MPK - jak kanar leci na kasę do Balic
Wojciech Pelowski 24-08-2004 , ostatnia aktualizacja 24-08-2004 20:24
Nie obchodzi mnie, że macie samolot! Nie macie biletu na bagaż w
autobusie, więc nie polecicie. Jedziemy na policję! - usłyszała rodzina
Amerykanów, która autobusem MPK jechała na lotnisko. Nie ona jedna
Amerykanie jechali do Balic autobusem linii 192. - To była duża,
kilkuosobowa rodzina. Widziałam, jak kasują bilety. Dlatego nie mogę
zrozumieć tego, jak później zachowali się kontrolerzy biletów.
Potraktowali ich jak przestępców! - opowiada pani Agata, pracowniczka
jednej z firm w balickim porcie.
- Kontrolerzy wsiedli na Basztowej. Oni też widzieli, jak Amerykanie
bilety kasują. Mimo to po kontroli kazali rodzinie dodatkowo płacić -
kilkadziesiąt złotych za każdą walizkę. Zdezorientowana matka rodziny
tłumaczyła, że nic nie wiedziała o opłacie za bagaż, a na karę nie miała
już polskich pieniędzy. Nie pomogło. Kanar zakomunikował, że sprawa musi
skończyć się na policji. Rodzina jechała więc przez pół godziny na
posterunek policji lotniskowej w Balicach w eskorcie kontrolerów. Tam
autobus się zatrzymał, ojca z dziećmi pilnowała dwójka kanarów, trzeci
poszedł z matką na posterunek. Nie wiem, co się działo później,
widziałam tylko przestraszone dzieciaki. Mogli nie zdążyć na samolot -
podkreśla pracownica lotniska.
Wstyd to oglądać
Co się działo później, ustaliliśmy sami. - Pamiętam ten przypadek.
Kilka, kilkanaście dni temu. Wylegitymowaliśmy pasażerkę. Z jej relacji
wynikało, że w autobusie nie było informacji o opłacie za bagaż w obcym
języku. Sprawdziliśmy to. Kontrolerzy nie mieli prawa do pobrania
opłaty. Oczywiście, zamieszanie chwilę trwało, ale udało się ten
konflikt rozwiązać - podkreśla aspirant Henryk Osika z lotniskowego
komisariatu policji.
Policja przyznaje jednak, że przypadków, jak ten z Amerykanami, jest
więcej. - Kontrolerzy zgłaszają do nas gapowiczów, którzy nie chcą
płacić. My ich legitymujemy, czasem występujemy w roli mediatorów -
przyznaje aspirant Osika.
Pracownicy lotniska, którzy dojeżdżają do pracy autobusami MPK,
podkreślają, że często są świadkami bezwzględnego traktowania turystów.
- Zdarza się, że z centrum do lotniska bilety sprawdzają dwie ekipy.
Zwykle któryś z kontrolerów mówi po angielsku. Dobrze wiedzą, że na
takiej linii można sporo zarobić - bo turyści często nie znają przepisów
trzeba skasować bilet - zaznacza jeden z pracowników obsługujących port.
- Wizytówka, jaką Kraków wystawia sobie na do widzenia, jest fatalna.
Wstyd to oglądać! - dodaje.
Za granicą też są kary
MPK przyznaje, że na niektórych liniach kontroli biletów jest więcej. -
Tak jest na liniach strefowych, z których jedna dociera na lotnisko. To
dlatego, że trzeba tam skasować specjalny bilet. Pasażerowie często tego
nie robią, choć informacje na ten temat w autobusach są - podkreśla
rzecznik MPK Bożena Pękala.
Informacji o konieczności dopłaty za bagaż w obcych językach jednak nie
ma. Czy MPK traktuje dodatkowe opłaty na trasie do Balic jak "złotą
żyłę"? Bożena Pękala: - Nie. Poza tym kontrolę zlecamy zewnętrznym
firmom. A zatrudniani przez nie kontrolerzy przechodzą specjalne testy,
muszą mieć przynajmniej średnie wykształcenie.
