[pr] MPK - jak kanar leci na kasę do Ba lic


Oglądasz archiwalną wersję tematu "[pr] MPK - jak kanar leci na kasę do Ba lic" z forum pl.misc.transport.miejski


Maciej Makula - 25 Sie 2004, 11:39

http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,2247844.html

MPK - jak kanar leci na kasę do Balic

  Wojciech Pelowski 24-08-2004 , ostatnia aktualizacja 24-08-2004 20:24

Nie obchodzi mnie, że macie samolot! Nie macie biletu na bagaż w
autobusie, więc nie polecicie. Jedziemy na policję! - usłyszała rodzina
Amerykanów, która autobusem MPK jechała na lotnisko. Nie ona jedna

Amerykanie jechali do Balic autobusem linii 192. - To była duża,
kilkuosobowa rodzina. Widziałam, jak kasują bilety. Dlatego nie mogę
zrozumieć tego, jak później zachowali się kontrolerzy biletów.
Potraktowali ich jak przestępców! - opowiada pani Agata, pracowniczka
jednej z firm w balickim porcie.

- Kontrolerzy wsiedli na Basztowej. Oni też widzieli, jak Amerykanie
bilety kasują. Mimo to po kontroli kazali rodzinie dodatkowo płacić -
kilkadziesiąt złotych za każdą walizkę. Zdezorientowana matka rodziny
tłumaczyła, że nic nie wiedziała o opłacie za bagaż, a na karę nie miała
już polskich pieniędzy. Nie pomogło. Kanar zakomunikował, że sprawa musi
skończyć się na policji. Rodzina jechała więc przez pół godziny na
posterunek policji lotniskowej w Balicach w eskorcie kontrolerów. Tam
autobus się zatrzymał, ojca z dziećmi pilnowała dwójka kanarów, trzeci
poszedł z matką na posterunek. Nie wiem, co się działo później,
widziałam tylko przestraszone dzieciaki. Mogli nie zdążyć na samolot -
podkreśla pracownica lotniska.

Wstyd to oglądać

Co się działo później, ustaliliśmy sami. - Pamiętam ten przypadek.
Kilka, kilkanaście dni temu. Wylegitymowaliśmy pasażerkę. Z jej relacji
wynikało, że w autobusie nie było informacji o opłacie za bagaż w obcym
języku. Sprawdziliśmy to. Kontrolerzy nie mieli prawa do pobrania
opłaty. Oczywiście, zamieszanie chwilę trwało, ale udało się ten
konflikt rozwiązać - podkreśla aspirant Henryk Osika z lotniskowego
komisariatu policji.

Policja przyznaje jednak, że przypadków, jak ten z Amerykanami, jest
więcej. - Kontrolerzy zgłaszają do nas gapowiczów, którzy nie chcą
płacić. My ich legitymujemy, czasem występujemy w roli mediatorów -
przyznaje aspirant Osika.

Pracownicy lotniska, którzy dojeżdżają do pracy autobusami MPK,
podkreślają, że często są świadkami bezwzględnego traktowania turystów.
- Zdarza się, że z centrum do lotniska bilety sprawdzają dwie ekipy.
Zwykle któryś z kontrolerów mówi po angielsku. Dobrze wiedzą, że na
takiej linii można sporo zarobić - bo turyści często nie znają przepisów

trzeba skasować bilet - zaznacza jeden z pracowników obsługujących port.
- Wizytówka, jaką Kraków wystawia sobie na do widzenia, jest fatalna.
Wstyd to oglądać! - dodaje.

Za granicą też są kary

MPK przyznaje, że na niektórych liniach kontroli biletów jest więcej. -
Tak jest na liniach strefowych, z których jedna dociera na lotnisko. To
dlatego, że trzeba tam skasować specjalny bilet. Pasażerowie często tego
nie robią, choć informacje na ten temat w autobusach są - podkreśla
rzecznik MPK Bożena Pękala.

Informacji o konieczności dopłaty za bagaż w obcych językach jednak nie
ma. Czy MPK traktuje dodatkowe opłaty na trasie do Balic jak "złotą
żyłę"? Bożena Pękala: - Nie. Poza tym kontrolę zlecamy zewnętrznym
firmom. A zatrudniani przez nie kontrolerzy przechodzą specjalne testy,
muszą mieć przynajmniej średnie wykształcenie.

Czy mogą do pasażerów podchodzić po ludzku?

- Powinni. Choć z drugiej strony są od tego, żeby egzekwować opłatę za
przejazd. Kiedy my za granicą pojedziemy bez biletu, też musimy płacić -
dodaje rzecznik MPK. Podkreśla też, że jej firma rozdaje już w hotelach
ulotkę w kilku językach o taryfach i liniach krakowskiej komunikacji
miejskiej. Więcej informacji (m.in. mapki) ma też być już niedługo w
samych autobusach. Nie ma jednak szans, żeby autobusy na lotnisko były
dodatkowo oznakowane. - Pojazdy nie są przypisane do konkretnej linii -
tłumaczy MPK.

Pani Agata do pracy na lotnisko dojeżdża prawie codziennie. - Często
muszę oglądać zdezorientowanie obcokrajowców. Zbulwersowani zachowaniem
kontrolerów są zresztą i polscy pasażerowie. Ktoś czasem próbuje
interweniować. Ostatnio od Amerykanki usłyszałam, że po tym, jak została
potraktowana, nigdy już do Polski nie przyjedzie. To boli najbardziej.

Wojciech Pelowski: Czy miasto dba o turystów w komunikacji miejskiej?

Grażyna Leja, pełnomocnik prezydenta ds. turystyki: Stara się. Myślę, że
coraz bardziej.

Jak?

- W tramwajach są już mapki z przystankami. Informacji jest więcej. Na
moją prośbę opracowano też mapkę z trasami i cenami biletów, którą MPK
postanowiło rozdawać w hotelach.

A co Pani myśli o kontrolerach polujących na turystów w autobusach do
Balic?

- Nic o tym nie wiedziałam. Myślę, że nie wiedział o tym i zarząd MPK.
Na pewno tak nie może być. Po pierwsze - informacje o taryfach w obcych
językach muszą być pełne. Poza tym można pomyśleć o tym, czy nie zwolnić
pasażerów przylatujących i odlatujących z Balic z opłat za bagaż. Taryfy
ustala jednak rada miasta. Od dziś weźmiemy się za tę sprawę i jestem
przekonana, że MPK będzie otwarte na zmiany.

pozdr
eMeM



Olo Kwasniak - 25 Sie 2004, 12:02

Co się działo później, ustaliliśmy sami. - Pamiętam ten przypadek.
Kilka, kilkanaście dni temu. Wylegitymowaliśmy pasażerkę. Z jej relacji
wynikało, że w autobusie nie było informacji o opłacie za bagaż w obcym
języku. Sprawdziliśmy to. Kontrolerzy nie mieli prawa do pobrania
opłaty. Oczywiście, zamieszanie chwilę trwało, ale udało się ten
konflikt rozwiązać - podkreśla aspirant Henryk Osika z lotniskowego
komisariatu policji.



