[pr] Na tramwajach pojawily sie zielone numerki


Oglądasz archiwalną wersję tematu "[pr] Na tramwajach pojawily sie zielone numerki" z forum pl.misc.transport.miejski


JacekSo - 30 Gru 2002, 06:24

http://www1.gazeta.pl/warszawa/1,34862,1240390.html
Na tramwajach pojawiły się zielone numerki

Czy warszawiakom przypadną do gustu nowe tablice?
Fot. Piotr Bernaś / AG

not. śmik  29-12-2002, ostatnia aktualizacja 29-12-2002 23:46

Nowy rodzaj tablic testuje w tramwajach Zarząd Transportu Miejskiego.
Pasażerowie mają na ich temat podzielone opinie

Zamiast czarnych liczb możemy teraz oglądać zielone i to na czarnym a nie na
białym tle. Według pracowników Zarządu Transportu Miejskiego mają ułatwić
życie niedowidzącym. - Nowe numerki na razie zainstalowaliśmy na razie na
próbę na kilku liniach. Jeśli warszawiacy, a wśród nich ci niedowidzący
zaakceptują je, ogłosimy przetarg i nowe numerki pojawią się na wszystkich
tramwajach - zapowiada Beata Bielawska, rzecznik ZTM.

Na razie jednak warszawiacy mają mieszane odczucia. O to nasza minisonda:

Piotr Zbytniewski, 19 lat: - Ja wolę stare numery. W dodatku były chyba
bardziej widoczne wieczorem.

Łucja Ziejewska, 33 lata: - To coś nowego. Podoba mi się. Czarne numery
chyba się już wszystkim przejadły.

Roman Żaczek, 48 lat: - Zawsze były czarne cyfry. Po co to zmieniać?

Szymon Złociak, 27 lat: - Najlepiej, gdyby numerki pokazywały na
wyświetlaczach elektronicznych. Tych zielonych nie widać wcale lepiej niż
czarnych.

Komentarz

Krzysztof Śmietana 29-12-2002, ostatnia aktualizacja 29-12-2002 23:46

Od niepamiętnych czasów numery tramwajowe były czarne na białym tle. Czyżby
teraz miało dojść do rewolucji? Czarne na białym zastąpi zielone na czarnym?
Podobno nowe numery łatwiej dojrzą osoby niedowidzące. Na razie jednak
wygląda na to, że nic się nie polepszyło. Odwrotnie. Wieczorem trudniej je
zobaczyć niż stare, czarno białe numerki. W dodatku wygląda tak, jakby wśród
tramwajów - wzorem autobusów - pojawiły się linie nocne



Michał Chylak - 30 Gru 2002, 12:12


http://www1.gazeta.pl/warszawa/1,34862,1240390.html
Na tramwajach pojawiły się zielone numerki(...)



Gwoli ścisłości: numerki systemu łódzkiego.

(...)Czy warszawiakom przypadną do gustu nowe tablice?(...)



W Łodzi się sprawdziły. Nie jest źle. Fluorescencyjna zielona folia (czy
farbka?) podświetlana lampami UV jest dobrze widoczna wieczorem (lepiej niż
tradycyjne białe blachy z czarnymi cyframi). Natomiast w dzień nie widzę
przewagi nowych tablic nad starymi.

Jak dla mnie, to najlepsze w dzień były duże białe lizaki na dachu, jak za
czasów eNek. Chyba stosują je jeszcze (przynajmniej do niedawna to robili) w
Poznaniu.


Robert Łubiński - 30 Gru 2002, 14:18


Zamiast czarnych liczb możemy teraz oglądać zielone i to na czarnym a nie
na białym tle. Według pracowników Zarządu Transportu Miejskiego mają
ułatwić życie niedowidzącym. [...]



Kolejne miasto podejmuje słuszną decyzję. A kiedy Szczecin?

pzdr.


JacekSo - 30 Gru 2002, 14:30

| Zamiast czarnych liczb możemy teraz oglądać zielone i to na czarnym a
nie
| na białym tle. Według pracowników Zarządu Transportu Miejskiego mają
| ułatwić życie niedowidzącym. [...]

Kolejne miasto podejmuje słuszną decyzję. A kiedy Szczecin?



Macie w Szczecinie już jedno ułatwienie dla niedowidzących - wielkie tablice
przy pierwszych drzwiach.

Pzdr
Jacek Sobota



Grzegorz W. Fedorynski - 30 Gru 2002, 14:35


| Zamiast czarnych liczb możemy teraz oglądać zielone i to na czarnym a nie
| na białym tle. Według pracowników Zarządu Transportu Miejskiego mają
| ułatwić życie niedowidzącym. [...]
Kolejne miasto podejmuje słuszną decyzję.



Ty tak na poważnie?

A kiedy Szczecin?



Mam nadzieję, że nigdy.

Pozdrawiam,

Alojzy


Michal Jankowski - 30 Gru 2002, 15:05


| Kolejne miasto podejmuje słuszną decyzję.

Ty tak na poważnie?



Widzialem dzis po zmroku kilka pietnastek z tymi tablicami i odczucia
mam "mnięszane". Nie jest jakos specjalnie gorzej widac. Lepiej tez
chyba nie.

  MJ


Lipton - 30 Gru 2002, 15:54

W Łodzi się sprawdziły. Nie jest źle.



Moze w Lodzi tak, ale w W-wie za wiele na nich nie widac...  Zwlaszcza na
13-kach.

Fluorescencyjna zielona folia (czy
farbka?) podświetlana lampami UV



Nie ma ani lampek UV ani fluorescencyjnej folii...

jest dobrze widoczna wieczorem (lepiej niż
tradycyjne białe blachy z czarnymi cyframi).



