Kapitulacja PKM Bytom przewoźnik w likwidacji
Dziennik Zachodni, 01-07-2006
PKM Bytom od dzisiaj nie organizuje już miejskiej komunikacji. W
przesłanym wczoraj faksie do KZK GOP przewoźnik poinformował, że jest
w likwidacji i tym samym nie może wywiązywać się dalej z umowy z
komunikacyjna centralą.
- Jesteśmy zaskoczeni - twierdzi Alodia Ostrych, z biura prasowego KZK
GOP. - Musimy organizować komunikacje w Bytomiu sami. Pasażerowie nie
muszą się martwić. Dopełnimy tego obowiązku.
Od dzisiaj bez pracy zostaje blisko 300 konduktorów wcześniej
zatrudnionych w KZK GOP (na podstawie trwającego 23 miesiące programu
pilotażowego), później w bytomskim PKM-ie.
Przedłużenie programu pilotażowego skłóciło komunikacyjną centralę z
bytomskim przewoźnikiem. Po wypowiedzeniu umowy PKM-owi na 6 liniach
autobusowych na przystanki podjeżdżały po dwa autobusy z tymi samymi
numerami. W końcu na czwartkowej sesji Rady Miejskiej w Bytomiu
rajcowie przegłosowali wystąpienie gminy ze Zgromadzenia KZK GOP. Tym
samym Bytom od 1 stycznia 2007 r, samo zorganizuje komunikację
miejską. Do tego czasu będą tu jeździć autobusy innych przewoźników.
(mit)
Kapitulacja PKM Bytom przewoźnik w likwidacji
Jakiej niby dezorientacji? Jakie znaczenie dla pasażera ma to czy
podjeżdża mu autobus PKM Bytom, czy Zagozdy albo innego Meteora?
| Szkoda, że nikt nie przygotował dla pasażera krótkiej informacji, że
| od dziś na liniach obsługiwanych przez PKM Bytom w związku z
| zaistniałą sytuacją pojawią się nowi przewoźnicy. Pozwoliłoby to
| trochę oszczędzić dezorientacji pasażerom. Ale po co...Jakiej niby dezorientacji? Jakie znaczenie dla pasażera ma to czy
podjeżdża mu autobus PKM Bytom, czy Zagozdy albo innego Meteora?
Jakiej niby dezorientacji?
No szczególnie jak u jednego przewoźnika jest 17 wzorów malowania. Twoja
teoria jest dalece nietrafiona.
| Z uwagi na to, że nie ma unifikacji malowania i każdy przewoźnik
| wprowadził odrębne barwy, to często ich rozróżnianie przez pasażerów
| następuje nie tyle po samej tabliczce z numerem linii, ale już po
| malowaniu przewoźnika.No szczególnie jak u jednego przewoźnika jest 17 wzorów malowania. Twoja
teoria jest dalece nietrafiona.
Wzorów jest kilkanaście, ale generalnie liczy się barwa, a nie odcień,
czy jakieś detale. Po prostu: czerwony, to nie niebieski, ani zielony.
Wg ciebie żółto-czerwony, biały i biało-niebieski to te same wzory
malowania różniące się tylko odcieniami??
| Wzorów jest kilkanaście, ale generalnie liczy się barwa, a nie odcień,
| czy jakieś detale. Po prostu: czerwony, to nie niebieski, ani zielony.Oj chyba się nie wyspałeś dziś:
Wg ciebie żółto-czerwony, biały i biało-niebieski to te same wzory
malowania różniące się tylko odcieniami??
Większość hebelków z PKM Bytom była żółto-czerwona, a że od każdej
reguły są wyjątki...
| Jakiej niby dezorientacji?Takiej, pasażer przygotował się, że kupi bilet u konduktora, a tu placek -
będzie musiał wyskoczyć z astronomicznej kwoty 3,50 zł na zakup biletu u
kierowcy.
Btw - skąd pochodzą ich heble w malowaniu pomarańczowo-białym?
Pochodzą z (De)MoBiel Bielefeld.
Jd. powiedział:| Btw - skąd pochodzą ich heble w malowaniu pomarańczowo-białym?
Może i są to heble, ale za to komfort jazdy na najwyższym poziomie.
Pochodzą z (De)MoBiel Bielefeld.
Przecież konduktorów w autobusach nie było już od 24 czerwca.
| wprowadził odrębne barwy, to często ich rozróżnianie przez pasażerów
| następuje nie tyle po samej tabliczce z numerem linii, ale już po
| malowaniu przewoźnika.
No szczególnie jak u jednego przewoźnika jest 17 wzorów malowania. Twoja
teoria jest dalece nietrafiona.
Pozdrawiam,
Tomasz
Memphis, ASO ma racje. Wiele osob rozpoznaje linie po malowaniu i
modelach autobusow nie patrzac na numery czasem... Zapraszam na obserwacje
socjologiczne na chorzowskim Rynku...
| Memphis, ASO ma racje. Wiele osob rozpoznaje linie po malowaniu i
| modelach autobusow nie patrzac na numery czasem... Zapraszam na obserwacje
| socjologiczne na chorzowskim Rynku...
Przecież nie ma stałych przydziałów i jednego dnia może jechać autobus w
malowaniu firmowym, a innego biały MAN czy kremowy Neoplan. Poza tym zmiany
tej pory nie było komunikatów dotyczących takowych zmian. A nawet jakby
miały się pojawić takie komunikaty to co one miałyby zawierać? Li tylko
to nie Lublin, jeśli na przystanek podjeżdża autobus linii 39 to z pewnością
nie jest to prywaciarz jadący identyczną trasą.
Pozdrawiam,
Tomasz
Ale my nie rozmawiamy o PUP, czy PKM Katowice, ale o PKM Bytom.
| A ze ludzie ropoznaja linie nim zobacza numer lacno poznac mozna
| po tym, ze gdy z gory stacza sie 663, to wzmagaja czujnosc chetni na 22,
| analogicznie widzac z daleka 74 poruszenie pojawia sie wsrod czekajacych
| na 632/830...
Wydaje mi się, że nieco przesadasz. Oczywiście w sporej liczbie przypadków
masz rację, ale jednak na koniec zawsze się patrzy na numer linii, więc
jakiekolwiek teorie o wpływie malowania taboru na pomyłki wśród pasażerów
należy odrzucić.
| A do niektorych
| glow nie dociera, ze to wozy _bytomskiego_ przewoznika...
Ale "zamówione" przez KZK GOP, więc to też nie jest tak do końca, że winny
jest tylko PKM.
Polimeryzowalbym. Prywaciarz z tabliczka "165" ogolnym wygladem _bardzo_
od Zagozdy nie odbiegal. Czesc potencjalnych pasazerow upewniala sie u
kierowcy.
Ja tam kiedyś Robura widziałem, ale to chyba nie o niego chodzi :P
A na przyklad niebieskie PUPy latwo
sie odrozniaja od zoltych katowic i gliwic. 22 z 830 nikt nie pomyli.
Chyba, ze wlasnie przyjedzie cos nietypowo przyodziane. Jak jedzie
niebieski ikarus, to wiadomo, ze PUPa, wiec 22, jak zolty Jelcz to
najprawdopodobniej 830, ewentualnie 632, jak kolorowy Ikarus, to Zagozda
na 165...
Pozdrawiam,
Tomasz
| Polimeryzowalbym. Prywaciarz z tabliczka "165" ogolnym wygladem _bardzo_
| od Zagozdy nie odbiegal. Czesc potencjalnych pasazerow upewniala sie u
| kierowcy.Prywaciarz jeżdżący autobusem po trasie 165?
A nawet jakby
miały się pojawić takie komunikaty to co one miałyby zawierać? Li tylko
informację o nazwie nowego przewoźnika czy też może także opis malowania
firmowego?