Niby dlaczego nie mieli prawa? To w koncu mieli bilety na bagaz czy nie? I
od kiedy policjant jest kompetentny do wypowiadania sie w tych kwestiach?

Pracownicy lotniska, którzy dojeżdżają do pracy autobusami MPK,
podkreślają, że często są świadkami bezwzględnego traktowania turystów.



To turysci bezwzglednie okradaja MPK.

- Zdarza się, że z centrum do lotniska bilety sprawdzają dwie ekipy.
Zwykle któryś z kontrolerów mówi po angielsku. Dobrze wiedzą, że na
takiej linii można sporo zarobić - bo turyści często nie znają przepisów
MPK.



Nieznajomosc prawa szkodzi.

Czy mogą do pasażerów podchodzić po ludzku?



Do pasażerów zawsze podchodzi sie po ludzku. Do gapowiczów - przepisowo.

- Nic o tym nie wiedziałam. Myślę, że nie wiedział o tym i zarząd MPK.
Na pewno tak nie może być.



Że co? Jakiś idiota - nie moze tak byc ze kontrolerzy lapia gapowiczów? To
co maja robic?

Po pierwsze - informacje o taryfach w obcych
językach muszą być pełne.




pdr
Olo


Krzysztof Bojda - 25 Sie 2004, 12:23





  Niby dlaczego nie mieli prawa? To w koncu mieli bilety na bagaz czy
nie? I

od kiedy policjant jest kompetentny do wypowiadania sie w tych kwestiach?

| Pracownicy lotniska, którzy dojeżdżają do pracy autobusami MPK,
| podkreślają, że często są świadkami bezwzględnego traktowania turystów.

To turysci bezwzglednie okradaja MPK.



Fatalny czas reakcji, panie Olo. Az 23 minuty potrzebowales, zeby
rzeczowo skrytykowac tegoz posta. Kompromitacja ;-)


Olo Kwasniak - 25 Sie 2004, 12:48

Fatalny czas reakcji, panie Olo. Az 23 minuty potrzebowales, zeby
rzeczowo skrytykowac tegoz posta. Kompromitacja ;-)



Cóż - widać się starzeję :-)

pdr
Olo



BorOl - 25 Sie 2004, 14:25


| Po pierwsze - informacje o taryfach w obcych
| językach muszą być pełne.



a musi?? nie chodzi o to czy w ustawie zapisano tylko o to, żeby
ludziom ułatwić poruszanie się km. przecież nie wszędzie są takie same
zasady...
pozdr
bz


Robert Łubiński (spoza domu ) - 26 Sie 2004, 03:23

| Czy mogą do pasażerów podchodzić po ludzku?

Do pasażerów zawsze podchodzi sie po ludzku. Do gapowiczów - przepisowo.



[ciach reszta]

No to teraz ja się czepnę. :-

1. Czy podejście "przepisowe" odbiega swoją formą od podejścia "ludzkiego"?

2. Czy do pasażerów nie podchodzi się przepisowo?

3. Czy do gapowiczów nie podchodzi się po ludzku?

4. Osoba jadąca pojazdem KM, mająca należycie skasowany bilet za przejazd,
natomiast nie posiadająca biletu na przewożony ze sobą bagaż, jest
pasażerem, czy gapowiczem?

pzdr.


BorOl - 26 Sie 2004, 04:29

Robert Łubiński \(spoza domu\)

klawiaturze:

1. Czy podejście "przepisowe" odbiega swoją formą od podejścia
"ludzkiego"?



Nie wiem jak z "podejściem" ale przepisy są czasem nieludzkie :))

2. Czy do pasażerów nie podchodzi się przepisowo?
3. Czy do gapowiczów nie podchodzi się po ludzku?



to zbyt skomplikowane jak na tę porę w wakacje ;)

4. Osoba jadąca pojazdem KM, mająca należycie skasowany bilet za
przejazd, natomiast nie posiadająca biletu na przewożony ze sobą
bagaż, jest pasażerem, czy gapowiczem?



jest pasażerem z bagazem na gapę. wywalić bagaż a pasażer niech jedzie
dalej. no chyba, że nie chce.

pozdr


rafal_...@op.pl - 26 Sie 2004, 06:36

Zwykle któryś z kontrolerów mówi po angielsku. Dobrze wiedzą, że na
takiej linii można sporo zarobić - bo turyści często nie znają przepisów
MPK.



No właśnie - nikt nie będzie jeździł na linii łączącej biedaszyby z familokami,
wysypisko śmieci ze slumsami i skupem złomu/makulatury albo urząd pracy z
MOPSem - bo i po co. Na takich liniach można pisać po 30 kredytów na godzinę,
tylko po co?

Kontrolerzy zarabiają na ludziach, którzy mają pieniądze.


Mariusz Madej - 26 Sie 2004, 09:16

To był sierpień, konkretnie 26., pamiętnego roku 2004,

Kontrolerzy zarabiają na ludziach, którzy mają pieniądze.



Proponuję pmtmową Złotą Księgę Cytatów utworzyć.

        Mariusz


Olo Kwasniak - 26 Sie 2004, 12:39

Proponuję pmtmową Złotą Księgę Cytatów utworzyć.



Taaak...ktoś gdzieś kiedyś znalazł jakąs moją pyskówkę na www z
najsmieszniejszymi cytatami z polskich grup dyskusyjnych :

pdr
Olo


Olo Kwasniak - 26 Sie 2004, 12:41

No to teraz ja się czepnę. :-

1. Czy podejście "przepisowe" odbiega swoją formą od podejścia



"ludzkiego"?

Wg coniektórych tak. Chodzi o bardzo twardogłowe i sztywnoprzepisowe
podejscie :-)

2. Czy do pasażerów nie podchodzi się przepisowo?



Owszem, ale tez i po ludzku (usmiech, ą ę , te klimaty ;-) )

3. Czy do gapowiczów nie podchodzi się po ludzku?



Nie - podchodzi się przepisowo :-)
Chyba ze jakas dobra dupa jedzie :P

4. Osoba jadąca pojazdem KM, mająca należycie skasowany bilet za przejazd,
natomiast nie posiadająca biletu na przewożony ze sobą bagaż, jest
pasażerem, czy gapowiczem?