Znacznie gorzej...

Jak dla mnie, to najlepsze w dzień były duże białe lizaki na dachu, jak za
czasów eNek. Chyba stosują je jeszcze (przynajmniej do niedawna to robili)
w
Poznaniu.



Na wymarciu sa...


Lipton - 30 Gru 2002, 16:10

Widzialem dzis po zmroku kilka pietnastek z tymi tablicami i odczucia
mam "mnięszane". Nie jest jakos specjalnie gorzej widac. Lepiej tez
chyba nie.



Rozumiem, ze to byly 105-ki?


KANAR - 30 Gru 2002, 16:12

Kolejne miasto podejmuje słuszną decyzję. A kiedy Szczecin?



Robert!!!!! Źle Ci z tradycyjnymi tablicami????

*************************************************
Pzdr Kanar


Lipton - 30 Gru 2002, 16:35

Kolejne miasto podejmuje słuszną decyzję.



Jaka przepraszam? ;)


Michal Jankowski - 30 Gru 2002, 17:00


| Widzialem dzis po zmroku kilka pietnastek z tymi tablicami i odczucia
| mam "mnięszane". Nie jest jakos specjalnie gorzej widac. Lepiej tez
| chyba nie.

Rozumiem, ze to byly 105-ki?



Nie, chyba same parowy...

  MJ


Marek Pawlukowicz - 30 Gru 2002, 17:12

| Kolejne miasto podejmuje słuszną decyzję. A kiedy Szczecin?

Robert!!!!! Źle Ci z tradycyjnymi tablicami????



Wiesz, Robert jest za brazowymi cyframi na czarnym tle 8-)) Z reszta to sa
(tepi) drogowcy.


Olaf Skrzymowski - 30 Gru 2002, 23:34

JacekSo najlepiej wie, co nas kręci, a co nie:

http://www1.gazeta.pl/warszawa/1,34862,1240390.html
Na tramwajach pojawiły się zielone numerki
Łucja Ziejewska, 33 lata: - To coś nowego. Podoba mi się. Czarne numery
chyba się już wszystkim przejadły.



ROTFL!
Dla szanownej pani co 5 lat będziemy zmieniać kolory numerów ;-)


Lipton - 31 Gru 2002, 06:32


| Widzialem dzis po zmroku kilka pietnastek z tymi tablicami i odczucia
| mam "mnięszane". Nie jest jakos specjalnie gorzej widac. Lepiej tez
| chyba nie.
| Rozumiem, ze to byly 105-ki?
Nie, chyba same parowy...



Wlasnie ja tez widzialem na 13N i tyko stad wiedzialem, ze jedzie 15, bo...
nic nie bylo widac :)

Michał Chylak - 31 Gru 2002, 08:52


Moze w Lodzi tak, ale w W-wie za wiele na nich nie widac...  Zwlaszcza na
13-kach.



Chcieliście sobie zapożyczyć nasz patent, ale nie wiedzieliście jak to
zrobić. :)

| Fluorescencyjna zielona folia (czy
| farbka?) podświetlana lampami UV

Nie ma ani lampek UV ani fluorescencyjnej folii...



I tu jest właśnie pies pogrzebany. Co z tego, że stolica zamieniła kolory
tablic, kiedy nie zrobiła rzeczy najważniejszej. I potem ludzie się dziwią,
że nic nie widać. Zapraszam do Łodzi - tam dowiecie się na jakiej zasadzie to
działa i na czym polega fenomen doskonałej widoczności tych tablic. :)

| jest dobrze widoczna wieczorem (lepiej niż
| tradycyjne białe blachy z czarnymi cyframi).

Znacznie gorzej...



Eeeetam. Pomysł jest dobry i sprawdzony, ale w wykonaniu Warszawy został
totalnie skopany.

| Jak dla mnie, to najlepsze w dzień były duże białe lizaki na dachu, jak za
| czasów eNek. Chyba stosują je jeszcze (przynajmniej do niedawna to robili)
w
| Poznaniu.

Na wymarciu sa...



Wielka szkoda... :(


Grzegorz W. Fedorynski - 31 Gru 2002, 09:13


I tu jest właśnie pies pogrzebany. Co z tego, że stolica zamieniła kolory
tablic, kiedy nie zrobiła rzeczy najważniejszej. I potem ludzie się dziwią,
że nic nie widać. Zapraszam do Łodzi - tam dowiecie się na jakiej zasadzie to
działa i na czym polega fenomen doskonałej widoczności tych tablic. :)



Ja tam wcale nie uważam, żeby łódzkie były doskonale widoczne - nawet z
UV-ką...

Pozdrawiam,

Alojzy


Michał Chylak - 31 Gru 2002, 09:25


| Kolejne miasto podejmuje słuszną decyzję.

Jaka przepraszam? ;)



Nawet bardzo słuszną. W Warszawie się nie sprawdziło, bo skopaliście
wykonanie (patrz drugi mój post w tym wątku). Stolica wszystko musi brać z
zachodu (z Łodzi), ale nie wie na jakiej zasadzie to działa. ;)

Czy łódzkie numery są nieczytelne? Chyba ktoś ma problem z oczami. :)

Kilka fotek ze strony Łukasza Stefańczyka jako dowód:

Akwaria:

http://www.cyf-kr.edu.pl/lodzkietramwaje/galeria20.jpg

http://www.cyf-kr.edu.pl/lodzkietramwaje/galeria22.jpg

Przeguby:

http://www.cyf-kr.edu.pl/lodzkietramwaje/galeria68.jpg


Jakub Jackiewicz - 31 Gru 2002, 10:00





| Czy łódzkie numery są nieczytelne? Chyba ktoś ma problem z oczami. :)

Nikt nie twierdzi, że są nieczytelne tylko, że nie bardzo się to różni od
zwykłych (czarno-białych) tablic. Różnice widać dopiero po ciemku, a i to
nie zawsze.

