo ten "wspanialy"
wynalazek...
| Nie ma ani lampek UV ani fluorescencyjnej folii...
I tu jest właśnie pies pogrzebany. Co z tego, że stolica zamieniła kolory
tablic, kiedy nie zrobiła rzeczy najważniejszej. I potem ludzie się
dziwią,
że nic nie widać. Zapraszam do Łodzi - tam dowiecie się na jakiej zasadzie
to
działa i na czym polega fenomen doskonałej widoczności tych tablic. :)
| Znacznie gorzej...
Eeeetam. Pomysł jest dobry i sprawdzony, ale w wykonaniu Warszawy został
totalnie skopany.
| Na wymarciu sa...
Wielka szkoda... :(
| Jaka przepraszam? ;)
Nawet bardzo słuszną. W Warszawie się nie sprawdziło, bo skopaliście
wykonanie (patrz drugi mój post w tym wątku). Stolica wszystko musi brać z
zachodu (z Łodzi), ale nie wie na jakiej zasadzie to działa. ;)
Czy łódzkie numery są nieczytelne? Chyba ktoś ma problem z oczami. :)
Kilka fotek ze strony Łukasza Stefańczyka jako dowód:
i zobacz ja wyglada po zmroku taka tablica tuz nad reflektorem parowy...
MJ
Macie w Szczecinie już jedno ułatwienie dla niedowidzących - wielkie
tablice przy pierwszych drzwiach.
pzdr.
RŁ
| Kolejne miasto podejmuje słuszną decyzję.Ty tak na poważnie?
| A kiedy Szczecin?Mam nadzieję, że nigdy.
pzdr.
RŁ
| Kolejne miasto podejmuje słuszną decyzję. A kiedy Szczecin?Robert!!!!! Źle Ci z tradycyjnymi tablicami????
pzdr.
RŁ
| Kolejne miasto podejmuje słuszną decyzję.Jaka przepraszam? ;)
pzdr.
RŁ
Nikt nie twierdzi, że są nieczytelne tylko, że nie bardzo się to różni od
zwykłych (czarno-białych) tablic. Różnice widać dopiero po ciemku, a i to
nie zawsze.
Wadą zielonych tablic jest ich koszt, bo nie wystarczy machnąć od szablonu
numer, tylko trzeba to wylepić (profesjonalnie) z folii.
pzdr.
RŁ
Wadą zielonych tablic jest ich koszt, bo nie wystarczy machnąć od szablonu
numer, tylko trzeba to wylepić (profesjonalnie) z folii.
Pozdrawiam,
Alojzy
Oczywiście - pod warunkiem jednak, że wskutek tej decyzji czytelność
oznaczeń liniowych w Warszawie będzie tak dobra jak w Łodzi.
Mówię to na podstawie porównania właśnie Łodzi i Szczecina.
Numer linii w Warszawie jest widoczny tak samo (albo lepiej) jak w Łodzi.
Jeżeli coś zmieniać to z sensem - np przy wykorzystaniu białej farby,
takiej jak na nowych tablicach rejestracyjnych.
Pozdrawiam,
Alojzy
Czy łódzkie numery są nieczytelne? Chyba ktoś ma problem z oczami. :)
Kilka fotek ze strony Łukasza Stefańczyka jako dowód:
http://www.cyf-kr.edu.pl/lodzkietramwaje/galeria20.jpg
http://www.cyf-kr.edu.pl/lodzkietramwaje/galeria22.jpg
Pozdrawiam,
Alojzy
Doróbcie sobie normalne kwadraty z przodu stopiątek i będzie grało ;-)
| Czy łódzkie numery są nieczytelne? Chyba ktoś ma problem z oczami. :)
| Kilka fotek ze strony Łukasza Stefańczyka jako dowód:
| http://www.cyf-kr.edu.pl/lodzkietramwaje/galeria20.jpg
| http://www.cyf-kr.edu.pl/lodzkietramwaje/galeria22.jpgNumery linii nie są widoczne lepiej, niż w Warszawie, zaś nazwa
krańca na tych zdjęciach jest kompletnie nieczytelna - lietrki są po
prostu za małe.
Pozdrawiam,
| Na wymarciu sa...
