[pr] Jak kontrolerzy MPK walcz± z czasem i pasa¿erami


Oglądasz archiwalną wersję tematu "[pr] Jak kontrolerzy MPK walcz± z czasem i pasa¿erami" z forum pl.misc.transport.miejski


Marcin Rutkowski - 18 Maj 2004, 23:23

http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,2081268.html

Jak kontrolerzy MPK walczą z czasem i pasażerami

Lech Bojarski 18-05-2004, ostatnia aktualizacja 18-05-2004 23:52

Kiedy pani Teresa wsiadła do tramwaju i skasowała bilet, do głowy jej nie
przyszło, że za chwilę kontrolerzy będą chcieli wlepić jej karę i wzywać na
pomoc policję. Ale cóż, widocznie o godzinie 29.96 takie rzeczy się
zdarzają...

Wieczorem, po 12-godzinnym dyżurze w pracy, człowiek marzy tylko o szybkim
powrocie do domu. Pani Teresa odetchnęła z ulgą, kiedy po skasowaniu biletu
w nowym tramwaju Combino znalazła miejsce siedzące. "Czternastka" ruszyła z
rynku Łazarskiego w kierunku Górczyna. - Bilety do kontroli proszę! -
rozległo się po chwili. Pani Teresa wyciągnęła skasowany przed chwilą bilet
i wręczyła kontrolerowi. - Nieważny - usłyszała. - Ma pani wybitą
niewłaściwą godzinę.

Pasażerka zdębiała, bo na bilecie widniała godzina... 29.96. - Automat jest
widocznie popsuty - tłumaczyła kontrolerowi, ale ten nie dawał za wygraną: -
To pani problem. Trzeba było skasować bilet jeszcze raz w innym kasowniku. A
tak ma pani nieważny bilet. Dokument tożsamości proszę.

Ponieważ pasażerka nie chciała go pokazać, kontrolerzy wezwali na pętli
górczyńskiej posiłki, czyli policyjny patrol. Policjanci rozczarowali ich
jednak, bo szybko zorientowali się, że nie ma podstaw, by ukarać panią
Teresę. Kiedy pozwolono jej już odejść, usłyszała jeszcze urywek z rozmowy
kontrolerów z policjantem. - Wiemy, że jeden kasownik jest w tym combino
popsuty... - miał powiedzieć jeden z kontrolerów. Kiedy na drugi dzień
składała skargę na zachowanie kontrolerów, pracownicy MPK potwierdzili, że
znają ten szwankujący kasownik.

Iwona Gajdzińska, rzecznik MPK: Aż nie chce mi się wierzyć w takie
zachowanie kontrolerów. Faktem jest natomiast, że jeśli wydruk na bilecie
jest niewłaściwy, to pasażer powinien skasować go drugim końcem w innym
kasowniku. Choć przy tak absurdalnym wydruku sprawa była prosta -
wystarczyło sprawdzić, co kasownik rzeczywiście drukuje.

Imię bohaterki zmieniliśmy



Adam Sito - 19 Maj 2004, 05:16

 Iwona Gajdzińska, rzecznik MPK: Aż nie chce mi się wierzyć w takie

zachowanie kontrolerów. Faktem jest natomiast, że jeśli wydruk na bilecie
jest niewłaściwy, to pasażer powinien skasować go drugim końcem w innym
kasowniku. Choć przy tak absurdalnym wydruku sprawa była prosta -
wystarczyło sprawdzić, co kasownik rzeczywiście drukuje.



Coś ostatnio ci poznańscy kontrolerzy nawalają...;-)
AS


Adam Bia as - 19 Maj 2004, 05:06



Jak kontrolerzy MPK walczą z czasem i pasażerami

Lech Bojarski 18-05-2004, ostatnia aktualizacja 18-05-2004 23:52

Iwona Gajdzińska, rzecznik MPK: Aż nie chce mi się wierzyć w takie
zachowanie kontrolerów.



Dlaczego ?    Zachowali sie zgodnie z regulaminem.    Zdarzylo mi sie pisac
goscia, ktory mial na kasowniku 00-00 00-00 i twierdzil, ze kasownik przed
chwila mu tak wydrukowal.    Gdyby nie to, ze kasowalem w tym kasowniku
kontrolke, i gdyby nie to ze bilet wygladal jakby testowano na nim proszek
do prania "Pani Tereniu, bilecik pod wezelkiem tez wyprany !" to moze bym
uwierzyl.    A ze po 12 godzinnym dyzurze ?    Widocznie slabo sie
tlumaczyla.