Coś w tym stylu.
Po prostu krótką informację: z dniem xx.xx.xxxx zmienia się przewoźnik
na linii xxx. Linię obsługiwać będzie...Coś w tym stylu.
| Po prostu krótką informację: z dniem xx.xx.xxxx zmienia się przewoźnik
| na linii xxx. Linię obsługiwać będzie...| Coś w tym stylu.
Taka informacja też nie będzie do końca prawdziwa. Jakiś przewoźnik
podnajmie autobusy innego przewoźnika i co wtedy?
z innej firmy? Taka sytuacja ma miejsce na linii 169.
No to co, że pojedyncze? Jak pasażer czeka na 14-tkę i przyjeżdża mu wóz
Transkomu to nie wsiada? Wsiada i mało go obchodzi czyj to jest autobus.
| Traktować jako wyjątki, wpisywać obydwu przewoźników, wpisywac
| faktycznego przewoźnika. W zależności od sytuacji.
Informacja o tym jaka firma obsługuje daną linię jest wyłącznie dodatkiem
i tak właściwie mogłoby jej wcale nie być. Tak więc nie twórz zagadnienia
z nieistotnej z punktu widzenia pasażera sprawy.
| tej pory nie było komunikatów dotyczących takowych zmian. A nawet jakby
| miały się pojawić takie komunikaty to co one miałyby zawierać? Li tylkoKomunikaty nie sa potrzebne. Kwestionuje jedynie kategoryczne stwierdzenie
memphisa, jakoby pasazerowie nie ropoznawali autobusow po ogolnym
wygladzie.
Tak, i napiszemy, że na 169 jeździ Nowak Transport, a przyjedzie autobus
Ampexu. I co wtedy? Mają nie wsiadać?
| Niech pasażerowie wiedzą, że należy
| wypatrywać innej barwy.Tak, i napiszemy, że na 169 jeździ Nowak Transport, a przyjedzie autobus
Ampexu. I co wtedy? Mają nie wsiadać?
| Taka informacja też nie będzie do końca prawdziwa. Jakiś przewoźnik
| podnajmie autobusy innego przewoźnika i co wtedy?
|
| Jest to zjawisko częste, czy marginalne? To są przecież pojedyncze
| przypadki.No to co, że pojedyncze?
Jak pasażer czeka na 14-tkę i przyjeżdża mu wóz
Transkomu to nie wsiada? Wsiada i mało go obchodzi czyj to jest autobus.
No przecież nie można skoro o tym nie wiadomo wcześniej, a Ampex jest
najęty przez Nowaka.
| a można potraktować to
| jako wyjątek. Sytuacje, że zlecamy linie przewoźnikowi X, a wyjeżdża
| przewoźnik Y nie są raczej powszechne.
Ja w ogóle nie widzę potrzeby roztrząsania tego tematu - specjalnych
komunikatów o zmianach przewoźników nie ma i nie będzie. EOT.
Taaak, już widzę te tłumy pasażerów oglądające autobus zanim nie wsiądą.
Jest tablica 14-tki? Jest, więc wsiadają. Nawet jeśli ktoś zauważy, że to
nie jest to samo co zwykle to nie będzie się na ten temat rozwodził tylko
wsiądzie i pojedzie.
| A kierowcy to w tym przypadku tak głupio
| spytać, bo a nuż zaś wyskoczy z nożem?
Chyba ci nie wyszedł ten żart.
| A kierowcy to w tym przypadku tak głupio
| spytać, bo a nuż zaś wyskoczy z nożem?Chyba ci nie wyszedł ten żart.
Ja tam kiedyś Robura widziałem, ale to chyba nie o niego chodzi :P
pozdr
adam86
I tak właśnie być nie powinno. W każdym cywilizowanym regionie organizator
zażądałby od przewoźników unifikacji malowania taboru.
za: http://www.bytom.naszemiasto.pl/wydarzenia/619668.htmlKapitulacja PKM Bytom przewoźnik w likwidacji
PKM Bytom od dzisiaj nie organizuje już miejskiej komunikacji. W
przesłanym wczoraj faksie do KZK GOP przewoźnik poinformował, że jest
w likwidacji i tym samym nie może wywiązywać się dalej z umowy z
komunikacyjna centralą.
MMS
ikarusy? ;-)
Jak dla mnie super :D Poprawil sie jak na razie komfort jazdy. 146, 39,
144, 139 zupelnie nowa jakosc komunikacji w Rudzie Slaskiej :D
Jak dla mnie super :D Poprawil sie jak na razie komfort jazdy. 146, 39,
144, 139 zupelnie nowa jakosc komunikacji w Rudzie Slaskiej :D Jest jakas
szansa, ze juz tak zostanie i jakias firma z pobytomskim taborem nie
przejmie znowu z tymi gratami tych lini ? Co myslicie?
pozdrawiam
GeeRbiL
I tak właśnie być nie powinno. W każdym cywilizowanym regionie organizator
zażądałby od przewoźników unifikacji malowania taboru.
PZDR
bm
| Niech pasażerowie wiedzą, że należy
| wypatrywać innej barwy.Tak, i napiszemy, że na 169 jeździ Nowak Transport, a przyjedzie autobus
Ampexu. I co wtedy? Mają nie wsiadać?
PZDR
bm
O jakiej umowie mówisz, skoro mamy to do czynienia z awaryjnym zleceniem?
| Z innej beczki - to już umowy z operatorami nie zawierają klauzuli
| zakazującej podzleceń?O jakiej umowie mówisz, skoro mamy to do czynienia z awaryjnym zleceniem?
PZDR
bm
PS. Ja to w ogóle uważam, że od piętnastu lat jest awaryjna sytuacja w
komunikacji GOP ;-)
MSPANC
| Jak dla mnie super :D Poprawil sie jak na razie komfort jazdy. 146, 39,
| 144, 139 zupelnie nowa jakosc komunikacji w Rudzie Slaskiej :DA co powiesz o 121 i 255?
Dziś popołudniu na 121 brakowało dwóch autobusów, a na 255 jednego. Na 144
też jednego nie było.
Podejrzewam 2 rzeczy: brak taboru (wskazuje na to awaryjne ściąganie
wszystkiego co się da) lub brak kierowców. Chociaż co do tego ostatniego
to na rynku jest wysyp niedawnych szoferów PKMu Bytom.
--
JS
| O jakiej umowie mówisz, skoro mamy to do czynienia z awaryjnym zleceniem?Chcesz powiedzieć, że FzNP nie obwarowują tych zleceń _żadnymi_
uwarunkowaniami?
| Jak dla mnie super :D Poprawil sie jak na razie komfort jazdy. 146, 39,
| 144, 139 zupelnie nowa jakosc komunikacji w Rudzie Slaskiej :D| A co powiesz o 121 i 255?
| Dziś popołudniu na 121 brakowało dwóch autobusów, a na 255 jednego. Na 144
| też jednego nie było.Jak kryzys to kryzys ;p
PZDR
bm
On 3 Jul 2006 21:41:00 +0200, "YoMaHa"| O jakiej umowie mówisz, skoro mamy to do czynienia z awaryjnym zleceniem?
| Chcesz powiedzieć, że FzNP nie obwarowują tych zleceń _żadnymi_
| uwarunkowaniami?Sądzę, że gdyby obwarować ostrymi warunkami, to przewoźnicy machnęliby
reką ;-)) Aż dziw, że zrobili takie pospolite ruszenie. Ale cóż - trza
brać kilometry, póki dają...
PZDR
bm
I tu pojawiaja sie dwa pytania:
1. Czy PKS Gliwice w zwiazku z likwidacja linii P-x zdazyl sie juz pozbyc calego
taboru miejskiego - chocby barbie-busow? (OIDP przed 1.07 na 280 jakies przeguby
jezdzily, czasem niskopodlogowe nawet...)