Bez przesady. Białych tablic dachowych zostało jeszcze wiele.
Kasetony posiadają dopiero 105tki remontowane od stycznia 1999.
Pierwsze wagony z kasetonami maja tez miejsce na okrągłe tablice
i jeszcze chyba do kwietnia 2000 jeździły właśnie z "lizakami".
Numer linii w Warszawie jest widoczny tak samo (albo lepiej) jak w Łodzi.
Jeżeli coś zmieniać to z sensem - np przy wykorzystaniu białej farby,
takiej jak na nowych tablicach rejestracyjnych.
pzdr.
RŁ
Doróbcie sobie normalne kwadraty z przodu stopiątek i będzie grało ;-)
pzdr.
RŁ
Oraz je zmniejszyć trochę (35x35 cm w zupełności wystarcza i się wszędzie
mieści) oraz zmienić czcionkę.
| Jeżeli coś zmieniać to z sensem - np przy wykorzystaniu białej farby,
| takiej jak na nowych tablicach rejestracyjnych.
Białej farby?
Pozdrawiam,
Alojzy
Zwiększając kontrast przy oświetleniu nocnym. A jak kosmicznie wyglądałoby
to na zdjęciach... :-)
pzdr.
RŁ
| Wystarczyłoby poprzenosić te nowe wielkie tablice boczne na przód wagonuOraz je zmniejszyć trochę (35x35 cm w zupełności wystarcza i się wszędzie
mieści) oraz zmienić czcionkę.
pzdr.
RŁ
Było nie montować dwóch ślepi ;-) Kwadrat pod światłem i z boku (pod lekkim
kątem) jest całkiem nieźle widoczny.
| i zobacz ja wyglada po zmroku taka tablica tuz nad reflektorem parowy...
Tak samo jak kazda...
| Zwiększając kontrast przy oświetleniu nocnym. A jak kosmicznie wyglądałoby
| to na zdjęciach... :-)
No ok, ale nawet jeżeli tak, to musiałyby być białe oznaczenia na czarnym
tle, więc i tak inaczej niż dotychczas (w przeciwnym wypadku z daleka nic
nie będzie widać).
Pozdrawiam,
Alojzy
Niby dlaczego? Skąd Ci się wzięło, że białe na czarnym jest bardziej
widoczne, niż czarne na białym? Nie jest tak.
MJ
Ja tam wcale nie uważam, żeby łódzkie były doskonale widoczne - nawet z
UV-ką...
Pozdrawiam,
Łukasz Stefańczyk
Stolica wszystko musi brać z
zachodu (z Łodzi), ale nie wie na jakiej zasadzie to działa. ;)
Czy łódzkie numery są nieczytelne? Chyba ktoś ma problem z oczami. :)
Kilka fotek ze strony Łukasza Stefańczyka jako dowód:
Przeguby:http://www.cyf-kr.edu.pl/lodzkietramwaje/galeria68.jpg
Pozdrawiam,
Łukasz Stefańczyk
----------------------------------------
Łódzkie tramwaje - wczoraj i dziś - http://www.cyf-kr.edu.pl/lodzkietramwaje
Łódzkie autobusy - http://www.lodzkie.autobusy.prv.pl
Grunt to skromnosc, nie?
I jeszcze jedno: nie wiem od kiedy sa te tablice w Lodzi, ale w Warszawie
juz w grudniu 1995 przeprowadzono z nimi proby w skladzie 105Nf 1452+1451.
Niestety po kilku tygodniach ww. sklad zakonczyl jazde na TIRze na ul.
Jagiellonskiej i prototypowa tablice trzeba bylo przelozyc...
Pozdrawiam,
Łukasz Stefańczyk
Oj, to tak... jakkolwiek, rzeczywiście za małe, to wynika to po trochu
równiez z rozdzielczości i lekkiej nieostrości zdjęcia.
Pozdrawiam,
Ł.S.
| Ja tam wcale nie uważam, żeby łódzkie były doskonale widoczne - nawet z
| UV-ką...
Nie pamiętam, żebyś kiedykolwiek uznał na pmtm, że coś łódzkiego jest
lepsze...
...niż warszawskie.