Wadą zielonych tablic jest ich koszt, bo nie wystarczy machnąć od szablonu
numer, tylko trzeba to wylepić (profesjonalnie) z folii.


Bartosz Kaj - 31 Gru 2002, 17:15


| Jak dla mnie, to najlepsze w dzień były duże białe lizaki na
dachu, jak za
| czasów eNek. Chyba stosują je jeszcze (przynajmniej do
niedawna to robili)
w
| Poznaniu.

Na wymarciu sa...



Bez przesady. Białych tablic dachowych zostało jeszcze wiele.
Kasetony posiadają dopiero 105tki remontowane od stycznia 1999.
Pierwsze wagony z kasetonami maja tez miejsce na okrągłe tablice
i jeszcze chyba do kwietnia 2000 jeździły właśnie z "lizakami".

Co do poznańskich odblaskowych tablic to uważam, ze są one
estetyczne i w miarę dobrze widoczne. Bardzo ładnie wyglądają w
remontowanych wagonach. MPK ma tablice w dwóch odcieniach
zielonego oraz czerwone (stosowane w przypadku awarii czy zjazdu
do zajezdni).


Lipton - 1 Sty 2003, 13:48

| Moze w Lodzi tak, ale w W-wie za wiele na nich nie widac...  Zwlaszcza
na
| 13-kach.
Chcieliście sobie zapożyczyć nasz patent, ale nie wiedzieliście jak to



zrobić. :)

Co Ty gadasz?  Nie slyszalem zeby lodzkie MPK opatentowalo ten "wspanialy"
wynalazek...

| Nie ma ani lampek UV ani fluorescencyjnej folii...
I tu jest właśnie pies pogrzebany. Co z tego, że stolica zamieniła kolory
tablic, kiedy nie zrobiła rzeczy najważniejszej. I potem ludzie się
dziwią,
że nic nie widać. Zapraszam do Łodzi - tam dowiecie się na jakiej zasadzie
to
działa i na czym polega fenomen doskonałej widoczności tych tablic. :)



Mysle, ze wszyscy wiedza na jakies zasadzie to dziala, bo nie slyszalem zeby
ktos wybieral sie po jakies "porady" do Lodzi...
A poza tym u Was na 803-kach raczej tego nie widzialem. Wiec przyjedz do nas
i zobacz ja wyglada po zmroku taka tablica tuz nad reflektorem parowy...

| Znacznie gorzej...
Eeeetam. Pomysł jest dobry i sprawdzony, ale w wykonaniu Warszawy został
totalnie skopany.



Miablym watpliwosci z tym "dobordziejstwem"...

| Na wymarciu sa...
Wielka szkoda... :(



Szkoda.


Lipton - 1 Sty 2003, 13:48

| Jaka przepraszam? ;)
Nawet bardzo słuszną. W Warszawie się nie sprawdziło, bo skopaliście
wykonanie (patrz drugi mój post w tym wątku). Stolica wszystko musi brać z
zachodu (z Łodzi), ale nie wie na jakiej zasadzie to działa. ;)



Grunt to skromnosc, nie?  Bo dobrze wiedziec, ze wszystko bierzemy od Was...
I jeszcze jedno: nie wiem od kiedy sa te tablice w Lodzi, ale w Warszawie
juz w grudniu 1995 przeprowadzono z nimi proby w skladzie 105Nf 1452+1451.
Niestety po kilku tygodniach ww. sklad zakonczyl jazde na TIRze na ul.
Jagiellonskiej i prototypowa tablice trzeba bylo przelozyc...

Czy łódzkie numery są nieczytelne? Chyba ktoś ma problem z oczami. :)



Mam wrazenie, ze dyskutujemy tu o tablicach warszawskich a nie lodzkich...

Kilka fotek ze strony Łukasza Stefańczyka jako dowód:



Nie mam czasu ogladac (ale znam z autopsji), bo juz czas wybyc na
Sylwestra... ;)


Michal Jankowski - 1 Sty 2003, 16:15


i zobacz ja wyglada po zmroku taka tablica tuz nad reflektorem parowy...



Tak samo jak kazda...

  MJ


Robert Łubiński - 1 Sty 2003, 16:18


Macie w Szczecinie już jedno ułatwienie dla niedowidzących - wielkie
tablice przy pierwszych drzwiach.



Mamy, jednak są one widoczne tylko gdy jesteś po prawej stronie tramwaju
(mówiąc najogólniej). Gdy zaś stoisz na węzłowym skrzyżowaniu na
"dwusiecznej" przyjeżdżających dwóch linii i czatujesz na pierwszy tramwaj w
jakimś kierunku, zdany jesteś - w przypadku gdy z Twojej lewej nadjedzie
105Na - jedynie na malutkie, byle jak podświetlone kwadraciki z numerami w
górnym narożniku przedniej szyby. A dla mnie i moich oczu jest to po prostu
za mało...

pzdr.


Robert Łubiński - 1 Sty 2003, 16:18


następuje:

| Kolejne miasto podejmuje słuszną decyzję.

Ty tak na poważnie?



Oczywiście - pod warunkiem jednak, że wskutek tej decyzji czytelność
oznaczeń liniowych w Warszawie będzie tak dobra jak w Łodzi.
Mówię to na podstawie porównania właśnie Łodzi i Szczecina.

| A kiedy Szczecin?

Mam nadzieję, że nigdy.



A ja chciałbym jednak widzieć, jaki tramwaj się zbliża.

pzdr.