Czy mogą do pasażerów podchodzić po ludzku?
- Powinni. Choć z drugiej strony są od tego, żeby egzekwować opłatę za
przejazd. Kiedy my za granicą pojedziemy bez biletu, też musimy płacić -
dodaje rzecznik MPK. Podkreśla też, że jej firma rozdaje już w hotelach
ulotkę w kilku językach o taryfach i liniach krakowskiej komunikacji
miejskiej. Więcej informacji (m.in. mapki) ma też być już niedługo w
samych autobusach. Nie ma jednak szans, żeby autobusy na lotnisko były
dodatkowo oznakowane. - Pojazdy nie są przypisane do konkretnej linii -
tłumaczy MPK.
Pani Agata do pracy na lotnisko dojeżdża prawie codziennie. - Często
muszę oglądać zdezorientowanie obcokrajowców. Zbulwersowani zachowaniem
kontrolerów są zresztą i polscy pasażerowie. Ktoś czasem próbuje
interweniować. Ostatnio od Amerykanki usłyszałam, że po tym, jak została
potraktowana, nigdy już do Polski nie przyjedzie. To boli najbardziej.
Wojciech Pelowski: Czy miasto dba o turystów w komunikacji miejskiej?
Grażyna Leja, pełnomocnik prezydenta ds. turystyki: Stara się. Myślę, że
coraz bardziej.
Jak?
- W tramwajach są już mapki z przystankami. Informacji jest więcej. Na
moją prośbę opracowano też mapkę z trasami i cenami biletów, którą MPK
postanowiło rozdawać w hotelach.
A co Pani myśli o kontrolerach polujących na turystów w autobusach do
Balic?
- Nic o tym nie wiedziałam. Myślę, że nie wiedział o tym i zarząd MPK.
Na pewno tak nie może być. Po pierwsze - informacje o taryfach w obcych
językach muszą być pełne. Poza tym można pomyśleć o tym, czy nie zwolnić
pasażerów przylatujących i odlatujących z Balic z opłat za bagaż. Taryfy
ustala jednak rada miasta. Od dziś weźmiemy się za tę sprawę i jestem
przekonana, że MPK będzie otwarte na zmiany.
pozdr
eMeM
Co się działo później, ustaliliśmy sami. - Pamiętam ten przypadek.
Kilka, kilkanaście dni temu. Wylegitymowaliśmy pasażerkę. Z jej relacji
wynikało, że w autobusie nie było informacji o opłacie za bagaż w obcym
języku. Sprawdziliśmy to. Kontrolerzy nie mieli prawa do pobrania
opłaty. Oczywiście, zamieszanie chwilę trwało, ale udało się ten
konflikt rozwiązać - podkreśla aspirant Henryk Osika z lotniskowego
komisariatu policji.
Pracownicy lotniska, którzy dojeżdżają do pracy autobusami MPK,
podkreślają, że często są świadkami bezwzględnego traktowania turystów.
- Zdarza się, że z centrum do lotniska bilety sprawdzają dwie ekipy.
Zwykle któryś z kontrolerów mówi po angielsku. Dobrze wiedzą, że na
takiej linii można sporo zarobić - bo turyści często nie znają przepisów
MPK.
Czy mogą do pasażerów podchodzić po ludzku?
- Nic o tym nie wiedziałam. Myślę, że nie wiedział o tym i zarząd MPK.
Na pewno tak nie może być.
Po pierwsze - informacje o taryfach w obcych
językach muszą być pełne.
pdr
Olo
od kiedy policjant jest kompetentny do wypowiadania sie w tych kwestiach?| Pracownicy lotniska, którzy dojeżdżają do pracy autobusami MPK,
| podkreślają, że często są świadkami bezwzględnego traktowania turystów.To turysci bezwzglednie okradaja MPK.
Fatalny czas reakcji, panie Olo. Az 23 minuty potrzebowales, zeby
rzeczowo skrytykowac tegoz posta. Kompromitacja ;-)
pdr
Olo
| Po pierwsze - informacje o taryfach w obcych
| językach muszą być pełne.
| Czy mogą do pasażerów podchodzić po ludzku?