W częsci dotyczącej swojego przejazdu - pasazerem. W częsci dotyczącej
przejazdu bagazu - gapowiczem :-)
Moze prosciej - jest osoba okradajaca przewoznika, tak samo jak osoba nie
majaca biletu na przejazd czy majaca niewypelniony miesieczny na ktorym
jezdzi pol osiedla.

pdr
Olo


Aron - 26 Sie 2004, 17:22

Użytkownik "Maciej Makula

Nie obchodzi mnie, że macie samolot! Nie macie biletu na bagaż w
autobusie, więc nie polecicie. Jedziemy na policję! - usłyszała rodzina
Amerykanów, która autobusem MPK jechała na lotnisko. Nie ona jedna

Amerykanie jechali do Balic autobusem linii 192. - To była duża,
kilkuosobowa rodzina. Widziałam, jak kasują bilety. Dlatego nie mogę
zrozumieć tego, jak później zachowali się kontrolerzy biletów.
Potraktowali ich jak przestępców! - opowiada pani Agata, pracowniczka
jednej z firm w balickim porcie.



Debilom było żal 10 dolców na taksówkę to teraz mają za swoje...

pozdrawiam aron


rafal_...@op.pl - 26 Sie 2004, 17:49

| Kontrolerzy zarabiają na ludziach, którzy mają pieniądze.

Proponuję pmtmową Złotą Księgę Cytatów utworzyć.



A co w tym śmiesznego?
Np. na usuwaniu z pojazdow "osób nietrzeźwych oraz niebezpiecznych lub
uciążliwych dla innych pasażerów" (Zasady porządkowe KZK GOP) albo na
spisywaniu ludzi bezrobotnych, bezdomnych itp. nic nie zarabiają. Dlatego
dziwię się, że się jarają pismaki tym, że kontrole są szczególnie częste na
linii do Balic. A temu, że się uwzięli na te amerykańskie walizki raczej się
nie dziwię - chcieli po prostu zarobić.


Gall Anonim - 26 Sie 2004, 22:12

Coz, czesto jezdze ta linia i takie "scesje" zdarzaja sie czesto.
Jestem za czestymi kontrolami i wysokimi "oplatami dodatkowymi"
bo jazda bez biletow jest w Polsce plaga i mozna powiedziec, ze panuje
spoleczne przyzwolenie na taki stan rzeczy.
Ale...................................
No wlasnie jest jedno ale..................................niewiedza.
Czlowiek przybywajac do nowego kraju jest lekko zagubiony i
oszolomiony.
Czesto zapominamy o tym a zdajemy sobie z tego sprawe dopiero wtedy,
gdy stajemy przed podobna sytuacja.
Moje zdanie jest nastepujace:
Jesli obcokrajowiec posiada bilet, a nie zaplacil za bagaz, nalezy go
o tym poinformowac i polecic kupno takiego biletu i kierowcy.

Gall Anonim


marcins - 27 Sie 2004, 01:56


Jesli obcokrajowiec posiada bilet, a nie zaplacil za bagaz, nalezy go
o tym poinformowac i polecic kupno takiego biletu i kierowcy.



Jak obcokrajowiec przyjezdza do kraju, ktorego obyczajaow nie zna - to
powinien sie zapoznac z obyczajami panujacymi w tym kraju/miescie itp.
To chyba nie jest taki trudne. Idziesz sie i pytasz kogos i tyle. A jak
nie znasz jezyka to sobie kupujesz przewodnik w swoim jezyku i z niego
sie dowiadujesz, ze trzeba np. bilety kasowac.

Olo Kwasniak - 27 Sie 2004, 03:49

Np. na usuwaniu z pojazdow "osób nietrzeźwych oraz niebezpiecznych lub
uciążliwych dla innych pasażerów" (Zasady porządkowe KZK GOP) albo na
spisywaniu ludzi bezrobotnych, bezdomnych itp. nic nie zarabiają. Dlatego
dziwię się, że się jarają pismaki tym, że kontrole są szczególnie częste
na
linii do Balic. A temu, że się uwzięli na te amerykańskie walizki raczej
się
nie dziwię - chcieli po prostu zarobić.



Przede wszystkim nikt się na nikogo nie uwziął - po prostu w przypadku
stwierdzenia przejazdu bez ważnego biletu nakłada się opłatę dodatkową,
proste. Dlaczego niby obcokrajowcy mają być uprzywilejowani?

pdr
Olo


Olo Kwasniak - 27 Sie 2004, 03:52

Coz, czesto jezdze ta linia i takie "scesje" zdarzaja sie czesto.



Moze mi ktos wyjasnic co to takiego jest "scesja"? Słyszałem tylko o "cesji"
ale to zupełnie inna terminologia...

Ale...................................
No wlasnie jest jedno ale..................................niewiedza.



Nie moze byc mowy o zadnej niewiedzy jesli przepisy sa wywieszone w kazdym
jednym pojezdzie. Sa za to ludzie madrzejsi od przepisów...

Czlowiek przybywajac do nowego kraju jest lekko zagubiony i
oszolomiony.



Ja sobie nie wyobrazam zebym wybral sie do obcego kraju:
a) nie znajac dosc dobrze tamtego jezyka, lub
b) bez przewodnika znajacego jezyk

Jesli obcokrajowiec posiada bilet, a nie zaplacil za bagaz, nalezy go
o tym poinformowac i polecic kupno takiego biletu i kierowcy.



Czemu w takim razie nie robic tego samego z Polakiem nie mającym biletu na
bagaż? Gdzie tu konstytucyjna zasada równosci wobec prawa?

pdr
Olo


nzsnnw - 27 Sie 2004, 05:30

| Coz, czesto jezdze ta linia i takie "scesje" zdarzaja sie czesto.