Ponieważ pasażerka nie chciała go pokazać, kontrolerzy wezwali na pętli
górczyńskiej posiłki, czyli policyjny patrol. Policjanci rozczarowali ich
jednak, bo szybko zorientowali się, że nie ma podstaw, by ukarać panią
Teresę.



Nie miala waznego biletu, wiec podstawa byla.

Kiedy pozwolono jej już odejść, usłyszała jeszcze urywek z rozmowy

kontrolerów z policjantem. - Wiemy, że jeden kasownik jest w tym combino
popsuty... - miał powiedzieć jeden z kontrolerów.



A ja slyszalem ze "..........................." ! <- wstawic dowolny tekst.

 Kiedy na drugi dzień

składała skargę na zachowanie kontrolerów, pracownicy MPK potwierdzili, że
znają ten szwankujący kasownik.



W lutym go naprawia...

p, zul


Adam Bia as - 19 Maj 2004, 05:20

| Iwona Gajdzińska, rzecznik MPK: Aż nie chce mi się wierzyć w takie
| zachowanie kontrolerów. Faktem jest natomiast, że jeśli wydruk na
bilecie
| jest niewłaściwy, to pasażer powinien skasować go drugim końcem w innym
| kasowniku. Choć przy tak absurdalnym wydruku sprawa była prosta -
| wystarczyło sprawdzić, co kasownik rzeczywiście drukuje.

Coś ostatnio ci poznańscy kontrolerzy nawalają...;-)



Schowaj tego smajla lepiej i powiedz gdzie nawalili ;-P

p, zul



poha.inc - 19 Maj 2004, 07:54


http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,2081268.html
<ciach
przysz?o, ?e za chwil? kontrolerzy b?d? chcieli wlepi? jej kar? i wzywa? na
pomoc policj?. Ale c??, widocznie o godzinie 29.96 takie rzeczy si?
zdarzaj?...



"Nie ma tekiego miasta jak Londyn, jest L?dek, L?dek Zdr?j".

Wojtek - 19 Maj 2004, 08:13

"Nie ma tekiego miasta jak Londyn, jest L?dek, L?dek Zdr?j".



masz coś do Lądka, a właściwie do Lądka Zdroju?:))

a tak przy okazji - dla mnie jest to ewidentne naciąganie przez kanarów...
skoro WIDZIELI że kobieta skasowała tam bilet i WIEDZIELI że jest popsuty
ten kasownik
wystarczyło zwrócić uwagę, o tym fakcie  że nastepnym, razem może mieć
nieprzyjemności
z tego tytułu..
Ale nie po co - klasyczne zachowanie kanara...
Zero dobrej woli...

Woytas


Adam Sito - 19 Maj 2004, 08:22

 Schowaj tego smajla lepiej i powiedz gdzie nawalili ;-P

Dlatego, że chyba pasażer jednak nie ma obowiązku znać treści odbicia na
bilecie. Jeśli uczciwie wkłada bilet i coś mu się tam odbija, to ma wszelkie
znamiona ku temu, że poprawnie skasował bilet. Jeśli kasownik rzeczywiście
drukuje głupoty, to kontroler powinien to zweryfikować. Zwałaszcza, że
godziny 29.96 nie ma i nie będzie ;-)
No i raczej odbicie nawet w poprawnie działającym innym kasowniku teżą w grę
nie wchodzi, bo wtedy kanar uznałby, że bilet jest kasowany wuelokrotnie, co
chyba jest niezgodne z przepisami przy bilecie jednostronie kasowanym.
AS


Adam Bia as - 19 Maj 2004, 10:52

| Schowaj tego smajla lepiej i powiedz gdzie nawalili ;-P

Dlatego, że chyba pasażer jednak nie ma obowiązku znać treści odbicia na
bilecie.



"Chyba" tez sobie schowaj ;-)    Ma obowiazek :-P

Jeśli uczciwie wkłada bilet i coś mu się tam odbija, to ma wszelkie

znamiona ku temu, że poprawnie skasował bilet. Jeśli kasownik rzeczywiście
drukuje głupoty, to kontroler powinien to zweryfikować.



A jezeli weryfikuje i wychodzi dobrze ?    To znaczy, ze pasazer urzadza
sobie wolne zarty i jezdzi wielokrotnie na tym samym swistku.