Robert Łubiński - 1 Sty 2003, 16:19


| Kolejne miasto podejmuje słuszną decyzję. A kiedy Szczecin?

Robert!!!!! Źle Ci z tradycyjnymi tablicami????



One są po prostu gorzej widoczne. Jeżeli więc nie można ich skutecznie i
równomiernie podświetlić tradycyjnym oświetleniem, to trzeba uzyskać lepszą
ich czytelność w inny sposób.
Zresztą ja osobiście nawet w słoneczny dzień lepiej widzę napisy na
oznaczeniach łódzkich, niż szczecińskich.

pzdr.


Robert Łubiński - 1 Sty 2003, 16:19


| Kolejne miasto podejmuje słuszną decyzję.

Jaka przepraszam? ;)



Być może u Was rzeczywiście coś jest nie tak, ale moim zdaniem tablice w
Łodzi czy w Poznaniu są o niebo bardziej czytelne niż w Szczecinie (nie
wdając się w szczegóły).

pzdr.


Robert Łubiński - 1 Sty 2003, 16:21


Nikt nie twierdzi, że są nieczytelne tylko, że nie bardzo się to różni od
zwykłych (czarno-białych) tablic. Różnice widać dopiero po ciemku, a i to
nie zawsze.



Wiesz Memhis - ja mam wzrok raczej dość kiepski, i nawet w dzień z większej
odległości mogę dostrzec i ogólnie lepiej widzę co za stopiątka nadjeżdża
(mam na myśli nr i trasę linii, nie zaś nr taborowy ;) ), gdy jestem w
Łodzi, niż gdy jestem w Szczecinie.
Po prostu takie tablice są bardziej kontrastowe.

Wadą zielonych tablic jest ich koszt, bo nie wystarczy machnąć od szablonu
numer, tylko trzeba to wylepić (profesjonalnie) z folii.



No trudno - ale oznakowanie liniowe to wszak jedna z najważniejszych rzeczy
w KM. Zresztą zrobienie takich tablic i tak przecież stanowi niewielki
udział w ogólnych ponoszonych kosztach.

pzdr.


Grzegorz W. Fedorynski - 1 Sty 2003, 17:10


Wadą zielonych tablic jest ich koszt, bo nie wystarczy machnąć od szablonu
numer, tylko trzeba to wylepić (profesjonalnie) z folii.



U nas i tak zawsze jest folia (drukowana, nie wyklejana). Od szablonów
robione są zjazdy.

Pozdrawiam,

Alojzy


Grzegorz W. Fedorynski - 1 Sty 2003, 17:10


Oczywiście - pod warunkiem jednak, że wskutek tej decyzji czytelność
oznaczeń liniowych w Warszawie będzie tak dobra jak w Łodzi.
Mówię to na podstawie porównania właśnie Łodzi i Szczecina.



To ja bardzo przepraszam, ale dlaczego Warszawa ma coś zmieniać z powodu
kiepskiego oznakowania tramwajów w Szczecinie?
:-)

Numer linii w Warszawie jest widoczny tak samo (albo lepiej) jak w Łodzi.
Jeżeli coś zmieniać to z sensem - np przy wykorzystaniu białej farby,
takiej jak na nowych tablicach rejestracyjnych.

Pozdrawiam,

Alojzy


Grzegorz W. Fedorynski - 1 Sty 2003, 17:15


Czy łódzkie numery są nieczytelne? Chyba ktoś ma problem z oczami. :)
Kilka fotek ze strony Łukasza Stefańczyka jako dowód:
http://www.cyf-kr.edu.pl/lodzkietramwaje/galeria20.jpg
http://www.cyf-kr.edu.pl/lodzkietramwaje/galeria22.jpg



Numery linii nie są widoczne lepiej, niż w Warszawie, zaś nazwa krańca na
tych zdjęciach jest kompletnie nieczytelna - lietrki są po prostu za małe.

Pozdrawiam,

Alojzy


Jakub Jackiewicz - 1 Sty 2003, 17:31





| Wiesz Memhis - ja mam wzrok raczej dość kiepski, i nawet w dzień z większej
| odległości mogę dostrzec i ogólnie lepiej widzę co za stopiątka nadjeżdża
| (mam na myśli nr i trasę linii, nie zaś nr taborowy ;) ), gdy jestem w
| Łodzi, niż gdy jestem w Szczecinie.
| Po prostu takie tablice są bardziej kontrastowe.

Doróbcie sobie normalne kwadraty z przodu stopiątek i będzie grało ;-)


Yattaman - 1 Sty 2003, 17:36



| Czy łódzkie numery są nieczytelne? Chyba ktoś ma problem z oczami. :)

| Kilka fotek ze strony Łukasza Stefańczyka jako dowód:
| http://www.cyf-kr.edu.pl/lodzkietramwaje/galeria20.jpg
| http://www.cyf-kr.edu.pl/lodzkietramwaje/galeria22.jpg

Numery linii nie są widoczne lepiej, niż w Warszawie, zaś nazwa



Z pierwszego zdjęcia miałbym kłopot w zobaczeniu numeru osiemnastki, 25
na pierwszym i czwórka na drugim jakoś są widoczne.

krańca na tych zdjęciach jest kompletnie nieczytelna - lietrki są po
prostu za małe.



Oj, to tak... jakkolwiek, rzeczywiście za małe, to wynika to po trochu
równiez z rozdzielczości i lekkiej nieostrości zdjęcia.

Pozdrawiam,



Robie to samo i się dołączam


Lipton - 1 Sty 2003, 17:54

| Na wymarciu sa...
Bez przesady. Białych tablic dachowych zostało jeszcze wiele.
Kasetony posiadają dopiero 105tki remontowane od stycznia 1999.
Pierwsze wagony z kasetonami maja tez miejsce na okrągłe tablice
i jeszcze chyba do kwietnia 2000 jeździły właśnie z "lizakami".