2. Czy na prawde, <bluzgi, nie dalo sie tej linii dac PKM Gliwice?
WILQ
Na 280 w wakacje nie ma przegubów.
| 2. Czy na prawde, <bluzgi, nie dalo sie tej linii dac PKM Gliwice?
Widocznie PKM Gliwice nie ma sześciu wolnych autobusów wraz z obsadą.
Jak kryzys to kryzys ;p
Cóż, tak się zastanawiam, czy w PKM nie było jakichś większych przekrętów i
oni szukali pretekstu, żeby to szybko doprowadzić do upadłości z innego
powodu.
Tym bardziej, że przez ostatni tydzień nie było dublowania obsługi ani
konduktorów i teoretycznie wszystko wracało do normy. No i jeszcze świetlane
(w ich mniemaniu) plany na przyszłość (od nowego roku).
Dla mnie to typowy przykład na restruktryzację poprzez likwidację.
Pomysł wcale nie nowy i raczej już oklepany.
W tym okresie PKM Bytom bedzie miał czas na przygotowanie sie przy
ograniczeniu kosztów (tylko do niezbędnych) do działań w roku 2007.
[...]
Mercedes z numerem linii w postaci napisu "280" z... samoprzylepnych liter
wyklejonych pod przednia szyba. Wyglada troche jak numer taborowy, jak Ci
pasazerowie sie w tym lapia - nie mam pojecia...
Wychodzenie i wchodzenie przy tym wąskim PKSowym przejściu, trwało ok.
3-5 minut. Czasem dłużej...
Jak wiadomo od wczoraj na 280 jezdzi PKM Gliwice. Dotad widzialem dwa
wozki -
krotkiego Solbusa (ponoc to sie miesci pod tabor B - jak kiedys pisal
eMeM,
"_B_ardzo malo podobny do autobusu", no niech bedzie) z kartkami z
drukarki z
numerem "280". Ale mistrzostwo swiata to byl drugi wozek - jakis
turystyczny
Mercedes z numerem linii w postaci napisu "280" z... samoprzylepnych liter
wyklejonych pod przednia szyba.
Uuu, szkoda, że wczoraj go nie było. :)
To raczej Setra była.
WILQ
Wychodzenie i wchodzenie przy tym wąskim PKSowym przejściu, trwało ok.
3-5 minut. Czasem dłużej...
WILQ
| Chcesz powiedzieć, że FzNP nie obwarowują tych zleceń _żadnymi_
| uwarunkowaniami?
Na marginesie ciekawi mnie, czy w ogóle rozpatrywano obrazoburczy pomysł
zdjęcia autobusów z linii dublujących tramwaje i skierowanie ich na bytomskie
linie, a wzmocnienia gdzie się da tramwajów - ale nie sądzę, przecież
antytramwajowość jest niemal dogmatyczna w pewnych kręgach, więc nawet jeśli
ktoś wpadłby na tak szalony pomysł, to raczej by go nie artykułował ;-)
PZDR
bm
Oczywiście, że są (choć tylko chwilowo, na pewno nie stałe) co wynika z
awaryjności sytuacji.
| Na marginesie ciekawi mnie, czy w ogóle rozpatrywano obrazoburczy pomysł
| zdjęcia autobusów z linii dublujących tramwaje i skierowanie ich na bytomskie
| linie, a wzmocnienia gdzie się da tramwajów - ale nie sądzę, przecież
| antytramwajowość jest niemal dogmatyczna w pewnych kręgach, więc nawet jeśli
| ktoś wpadłby na tak szalony pomysł, to raczej by go nie artykułował ;-)
Nie rozpatrywano, ale raczej z takiego powodu, żeby nie wprowadzać żadnych
zmian rozkładów jazdy w związku z tym (a już sobie wyobrażam awanturę,
gdyby tak 280 jeździło tylko z Opla do Placu Piastów, a autobusy w zamian
śmigałyby na 623).
| Na marginesie ciekawi mnie, czy w ogóle rozpatrywano obrazoburczy pomysł
| zdjęcia autobusów z linii dublujących tramwaje i skierowanie ich na
| bytomskie linie, a wzmocnienia gdzie się da tramwajów - ale nie sądzę,
| przecież antytramwajowość jest niemal dogmatyczna w pewnych kręgach, więc
| nawet jeśli ktoś wpadłby na tak szalony pomysł, to raczej by go nie
| artykułował ;-)Nie rozpatrywano, ale raczej z takiego powodu,
żeby nie wprowadzać żadnych zmian rozkładów jazdy w związku z tym (a już
sobie wyobrażam awanturę, gdyby tak 280 jeździło tylko z Opla do Placu
Piastów, a autobusy w zamian śmigałyby na 623).
PZDR
bm
utrzymywanie status quo, a nie na rozwój i zmiany". Widać stan komunikacji nie
wynika z potrzeb prospektywnych, lecz z lęku przed skutkami naruszenia
delikatnej równowagi.
Ja akceptuję? Weź mnie nie rozśmieszaj.
| Jak dla mnie super :D Poprawil sie jak na razie komfort jazdy. 146,
| 39, 144, 139 zupelnie nowa jakosc komunikacji w Rudzie Slaskiej :DA co powiesz o 121 i 255?
Dziś popołudniu na 121 brakowało dwóch autobusów, a na 255 jednego.
Na 144 też jednego nie było.
Nie rozpatrywano, ale raczej z takiego powodu, żeby nie wprowadzać żadnych
zmian rozkładów jazdy w związku z tym (a już sobie wyobrażam awanturę,
gdyby tak 280 jeździło tylko z Opla do Placu Piastów, a autobusy w zamian
śmigałyby na 623).
Problem w tym, że to nie jest takie proste jak się wydaje (nie zrobienie
szybkiej linii, tylko likwidacja 280 w obecnym kształcie).
Na marginesie ciekawi mnie, czy w ogóle rozpatrywano obrazoburczy pomysł
zdjęcia autobusów z linii dublujących tramwaje i skierowanie ich na bytomskie
linie, a wzmocnienia gdzie się da tramwajów - ale nie sądzę, przecież
antytramwajowość jest niemal dogmatyczna w pewnych kręgach, więc nawet jeśli
ktoś wpadłby na tak szalony pomysł, to raczej by go nie artykułował ;-)
WILQ
[...]
Na marginesie ciekawi mnie, czy w ogóle rozpatrywano obrazoburczy pomysł
zdjęcia autobusów z linii dublujących tramwaje i skierowanie ich na bytomskie
linie, a wzmocnienia gdzie się da tramwajów - ale nie sądzę, przecież
antytramwajowość jest niemal dogmatyczna w pewnych kręgach, więc nawet jeśli
ktoś wpadłby na tak szalony pomysł, to raczej by go nie artykułował ;-)
| Jakby zapewniono w goidzinach szczytu szybki przejazd do Gliwic z
| Bytomia, bez obsługi centrów handlowych i Miechowic, to 280 możnaby
| zdjąć. Po prostu coś trzeba dać w zamian...Problem w tym, że to nie jest takie proste jak się wydaje (nie zrobienie
szybkiej linii, tylko likwidacja 280 w obecnym kształcie).
Tobie się cały czas wydaje, że problem leży w ofercie przewozowej na
poszczególnych odcinkach, tymczasem on leży zupełnie gdzie indziej.
| Dając alternatywę dla Bytomia możesz skrócić do Zabrza, itd.Tobie się cały czas wydaje, że problem leży w ofercie przewozowej na
poszczególnych odcinkach, tymczasem on leży zupełnie gdzie indziej.
Piszesz tak jakbyś nie wiedział jak to wygląda w praktyce.