Do pasażerów zawsze podchodzi sie po ludzku. Do gapowiczów - przepisowo.
No to teraz ja się czepnę. :-
1. Czy podejście "przepisowe" odbiega swoją formą od podejścia "ludzkiego"?
2. Czy do pasażerów nie podchodzi się przepisowo?
3. Czy do gapowiczów nie podchodzi się po ludzku?
4. Osoba jadąca pojazdem KM, mająca należycie skasowany bilet za przejazd,
natomiast nie posiadająca biletu na przewożony ze sobą bagaż, jest
pasażerem, czy gapowiczem?
pzdr.
RŁ
1. Czy podejście "przepisowe" odbiega swoją formą od podejścia
"ludzkiego"?
2. Czy do pasażerów nie podchodzi się przepisowo?
3. Czy do gapowiczów nie podchodzi się po ludzku?
4. Osoba jadąca pojazdem KM, mająca należycie skasowany bilet za
przejazd, natomiast nie posiadająca biletu na przewożony ze sobą
bagaż, jest pasażerem, czy gapowiczem?
pozdr
Zwykle któryś z kontrolerów mówi po angielsku. Dobrze wiedzą, że na
takiej linii można sporo zarobić - bo turyści często nie znają przepisów
MPK.
Kontrolerzy zarabiają na ludziach, którzy mają pieniądze.
Kontrolerzy zarabiają na ludziach, którzy mają pieniądze.
Mariusz
Proponuję pmtmową Złotą Księgę Cytatów utworzyć.
pdr
Olo
No to teraz ja się czepnę. :-1. Czy podejście "przepisowe" odbiega swoją formą od podejścia
Wg coniektórych tak. Chodzi o bardzo twardogłowe i sztywnoprzepisowe
podejscie :-)
2. Czy do pasażerów nie podchodzi się przepisowo?
3. Czy do gapowiczów nie podchodzi się po ludzku?
4. Osoba jadąca pojazdem KM, mająca należycie skasowany bilet za przejazd,
natomiast nie posiadająca biletu na przewożony ze sobą bagaż, jest
pasażerem, czy gapowiczem?
pdr
Olo
Użytkownik "Maciej Makula
Nie obchodzi mnie, że macie samolot! Nie macie biletu na bagaż w
autobusie, więc nie polecicie. Jedziemy na policję! - usłyszała rodzina
Amerykanów, która autobusem MPK jechała na lotnisko. Nie ona jednaAmerykanie jechali do Balic autobusem linii 192. - To była duża,
kilkuosobowa rodzina. Widziałam, jak kasują bilety. Dlatego nie mogę
zrozumieć tego, jak później zachowali się kontrolerzy biletów.
Potraktowali ich jak przestępców! - opowiada pani Agata, pracowniczka
jednej z firm w balickim porcie.
pozdrawiam aron
| Kontrolerzy zarabiają na ludziach, którzy mają pieniądze.Proponuję pmtmową Złotą Księgę Cytatów utworzyć.
Gall Anonim
Jesli obcokrajowiec posiada bilet, a nie zaplacil za bagaz, nalezy go
o tym poinformowac i polecic kupno takiego biletu i kierowcy.
Np. na usuwaniu z pojazdow "osób nietrzeźwych oraz niebezpiecznych lub
uciążliwych dla innych pasażerów" (Zasady porządkowe KZK GOP) albo na
spisywaniu ludzi bezrobotnych, bezdomnych itp. nic nie zarabiają. Dlatego
dziwię się, że się jarają pismaki tym, że kontrole są szczególnie częste
na
linii do Balic. A temu, że się uwzięli na te amerykańskie walizki raczej
się
nie dziwię - chcieli po prostu zarobić.
pdr
Olo
Coz, czesto jezdze ta linia i takie "scesje" zdarzaja sie czesto.
Ale...................................
No wlasnie jest jedno ale..................................niewiedza.
Czlowiek przybywajac do nowego kraju jest lekko zagubiony i
oszolomiony.