Chodzilo mi o to, ze zasadniczo sa juz powoli eksterminowane...


Robert Łubiński - 1 Sty 2003, 18:07


następuje:

Numer linii w Warszawie jest widoczny tak samo (albo lepiej) jak w Łodzi.



A, jeżeli tak, to OK - ja nie pamiętam w tej chwili, jak mi się "patrzyło"
na warszawskie oznaczenia, i czy one były lepsze czy gorsze od łódzkich.

Jeżeli coś zmieniać to z sensem - np przy wykorzystaniu białej farby,
takiej jak na nowych tablicach rejestracyjnych.



Białej farby?

pzdr.


Robert Łubiński - 1 Sty 2003, 18:08


Doróbcie sobie normalne kwadraty z przodu stopiątek i będzie grało ;-)



Wystarczyłoby poprzenosić te nowe wielkie tablice boczne na przód wagonu ;-)

pzdr.


Jakub Jackiewicz - 1 Sty 2003, 18:15





| Wystarczyłoby poprzenosić te nowe wielkie tablice boczne na przód wagonu ;-)

Oraz je zmniejszyć trochę (35x35 cm w zupełności wystarcza i się wszędzie
mieści) oraz zmienić czcionkę.


Grzegorz W. Fedorynski - 1 Sty 2003, 18:27


| Jeżeli coś zmieniać to z sensem - np przy wykorzystaniu białej farby,
| takiej jak na nowych tablicach rejestracyjnych.
Białej farby?



Zwiększając kontrast przy oświetleniu nocnym. A jak kosmicznie wyglądałoby
to na zdjęciach... :-)

Pozdrawiam,

Alojzy


Robert Łubiński - 2 Sty 2003, 08:08


następuje:

Zwiększając kontrast przy oświetleniu nocnym. A jak kosmicznie wyglądałoby
to na zdjęciach... :-)



No ok, ale nawet jeżeli tak, to musiałyby być białe oznaczenia na czarnym
tle, więc i tak inaczej niż dotychczas (w przeciwnym wypadku z daleka nic
nie będzie widać).

pzdr.


Robert Łubiński - 2 Sty 2003, 08:08


| Wystarczyłoby poprzenosić te nowe wielkie tablice boczne na przód wagonu

Oraz je zmniejszyć trochę (35x35 cm w zupełności wystarcza i się wszędzie
mieści) oraz zmienić czcionkę.



Niestety w stodwójkach nie ma na to miejsca, a istniejące obecnie tablice
umieszczone pomiędzy reflektorami są skutecznie przez nie "zaślepiane" (gdy
wieczorem stoi się w osi wagonu, czyli również na przystanku, to nic nie
widać poza światłem reflektorów).

pzdr.


Jakub Jackiewicz - 2 Sty 2003, 08:11





| Niestety w stodwójkach nie ma na to miejsca, a istniejące obecnie tablice
| umieszczone pomiędzy reflektorami są skutecznie przez nie "zaślepiane" (gdy
| wieczorem stoi się w osi wagonu, czyli również na przystanku, to nic nie
| widać poza światłem reflektorów).

Było nie montować dwóch ślepi ;-) Kwadrat pod światłem i z boku (pod lekkim
kątem) jest całkiem nieźle widoczny.


Lipton - 2 Sty 2003, 08:14

| i zobacz ja wyglada po zmroku taka tablica tuz nad reflektorem parowy...
Tak samo jak kazda...



... i w ogole jej nie widac.


Grzegorz W. Fedorynski - 2 Sty 2003, 08:20


| Zwiększając kontrast przy oświetleniu nocnym. A jak kosmicznie wyglądałoby
| to na zdjęciach... :-)
No ok, ale nawet jeżeli tak, to musiałyby być białe oznaczenia na czarnym
tle, więc i tak inaczej niż dotychczas (w przeciwnym wypadku z daleka nic
nie będzie widać).



Niby dlaczego? Skąd Ci się wzięło, że białe na czarnym jest bardziej
widoczne, niż czarne na białym? Nie jest tak. A to o czym pisałem to po
prostu kwadraty takie jak dziś, tylko zamiast białej folii byłaby biała
odlaskowa farba z naklejoną czarną cyferką. Więcej zachodu, ale niewiele.

Pozdrawiam,

Alojzy


Michal Jankowski - 2 Sty 2003, 08:46


Niby dlaczego? Skąd Ci się wzięło, że białe na czarnym jest bardziej
widoczne, niż czarne na białym? Nie jest tak.



No wlasnie.
W ktora strone zmieniamy teraz tablice rejestracyjne, co? 8-)

  MJ


Łukasz Stefańczyk - 2 Sty 2003, 10:54

Ja tam wcale nie uważam, żeby łódzkie były doskonale widoczne - nawet z
UV-ką...



Nie pamiętam, żebyś kiedykolwiek uznał na pmtm, że coś łódzkiego jest
lepsze...
...niż warszawskie.

Pozdrawiam,
Łukasz Stefańczyk


Łukasz Stefańczyk - 2 Sty 2003, 11:01

Stolica wszystko musi brać z
zachodu (z Łodzi), ale nie wie na jakiej zasadzie to działa. ;)



Chyba masz trochę za wysokie o nas mniemanie...

Czy łódzkie numery są nieczytelne? Chyba ktoś ma problem z oczami. :)

Kilka fotek ze strony Łukasza Stefańczyka jako dowód:



Gdybym już chciał kogoś przekonywać do systemu łódzkiego, to z pewnością
wybrałbym inne fotki. :))

Przeguby:

http://www.cyf-kr.edu.pl/lodzkietramwaje/galeria68.jpg



Mam spore wątpliwości, czy MKT wkłada świetlówki UV. Powiem więcej, oni
wkladają zwykłe jarzeniówki!