Moze mi ktos wyjasnic co to takiego jest "scesja"? Słyszałem tylko o "cesji"
ale to zupełnie inna terminologia...



są dwie możliwości:
1. masz bradzo ograniczony zasów słownictwa, i nie wiesz nawet co to "scysja"
2. nie potrafisz zmusić swoich kilku szarych komórek do pracy, i nie domyślasz
się przez to, że o "scysję" chodziło

IMO mamy do czynienia z oboma możliwościami naraz


Aron - 27 Sie 2004, 06:22

Użytkownik "nzsnnw"

| Moze mi ktos wyjasnic co to takiego jest "scesja"? Słyszałem tylko o
"cesji"
| ale to zupełnie inna terminologia...

są dwie możliwości:
1. masz bradzo ograniczony zasów słownictwa, i nie wiesz nawet co to
"scysja"
2. nie potrafisz zmusić swoich kilku szarych komórek do pracy, i nie
domyślasz
się przez to, że o "scysję" chodziło



Po prostu Olo zapomniał wpisać "scesja " w słownik wyrazów obcych czyli
www.google.pl

pozdrawiam aron


poha.inc - 27 Sie 2004, 07:07


http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,2247844.html

MPK - jak kanar leci na kasę do Balic

  Wojciech Pelowski 24-08-2004 , ostatnia aktualizacja 24-08-2004 20:24

Nie obchodzi mnie, że macie samolot! Nie macie biletu na bagaż w
autobusie, więc nie polecicie. Jedziemy na policję! - usłyszała rodzina
Amerykanów, która autobusem MPK jechała na lotnisko. Nie ona jedna



Jaka jest sciagalnosc mandatow w przypadku cudzoziemcow?
Ja bym powiedzial takiemu ze niech mnie skoczy na pukiel ;P


Aron - 27 Sie 2004, 10:02

Użytkownik "Olo Kwasniak"

Ja sobie nie wyobrazam zebym wybral sie do obcego kraju:
a) nie znajac dosc dobrze tamtego jezyka, lub
b) bez przewodnika znajacego jezyk



Przeginasz, Olo :-) Da się przeżyć

Czemu w takim razie nie robic tego samego z Polakiem nie mającym biletu na
bagaż? Gdzie tu konstytucyjna zasada równosci wobec prawa?



Oczywiście że powinna być. Tu Olo masz rację

pozdrawiam aron


Mariusz Madej - 27 Sie 2004, 13:51

To był sierpień, konkretnie 26., pamiętnego roku 2004,

| Kontrolerzy zarabiają na ludziach, którzy mają pieniądze.

| Proponuję pmtmową Złotą Księgę Cytatów utworzyć.

A co w tym śmiesznego?



To nie musi być śmieszne. Może np. pokazywać specyficzny tok myślenia
autora wypowiedzi. ;^

Np. na usuwaniu z pojazdow "osób nietrzeźwych oraz niebezpiecznych lub
uciążliwych dla innych pasażerów" (Zasady porządkowe KZK GOP) albo na
spisywaniu ludzi bezrobotnych, bezdomnych itp. nic nie zarabiają. Dlatego



Nie dostają pensji za swoją pracę? Naprawdę? To musi być straszne. ;^

dziwię się, że się jarają pismaki tym, że kontrole są szczególnie częste na
linii do Balic.



To może zapytam: dlaczego kontrole w autobusach zmierzających na Balice
są tak częste i dlaczego nie powinno być to dziwne?

A temu, że się uwzięli na te amerykańskie walizki raczej się
nie dziwię - chcieli po prostu zarobić.



Czy uważasz, że fair jest nie informować gości z zagranicy w
najpospolitszym języku świata o cenach usług, a następnie kasować za
,,niewiedzę'' pieniądze? Nie wystarczy pouczyć? Tym bardziej w mieście,
które chce być w jakiś sposób ważne w Europie i dochody czerpać m.in.
właśnie z turystów.

        Mariusz


Mariusz Madej - 27 Sie 2004, 13:52

To był sierpień, konkretnie 27., pamiętnego roku 2004,

Przede wszystkim nikt się na nikogo nie uwziął - po prostu w przypadku
stwierdzenia przejazdu bez ważnego biletu nakłada się opłatę dodatkową,
proste. Dlaczego niby obcokrajowcy mają być uprzywilejowani?



Skąd mają wiedzieć, jakie są ceny za przejazd?

        Mariusz


Olo Kwasniak - 27 Sie 2004, 14:19

| Przede wszystkim nikt się na nikogo nie uwziął - po prostu w przypadku
| stwierdzenia przejazdu bez ważnego biletu nakłada się opłatę dodatkową,
| proste. Dlaczego niby obcokrajowcy mają być uprzywilejowani?

Skąd mają wiedzieć, jakie są ceny za przejazd?



Stąd skąd wiedzą pozostali pasażerowie - informacja ta jest podana do

pdr
Olo


Olo Kwasniak - 27 Sie 2004, 14:23

To może zapytam: dlaczego kontrole w autobusach zmierzających na Balice
są tak częste i dlaczego nie powinno być to dziwne?



Dlatego ze tam proporcjonalnie częsciej dochodzi do wyłudzen przejazdow.

Czy uważasz, że fair jest nie informować gości z zagranicy w
najpospolitszym języku świata o cenach usług, a następnie kasować za
,,niewiedzę'' pieniądze? Nie wystarczy pouczyć? Tym bardziej w mieście,
które chce być w jakiś sposób ważne w Europie i dochody czerpać m.in.
właśnie z turystów.



Kazdy gapowicz chcialby zostac pouczony...

pdr
Olo


Maciej Makula - 27 Sie 2004, 15:53


Czy uważasz, że fair jest nie informować gości z zagranicy w
najpospolitszym języku świata o cenach usług, a następnie kasować za
,,niewiedzę'' pieniądze?



I tak by nie zrozumieli. Najpopularniejsze są ponoć chiński i hindi.

   Mariusz



pozdr
eMeM


Mariusz Madej - 27 Sie 2004, 16:24

To był sierpień, konkretnie 27., pamiętnego roku 2004,

| Czy uważasz, że fair jest nie informować gości z zagranicy w
| najpospolitszym języku świata o cenach usług, a następnie kasować za
| ,,niewiedzę'' pieniądze?

I tak by nie zrozumieli. Najpopularniejsze są ponoć chiński i hindi.



Najpospolitszy = używając go można dogadać się (prawie) wszędzie.

        Mariusz


Mariusz Madej - 27 Sie 2004, 16:30

To był sierpień, konkretnie 27., pamiętnego roku 2004,

| Przede wszystkim nikt się na nikogo nie uwziął - po prostu w przypadku
| stwierdzenia przejazdu bez ważnego biletu nakłada się opłatę dodatkową,
| proste. Dlaczego niby obcokrajowcy mają być uprzywilejowani?

| Skąd mają wiedzieć, jakie są ceny za przejazd?

Stąd skąd wiedzą pozostali pasażerowie - informacja ta jest podana do



A jeśli nie jest podana w sposób umożliwiający zrozumienie komuś nie
znającemu polskiego? Kraków to nie jakieś tam Klewki, MPK jak już
umieszcza na biletach info w czterech językach o konieczności

nich coś o opłatach.

        Mariusz


Mariusz Madej - 27 Sie 2004, 16:32

To był sierpień, konkretnie 27., pamiętnego roku 2004,

| To może zapytam: dlaczego kontrole w autobusach zmierzających na Balice
| są tak częste i dlaczego nie powinno być to dziwne?

Dlatego ze tam proporcjonalnie częsciej dochodzi do wyłudzen przejazdow.