Piszesz tak jakbyś nie wiedział jak to wygląda w praktyce.
| Myślisz, że w razie wycięcia 280 do rel. Piastów - Opel bez przekładki
| wozów na 623 awantury będą mniejsze? Bo jeśli nie to jak rozumiem
| akceptujesz permanentną dublerkę i powolne dobijanie tramwajów ciężkim
| buciorem niedasizmu...Ja akceptuję? Weź mnie nie rozśmieszaj.
PZDR
bm
Memphis popełnił był:
| Ofertę PODOBNO robi się dla pasażera, zatem logiczny klucz powinien
| znajdować się po tej stronie, po uwzględnieniu warunków finansowych.Piszesz tak jakbyś nie wiedział jak to wygląda w praktyce.
Tak to mniej więcej wygląda w praktyce. Jak masz coś do dodania, to chętnie
wysłucham. W przeciwnym razie - EOT.
PZDR
bm
| Na marginesie ciekawi mnie, czy w ogóle rozpatrywano obrazoburczy pomysł
| zdjęcia autobusów z linii dublujących tramwaje i skierowanie ich na
| bytomskie linie, a wzmocnienia gdzie się da tramwajów - ale nie sądzę,
| przecież antytramwajowość jest niemal dogmatyczna w pewnych kręgach, więc
| nawet jeśli ktoś wpadłby na tak szalony pomysł, to raczej by go nie
| artykułował ;-)Ja wiem, ze to bedzie rownie obrazoburcze, ale IMHO w tej chwili tramwaje
sa w takiej kondycji, [...]
PZDR
bm
Tak, mam coś do dodania. Piszesz w takim tonie i w taki sposób, jakby
wymienione powyżej cechy KM w GOPie były moją winą i tak jakbym był
odpowiedzialny za taki stan rzeczy. Więc bądź łaskaw się odstosunkować i
swoje żale wylewać w kierunku osób bezpośrednio odpowiedzialnych.
| Jak masz coś do dodania, to chętnie
| wysłucham. W przeciwnym razie - EOT.Tak, mam coś do dodania. Piszesz w takim tonie i w taki sposób, jakby
wymienione powyżej cechy KM w GOPie były moją winą i tak jakbym był
odpowiedzialny za taki stan rzeczy. Więc bądź łaskaw się odstosunkować i
swoje żale wylewać w kierunku osób bezpośrednio odpowiedzialnych.
Natomiast sytuacja jest zgoła przeciwna, to Ty masz do wszystkich pretensje,
że ośmielają się krytykować FzNP czy też podsuwać różne pomysły (jak np. tu
kwestia przesunięcia autobusów z tras dublujących tramwaje). Kiedyś zresztą
sam celowałeś w podobnie zjadliwych postach, ale to zrozumiałe, bo punkt
widzenia zależy od punktu siedzenia. Natomiast to, że każdą krytykę pod
adresem swojego Pracodawcy bierzesz na siebie, to już jest li tylko Twoja
osobista sprawa i kwestia dystansu do otoczenia. EOT, bo jak zaznaczyłem
wcześniej nie chcę się bawić w psychologa.
PZDR
bm
| Ofertę PODOBNO robi się dla pasażera, zatem logiczny klucz powinien
| znajdować się po tej stronie, po uwzględnieniu warunków finansowych.Piszesz tak jakbyś nie wiedział jak to wygląda w praktyce.
Brakuje w Bytomiu i Rudzie Śląskiej autobusów, by obsłużyć inne linie.
Tymczasem jest to swoiste kuriozum, że utrzymuje się w takiej sytuacji
na całej trasie linię dublującą tramwaj. Właściwie jest to świetny
pretekst, by te zmiany wprowadzić. A z czasem się ludzie
przyzwyczają...
Brakuje w Bytomiu i Rudzie Śląskiej autobusów, by obsłużyć inne linie.
Tymczasem jest to swoiste kuriozum, że utrzymuje się w takiej sytuacji
na całej trasie linię dublującą tramwaj. Właściwie jest to świetny
pretekst, by te zmiany wprowadzić. A z czasem się ludzie
przyzwyczają...
pdr, GD
| Brakuje w Bytomiu i Rudzie Śląskiej autobusów, by obsłużyć inne linie.
| Tymczasem jest to swoiste kuriozum, że utrzymuje się w takiej sytuacji
| na całej trasie linię dublującą tramwaj. Właściwie jest to świetny
| pretekst, by te zmiany wprowadzić. A z czasem się ludzie
| przyzwyczają......albo wkurzą. Nie zapominaj, że tramwaj w GOP = częste awarie i
konieczność korzystania z innych środków transportu. Komunikacja zastępcza w
razie awarii tramwajów to raczej marzenia, więc bez dublującego autobusu nie
da rady, bo to jedyny "inny środek transportu" kosztujący tyle, co tramwaj.
| ...albo wkurzą. Nie zapominaj, że tramwaj w GOP = częste awarie i
| konieczność korzystania z innych środków transportu. Komunikacja zastępcza w
| razie awarii tramwajów to raczej marzenia, więc bez dublującego autobusu nie
| da rady, bo to jedyny "inny środek transportu" kosztujący tyle, co tramwaj.Postrzeganie tramwaju jako awaryjnego środka transportu prowadzi tylko
w jednym kierunku. Argument bardzo dobry dla wszelkich przeciwników
tramwajów. Chyba nie tędy droga...
WILQ
| Na marginesie ciekawi mnie, czy w ogóle rozpatrywano obrazoburczy pomysł
| zdjęcia autobusów z linii dublujących tramwaje i skierowanie ich na
| bytomskie linie, a wzmocnienia gdzie się da tramwajów| Ja wiem, ze to bedzie rownie obrazoburcze, ale IMHO w tej chwili tramwaje
| sa w takiej kondycji, [...]Lata starań robią swoje :-/
WILQ
| ...albo wkurzą. Nie zapominaj, że tramwaj w GOP = częste awarie i
| konieczność korzystania z innych środków transportu. Komunikacja zastępcza w
| razie awarii tramwajów to raczej marzenia, więc bez dublującego autobusu nie
| da rady, bo to jedyny "inny środek transportu" kosztujący tyle, co tramwaj.| Postrzeganie tramwaju jako awaryjnego środka transportu prowadzi tylko
| w jednym kierunku. Argument bardzo dobry dla wszelkich przeciwników
| tramwajów. Chyba nie tędy droga...Andrzej, ty chyba w jakims rownoleglym swiecie zyjesz. Co drugi dzien wracam z
roboty pieszo, bo nie chce mi sie sprawdzac czy zmieszcze sie do solowki na 1-ce
w szczycie, po tym jak sklad na 4-ce byl uprzejmy nie przyjechac, a ty tu
prawisz o "postrzeganiu"?
HeJ
Wilq popełnił był:| Na marginesie ciekawi mnie, czy w ogóle rozpatrywano obrazoburczy pomysł
| zdjęcia autobusów z linii dublujących tramwaje i skierowanie ich na
| bytomskie linie, a wzmocnienia gdzie się da tramwajów - ale nie sądzę,
| przecież antytramwajowość jest niemal dogmatyczna w pewnych kręgach, więc
| nawet jeśli ktoś wpadłby na tak szalony pomysł, to raczej by go nie
| artykułował ;-)| Ja wiem, ze to bedzie rownie obrazoburcze, ale IMHO w tej chwili tramwaje
| sa w takiej kondycji, [...]Lata starań robią swoje :-/
Do takiej sytuacji PKM-u Bytom też doprowadziły lata starań...
| Do takiej sytuacji PKM-u Bytom też doprowadziły lata starań...
A wobec "niepokornych" przewoźników KZK GOP też ma swoją politykę.
Andrzej 'ASO' SoczówkaPrezentowane wypowiedzi i poglądy mają charakter wyłącznie prywatny.