Jesli obcokrajowiec posiada bilet, a nie zaplacil za bagaz, nalezy go
o tym poinformowac i polecic kupno takiego biletu i kierowcy.
pdr
Olo
| Coz, czesto jezdze ta linia i takie "scesje" zdarzaja sie czesto.Moze mi ktos wyjasnic co to takiego jest "scesja"? Słyszałem tylko o "cesji"
ale to zupełnie inna terminologia...
IMO mamy do czynienia z oboma możliwościami naraz
Użytkownik "nzsnnw"
| Moze mi ktos wyjasnic co to takiego jest "scesja"? Słyszałem tylko o
"cesji"
| ale to zupełnie inna terminologia...są dwie możliwości:
1. masz bradzo ograniczony zasów słownictwa, i nie wiesz nawet co to
"scysja"
2. nie potrafisz zmusić swoich kilku szarych komórek do pracy, i nie
domyślasz
się przez to, że o "scysję" chodziło
pozdrawiam aron
http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,2247844.htmlMPK - jak kanar leci na kasę do Balic
Wojciech Pelowski 24-08-2004 , ostatnia aktualizacja 24-08-2004 20:24
Nie obchodzi mnie, że macie samolot! Nie macie biletu na bagaż w
autobusie, więc nie polecicie. Jedziemy na policję! - usłyszała rodzina
Amerykanów, która autobusem MPK jechała na lotnisko. Nie ona jedna
Użytkownik "Olo Kwasniak"
Ja sobie nie wyobrazam zebym wybral sie do obcego kraju:
a) nie znajac dosc dobrze tamtego jezyka, lub
b) bez przewodnika znajacego jezyk
Czemu w takim razie nie robic tego samego z Polakiem nie mającym biletu na
bagaż? Gdzie tu konstytucyjna zasada równosci wobec prawa?
pozdrawiam aron
| Kontrolerzy zarabiają na ludziach, którzy mają pieniądze.| Proponuję pmtmową Złotą Księgę Cytatów utworzyć.
A co w tym śmiesznego?
Np. na usuwaniu z pojazdow "osób nietrzeźwych oraz niebezpiecznych lub
uciążliwych dla innych pasażerów" (Zasady porządkowe KZK GOP) albo na
spisywaniu ludzi bezrobotnych, bezdomnych itp. nic nie zarabiają. Dlatego
dziwię się, że się jarają pismaki tym, że kontrole są szczególnie częste na
linii do Balic.
A temu, że się uwzięli na te amerykańskie walizki raczej się
nie dziwię - chcieli po prostu zarobić.
Mariusz
Przede wszystkim nikt się na nikogo nie uwziął - po prostu w przypadku
stwierdzenia przejazdu bez ważnego biletu nakłada się opłatę dodatkową,
proste. Dlaczego niby obcokrajowcy mają być uprzywilejowani?
Mariusz
| Przede wszystkim nikt się na nikogo nie uwziął - po prostu w przypadku
| stwierdzenia przejazdu bez ważnego biletu nakłada się opłatę dodatkową,
| proste. Dlaczego niby obcokrajowcy mają być uprzywilejowani?Skąd mają wiedzieć, jakie są ceny za przejazd?
pdr
Olo
To może zapytam: dlaczego kontrole w autobusach zmierzających na Balice
są tak częste i dlaczego nie powinno być to dziwne?
Czy uważasz, że fair jest nie informować gości z zagranicy w
najpospolitszym języku świata o cenach usług, a następnie kasować za
,,niewiedzę'' pieniądze? Nie wystarczy pouczyć? Tym bardziej w mieście,
które chce być w jakiś sposób ważne w Europie i dochody czerpać m.in.
właśnie z turystów.
pdr
Olo
Czy uważasz, że fair jest nie informować gości z zagranicy w
najpospolitszym języku świata o cenach usług, a następnie kasować za
,,niewiedzę'' pieniądze?
Mariusz
| Czy uważasz, że fair jest nie informować gości z zagranicy w
| najpospolitszym języku świata o cenach usług, a następnie kasować za
| ,,niewiedzę'' pieniądze?I tak by nie zrozumieli. Najpopularniejsze są ponoć chiński i hindi.