Na jakiej podstawie tak uważasz?

| Czy uważasz, że fair jest nie informować gości z zagranicy w
| najpospolitszym języku świata o cenach usług, a następnie kasować za
| ,,niewiedzę'' pieniądze? Nie wystarczy pouczyć? Tym bardziej w mieście,
| które chce być w jakiś sposób ważne w Europie i dochody czerpać m.in.
| właśnie z turystów.

Kazdy gapowicz chcialby zostac pouczony...



Zamień się kiedyś pozycjami z obcojęzycznym pasażerem. Dla ułatwienia --
to ty będziesz pasażerem. Będziesz tak samo mądry?

        Mariusz


Olo Kwasniak - 27 Sie 2004, 16:50

A jeśli nie jest podana w sposób umożliwiający zrozumienie komuś nie
znającemu polskiego?



Niech jedzie z przewodnikiem albo sie uczy jezyka.

pdr
Olo


Olo Kwasniak - 27 Sie 2004, 16:53

| Dlatego ze tam proporcjonalnie częsciej dochodzi do wyłudzen przejazdow.

Na jakiej podstawie tak uważasz?



Na podstawie informacji wyczytanych w tym wątku.

Zamień się kiedyś pozycjami z obcojęzycznym pasażerem. Dla ułatwienia --
to ty będziesz pasażerem. Będziesz tak samo mądry?



Tak - nigdy bym nie wsiadl w obcym Panstwie na kilka minut przed odlotem do
srodka komunikacji zbiorowej nie wiedzac jaka oplate powinienem uiscic.

pdr
Olo


Olo Kwasniak - 27 Sie 2004, 16:56

| I tak by nie zrozumieli. Najpopularniejsze są ponoć chiński i hindi.

Najpospolitszy = używając go można dogadać się (prawie) wszędzie.



W Polsce najpospolitszy jest język polski.

pdr
Olo


Mariusz Madej - 27 Sie 2004, 17:32

To był sierpień, konkretnie 27., pamiętnego roku 2004,

| I tak by nie zrozumieli. Najpopularniejsze są ponoć chiński i hindi.

| Najpospolitszy = używając go można dogadać się (prawie) wszędzie.

W Polsce najpospolitszy jest język polski.



Życzę zdrowia.

        Mariusz


Mariusz Madej - 27 Sie 2004, 17:39

To był sierpień, konkretnie 27., pamiętnego roku 2004,

| Dlatego ze tam proporcjonalnie częsciej dochodzi do wyłudzen przejazdow.

| Na jakiej podstawie tak uważasz?

Na podstawie informacji wyczytanych w tym wątku.



A więc twoim zdaniem zagraniczni turyści (gryzł ich pies, skąd) z premedytacją
(nie z powodu nieznajomości języka) nie płacą za bagaż? O niedobrzy...
;^

| Zamień się kiedyś pozycjami z obcojęzycznym pasażerem. Dla ułatwienia --
| to ty będziesz pasażerem. Będziesz tak samo mądry?

Tak - nigdy bym nie wsiadl w obcym Panstwie na kilka minut przed odlotem do
srodka komunikacji zbiorowej nie wiedzac jaka oplate powinienem uiscic.



Jest jeden drobiazg -- oni nie przyjechali do Krakowa pojeździć sobie
KM. Zapewne chcieli z niej skorzystać w celu np. przejechania z hotelu
na lotnisko.

        Mariusz


BorOl - 27 Sie 2004, 17:51


Niech jedzie z przewodnikiem albo sie uczy jezyka.



a najlepiej niech w ogóle nie przyjeżdża....
nie mówię, żeby co 2 metry wisiały tablice w 29 języckach świata -
niechbędą ogólnie dostępne - np. na dworcu, lotnisku itp informatory w
3-4 jeęzykach.
pozdr


rafal_...@op.pl - 28 Sie 2004, 00:18

To był sierpień, konkretnie 26., pamiętnego roku 2004,

| | Kontrolerzy zarabiają na ludziach, którzy mają pieniądze.

| Proponuję pmtmową Złotą Księgę Cytatów utworzyć.

| A co w tym śmiesznego?

To nie musi być śmieszne. Może np. pokazywać specyficzny tok myślenia
autora wypowiedzi. ;^



A coz takiego specyficznego w tym zdaniu i w toku myslenia autora wypowiedzi?
Ty bys latal po autobusach i uzeral sie z zulami za frico zapewne. A nawet
jesli to wlasnie to byloby specyficzne.

| Np. na usuwaniu z pojazdow "osób nietrzeźwych oraz niebezpiecznych lub
| uciążliwych dla innych pasażerów" (Zasady porządkowe KZK GOP) albo na
| spisywaniu ludzi bezrobotnych, bezdomnych itp. nic nie zarabiają. Dlatego

Nie dostają pensji za swoją pracę? Naprawdę? To musi być straszne. ;^



Straszne dla mnie jest to, ze ktos robi tyle halasu o biednych obcokrajowcow,
ktorzy mogli spoznic sie przez wstretnych kanarow na samolot. To
niewyobrazalne, ze ktos moze zadac od ludzi nie znajacych jezyka kraju, w
ktorym przebywaja respektowania przepisow w nim obowiazujacych.

| dziwię się, że się jarają pismaki tym, że kontrole są szczególnie częste na
| linii do Balic.

To może zapytam: dlaczego kontrole w autobusach zmierzających na Balice
są tak częste i dlaczego nie powinno być to dziwne?



Podejrzewam, ze dlatego, ze tam kontrolerzy moga zarobic statystycznie
najwiecej.

| A temu, że się uwzięli na te amerykańskie walizki raczej się
| nie dziwię - chcieli po prostu zarobić.

Czy uważasz, że fair jest nie informować gości z zagranicy w
najpospolitszym języku świata o cenach usług, a następnie kasować za
,,niewiedzę'' pieniądze? Nie wystarczy pouczyć? Tym bardziej w mieście,
które chce być w jakiś sposób ważne w Europie i dochody czerpać m.in.
właśnie z turystów.



Zaloze sie, ze info o oplatach za bagaz jest scisle tajne. I ze przy odrobinie
dobrej woli sredniomyslacy czlowiek nie jest w stanie sie dowiedziec niczego o
przewozie bagazu w Krakowie.

http://www.lotnisko-balice.pl/eng/bagaz.asp


rafal_...@op.pl - 28 Sie 2004, 00:19

To był sierpień, konkretnie 27., pamiętnego roku 2004,

| Przede wszystkim nikt się na nikogo nie uwziął - po prostu w przypadku
| stwierdzenia przejazdu bez ważnego biletu nakłada się opłatę dodatkową,
| proste. Dlaczego niby obcokrajowcy mają być uprzywilejowani?