Publikowanie i wykorzystywanie wyłącznie za zgodą autora.
| Do takiej sytuacji PKM-u Bytom też doprowadziły lata starań...
A wobec "niepokornych" przewoźników KZK GOP też ma swoją politykę.
Akurat PKM Bytom swoje za uszami ma i miał niewątpliwe bonusy podczas
działalności.
A z drugie jstrony - jaka jest Wasza (Twoja i BM) _realna_ wizja rozwoju
komunikacji w GOP?
Inymi słowy opowieści "co by było gdyby nie było KZK".
pozdr
eMeM
| A wobec "niepokornych" przewoźników KZK GOP też ma swoją politykę.Moment, moment... Bo zaraz dojdziemy do wniosku, że upały i padające
krowy to też wyłączna wina KZK.
WILQ
Andrzej Soczówka stwierdził(a) co następuje::| Do takiej sytuacji PKM-u Bytom też doprowadziły lata starań...
| A wobec "niepokornych" przewoźników KZK GOP też ma swoją politykę.
Moment, moment... Bo zaraz dojdziemy do wniosku, że upały i padające
krowy to też wyłączna wina KZK.
A z drugie jstrony - jaka jest Wasza (Twoja i BM) _realna_ wizja rozwoju
komunikacji w GOP?
Inymi słowy opowieści "co by było gdyby nie było KZK".
Po wtóre - piszesz sprzeczne rzeczy, czyli "realne" i "gdyby nie było FzNP".
Nawet w najbardziej optymistycznych wizjach rozwoju FzNP w takich czy innej
formie są (przynajmniej w wizji by YoMaHa), więc nie wiem, czy odpowiadać Ci w
formie opowieści fantastyczno-naukowej, w której rzeczywistość można dowolnie
kształtować łącznie z otoczeniem (np. zdematerializować całą kupę asfaltu
wykorzystywaną przez puszkarzy) czy raczej ma to być oparta na realiach
rzeczowa naliza możliwości zmian i wytyczenia ich kierunków.
Trzecia sprawa - bardzo nie lubię takich pytań. Czuję się jak między młotem a
kowadłem, ponieważ odpowiadając w jakikolwiek sposób każda osoba może dowolnie
stwierdzić, iż moje wynurzenia są funta kłaków warte, ponieważ nie są osadzone
o żadne realne dane, na podstawie któych powinno się planować przyszłość.
Odwrotnie, unikając odpowiedzi stawiam się pod pręgierzem oskarżeń, iż jestem
jedynie malkontentem nie potrafiącym dać żadnej konstruktywnej propozycji.
Na koniec wypada zaznaczyć, że wszelkiego rodzaju doradztwo jest działalnością
jednak dość drogą. Firmy konsultingowe cenią się i to bardzo, wobec czego
takie beztroskie dzielenie się spostrzeżeniami jest jednak w pewnym sensie
nielogiczne. Nie znam żadnych danych na ten temat i daleki jestem od rzucania
oskarżeń, ale przecież ktoś opracowywał strategię zmian w GOPowskim zbiorkomie
i ktoś za to jakiś tam szmalec zgarnął - czy i my nie powinniśmy zacząć się
cenić? Jak się uszanujesz, tak cię uszanują...
Tyle tytułem wstępu. Sam temat jest tak obszerny, że pozwolę sobie poruszyć
jedynie bardzo wąski zakres zagadnień, przy czym, jak zaznaczyłem wcześniej,
nie rozumiem Twojego pytania. To, że komunikacja powinna być bezpieczna,
sprawa, niezawodna, marketingowo zorinetowana, tania, czysta, przyjemna i w
ogóle uznaję za kwestie oczywiste. Na tyle oczywiste, że każdy się z nimi
zgodzi, nawet moi najwięksi oponenci. Dlatego podejrzewam, że wywołując m.in.
mnie do tablicy chodziło Ci o coś zgoła innego, to znaczy sposób
zorganizowania struktury komunikacji miejskiej.
Może Cię to zaskoczy, ale nie jestem ślepym zwolennikiem jakiegoś swojego
wyidealizowanego modelu. Z tej prostej przyczyny, że takowego nie posiadam.
Natomiast jeślibym miał chwilę czasu, to podejrzewam, że powstałoby coś z
elementami systemu ostrawskiego, conieco z wzorców niemieckich, podwykonawstwo
typowe dla Gliwic z okresu przed przystąpieniem do jedynie słusznego Związku,
może także elementy zaczerpnięte z holdingów komunalnych oraz wprowadzenia
kapitału prywatnego wraz z know-how. Na pewno przeobrażeniu uległaby rola
sektora publicznego i biznesowego w strukturze organizacyjnej, ponieważ model,
nazwijmy to, chrzanowski, będący docelowym ideowo dla FzNP, nie sprawdza się
moim zdaniem.
Drobna wstawka - proszę wszystkich Userów o wyrozumiałość - bluzgi o nudne
posty proszę kierować pod adresem Pytającego, a nie mnie ;-)
Natomiast też nie zapominaj o mojej "roli" na rynku. Nawet o tym wspominałem w
ub. roku na Politechnice, że pasażera nie interesuje, kto jest adresatem
roszczeń, lecz stopień ich wypełnienia. I pod tym względem widziałbym totalną
reformę, ponieważ na dzień dzisiejszy "system" jako całość nie ponosi żadnej
odpowiedzialności rynkowej względem pasażerów (czyli mnie ;-) ). Znów pojawia
się casus przywołany przez Memphisa na forum WPK, czyli jak ocenić szkodę z
tytułu tego, że kierowca pali, ale jest na to jedna prosta odpowiedź -
zajmijmy się tym, co możemy w prosty sposób wyeliminować, a potem zajmiemy się
rzeczami trudniejszymi. I dla mnie hitem byłoby na przykład, że za każdą
minutę spóźnienia autobusu i tramwaju, gdziekolwiek, nabywca biletu okresowego
imiennego otrzymuje jeden grosz. Nieważne, że pasażera nie było w tym
pojeździe czy inne takie. Oczywiście wszystko jest monitorowane przez GiPSa i
każdy pasażer może sobie w centrum obsługi klienta wszystko obejrzeć. To tylko
jeden z wielu możliwych sposobów na ukrócenie samowładztwa i sobiepaństwa - bo
te cechy są zawsze złe, niezależnie od tego, kogo dotyczą.
Mam nadzieję, że jesteś kontent. Nie spodziewaj się jednak zbyt żywej
dyskusji, ponieważ cierpię na chroniczny brak czasu, więc z pewnością
przeczytam Twoją (a może nie tylko Twoją) odpowiedź, lecz nawet nie będę
próbował polemizować - doświadczenie wskazuje, że takie wątki lubią być
karmione długaśnymi postami ;-) Poza tym masz chyba lepszy dostęp do
informacji, więc nie chcę stawać w szranki z lepiej wyposażonym
Przeciwnikiem ;-)
PZDR
bm
PS. Nie jest w żadnym stopniu moim celem urażenie Afrykańczyków oraz
Białostocczan ;-)
| Postrzeganie tramwaju jako awaryjnego środka transportu prowadzi tylko
| w jednym kierunku. Argument bardzo dobry dla wszelkich przeciwników
| tramwajów. Chyba nie tędy droga...Andrzej, ty chyba w jakims rownoleglym swiecie zyjesz. Co drugi dzien
wracam z roboty pieszo, bo nie chce mi sie sprawdzac czy zmieszcze sie
do solowki na 1-ce w szczycie, po tym jak sklad na 4-ce byl uprzejmy
nie przyjechac, a ty tu prawisz o "postrzeganiu"?