Mariusz
| Przede wszystkim nikt się na nikogo nie uwziął - po prostu w przypadku
| stwierdzenia przejazdu bez ważnego biletu nakłada się opłatę dodatkową,
| proste. Dlaczego niby obcokrajowcy mają być uprzywilejowani?| Skąd mają wiedzieć, jakie są ceny za przejazd?
Stąd skąd wiedzą pozostali pasażerowie - informacja ta jest podana do
Mariusz
| To może zapytam: dlaczego kontrole w autobusach zmierzających na Balice
| są tak częste i dlaczego nie powinno być to dziwne?Dlatego ze tam proporcjonalnie częsciej dochodzi do wyłudzen przejazdow.
| Czy uważasz, że fair jest nie informować gości z zagranicy w
| najpospolitszym języku świata o cenach usług, a następnie kasować za
| ,,niewiedzę'' pieniądze? Nie wystarczy pouczyć? Tym bardziej w mieście,
| które chce być w jakiś sposób ważne w Europie i dochody czerpać m.in.
| właśnie z turystów.Kazdy gapowicz chcialby zostac pouczony...
Mariusz
A jeśli nie jest podana w sposób umożliwiający zrozumienie komuś nie
znającemu polskiego?
pdr
Olo
| Dlatego ze tam proporcjonalnie częsciej dochodzi do wyłudzen przejazdow.Na jakiej podstawie tak uważasz?
Zamień się kiedyś pozycjami z obcojęzycznym pasażerem. Dla ułatwienia --
to ty będziesz pasażerem. Będziesz tak samo mądry?
pdr
Olo
| I tak by nie zrozumieli. Najpopularniejsze są ponoć chiński i hindi.Najpospolitszy = używając go można dogadać się (prawie) wszędzie.
pdr
Olo
| I tak by nie zrozumieli. Najpopularniejsze są ponoć chiński i hindi.| Najpospolitszy = używając go można dogadać się (prawie) wszędzie.
W Polsce najpospolitszy jest język polski.
Mariusz
| Dlatego ze tam proporcjonalnie częsciej dochodzi do wyłudzen przejazdow.| Na jakiej podstawie tak uważasz?
Na podstawie informacji wyczytanych w tym wątku.
| Zamień się kiedyś pozycjami z obcojęzycznym pasażerem. Dla ułatwienia --
| to ty będziesz pasażerem. Będziesz tak samo mądry?Tak - nigdy bym nie wsiadl w obcym Panstwie na kilka minut przed odlotem do
srodka komunikacji zbiorowej nie wiedzac jaka oplate powinienem uiscic.
Mariusz
Niech jedzie z przewodnikiem albo sie uczy jezyka.
To był sierpień, konkretnie 26., pamiętnego roku 2004,| | Kontrolerzy zarabiają na ludziach, którzy mają pieniądze.
| Proponuję pmtmową Złotą Księgę Cytatów utworzyć.
| A co w tym śmiesznego?
To nie musi być śmieszne. Może np. pokazywać specyficzny tok myślenia
autora wypowiedzi. ;^
| Np. na usuwaniu z pojazdow "osób nietrzeźwych oraz niebezpiecznych lub
| uciążliwych dla innych pasażerów" (Zasady porządkowe KZK GOP) albo na
| spisywaniu ludzi bezrobotnych, bezdomnych itp. nic nie zarabiają. DlategoNie dostają pensji za swoją pracę? Naprawdę? To musi być straszne. ;^
| dziwię się, że się jarają pismaki tym, że kontrole są szczególnie częste na
| linii do Balic.To może zapytam: dlaczego kontrole w autobusach zmierzających na Balice
są tak częste i dlaczego nie powinno być to dziwne?
| A temu, że się uwzięli na te amerykańskie walizki raczej się
| nie dziwię - chcieli po prostu zarobić.Czy uważasz, że fair jest nie informować gości z zagranicy w
najpospolitszym języku świata o cenach usług, a następnie kasować za
,,niewiedzę'' pieniądze? Nie wystarczy pouczyć? Tym bardziej w mieście,
które chce być w jakiś sposób ważne w Europie i dochody czerpać m.in.