1. MPK ma lepsze www niż ZTM/TW/MZA razem wzięte (lub każde z osobna :-)).
2. Ogólnie ma lepszy marketing.
3. Bardziej do rzeczy jest łódzka taryfa czasowa.
4. Cityrunnery są o niebo lepsze niż stoszesnastki.
5. Nie ma w Warszawie tak klimatycznych rzeczy, jak tramwaje podmiejskie.
6. Trudno porównywać nasze i Wasze warsztaty tramwajowe...
Jeszcze?
Po prostu akurat dekoracje są najlepsze w Warszawie. Nic na to nie
poradzę. :-)
Pozdrawiam,
Alojzy
Jeszcze?
Pozdrawiam,
Alojzy
| Stolica wszystko musi brać z
| zachodu (z Łodzi), ale nie wie na jakiej zasadzie to działa. ;)Chyba masz trochę za wysokie o nas mniemanie...
| Czy łódzkie numery są nieczytelne? Chyba ktoś ma problem z oczami. :)| Kilka fotek ze strony Łukasza Stefańczyka jako dowód:
Gdybym już chciał kogoś przekonywać do systemu łódzkiego, to z pewnością
wybrałbym inne fotki. :))
| Przeguby:| http://www.cyf-kr.edu.pl/lodzkietramwaje/galeria68.jpg
Mam spore wątpliwości, czy MKT wkłada świetlówki UV. Powiem więcej, oni
wkladają zwykłe jarzeniówki!
Ależ proszę bardzo:1. MPK ma lepsze www niż ZTM/TW/MZA razem wzięte (lub każde z osobna :-)).
2. Ogólnie ma lepszy marketing.
3. Bardziej do rzeczy jest łódzka taryfa czasowa.
4. Cityrunnery są o niebo lepsze niż stoszesnastki.
5. Nie ma w Warszawie tak klimatycznych rzeczy, jak tramwaje podmiejskie.
6. Trudno porównywać nasze i Wasze warsztaty tramwajowe...
Pozdrawiam,
Ł.S.
| Wystarczyłoby poprzenosić te nowe wielkie tablice boczne na przód wagonu ;-)
Oraz je zmniejszyć trochę (35x35 cm w zupełności wystarcza i się wszędzie
mieści) oraz zmienić czcionkę.
Przegubów w końcu nie upiększono. I niech tak zostanie.
Chodzilo mi o to, ze zasadniczo sa juz powoli
Powoli ale jeszcze pojeżdżą ze dwa-trzy lata, a może dłużej...
5. Nie ma w Warszawie tak klimatycznych rzeczy, jak tramwaje podmiejskie.
6. Trudno porównywać nasze i Wasze warsztaty tramwajowe...
Po prostu akurat dekoracje są najlepsze w Warszawie. Nic na to nie
poradzę. :-)
| Grunt to skromnosc, nie?
Michał się trochę zagalopował. :)
| I jeszcze jedno: nie wiem od kiedy sa te tablice w Lodzi, ale w
Warszawie
| juz w grudniu 1995 przeprowadzono z nimi proby w skladzie 105Nf
1452+1451.
| Niestety po kilku tygodniach ww. sklad zakonczyl jazde na TIRze na ul.
| Jagiellonskiej i prototypowa tablice trzeba bylo przelozyc...
Wiesz, to był chyba 1995 rok. Ale kiedy dokładnie, to się da sprawdzić.
Powoli ale jeszcze pojeżdżą ze dwa-trzy lata, a może dłużej...
| Chyba masz trochę za wysokie o nas mniemanie...
Zawsze byłem "skromny". :)
Czyżby Warszawiacy się obrazili? Hej, przecież to nie było złosliwie.
| Po prostu akurat dekoracje są najlepsze w Warszawie. Nic na to nie
| poradzę. :-)Po prostu jest osoba, ktora sie tym profesjonalnie zajmuje, na biezaco
poprawia wszystkie znalezione bledy i co najwazniejsze czyta (i udziela sie
na niej) warszawska grupe, na ktorej co chwila cos jest wytykane.
rs
Użytkownik Michał Chylak
Nawet bardzo słuszną. W Warszawie się nie sprawdziło, bo skopaliście
wykonanie (patrz drugi mój post w tym wątku). Stolica wszystko musi brać z
zachodu (z Łodzi), ale nie wie na jakiej zasadzie to działa. ;)
Pozdrawiam
mkm101
http://tramwar.republika.pl
| Po prostu akurat dekoracje są najlepsze w Warszawie. Nic na to nie
| poradzę. :-)| Po prostu jest osoba, ktora sie tym profesjonalnie zajmuje, na biezaco
| poprawia wszystkie znalezione bledy i co najwazniejsze czyta (i udziela
sie
| na niej) warszawska grupe, na ktorej co chwila cos jest wytykane.