Pozdrawiam,
Łukasz Stefańczyk
----------------------------------------

Łódzkie tramwaje - wczoraj i dziś - http://www.cyf-kr.edu.pl/lodzkietramwaje
Łódzkie autobusy - http://www.lodzkie.autobusy.prv.pl


Łukasz Stefańczyk - 2 Sty 2003, 11:01

Grunt to skromnosc, nie?



Michał się trochę zagalopował. :)

I jeszcze jedno: nie wiem od kiedy sa te tablice w Lodzi, ale w Warszawie
juz w grudniu 1995 przeprowadzono z nimi proby w skladzie 105Nf 1452+1451.
Niestety po kilku tygodniach ww. sklad zakonczyl jazde na TIRze na ul.
Jagiellonskiej i prototypowa tablice trzeba bylo przelozyc...



Wiesz, to był chyba 1995 rok. Ale kiedy dokładnie, to się da sprawdzić.

Pozdrawiam,
Łukasz Stefańczyk


Łukasz Stefańczyk - 2 Sty 2003, 11:02

Oj, to tak... jakkolwiek, rzeczywiście za małe, to wynika to po trochu
równiez z rozdzielczości i lekkiej nieostrości zdjęcia.



Nazwy krańcówek na tablicach w Ld są za małe i przez to nieczytelne. Fotka
musiałaby być w bardzo wysokiej rozdzielczości, żeby dało się to odczytać,
niestety.

Pozdrawiam,
Ł.S.


Grzegorz W. Fedorynski - 2 Sty 2003, 11:55


| Ja tam wcale nie uważam, żeby łódzkie były doskonale widoczne - nawet z
| UV-ką...
Nie pamiętam, żebyś kiedykolwiek uznał na pmtm, że coś łódzkiego jest
lepsze...
...niż warszawskie.



Ależ proszę bardzo:

1. MPK ma lepsze www niż ZTM/TW/MZA razem wzięte (lub każde z osobna :-)).
2. Ogólnie ma lepszy marketing.
3. Bardziej do rzeczy jest łódzka taryfa czasowa.
4. Cityrunnery są o niebo lepsze niż stoszesnastki.
5. Nie ma w Warszawie tak klimatycznych rzeczy, jak tramwaje podmiejskie.
6. Trudno porównywać nasze i Wasze warsztaty tramwajowe...

Jeszcze?

Po prostu akurat dekoracje są najlepsze w Warszawie. Nic na to nie
poradzę. :-)

Pozdrawiam,

Alojzy


Grzegorz W. Fedorynski - 2 Sty 2003, 12:10


Jeszcze?



Zapomniałem najważniejszego: W Łodzi jest najwięcej wagonów zabytkowych
wyprodukowanych w Warszawie.
:-)

Pozdrawiam,

Alojzy


Michał Chylak - 2 Sty 2003, 13:40


| Stolica wszystko musi brać z
| zachodu (z Łodzi), ale nie wie na jakiej zasadzie to działa. ;)

Chyba masz trochę za wysokie o nas mniemanie...



Zawsze byłem "skromny". :)
Czyżby Warszawiacy się obrazili? Hej, przecież to nie było złosliwie.

| Czy łódzkie numery są nieczytelne? Chyba ktoś ma problem z oczami. :)

| Kilka fotek ze strony Łukasza Stefańczyka jako dowód:

Gdybym już chciał kogoś przekonywać do systemu łódzkiego, to z pewnością
wybrałbym inne fotki. :))



Wziąłem pierwsze lepsze.

| Przeguby:

| http://www.cyf-kr.edu.pl/lodzkietramwaje/galeria68.jpg

Mam spore wątpliwości, czy MKT wkłada świetlówki UV. Powiem więcej, oni
wkladają zwykłe jarzeniówki!



Eksperymenty MKT, to zupełnie inna bajka. :) Chodziło mi tylko o to, że wbrew
temu, co piszą niektórzy, te tablice są czytelne. Szkoda, że MPK nie stosuje
tak dużej czcionki w nazwach krańcówek.


Łukasz Stefańczyk - 2 Sty 2003, 13:52

Ależ proszę bardzo:

1. MPK ma lepsze www niż ZTM/TW/MZA razem wzięte (lub każde z osobna :-)).
2. Ogólnie ma lepszy marketing.
3. Bardziej do rzeczy jest łódzka taryfa czasowa.
4. Cityrunnery są o niebo lepsze niż stoszesnastki.
5. Nie ma w Warszawie tak klimatycznych rzeczy, jak tramwaje podmiejskie.
6. Trudno porównywać nasze i Wasze warsztaty tramwajowe...



A jednak, jak chcesz, to potrafisz. :))

Pozdrawiam,
Ł.S.


Olaf Skrzymowski - 2 Sty 2003, 16:21

Jakub Jackiewicz najlepiej wie, co nas kręci, a co nie:

| Wystarczyłoby poprzenosić te nowe wielkie tablice boczne na przód wagonu ;-)

Oraz je zmniejszyć trochę (35x35 cm w zupełności wystarcza i się wszędzie
mieści) oraz zmienić czcionkę.



Od czcionki to się proszę odstosunkować :-P

Przegubów w końcu nie upiększono. I niech tak zostanie.


Bartosz Kaj - 2 Sty 2003, 16:26


Chodzilo mi o to, ze zasadniczo sa juz powoli



eksterminowane...

Powoli ale jeszcze pojeżdżą ze dwa-trzy lata, a może dłużej...