Skąd mają wiedzieć, jakie są ceny za przejazd?



A stad nie moga:

http://www.lotnisko-balice.pl/eng/bagaz.asp


rafal_...@op.pl - 28 Sie 2004, 00:29

| To był sierpień, konkretnie 27., pamiętnego roku 2004,

| Przede wszystkim nikt się na nikogo nie uwziął - po prostu w przypadku
| stwierdzenia przejazdu bez ważnego biletu nakłada się opłatę dodatkową,
| proste. Dlaczego niby obcokrajowcy mają być uprzywilejowani?

| Skąd mają wiedzieć, jakie są ceny za przejazd?

A stad nie moga:

http://www.lotnisko-balice.pl/eng/bagaz.asp



Sorki - nie ten link.

O ten mi chodzilo:

http://www.krakow.pl/en/komunikacja/tickets.php


Mariusz Madej - 28 Sie 2004, 05:34

To był sierpień, konkretnie 28., pamiętnego roku 2004,

Sorki - nie ten link.

O ten mi chodzilo:

http://www.krakow.pl/en/komunikacja/tickets.php



4+ za googlanie. Zresztą to info wygląda mi na nieco przeterminowane --
przede mną leży bilet ulgowy gminny za 1.30, a ulga ,,ustawowa''
kosztuje IIRC 1.20.

W przewodnikach turystycznych pewnie też da się takie informacje
znaleźć, lecz one prawie na pewno mogą być nieaktualne.

Może już w tym momencie zacynam się czepiać, ale gdzie *na miejscu* jest
taka informacja?

        Mariusz


Mariusz Madej - 28 Sie 2004, 05:49

To był sierpień, konkretnie 28., pamiętnego roku 2004,

| | Kontrolerzy zarabiają na ludziach, którzy mają pieniądze.

| Proponuję pmtmową Złotą Księgę Cytatów utworzyć.

| A co w tym śmiesznego?

| To nie musi być śmieszne. Może np. pokazywać specyficzny tok myślenia
| autora wypowiedzi. ;^

A coz takiego specyficznego w tym zdaniu i w toku myslenia autora wypowiedzi?
Ty bys latal po autobusach i uzeral sie z zulami za frico zapewne. A nawet
jesli to wlasnie to byloby specyficzne.



Jeszcze raz zapytam, czy kontrolerzy pracują ,,na akord''? Czy ich
pensja, jak sugerujesz, zależy od wystawionej/zrealizowanej ilości
mandatów? Coś mi się tu nie klei.

| Nie dostają pensji za swoją pracę? Naprawdę? To musi być straszne. ;^

Straszne dla mnie jest to, ze ktos robi tyle halasu o biednych obcokrajowcow,
ktorzy mogli spoznic sie przez wstretnych kanarow na samolot. To
niewyobrazalne, ze ktos moze zadac od ludzi nie znajacych jezyka kraju, w
ktorym przebywaja respektowania przepisow w nim obowiazujacych.



Przenieś się może do jakiego Hondurasu/Boliwii. Tam takie rzeczy są
,,normą''. Ewentualnie możesz spróbować w Kongo.

| dziwię się, że się jarają pismaki tym, że kontrole są szczególnie częste na
| linii do Balic.

| To może zapytam: dlaczego kontrole w autobusach zmierzających na Balice
| są tak częste i dlaczego nie powinno być to dziwne?

Podejrzewam, ze dlatego, ze tam kontrolerzy moga zarobic statystycznie
najwiecej.



Oni to i tak muszą oddać do kasy firmy, w któej pracują/miasta, jeśli
już. Nie mogą tego wziąć do swojej kieszeni. Argument chybiony. Równie
dobrze można obstawić linie, którymi dojeżdżają uczniowie/studenci.

Zaloze sie, ze info o oplatach za bagaz jest scisle tajne. I ze przy odrobinie
dobrej woli sredniomyslacy czlowiek nie jest w stanie sie dowiedziec niczego o
przewozie bagazu w Krakowie.



Chciałem zauważyć, że wystawianie informacji po angielsku o czymkolwiek,
wiedząc, że miasto jesch chętnie odwiedzane przez obcokrajowców,
jest miłym zwyczajem. Nie zdziwię się, jeśli turyści po powrocie do
kraju wyrażą kilka ciepłych słów na temat potraktowania ich w
krakowskiej KM (zważywszy, że ,,jeden z kontrolerów mówił po
angielsku''). ;^

http://www.lotnisko-balice.pl/eng/bagaz.asp



Stąd można dowiedzieć się o wielu rzeczach, ale nie o cenach biletów w
MPK Kraków. ;^)

        Mariusz


rafal_...@op.pl - 29 Sie 2004, 00:53

| | | Kontrolerzy zarabiają na ludziach, którzy mają pieniądze.

| | Proponuję pmtmową Złotą Księgę Cytatów utworzyć.

| | A co w tym śmiesznego?

| To nie musi być śmieszne. Może np. pokazywać specyficzny tok myślenia
| autora wypowiedzi. ;^

| A coz takiego specyficznego w tym zdaniu i w toku myslenia autora
wypowiedzi?
| Ty bys latal po autobusach i uzeral sie z zulami za frico zapewne. A nawet
| jesli to wlasnie to byloby specyficzne.

Jeszcze raz zapytam, czy kontrolerzy pracują ,,na akord''? Czy ich
pensja, jak sugerujesz, zależy od wystawionej/zrealizowanej ilości
mandatów? Coś mi się tu nie klei.



Ogromna wiekszosc kontrolerow, przynajmniej na Slasku zarabia wprost
proporcjonalnie do wartosci uiszczonych oplat dodatkowych. Wyjatkiem w GOPie sa
praktycznie tylko zatrudnieni na etat pracownicy KZK GOP oraz kontrolerzy w PKP
PR. Ci pierwsi maja stala pensje (plus prowizje), ci drudzy pobieraja prowizje
za wystawiony (niekoniecznie oplacony) protokol-wezwanie.

| Nie dostają pensji za swoją pracę? Naprawdę? To musi być straszne. ;^

| Straszne dla mnie jest to, ze ktos robi tyle halasu o biednych
obcokrajowcow,
| ktorzy mogli spoznic sie przez wstretnych kanarow na samolot. To
| niewyobrazalne, ze ktos moze zadac od ludzi nie znajacych jezyka kraju, w
| ktorym przebywaja respektowania przepisow w nim obowiazujacych.

Przenieś się może do jakiego Hondurasu/Boliwii. Tam takie rzeczy są
,,normą''. Ewentualnie możesz spróbować w Kongo.