 Zwałaszcza, że

godziny 29.96 nie ma i nie będzie ;-)
No i raczej odbicie nawet w poprawnie działającym innym kasowniku teżą w
grę
nie wchodzi, bo wtedy kanar uznałby, że bilet jest kasowany wuelokrotnie,
co
chyba jest niezgodne z przepisami przy bilecie jednostronie kasowanym.



Nie, jak kasownik wybije Ci godzine 21:60 dnia 39.13 to powinienes skasowac
go w innym kasowniku, a przede wszystkim nie pisac od razu o tym do
Faktu/Faktow i Mitow tylko naskarzyc dowodcy pojazdu.

p, zul


Adam Bia as - 19 Maj 2004, 10:53

| "Nie ma tekiego miasta jak Londyn, jest L?dek, L?dek Zdr?j".

masz coś do Lądka, a właściwie do Lądka Zdroju?:))

a tak przy okazji - dla mnie jest to ewidentne naciąganie przez kanarów...
skoro WIDZIELI że kobieta skasowała tam bilet i WIEDZIELI że jest popsuty
ten kasownik



Wbrew pozorom kontroler nie widzi wszystkich ktorzy kasuja bilety, zwlaszcza
jezeli kasuja bilety zanim kontroler wsiadzie do tramwaju.

wystarczyło zwrócić uwagę, o tym fakcie  że nastepnym, razem może mieć
nieprzyjemności



Byles kanarem ?    Nie naciales sie wiec nigdy na bilet z wydrukiem 00-00
00-00 ktory wygladal jak psu z gardla wyrwany z migdalkami razem a pasazer
krzyczal ze go "wlasnie skasowal w tym kasowniku" !

z tego tytułu..
Ale nie po co - klasyczne zachowanie kanara...
Zero dobrej woli...



Tacy kontrolerzy, jacy pasazerowie.    A zaryzykowalbym twierdzenie, ze
niejednokrotnie lepsi.

zul


MC - 19 Maj 2004, 11:32

Nie, jak kasownik wybije Ci godzine 21:60 dnia 39.13 to powinienes
skasowac
go w innym kasowniku, a przede wszystkim nie pisac od razu o tym do
Faktu/Faktow i Mitow tylko naskarzyc dowodcy pojazdu.



Pytanie kto powinien dbać o sprawność kasowników. Nie liczyłbym na
współpracę pasazerów w tej materii.


JacekSo - 19 Maj 2004, 14:11


Dlaczego ?    Zachowali sie zgodnie z regulaminem.



§ 12
Pasażer korzystający z biletu jednorazowego kasowania (bilety jednorazowe oraz bilety okresowe na 24 godziny i 7 dni) ma obowiązek skasować bilet w kasowniku zamontowanym wewnątrz pojazdu niezwłocznie po ruszeniu pojazdu, sprawdzić, czy znak skasowania na bilecie jest wyraźny i kompletny, i zachować bilet przez cały czas trwania podróży.

"Znak skasowania" był wyraźny i kompletny, a że była wydrukowana godzina 29:96... ;-)


Olo Kwasniak - 19 Maj 2004, 14:20

Jak kontrolerzy MPK walczą z czasem i pasażerami



Jakiegos redaktorka spisali i jest nagonka?

Ponieważ pasażerka nie chciała go pokazać, kontrolerzy wezwali na pętli
górczyńskiej posiłki, czyli policyjny patrol. Policjanci rozczarowali ich
jednak, bo szybko zorientowali się, że nie ma podstaw, by ukarać panią
Teresę. Kiedy pozwolono jej już odejść, usłyszała jeszcze urywek z rozmowy
kontrolerów z policjantem. - Wiemy, że jeden kasownik jest w tym combino
popsuty... - miał powiedzieć jeden z kontrolerów. Kiedy na drugi dzień
składała skargę na zachowanie kontrolerów, pracownicy MPK potwierdzili, że
znają ten szwankujący kasownik.



A to juz jest bezczelnosc. O ile sama oplata dodatkowa jest zapewne
bezzasadna, to za zachowanie tej pasazerki wlepilbym jej oplate podjazdowa,
ktora musialaby uiscic. Natomiast szczytem wszystkiego jest pisanie skargi
po tym jak uniknelo sie kary.

pdr
Olo


Maciek Pasternacki - 19 Maj 2004, 13:06


| Schowaj tego smajla lepiej i powiedz gdzie nawalili ;-P

| Dlatego, że chyba pasażer jednak nie ma obowiązku znać treści odbicia na
| bilecie.