właśnie z turystów.
http://www.lotnisko-balice.pl/eng/bagaz.asp
To był sierpień, konkretnie 27., pamiętnego roku 2004,| Przede wszystkim nikt się na nikogo nie uwziął - po prostu w przypadku
| stwierdzenia przejazdu bez ważnego biletu nakłada się opłatę dodatkową,
| proste. Dlaczego niby obcokrajowcy mają być uprzywilejowani?Skąd mają wiedzieć, jakie są ceny za przejazd?
http://www.lotnisko-balice.pl/eng/bagaz.asp
| To był sierpień, konkretnie 27., pamiętnego roku 2004,| Przede wszystkim nikt się na nikogo nie uwziął - po prostu w przypadku
| stwierdzenia przejazdu bez ważnego biletu nakłada się opłatę dodatkową,
| proste. Dlaczego niby obcokrajowcy mają być uprzywilejowani?| Skąd mają wiedzieć, jakie są ceny za przejazd?
A stad nie moga:
http://www.lotnisko-balice.pl/eng/bagaz.asp
O ten mi chodzilo:
http://www.krakow.pl/en/komunikacja/tickets.php
Sorki - nie ten link.O ten mi chodzilo:
http://www.krakow.pl/en/komunikacja/tickets.php
W przewodnikach turystycznych pewnie też da się takie informacje
znaleźć, lecz one prawie na pewno mogą być nieaktualne.
Może już w tym momencie zacynam się czepiać, ale gdzie *na miejscu* jest
taka informacja?
Mariusz
| | Kontrolerzy zarabiają na ludziach, którzy mają pieniądze.| Proponuję pmtmową Złotą Księgę Cytatów utworzyć.
| A co w tym śmiesznego?
| To nie musi być śmieszne. Może np. pokazywać specyficzny tok myślenia
| autora wypowiedzi. ;^A coz takiego specyficznego w tym zdaniu i w toku myslenia autora wypowiedzi?
Ty bys latal po autobusach i uzeral sie z zulami za frico zapewne. A nawet
jesli to wlasnie to byloby specyficzne.
| Nie dostają pensji za swoją pracę? Naprawdę? To musi być straszne. ;^Straszne dla mnie jest to, ze ktos robi tyle halasu o biednych obcokrajowcow,
ktorzy mogli spoznic sie przez wstretnych kanarow na samolot. To
niewyobrazalne, ze ktos moze zadac od ludzi nie znajacych jezyka kraju, w
ktorym przebywaja respektowania przepisow w nim obowiazujacych.
| dziwię się, że się jarają pismaki tym, że kontrole są szczególnie częste na
| linii do Balic.| To może zapytam: dlaczego kontrole w autobusach zmierzających na Balice
| są tak częste i dlaczego nie powinno być to dziwne?Podejrzewam, ze dlatego, ze tam kontrolerzy moga zarobic statystycznie
najwiecej.
Zaloze sie, ze info o oplatach za bagaz jest scisle tajne. I ze przy odrobinie
dobrej woli sredniomyslacy czlowiek nie jest w stanie sie dowiedziec niczego o
przewozie bagazu w Krakowie.
http://www.lotnisko-balice.pl/eng/bagaz.asp
Mariusz
| | | Kontrolerzy zarabiają na ludziach, którzy mają pieniądze.| | Proponuję pmtmową Złotą Księgę Cytatów utworzyć.
| | A co w tym śmiesznego?
| To nie musi być śmieszne. Może np. pokazywać specyficzny tok myślenia
| autora wypowiedzi. ;^| A coz takiego specyficznego w tym zdaniu i w toku myslenia autora
wypowiedzi?
| Ty bys latal po autobusach i uzeral sie z zulami za frico zapewne. A nawet
| jesli to wlasnie to byloby specyficzne.Jeszcze raz zapytam, czy kontrolerzy pracują ,,na akord''? Czy ich
pensja, jak sugerujesz, zależy od wystawionej/zrealizowanej ilości
mandatów? Coś mi się tu nie klei.