Sugerujesz, ze np. w krajach UE-15 ktos stosuje taryfe ulgowa wobec
obcokrajowcow? Mysle, ze wolalbym przeniesc pewien wynalazek z USA do Polski,
wprowadzic wizy dla obywateli tego kraju - moze wtedy ci nierozgarnieci
pozostaliby na swoich ranczach w Teksasie i nie tulali by sie biedni,
zdezorientowani z tobolkami w krakowskim 192.

| | dziwię się, że się jarają pismaki tym, że kontrole są szczególnie częste
na
| | linii do Balic.

| To może zapytam: dlaczego kontrole w autobusach zmierzających na Balice
| są tak częste i dlaczego nie powinno być to dziwne?

| Podejrzewam, ze dlatego, ze tam kontrolerzy moga zarobic statystycznie
| najwiecej.

Oni to i tak muszą oddać do kasy firmy, w któej pracują/miasta, jeśli
już. Nie mogą tego wziąć do swojej kieszeni. Argument chybiony. Równie



Ale ich dochody zaleza bezposrednio od tego, co do firmy przyniosa.

dobrze można obstawić linie, którymi dojeżdżają uczniowie/studenci.



A nie obstawiaja??? Szczegolnie pierwszego dnia miesiaca (moze akurat nie w
Krakowie) - nie wszyscy na pierwszego zdazaja kupic miesieczny ;-P

| Zaloze sie, ze info o oplatach za bagaz jest scisle tajne. I ze przy
odrobinie
| dobrej woli sredniomyslacy czlowiek nie jest w stanie sie dowiedziec
niczego o
| przewozie bagazu w Krakowie.

Chciałem zauważyć, że wystawianie informacji po angielsku o czymkolwiek,
wiedząc, że miasto jesch chętnie odwiedzane przez obcokrajowców,
jest miłym zwyczajem. Nie zdziwię się, jeśli turyści po powrocie do
kraju wyrażą kilka ciepłych słów na temat potraktowania ich w
krakowskiej KM (zważywszy, że ,,jeden z kontrolerów mówił po
angielsku''). ;^



Rownie dobrze mozna zaryzykowac stwierdzenie, ze nastepni juz ten bilet za
sakwojaz skasuje ;-PPP


Aron - 29 Sie 2004, 06:38

Użytkownik "BorOl"

a najlepiej niech w ogóle nie przyjeżdża....
nie mówię, żeby co 2 metry wisiały tablice w 29 języckach świata -
niechbędą ogólnie dostępne - np. na dworcu, lotnisku itp informatory w
3-4 jeęzykach.



CI Amerykanie to jacyś kretyni. Za taksówkę na lotnisko zapłaciliby 10
dolców i mieliby święty spokój. Za 5 dolców napiwku pewnie sam taksiarz by
bagaże zaniósł.
Może to jacyś MKMowie?

pozdrawiam aron


Aron - 29 Sie 2004, 06:42

Użytkownik <rafal_

Sugerujesz, ze np. w krajach UE-15 ktos stosuje taryfe ulgowa wobec
obcokrajowcow? Mysle, ze wolalbym przeniesc pewien wynalazek z USA do
Polski,
wprowadzic wizy dla obywateli tego kraju - moze wtedy ci nierozgarnieci
pozostaliby na swoich ranczach w Teksasie i nie tulali by sie biedni,
zdezorientowani z tobolkami w krakowskim 192.



90% obywateli USA odwiedzających Polskę to Polonusi, tak że zrobiłbyś dobrze
swoim.

pozdrawiam aron


BorOl - 29 Sie 2004, 07:16


CI Amerykanie to jacyś kretyni. Za taksówkę na lotnisko
zapłaciliby 10 dolców i mieliby święty spokój. Za 5 dolców napiwku
pewnie sam taksiarz by bagaże zaniósł.



tyż racja. trzeźwo patrzysz.

Może to jacyś MKMowie?



rotfl

pozdro
bz


Adam_mb - 29 Sie 2004, 07:23

| Po pierwsze - informacje o taryfach w obcych
| j?zykach musz? by? pe?ne.



Widzisz, Olo, jakbys troche sie wyznawal na turystycznym biznesie i jezdzil
po innych krajach, to bys wiedzial, ze zamiast zniechecac turystow napadami
kanarow w autobusie na lotnisko, lepiej zostawic dobre wrazenie, stracic te
cale 60 gr, a za to jest duza szansa, ze za rok dzieki tylko tym kilku
osobom, Krakow odwiedzi 20-30 nastepnych.

To jest troche inna perspektywa, jak dla mnie to w ogole w lini na lotnisko
moglyby nie obowiazywac bilety bagazowe, zeby nie bylo calego tego syfu z
kanarami...


MC - 29 Sie 2004, 10:01

Ja sobie nie wyobrazam zebym wybral sie do obcego kraju:
a) nie znajac dosc dobrze tamtego jezyka, lub
b) bez przewodnika znajacego jezyk



Olo, w ilu krajach byłeś:
a) znając dobrze tamten język
b) mając przewodnika?

I czy do koniecznych kwalifikacji lingwistycznych zaliczasz także znajomość
lokalnych dialektów?

Gdyby Twoją radę wrowadzić w formie przepisu turystyka światowa by umarła.


poha.inc - 29 Sie 2004, 11:05


Ja sobie nie wyobrazam zebym wybral sie do obcego kraju:
a) nie znajac dosc dobrze tamtego jezyka, lub
b) bez przewodnika znajacego jezyk



LOL, generalnie to sobie malo jestes w stanie wyobrazic, np.:
- Jakie to KZK jest chujowe
- takie pisma jak taryfy sa w duzej mierze dla cudzoziemcow niezrozumiale

nie zawsze).
- generalnie sciagalnosc mandatow w przypadku cudzoziemcow z USA to 0%, wiec
pewnie chlopaki liczyli na latwe dolary.

Mariusz Madej - 29 Sie 2004, 13:44

To był sierpień, konkretnie 29., pamiętnego roku 2004,

| ktorzy mogli spoznic sie przez wstretnych kanarow na samolot. To
| niewyobrazalne, ze ktos moze zadac od ludzi nie znajacych jezyka kraju, w
| ktorym przebywaja respektowania przepisow w nim obowiazujacych.

| Przenieś się może do jakiego Hondurasu/Boliwii. Tam takie rzeczy są
| ,,normą''. Ewentualnie możesz spróbować w Kongo.

Sugerujesz, ze np. w krajach UE-15 ktos stosuje taryfe ulgowa wobec
obcokrajowcow? Mysle, ze wolalbym przeniesc pewien wynalazek z USA do Polski,



Podejrzewam, że tam jednak lepiej się starają wyłuszczyć przepisy czy
cenniki za przejazd w innym języku, niż swój własny. BTW, ciekawa
dzisiaj ,,Usterka'' była. ;^

| dobrze można obstawić linie, którymi dojeżdżają uczniowie/studenci.