Lipton - 3 Sty 2003, 06:41



5. Nie ma w Warszawie tak klimatycznych rzeczy, jak tramwaje podmiejskie.
6. Trudno porównywać nasze i Wasze warsztaty tramwajowe...



No wlasnie - w tych trzech punkatach wyprzedzacie nas o kilka dekad :-P

Po prostu akurat dekoracje są najlepsze w Warszawie. Nic na to nie
poradzę. :-)



Po prostu jest osoba, ktora sie tym profesjonalnie zajmuje, na biezaco
poprawia wszystkie znalezione bledy i co najwazniejsze czyta (i udziela sie
na niej) warszawska grupe, na ktorej co chwila cos jest wytykane.


Lipton - 3 Sty 2003, 06:41

| Grunt to skromnosc, nie?
Michał się trochę zagalopował. :)



Co nieco ;)  Bo naprawde ZTM od nikogo nie mial zamiaru papugowac.

| I jeszcze jedno: nie wiem od kiedy sa te tablice w Lodzi, ale w
Warszawie
| juz w grudniu 1995 przeprowadzono z nimi proby w skladzie 105Nf
1452+1451.
| Niestety po kilku tygodniach ww. sklad zakonczyl jazde na TIRze na ul.
| Jagiellonskiej i prototypowa tablice trzeba bylo przelozyc...
Wiesz, to był chyba 1995 rok. Ale kiedy dokładnie, to się da sprawdzić.



No to looknij :)  I jak widac oba przedsiebiorstwa raczej w tym samym czasie
sie do tego przymierzaly, z tymze u nas nie zdecydowano sie wprowadzic tego
na wieksza skale.


Lipton - 3 Sty 2003, 06:42

Powoli ale jeszcze pojeżdżą ze dwa-trzy lata, a może dłużej...



Oby wlasnie jak najdluzej!


Lipton - 3 Sty 2003, 06:42

| Chyba masz trochę za wysokie o nas mniemanie...
Zawsze byłem "skromny". :)



Widac :)

Czyżby Warszawiacy się obrazili? Hej, przecież to nie było złosliwie.



Nie ma sie co obrazac. Tylko dyskusja byla o naszych, a nie o Waszych (niech
wam bedzie: czytelnych) tablicach ;)


thingy - 3 Sty 2003, 16:09

| Po prostu akurat dekoracje są najlepsze w Warszawie. Nic na to nie
| poradzę. :-)

Po prostu jest osoba, ktora sie tym profesjonalnie zajmuje, na biezaco
poprawia wszystkie znalezione bledy i co najwazniejsze czyta (i udziela sie
na niej) warszawska grupe, na ktorej co chwila cos jest wytykane.



Zajmuje się owszem, ale letko powątpiewam w profesjonalizm Szatkosia... Na
szerszej niż dziubanie korali płaszczyźnie, ale to temat na inną dysputę...
:-)

rs


mkm101 - 3 Sty 2003, 18:40

Użytkownik Michał Chylak

Nawet bardzo słuszną. W Warszawie się nie sprawdziło, bo skopaliście
wykonanie (patrz drugi mój post w tym wątku). Stolica wszystko musi brać z
zachodu (z Łodzi), ale nie wie na jakiej zasadzie to działa. ;)



W którym roku zaczęto instalować w kasetach tabliczki nr linii podświetlane
UV?

Pozdrawiam
mkm101
http://tramwar.republika.pl


GreG - 3 Sty 2003, 21:15

| Po prostu akurat dekoracje są najlepsze w Warszawie. Nic na to nie
| poradzę. :-)

| Po prostu jest osoba, ktora sie tym profesjonalnie zajmuje, na biezaco
| poprawia wszystkie znalezione bledy i co najwazniejsze czyta (i udziela
sie
| na niej) warszawska grupe, na ktorej co chwila cos jest wytykane.
Zajmuje się owszem, ale letko powątpiewam w profesjonalizm Szatkosia



Czep się tramwaju ;-)) KSzatek robi co może i uważam, że robi to dobrze.
Wyniki zresztą widać (czytaj to na górze!)
Pozdr dla wszystkich
GreG


thingy - 4 Sty 2003, 13:30

| Po prostu akurat dekoracje są najlepsze w Warszawie. Nic na to nie
| poradzę. :-)

| Po prostu jest osoba, ktora sie tym profesjonalnie zajmuje, na biezaco
| poprawia wszystkie znalezione bledy i co najwazniejsze czyta (i udziela
sie
| na niej) warszawska grupe, na ktorej co chwila cos jest wytykane.
| Zajmuje się owszem, ale letko powątpiewam w profesjonalizm Szatkosia

Czep się tramwaju ;-)) KSzatek robi co może i uważam, że robi to dobrze.
Wyniki zresztą widać (czytaj to na górze!)



Nie no, ja ogólnie nie mam wątpliwości, że warsiawskie korale są najlepsze
:-). I w tej dziedzinie poza raczej niedużymi uchybieniami, które zdarzają
się w końcu każdemu, nie mam koncepcyjnych zastrzeżeń. Chociaż w małym
brainstormingu na ten temat chętnie wziął bym udział i rzucił kilka
koncepcji... ;-)
Raczej myślałem o polu, na którym Krzysztof również działa, czyli różne
mapki. Tu bym podyskutował, czy za przysłowiowe piwko, na kolanie nie zrobił
bym lepiej :-)

rs


Lipton - 4 Sty 2003, 20:32

| Zajmuje się owszem, ale letko powątpiewam w profesjonalizm Szatkosia



Robert nie przesadzaj!  Przyjmuje "zgloszenia", zawsze jest otwarty na
propozycje. A poza tym pojedz do innych miast (najlepiej mniejszych) i
zobacz jak to wszystko wyglada :)  Jak dla mnie jest OK. Przynajmniej sie
nie zgubie, jak pojade na Ursynow ;)


thingy - 5 Sty 2003, 08:55

Robert nie przesadzaj!  Przyjmuje "zgloszenia", zawsze jest otwarty na
propozycje. A poza tym pojedz do innych miast (najlepiej mniejszych) i
zobacz jak to wszystko wyglada :)  Jak dla mnie jest OK. Przynajmniej sie
nie zgubie, jak pojade na Ursynow ;)