PZDR
bm
| Na marginesie ciekawi mnie, czy w ogóle rozpatrywano obrazoburczy
| pomysł
| zdjęcia autobusów z linii dublujących tramwaje i skierowanie ich na
| bytomskie linie, a wzmocnienia gdzie się da tramwajów| Ja wiem, ze to bedzie rownie obrazoburcze, ale IMHO w tej chwili tramwaje
| sa w takiej kondycji, [...]| Lata starań robią swoje :-/
No i co w zwiazku z tym? Nie zmienia to faktu, ze kasowanie dublujacych
linii jest na chwile obecna dosc karkolomnym pomyslem.
PZDR
bm
Jaką strategię?
| I dla mnie hitem byłoby na przykład, że za każdą
| minutę spóźnienia autobusu i tramwaju, gdziekolwiek, nabywca biletu okresowego
| imiennego otrzymuje jeden grosz. Nieważne, że pasażera nie było w tym
| pojeździe czy inne takie. Oczywiście wszystko jest monitorowane przez GiPSa i
| każdy pasażer może sobie w centrum obsługi klienta wszystko obejrzeć.
Czy takie coś funkcjonuje gdziekolwiek na świecie? Bo wydaje mi się, że
nieco przesadziłeś w drugą stronę.
| No i co w zwiazku z tym? Nie zmienia to faktu, ze kasowanie dublujacych
| linii jest na chwile obecna dosc karkolomnym pomyslem.Każda rewolucja jest karkołomnym pomysłem - zawsze. Jeśli nie wczoraj, to nie
dziś. Jeśli nie dziś, to nie pojutrze... Zawsze można liczyć na nadejście
lepszych czasów - czekamy już piętnaście lat. Ile jeszcze? Kiedy oczywistość
przestanie być karkołomnym pomysłem? Kiedy normalność przestanie dziwić? Kiedy
brak logiki przestanie być normą? Ja nie mówię, że od razu, ale kiedy?
Ja nie mowie ze sie z tego ciesze, ja mowie jak jest.
WILQ
| przecież ktoś opracowywał strategię zmian w GOPowskim zbiorkomie
| i ktoś za to jakiś tam szmalec zgarnąłJaką strategię?
| I dla mnie hitem byłoby na przykład, że za każdą
| minutę spóźnienia autobusu i tramwaju, gdziekolwiek, nabywca biletu
| okresowego imiennego otrzymuje jeden grosz. Nieważne, że pasażera
| nie było w tym pojeździe czy inne takie. Oczywiście wszystko jest
| monitorowane przez GiPSa i każdy pasażer może sobie w centrum obsługi
| klienta wszystko obejrzeć.Czy takie coś funkcjonuje gdziekolwiek na świecie? Bo wydaje mi się, że
nieco przesadziłeś w drugą stronę.
PZDR
bm
| Andrzej, ty chyba w jakims rownoleglym swiecie zyjesz. Co drugi dzien
| wracam z roboty pieszo, bo nie chce mi sie sprawdzac czy zmieszcze sie
| do solowki na 1-ce w szczycie, po tym jak sklad na 4-ce byl uprzejmy
| nie przyjechac, a ty tu prawisz o "postrzeganiu"?To tak samo ludzie patrzą na vecto na 830, jak się Świerklańcowi coś majsnie -
kołdra jest krótka, ale właśnie z tej racji chyba tym bardziej powinno się
spojrzeć, w których miejscach jej brakuje najbardziej.
Wszelkie skrajności są
niepożądane - ani bezprzykładne przerzucanie autobusów do Bytomia, ani też
twarde bronienie status quo, bo wszelka zmiana narusza delikatną równowagę.
Chcesie = dasie / niechcesie = niedasie.
WILQ
Ja tam Swierklancem czesto nie jezdze, ale podejrzewam, ze ma wiekszy
wspolczynnik wykonania kursow niz tramwaje (przynajmniej w ZKT-4).
| Chcesie = dasie / niechcesie = niedasie.
Najpierw musi sie cos zmienic w tramwajch, i to sporo.
I nie pisz mi ze to wina dlugoletnich staran Wiadomokogo, bo dobrze o tym
wiem
(choc uwazam, ze dalece nie tylko Wiadomokogo),
a niewiele to zmienia w ocenie sytuacji obecnej.
PZDR
bm
| No i co w zwiazku z tym? Nie zmienia to faktu, ze kasowanie dublujacych
| linii jest na chwile obecna dosc karkolomnym pomyslem.| Każda rewolucja jest karkołomnym pomysłem - zawsze. Jeśli nie wczoraj,
| to nie dziś. Jeśli nie dziś, to nie pojutrze... Zawsze można liczyć
| na adejście lepszych czasów - czekamy już piętnaście lat. Ile jeszcze?
| Kiedy oczywistość przestanie być karkołomnym pomysłem? Kiedy normalność
| przestanie dziwić? Kiedy brak logiki przestanie być normą? Ja nie mówię,
| że od razu, ale kiedy?Na pewno nie w tej chwili, jak proponowales, bo w obecnych realiach byloby
gorzej niz jest.
Ja nie mowie ze sie z tego ciesze, ja mowie jak jest.
PZDR
bm
Masz na myśli tę strategię:
http://www.kzkgop.com.pl/dzialalnosc/strategia/
?
Jeśli tak to jakoś mi się nie wydaje, żeby ktoś wziął ekstra kasę za jej
| Karta praw pasażera obowiązuje w wielu miastach i nie jest niczym nowym.
Nie, ja chciałbym się dowiedzieć, czy gdzieś istnieje takie skrajne
rozwiązanie o jakim pisałeś.
| | przecież ktoś opracowywał strategię zmian w GOPowskim zbiorkomie
| | i ktoś za to jakiś tam szmalec zgarnął
|
| Jaką strategię?
|
| Któryś tam załącznik do jakiejś uchwały. Opisano to-to w którymś
| numerze "KP", jak Ci bardzo zależy, to w wolnej chwili przegrzebię
| zasoby, ale chyba szybciej zorientujesz się u źródła ;-)Masz na myśli tę strategię:
http://www.kzkgop.com.pl/dzialalnosc/strategia/
?
Jeśli tak to jakoś mi się nie wydaje, żeby ktoś wziął ekstra kasę za jej
| Karta praw pasażera obowiązuje w wielu miastach i nie jest niczym nowym.Nie, ja chciałbym się dowiedzieć, czy gdzieś istnieje takie skrajne
rozwiązanie o jakim pisałeś.
PZDR
bm
A czy wszystko w życiu robisz za pieniądze?
| Oczywiście sugestywnie wyciąłeś moją wypowiedź i teraz chcesz we mnie wmusić
| nadmierną skrajność - nic z tego. Moja propozycja była na szybko wymyśloną
| koncepcją na użytek odpowiedzi Maćkowi, który oczekiwał _realnych_ koncepcji.
Nie wyciągłem sugestywnie, tylko chciałem poznać konkretną odpowiedź na
konkretne pytanie, bez rozwodzenia się na temat pozostałej części Twojej
wypowiedzi.
| Nie widzę póki co innego rozwiązania
| na "stymulator odpowiedzialności rynkowej organizatora komunikacji".
A dlaczego nie proponujesz podobnego rozwiązania nyskarzom itp.? Przecież
oni też nie zawsze się wywiązują z różnych obowiązków (czasami trudno je
określić, bo jak nie ma rozkładu jazdy to trudno zdefiniować spóźnienie,
ale jednak bywa). Stymulator odpowiedzialności rynkowej jest taki, że jak
się klientowi nie będzie podobać usługa to pójdzie do kogo innego (np.
nyskarza albo kupi sobie puszkę, ew. będzie chodzić pieszo).
| Do takiej sytuacji PKM-u Bytom też doprowadziły lata starań...| A wobec "niepokornych" przewoźników KZK GOP też ma swoją politykę.
Akurat PKM Bytom swoje za uszami ma i miał niewątpliwe bonusy podczas
działalności.