A nie obstawiaja??? Szczegolnie pierwszego dnia miesiaca (moze akurat nie w
Krakowie) - nie wszyscy na pierwszego zdazaja kupic miesieczny ;-P



No to zagęścić obsadę. Wszak uczniowie i studenci bogaci są. (myśląc po
kanarowemu).

| Chciałem zauważyć, że wystawianie informacji po angielsku o czymkolwiek,
| wiedząc, że miasto jesch chętnie odwiedzane przez obcokrajowców,
| jest miłym zwyczajem. Nie zdziwię się, jeśli turyści po powrocie do
| kraju wyrażą kilka ciepłych słów na temat potraktowania ich w
| krakowskiej KM (zważywszy, że ,,jeden z kontrolerów mówił po
| angielsku''). ;^

Rownie dobrze mozna zaryzykowac stwierdzenie, ze nastepni juz ten bilet za
sakwojaz skasuje ;-PPP



Po zapoznaniu się z cennikiem, na pewno.

        Mariusz


Olo Kwasniak - 30 Sie 2004, 13:34

Olo, w ilu krajach byłeś:
a) znając dobrze tamten język
b) mając przewodnika?



Znałem go w kazdym w którym byłem. Nie znałem w Czechach - tam miałem
przewodnika.

pdr
Olo


Olo Kwasniak - 30 Sie 2004, 13:37

| | Dlatego ze tam proporcjonalnie częsciej dochodzi do wyłudzen
przejazdow.

| Na jakiej podstawie tak uważasz?

| Na podstawie informacji wyczytanych w tym wątku.

A więc twoim zdaniem zagraniczni turyści (gryzł ich pies, skąd) z
premedytacją
(nie z powodu nieznajomości języka) nie płacą za bagaż? O niedobrzy...



Można wiedzieć jaka to różnica czy robią to świadomie, czy nie?

pdr
Olo


Olo Kwasniak - 30 Sie 2004, 13:38

Życzę zdrowia.



Dziękuję, wzajemnie.

pdr
Olo


Olo Kwasniak - 30 Sie 2004, 13:40

Jeszcze raz zapytam, czy kontrolerzy pracują ,,na akord''? Czy ich
pensja, jak sugerujesz, zależy od wystawionej/zrealizowanej ilości
mandatów? Coś mi się tu nie klei.



Oczywiscie ze od tego wlasnie zalezy.

Oni to i tak muszą oddać do kasy firmy, w któej pracują/miasta, jeśli
już. Nie mogą tego wziąć do swojej kieszeni. Argument chybiony. Równie
dobrze można obstawić linie, którymi dojeżdżają uczniowie/studenci.



Ale pozniej czesc z tej kasy trafi do ich kieszeni w formie prowizji - nie
wpadlismy?

pdr
Olo


Olo Kwasniak - 30 Sie 2004, 13:42

Wyjatkiem w GOPie sa
praktycznie tylko zatrudnieni na etat pracownicy KZK GOP oraz kontrolerzy
w PKP
PR. Ci pierwsi maja stala pensje (plus prowizje),



Dokształć się. Mają po prostu stałą pensję.

pdr
Olo


Olo Kwasniak - 30 Sie 2004, 13:44

Widzisz, Olo, jakbys troche sie wyznawal na turystycznym biznesie i
jezdzil
po innych krajach, to bys wiedzial, ze zamiast zniechecac turystow
napadami
kanarow w autobusie na lotnisko, lepiej zostawic dobre wrazenie, stracic
te
cale 60 gr, a za to jest duza szansa, ze za rok dzieki tylko tym kilku
osobom, Krakow odwiedzi 20-30 nastepnych.

To jest troche inna perspektywa, jak dla mnie to w ogole w lini na
lotnisko
moglyby nie obowiazywac bilety bagazowe, zeby nie bylo calego tego syfu z
kanarami...



Dosc ciekawe pojmowanie swiata... kontrolowanie biletów i nakladanie kar na
pasazerów nie placacych za przejazd nazywasz "napadami" i "syfem"...

pdr
Olo


MC - 30 Sie 2004, 13:44

| Olo, w ilu krajach byłeś:
| a) znając dobrze tamten język
| b) mając przewodnika?

Znałem go w kazdym w którym byłem. Nie znałem w Czechach - tam miałem
przewodnika.



To jest odpowiedź delikatnie mówiąc wymijająca.


Olo Kwasniak - 30 Sie 2004, 15:03

| Znałem go w kazdym w którym byłem. Nie znałem w Czechach - tam miałem
| przewodnika.

To jest odpowiedź delikatnie mówiąc wymijająca.



A co mam Ci wymienić konkretne kraje i daty pobytów? A może paszport
przedłozyc do kontroli?

pdr
Olo


MC - 30 Sie 2004, 16:17

A co mam Ci wymienić konkretne kraje i daty pobytów?



Daty to sobie zachowaj dla siebie, ale lista krajów by się przydała. A tak,
wiemy tylko tyle, że nie znasz czeskiego. Z tej perspektywy wymaganie
znajomości języka lokalnego od turystów nie brzmi zbyt wiarygodnie.

A może paszport
przedłozyc do kontroli?



Dziękuję, nie jestem kontrolerem i czasem wierzę na słowo.


[pr]Od rocznicy do rocznicy
[pr] Wielki remont torów na skrzyżowaniu Głogowska-Hetmańska i zmiany tras tramwajów
[pr] Studentom politechniki trudno dotrzeć na zajęcia przy Nieszawskiej
[Pr] Pracownicy Przedsiebiorstwa Komunikacji Miejskiej rozpoczeli glodowke
[PR] Tramwaj co 15 minut. Rozkład wrzuć do kosza
[pr] Niemiecka legitymacja, czyli cały polski bilet
[pr] Strajk komunikacji sparaliżował Zagłębie i czę ć ląska
[pr] Kapitulacja PKM Bytom przewo nik w likwidacji
[pr] Będzie nowy system opłat za za jazdę bez biletu?
[Pr] Zagraniczna legitymacja rencisty nie uprawnia do ulgi biletowej
[pr] Po całym Poznaniu będą kursować autobusy niskopodłogowe!
[Pr] Chorzow: Zlikwidowano kolejne nocne polaczenie tramwajowe
[pr] Będzie wspólny bilet dla całej aglomeracji
[pr] Dyskryminacja Mysłowic przez KZK GOP
[pr] SMS-owe bilety w autobusach PKM Jaworzno
Katalog wątków z for dyskusyjnych • Strona Główna
Linki,