| Nie dostają pensji za swoją pracę? Naprawdę? To musi być straszne. ;^| Straszne dla mnie jest to, ze ktos robi tyle halasu o biednych
obcokrajowcow,
| ktorzy mogli spoznic sie przez wstretnych kanarow na samolot. To
| niewyobrazalne, ze ktos moze zadac od ludzi nie znajacych jezyka kraju, w
| ktorym przebywaja respektowania przepisow w nim obowiazujacych.Przenieś się może do jakiego Hondurasu/Boliwii. Tam takie rzeczy są
,,normą''. Ewentualnie możesz spróbować w Kongo.
| | dziwię się, że się jarają pismaki tym, że kontrole są szczególnie częste
na
| | linii do Balic.| To może zapytam: dlaczego kontrole w autobusach zmierzających na Balice
| są tak częste i dlaczego nie powinno być to dziwne?| Podejrzewam, ze dlatego, ze tam kontrolerzy moga zarobic statystycznie
| najwiecej.Oni to i tak muszą oddać do kasy firmy, w któej pracują/miasta, jeśli
już. Nie mogą tego wziąć do swojej kieszeni. Argument chybiony. Równie
dobrze można obstawić linie, którymi dojeżdżają uczniowie/studenci.
| Zaloze sie, ze info o oplatach za bagaz jest scisle tajne. I ze przy
odrobinie
| dobrej woli sredniomyslacy czlowiek nie jest w stanie sie dowiedziec
niczego o
| przewozie bagazu w Krakowie.Chciałem zauważyć, że wystawianie informacji po angielsku o czymkolwiek,
wiedząc, że miasto jesch chętnie odwiedzane przez obcokrajowców,
jest miłym zwyczajem. Nie zdziwię się, jeśli turyści po powrocie do
kraju wyrażą kilka ciepłych słów na temat potraktowania ich w
krakowskiej KM (zważywszy, że ,,jeden z kontrolerów mówił po
angielsku''). ;^
Użytkownik "BorOl"
a najlepiej niech w ogóle nie przyjeżdża....
nie mówię, żeby co 2 metry wisiały tablice w 29 języckach świata -
niechbędą ogólnie dostępne - np. na dworcu, lotnisku itp informatory w
3-4 jeęzykach.
pozdrawiam aron
Użytkownik <rafal_
Sugerujesz, ze np. w krajach UE-15 ktos stosuje taryfe ulgowa wobec
obcokrajowcow? Mysle, ze wolalbym przeniesc pewien wynalazek z USA do
Polski,
wprowadzic wizy dla obywateli tego kraju - moze wtedy ci nierozgarnieci
pozostaliby na swoich ranczach w Teksasie i nie tulali by sie biedni,
zdezorientowani z tobolkami w krakowskim 192.
pozdrawiam aron
CI Amerykanie to jacyś kretyni. Za taksówkę na lotnisko
zapłaciliby 10 dolców i mieliby święty spokój. Za 5 dolców napiwku
pewnie sam taksiarz by bagaże zaniósł.
Może to jacyś MKMowie?
pozdro
bz
| Po pierwsze - informacje o taryfach w obcych
| j?zykach musz? by? pe?ne.
To jest troche inna perspektywa, jak dla mnie to w ogole w lini na lotnisko
moglyby nie obowiazywac bilety bagazowe, zeby nie bylo calego tego syfu z
kanarami...
Ja sobie nie wyobrazam zebym wybral sie do obcego kraju:
a) nie znajac dosc dobrze tamtego jezyka, lub
b) bez przewodnika znajacego jezyk
I czy do koniecznych kwalifikacji lingwistycznych zaliczasz także znajomość
lokalnych dialektów?
Gdyby Twoją radę wrowadzić w formie przepisu turystyka światowa by umarła.