A z drugie jstrony - jaka jest Wasza (Twoja i BM) _realna_ wizja rozwoju
komunikacji w GOP?
Inymi słowy opowieści "co by było gdyby nie było KZK".
| Nie widzę póki co innego rozwiązania
| na "stymulator odpowiedzialności rynkowej organizatora komunikacji".A dlaczego nie proponujesz podobnego rozwiązania nyskarzom itp.? Przecież
oni też nie zawsze się wywiązują z różnych obowiązków (czasami trudno je
określić, bo jak nie ma rozkładu jazdy to trudno zdefiniować spóźnienie,
ale jednak bywa).
Stymulator odpowiedzialności rynkowej jest taki, że jak
się klientowi nie będzie podobać usługa to pójdzie do kogo innego (np.
nyskarza albo kupi sobie puszkę, ew. będzie chodzić pieszo).
To byś chciał, a jednocześnie uważasz, że obecne dotowanie pod stołem
wybranych przewoźników (tj. komunalnych PKMów) jest w porządku. Albo rybki
albo akwarium.
| sensowne stawki dla przewoźników - aby
| pozwoliły one na zakup nowego, a nie "nowego" taboruTo byś chciał, a jednocześnie uważasz, że obecne dotowanie pod stołem
wybranych przewoźników (tj. komunalnych PKMów) jest w porządku. Albo rybki
albo akwarium.
Poza tym wyrwałeś z kontekstu to, co było najwygodniej.
No pewnie, bo bez tych dotacji nie dadzą rady nic zrobić, bo się nie
nauczyli samemu zarabiać. Ale nic straconego, prywatni za odpowiednie
pieniądze (niższe niż komunalne PKMy) dadzą radę jeździć porządnym
taborem, nie trzeba im robić dojazdów żeby pasowało, dostosowywać
wozogodzin do podziału służb i nie będą robić afery na szczeblu prezydenta
miasta o to, że ktoś im bezczelnie każe podstawić autobus z innej zajezdni
w jeden dzień w roku.
| Najpierw trzeba dać wyższe stawki, a dopiero
| później porządkować kwestie dofinansowań, a nie odwrotnie.
Niby z czego chcesz dać wyższe stawki, skoro część środków finansowych
będących w obiegu w systemie komunikacji trafia jedynie do wybranych
uniemożliwiając równą konkurencję?
| Poza tym wyrwałeś z kontekstu to, co było najwygodniej.
Nic nie wyrwałem, pozostałe elementy są bez związku z powyższym.
Na wstępie: BUHAHAHAHAHAHAHAHA!
Memphis popełnił był:
| Wyeliminowanie bezpośrednich dotacji doprowadzi do pogorszenia jakości
| usług tych przewoźników.No pewnie, bo bez tych dotacji nie dadzą rady nic zrobić, bo się nie
nauczyli samemu zarabiać.
Ale nic straconego, prywatni za odpowiednie
pieniądze (niższe niż komunalne PKMy) dadzą radę jeździć porządnym
taborem, nie trzeba im robić dojazdów żeby pasowało, dostosowywać
wozogodzin do podziału służb i nie będą robić afery na szczeblu prezydenta
miasta o to, że ktoś im bezczelnie każe podstawić autobus z innej zajezdni
w jeden dzień w roku.
| Najpierw trzeba dać wyższe stawki, a dopiero
| później porządkować kwestie dofinansowań, a nie odwrotnie.Niby z czego chcesz dać wyższe stawki, skoro część środków finansowych
będących w obiegu w systemie komunikacji trafia jedynie do wybranych
uniemożliwiając równą konkurencję?
Btw. bardzo fajnie się mówi o wprowadzaniu konkurencji z pozycji tego, kto
konkurować z nikim o nic nie musi :-P
PZDR
bm
| Ależ nie chodzi o "ekstra kasę" tylko o "kasę". Jeśli ktoś za coś
| bierze "kasę" (obojętne, czy nazwiemy to ekstra kasa czy po prostu kasa),
| to dlaczego ktoś inny ma robić to samo za free? I dotyczy to dalece nie
| tylko strategii, lecz także np. rozkładów jazdy...A czy wszystko w życiu robisz za pieniądze?
| Nie widzę póki co innego rozwiązania
| na "stymulator odpowiedzialności rynkowej organizatora komunikacji".A dlaczego nie proponujesz podobnego rozwiązania nyskarzom itp.?
Przecież
oni też nie zawsze się wywiązują z różnych obowiązków (czasami trudno je
określić, bo jak nie ma rozkładu jazdy to trudno zdefiniować spóźnienie,
ale jednak bywa).
Stymulator odpowiedzialności rynkowej jest taki, że jak
się klientowi nie będzie podobać usługa to pójdzie do kogo innego (np.
nyskarza albo kupi sobie puszkę, ew. będzie chodzić pieszo).
Trzeba sobie jasno odpowiedzieć, kto jestw centrum uwagi komunikacji
miejskiej - strona "produkcyjna" tejże, czyli organizator/-rzy, operatorzy,
kierowcy, mechanicy, urzędy itp. czy też "strona konsumpcyjna" czyli
pasażerowie. Jeśli uznamy, że to drugie (co samo w sobie mnie akurat wydaje
się dość naturalnym), to konstruowanie struktury organizacyjnej rozpoczynamy
właśnie od pasażera. Pierwszym pytaniem, na które musimy sobie odpowiedzieć,
jest zakres praw (i obowiązków) pasażera. Czyli np. czy pasażer ma prawo do
punktualności, bezpieczeństwa, czystości, przyjemnych przystanków itepeitede.
Gdy już określimy zakres uprawnień pasażera (może być on większy lub mniejszy,
w zależności od tego, jaką kasą dysponuje dany system komunikacyjny - przy
większej kasie "uprawnienia" pasażera obejmować mogą np. co najmniej jednego
niskacza na każdej linii, przy mniejszej - ograniczać się będą np. tylko do
tego, że ilość kursów niezrealizowanych nie przekracza 98 % - tak więc to jest
płynne, ale jest to pierwszy krok na drodze kształtowania systemu). Gdy już
określimy zakres uprawnień pasażera, to musimy określić, kto jest
odpowiedzialny za ich przestrzeganie. Można przyjąć odpowiedzialność
rozproszoną (np. za punktualność - wyodrębniona spółka do prowadzenia
regulacji ruchem, za czystość przystanków - wyodrębniona spółka do sprzątania,
a można przyjąć odpowiedzialność skoncentrowaną, czyli jest jakiś podmiot,
ktory odpowiada za całość spełnienia uprawnień pasażera, a to, jak on sobie to
już dalej poukłada, pasażera mało obchodzi. Pewnie wyczuwasz, że opisuje
dokładnie "ideowy" model działania z wyodrębnionym zarządem transportu
miejskiego ;-)
I teraz jest kluczowa sprawa, czyli określenie metod działania w razie
niespełnienia standardów. Jeśli bowiem określimy te uprawnienia bez sankcji,
to tak, jakbyśmy ich nie określili - to chyba oczywiste.
Tymczasem z Twojego podejścia wynika coś zupełnie odwrotnego. Proponujesz
system skrajnie nieodpowiedzialny (w sensie odpowiedzialności rynkowej), w
którym egzystuje podmiot przez który przepływałyby wszystkie środki finansowe,
a równocześnie nie byłby on w żaden sposób zobligowany do czegokolwiek, a
jedynym obligo byłoby: "nie podoba się to nikt cię tu nie trzyma, pasażerze".
Będąc raczej przeciwnikiem tworzenia kolejnych szczebli kontroli i nadkontroli
jestem zwolennikiem tworzenia systemów "samokontrolnych", w których sam brak
spełnienia standardów samemu sobie narzuconych powoduje określone reperkusje.