Zajmuje się owszem, ale letko powątpiewam w profesjonalizm Szatkosia
| Po prostu akurat dekoracje są najlepsze w Warszawie. Nic na to nie
| poradzę. :-)| Po prostu jest osoba, ktora sie tym profesjonalnie zajmuje, na biezaco
| poprawia wszystkie znalezione bledy i co najwazniejsze czyta (i udziela
sie
| na niej) warszawska grupe, na ktorej co chwila cos jest wytykane.
| Zajmuje się owszem, ale letko powątpiewam w profesjonalizm SzatkosiaCzep się tramwaju ;-)) KSzatek robi co może i uważam, że robi to dobrze.
Wyniki zresztą widać (czytaj to na górze!)
rs
| Zajmuje się owszem, ale letko powątpiewam w profesjonalizm Szatkosia
Robert nie przesadzaj! Przyjmuje "zgloszenia", zawsze jest otwarty na
propozycje. A poza tym pojedz do innych miast (najlepiej mniejszych) i
zobacz jak to wszystko wyglada :) Jak dla mnie jest OK. Przynajmniej sie
nie zgubie, jak pojade na Ursynow ;)
rs
No właśnie w poście wyżej wyjaśniłem, że zasadniczo nie chodziło mi o
istotę
korali. Widziałem informację w różnych innych mieścinach i też uważam, że
średnio z tym tam jest.
Ja na szczęście Ursynowa się nauczyłem ;-)
Co do poznańskich odblaskowych tablic to uważam, ze są one
estetyczne i w miarę dobrze widoczne. Bardzo ładnie wyglądają w
remontowanych wagonach. MPK ma tablice w dwóch odcieniach
zielonego oraz czerwone (stosowane w przypadku awarii czy zjazdu
do zajezdni).
www
Odcien zielonego jest taki sam. Zludzenie wynika z faktu, ze w niektorych
obudowach wsadzono zwykle swietlowki zamiast UV.
zwykłe żarówki:
http://www.cyf-kr.edu.pl/lodzkietramwaje/gal4f5.htm
UV:
http://www.cyf-kr.edu.pl/lodzkietramwaje/gal13f1.htm
Teraz są już chyba tylko UV.
Pozdrawiam,
Łukasz Stefańczyk
----------------------------------------
Łódzkie tramwaje - wczoraj i dziś - http://www.cyf-kr.edu.pl/lodzkietramwaje
Łódzkie autobusy - http://www.lodzkie.autobusy.prv.pl
| | Po prostu akurat dekoracje są najlepsze w Warszawie. Nic na to nie
| | poradzę. :-)| Po prostu jest osoba, ktora sie tym profesjonalnie zajmuje, na biezaco
| poprawia wszystkie znalezione bledy i co najwazniejsze czyta (i udziela
| sie
| na niej) warszawska grupe, na ktorej co chwila cos jest wytykane.
| Zajmuje się owszem, ale letko powątpiewam w profesjonalizm Szatkosia| Czep się tramwaju ;-)) KSzatek robi co może i uważam, że robi to dobrze.
| Wyniki zresztą widać (czytaj to na górze!)
Nie no, ja ogólnie nie mam wątpliwości, że warsiawskie korale są najlepsze
:-). I w tej dziedzinie poza raczej niedużymi uchybieniami, które zdarzają
się w końcu każdemu, nie mam koncepcyjnych zastrzeżeń. Chociaż w małym
brainstormingu na ten temat chętnie wziął bym udział i rzucił kilka
koncepcji... ;-)
Raczej myślałem o polu, na którym Krzysztof również działa, czyli różne
mapki. Tu bym podyskutował, czy za przysłowiowe piwko, na kolanie nie zrobił
bym lepiej :-)