Ja sobie nie wyobrazam zebym wybral sie do obcego kraju:
a) nie znajac dosc dobrze tamtego jezyka, lub
b) bez przewodnika znajacego jezyk
| ktorzy mogli spoznic sie przez wstretnych kanarow na samolot. To
| niewyobrazalne, ze ktos moze zadac od ludzi nie znajacych jezyka kraju, w
| ktorym przebywaja respektowania przepisow w nim obowiazujacych.| Przenieś się może do jakiego Hondurasu/Boliwii. Tam takie rzeczy są
| ,,normą''. Ewentualnie możesz spróbować w Kongo.Sugerujesz, ze np. w krajach UE-15 ktos stosuje taryfe ulgowa wobec
obcokrajowcow? Mysle, ze wolalbym przeniesc pewien wynalazek z USA do Polski,
| dobrze można obstawić linie, którymi dojeżdżają uczniowie/studenci.A nie obstawiaja??? Szczegolnie pierwszego dnia miesiaca (moze akurat nie w
Krakowie) - nie wszyscy na pierwszego zdazaja kupic miesieczny ;-P
| Chciałem zauważyć, że wystawianie informacji po angielsku o czymkolwiek,
| wiedząc, że miasto jesch chętnie odwiedzane przez obcokrajowców,
| jest miłym zwyczajem. Nie zdziwię się, jeśli turyści po powrocie do
| kraju wyrażą kilka ciepłych słów na temat potraktowania ich w
| krakowskiej KM (zważywszy, że ,,jeden z kontrolerów mówił po
| angielsku''). ;^Rownie dobrze mozna zaryzykowac stwierdzenie, ze nastepni juz ten bilet za
sakwojaz skasuje ;-PPP
Mariusz
Olo, w ilu krajach byłeś:
a) znając dobrze tamten język
b) mając przewodnika?
pdr
Olo
| | Dlatego ze tam proporcjonalnie częsciej dochodzi do wyłudzen
przejazdow.| Na jakiej podstawie tak uważasz?
| Na podstawie informacji wyczytanych w tym wątku.
A więc twoim zdaniem zagraniczni turyści (gryzł ich pies, skąd) z
premedytacją
(nie z powodu nieznajomości języka) nie płacą za bagaż? O niedobrzy...
pdr
Olo
Życzę zdrowia.
pdr
Olo
Jeszcze raz zapytam, czy kontrolerzy pracują ,,na akord''? Czy ich
pensja, jak sugerujesz, zależy od wystawionej/zrealizowanej ilości
mandatów? Coś mi się tu nie klei.
Oni to i tak muszą oddać do kasy firmy, w któej pracują/miasta, jeśli
już. Nie mogą tego wziąć do swojej kieszeni. Argument chybiony. Równie
dobrze można obstawić linie, którymi dojeżdżają uczniowie/studenci.
pdr
Olo
Wyjatkiem w GOPie sa
praktycznie tylko zatrudnieni na etat pracownicy KZK GOP oraz kontrolerzy
w PKP
PR. Ci pierwsi maja stala pensje (plus prowizje),
pdr
Olo
Widzisz, Olo, jakbys troche sie wyznawal na turystycznym biznesie i
jezdzil
po innych krajach, to bys wiedzial, ze zamiast zniechecac turystow
napadami
kanarow w autobusie na lotnisko, lepiej zostawic dobre wrazenie, stracic
te
cale 60 gr, a za to jest duza szansa, ze za rok dzieki tylko tym kilku
osobom, Krakow odwiedzi 20-30 nastepnych.To jest troche inna perspektywa, jak dla mnie to w ogole w lini na
lotnisko
moglyby nie obowiazywac bilety bagazowe, zeby nie bylo calego tego syfu z
kanarami...
pdr
Olo
| Olo, w ilu krajach byłeś:
| a) znając dobrze tamten język
| b) mając przewodnika?Znałem go w kazdym w którym byłem. Nie znałem w Czechach - tam miałem
przewodnika.
| Znałem go w kazdym w którym byłem. Nie znałem w Czechach - tam miałem
| przewodnika.To jest odpowiedź delikatnie mówiąc wymijająca.
pdr
Olo
A co mam Ci wymienić konkretne kraje i daty pobytów?
A może paszport
przedłozyc do kontroli?