Plusem takiego podejścia jest też możliwość samookreślenia owych standardów,
ponieważ nie musząone być jednolite w skali kraju czy EU. Jeśli ktoś widzi, że
ma syf, niech nie porywa się z motyką na słońce tylko wprowadzi standard pt.
nie więcej niż 10 % pracy eksploatacyjnej wozami starszymi niż 20 lat. Ale
Tobie takie podejście jest najwyraźniej obce, bo po co narzucać sobie
standardy, bez nich jest bezpieczniej.
Jeśli ktoś to przeczytął do końca, to gratuluję. Mam tylko jeszcze jedno
krótkie pytanie (bo w powyższej sprawie raczej trzeba podpisać protokół
rozbieżności - do porozumienia chyba nie dojdziemy): Jak uważasz, czy gmina
powinna płacić FzNP tyle samo za kurs opóźniony co za punktualny? Jeśli tak
lub nie to dlaczego?
PZDR
bm
Bo piszesz tak, jakby pieniądze były najważniejszym celem Twojego
działania.
| Buhahahahahahahahaha! Dawno się tak nie uśmiałem. Jak rozumiem, BVG oferując
| pasażerom zwrot za taxi w razie jakiegoś tam opóźnienia zupełnie niepotrzebnie
| wysuwa się przed orkiestrę, bo przecież wystarczyłby im taki stymulator, że
| jak się klientowi nie spodoba, to sobie puszkę kupi? Jak myślisz, dlaczego
| zatem określają oni minimalne standardy obsługi? No powiedz, po co im takie
| samoograniczanie?
Ale my nie jesteśmy w Berlinie, tylko w GOPie i nie spodziewaj się
jakichkolwiek podobnych działań w najbliższej przyszłości. Może dopiero
wtedy gdy liczba pasażerów spadnie już do takiego poziomu, że dotacje będą
wyższe niż wpływy taryfowe to się ktoś zastanowi co z tym fantem zrobić.
| Jeśli uznamy, że to drugie (co samo w sobie mnie akurat wydaje
| się dość naturalnym), (...)
Po raz kolejny zapomniałeś gdzieś żyjesz. Bo naprawdę fajne rzeczy piszesz
i nie sposób się nimi nie zgodzić, tylko nie ma to najmniejszych szans na
wprowadzenie w obecnych warunkach panujących w GOPie. Problemem nie jest
określenie standardów jakości jakie powinna spełniać KM w oczach pasażera
tylko jak te standardy wprowadzić.
| Tymczasem z Twojego podejścia wynika coś zupełnie odwrotnego. Proponujesz
| system skrajnie nieodpowiedzialny (w sensie odpowiedzialności rynkowej), w
| którym egzystuje podmiot przez który przepływałyby wszystkie środki finansowe,
| a równocześnie nie byłby on w żaden sposób zobligowany do czegokolwiek, a
| jedynym obligo byłoby: "nie podoba się to nikt cię tu nie trzyma, pasażerze".
Ja cokolwiek proponuję? Znowu czytałeś bez zrozumienia. Przecież tak jest
dzisiaj i nie trzeba niczego podobnego proponować.
| Jak uważasz, czy gmina
| powinna płacić FzNP tyle samo za kurs opóźniony co za punktualny? Jeśli tak
| lub nie to dlaczego?
Gmina nie płaci za kurs. Oczywiście można wprowadzić takie coś jak
proponujesz, tylko rodzi szereg pytań - czy każdy kurs opóźniony będzie
objęty tą klauzulą, jeśli tak to dlaczego (jaki ma się wpływ na zdarzenia
losowe, które nawet w najlepszym systemie komunikacji będą występować i
ew. dlaczego akurat jedna strona ma ponosić konsekwencje działań nie
zawionionych przez siebie), a jeśli nie to kto ma decydować czy dane
opóźnienie było zawinione, czy też wynikało z tzw. siły wyższej?
Ja o Rzymie, Ty o Krymie. Ja rozumiem Twoją histeryczną nienawiść do KZK i
wszystkiego co się z nim wiąże, ale baaardzo bym prosił - jak dyskutujemy
o jednym to nie wpieprzaj do dyskusji bez przerwy tych samych haseł z
dyskusją nie związanych.
| Co to za konkurencja,
| jeśli w dwóch przetargach wygra dwóch operatorów (dla uproszczenia przyjmijmy,
| że są to firmy prywatne, nie korzystające z wsparcia) i okazuje się nagle, że
| jednemu wycina się 10 % pracy eksploatacyjnej. Czy to jest równa konkurencja?
Ale to są zupełnie inny aspekty o których w tej chwili nie dyskutujemy.
Czy Ty nie potrafisz się trzymać tematu? Nie potrafisz odpowiadać na to o
czym się dyskutuje tylko bez przerwy schodzić na inny temat
Memphis popełnił był:
| Co to za konkurencja, jeśli w dwóch przetargach wygra dwóch operatorów
| (dla uproszczenia przyjmijmy, że są to firmy prywatne, nie korzystające
| z wsparcia) i okazuje się nagle, że jednemu wycina się 10 % pracy
| eksploatacyjnej. Czy to jest równa konkurencja?Ale to są zupełnie inny aspekty o których w tej chwili nie dyskutujemy.
Czy Ty nie potrafisz się trzymać tematu? Nie potrafisz odpowiadać na to o
czym się dyskutuje tylko bez przerwy schodzić na inny temat
Żeby nie być gołosłownym, pozwolę sobie przytoczyć jedną rzecz: w poście 7
opowieści "co by było gdyby nie było KZK". Tym był podyktowany mój pierwotny
post, podczas gdy to właśnie Ty odbiegasz ile się da od tematu nawiązując do
tego, że KZK GOP jednak jest.
Dlatego na przyszłość wstrzymaj się z takimi zarzutami - jedyne, co możesz mi
zarzucić, to to, że starałem się rzeczowo odpowiedzieć na pytanie Maćka.
| A FzNP nauczyli się? Jak myślisz, czy większą kasę przynoszą kursy
| skoordynowane czy nieskoordynowane? I dlaczego w GOPie królują te drugie?
(...)
| Ale nadal nie zapewni to synchronizacji rozkładów jazdy, sensownej
| informacji przystankowej, konkurencyjnej taryfy i podstaw znajomości
| angielskiego na infolinii :-PPPPPP
(...)
| Btw. bardzo fajnie się mówi o wprowadzaniu konkurencji z pozycji tego, kto
| konkurować z nikim o nic nie musi :-P
(...)Ja o Rzymie, Ty o Krymie.
Ja rozumiem Twoją histeryczną nienawiść do KZK i
wszystkiego co się z nim wiąże,
ale baaardzo bym prosił - jak dyskutujemy
o jednym to nie wpieprzaj do dyskusji bez przerwy tych samych haseł z
dyskusją nie związanych.
PZDR
bm
Mnie odpowiadasz na pytanie Maćka? Jemu odpowiadaj, ja się pytałem o coś
innego.
| Słuszna uwaga, tylko (co opisałem wyżej) trzymając się Twojej metafory
| dyskutujemy właśnie o Krymie. Ja rozumiem, że będąc na Krymie bardzo
| niewygodna jest dla Ciebie dyskusja o nim, ale chyba zgodzisz się ze
| stwierdzeniem, że dla pasażera kluczowe znaczenie ma właśnie Krym. A również
| chyba zgodzisz się z tym, że komunikacja jest dla pasażera. Właśnie dlatego
| staram się koncentrować na kluczowych zagadnieniach, a nie na wątkach
| pobocznych.
Nie możesz pojąć tego, że skoro dyskutujemy o tym, że dotowanie pod stołem
PKMów powoduje nierówną konkurencję to wtykanie haseł o tym jakie to KZK
jest wredne, bo komuś tam wycięło kilometry jest kompletnie nie na temat?
EOT. Raz na zawsze.