No właśnie w poście wyżej wyjaśniłem, że zasadniczo nie chodziło mi o istotę
korali. Widziałem informację w różnych innych mieścinach i też uważam, że
średnio z tym tam jest.
Ja na szczęście Ursynowa się nauczyłem ;-)

rs


Lipton - 5 Sty 2003, 16:36

No właśnie w poście wyżej wyjaśniłem, że zasadniczo nie chodziło mi o
istotę
korali. Widziałem informację w różnych innych mieścinach i też uważam, że
średnio z tym tam jest.



Dobra, juz dobra! ;)

Ja na szczęście Ursynowa się nauczyłem ;-)



Ja sie chyba nigdy nie naucze :)  Za rzadko tam bywam...


Wojtek - 5 Sty 2003, 17:49

Co do poznańskich odblaskowych tablic to uważam, ze są one
estetyczne i w miarę dobrze widoczne. Bardzo ładnie wyglądają w
remontowanych wagonach. MPK ma tablice w dwóch odcieniach
zielonego oraz czerwone (stosowane w przypadku awarii czy zjazdu
do zajezdni).



Odcien zielonego jest taki sam. Zludzenie wynika z faktu, ze w niektorych
obudowach wsadzono zwykle swietlowki zamiast UV.

www


Łukasz Stefańczyk - 5 Sty 2003, 18:38

Odcien zielonego jest taki sam. Zludzenie wynika z faktu, ze w niektorych
obudowach wsadzono zwykle swietlowki zamiast UV.



W Łodzi było podobnie:

zwykłe żarówki:

http://www.cyf-kr.edu.pl/lodzkietramwaje/gal4f5.htm

UV:

http://www.cyf-kr.edu.pl/lodzkietramwaje/gal13f1.htm

Teraz są już chyba tylko UV.

Pozdrawiam,
Łukasz Stefańczyk
----------------------------------------

Łódzkie tramwaje - wczoraj i dziś - http://www.cyf-kr.edu.pl/lodzkietramwaje
Łódzkie autobusy - http://www.lodzkie.autobusy.prv.pl


sprokett - 6 Sty 2003, 02:55

| | Po prostu akurat dekoracje są najlepsze w Warszawie. Nic na to nie
| | poradzę. :-)

| Po prostu jest osoba, ktora sie tym profesjonalnie zajmuje, na biezaco
| poprawia wszystkie znalezione bledy i co najwazniejsze czyta (i udziela
| sie
| na niej) warszawska grupe, na ktorej co chwila cos jest wytykane.
| Zajmuje się owszem, ale letko powątpiewam w profesjonalizm Szatkosia

| Czep się tramwaju ;-)) KSzatek robi co może i uważam, że robi to dobrze.
| Wyniki zresztą widać (czytaj to na górze!)
Nie no, ja ogólnie nie mam wątpliwości, że warsiawskie korale są najlepsze
:-). I w tej dziedzinie poza raczej niedużymi uchybieniami, które zdarzają
się w końcu każdemu, nie mam koncepcyjnych zastrzeżeń. Chociaż w małym
brainstormingu na ten temat chętnie wziął bym udział i rzucił kilka
koncepcji... ;-)
Raczej myślałem o polu, na którym Krzysztof również działa, czyli różne
mapki. Tu bym podyskutował, czy za przysłowiowe piwko, na kolanie nie zrobił
bym lepiej :-)



Zapewne w wielu przypadkach taki schemat,jak sam wspominasz,udałoby Ci sie
zrobic lepiej,ale zwróć uwagę,że często jakość tych schematów ograniczony jest
przez mizerność czasu jaki mam na tego typu informację:-) Najważniejsze,aby
pasażer trafił do wyznaczonego celu,a schemat ma mu to ułatwić. Pozdrawiam
KSzatek:-). PS.Proszę o tego typu watki na grupe ztm.news. bo z braku czasu na
tej grupie jestem wyjątkowo gościnnie.


[pr]Od rocznicy do rocznicy
[pr] Jak kontrolerzy MPK walcz± z czasem i pasa¿erami
[pr] Studentom politechniki trudno dotrzeć na zajęcia przy Nieszawskiej
[Pr] Pracownicy Przedsiebiorstwa Komunikacji Miejskiej rozpoczeli glodowke
[pr] Niemiecka legitymacja, czyli cały polski bilet
[pr] Strajk komunikacji sparaliżował Zagłębie i czę ć ląska
[pr] Kapitulacja PKM Bytom przewo nik w likwidacji
[pr] MPK - jak kanar leci na kasę do Ba lic
[pr] Będzie nowy system opłat za za jazdę bez biletu?
[Pr] Zagraniczna legitymacja rencisty nie uprawnia do ulgi biletowej
[pr] Po całym Poznaniu będą kursować autobusy niskopodłogowe!
[pr] Będzie wspólny bilet dla całej aglomeracji
[pr] Dyskryminacja Mysłowic przez KZK GOP
[pr] SMS-owe bilety w autobusach PKM Jaworzno
[pr] Czujne oko kontrolera biletów w Gdańsku
Katalog wątków z for dyskusyjnych • Strona Główna
Linki,