"Chyba" tez sobie schowaj ;-)    Ma obowiazek :-P



Gdzie MPK (czy jak to się tam nazywa) w Poznaniu udostępnia pasażerom
informację, co oznaczają poszczególne cyfry na skasowanym bilecie?
Poznańskiej komunikacji nie znam, ale ani w Gdańsku, ani w Gdyni, ani
w Bydgoszczy (tam jeździłem na tyle dużo, że mogę cokolwiek o tym
powiedzieć) niczego takiego nie stwierdziłem.

Z punktu widzenia pasażera: włożyłem bilet, kasownik sobie bzyknął
i odbił równy, czytelny rząd cyferek.  Więc chyba wszystko jest w porządku?

Jeśli uczciwie wkłada bilet i coś mu się tam odbija, to ma wszelkie
| znamiona ku temu, że poprawnie skasował bilet. Jeśli kasownik rzeczywiście
| drukuje głupoty, to kontroler powinien to zweryfikować.

A jezeli weryfikuje i wychodzi dobrze ?    To znaczy, ze pasazer urzadza
sobie wolne zarty i jezdzi wielokrotnie na tym samym swistku.



Czy kanarzy opisani w artykule wyżej zweryfikowali?  Sądząc po treści
artykułu, nie.

 Zwałaszcza, że
| godziny 29.96 nie ma i nie będzie ;-)
| No i raczej odbicie nawet w poprawnie działającym innym kasowniku teżą w
grę
| nie wchodzi, bo wtedy kanar uznałby, że bilet jest kasowany wuelokrotnie,
co
| chyba jest niezgodne z przepisami przy bilecie jednostronie kasowanym.

Nie, jak kasownik wybije Ci godzine 21:60 dnia 39.13 to powinienes skasowac
go w innym kasowniku,



a) skąd mam wiedzieć, że ta cyferka to data, a tamta to godzina?
b) nawet jeśli wiem, bywa i tak, że liczby są absurdalne z założenia
   (w kasownikach trójmiejskiego SKM znajduje się numer dnia w roku;
   jako że od roku nie było podwyżki, w nowy rok liczniki nie zostały
   wyzerowane i obecnie odbijają chyba już ponad pięćsetny dzień, co
   jest jak najbardziej zamierzone i prawidłowe); po czym mam
   odróżnić, czy to jest błąd kasownika, czy to jest celowe?
c) nie znam tamtejszych przepisów, ale zwykle jest zapis, że bilet
   skasowany wielokrotnie jest nieważny.  Samemu zdarzyło mi się (w
   Gdyni albo w Bydgoszczy, nie pamiętam już) zostać ochrzanionym
   przez kontrolera, bo miałem bilet skasowany dwa razy (podczas
   pierwszego kasowania autobus podskoczył i cyferki były
   nieodczytywalne, to skasowałem drugi raz, żeby było czytelne).

a przede wszystkim nie pisac od razu o tym do
Faktu/Faktow i Mitow tylko naskarzyc dowodcy pojazdu.



Jak wyżej: Ty to wiesz, ja to wiem, skąd ma wiedzieć pasażer, który
całkowicie nie zna procedur?  Co zmyślniejszy nie podpisze mandatu
i będzie się odwoływać, tyle...


spp - 19 Maj 2004, 11:06


Nie, jak kasownik wybije Ci godzine 21:60 dnia 39.13 to powinienes
skasowac go w innym kasowniku, a przede wszystkim nie pisac od razu
o
tym do Faktu/Faktow i Mitow tylko naskarzyc dowodcy pojazdu.



Ja?!!!!!
A dlaczego wyjechał w trasę niesprawnym pojazdem?
Za co mu płacę?
:)

Adam Bia as - 19 Maj 2004, 11:22


| Nie, jak kasownik wybije Ci godzine 21:60 dnia 39.13 to powinienes
| skasowac go w innym kasowniku, a przede wszystkim nie pisac od razu
o
| tym do Faktu/Faktow i Mitow tylko naskarzyc dowodcy pojazdu.

Ja?!!!!!
A dlaczego wyjechał w trasę niesprawnym pojazdem?
Za co mu płacę?
:)



Wiesz, jak sie tramwaj zapali w trakcie jazdy to tez nie musisz informowac
motorowego ;-)

p, zul


spp - 19 Maj 2004, 11:31


Wiesz, jak sie tramwaj zapali w trakcie jazdy to tez nie musisz
informowac motorowego ;-)



A bo to mój tramwaj?
Jeszcze mnie na świadka weawą.

Adam Bia as - 19 Maj 2004, 11:38


| Wiesz, jak sie tramwaj zapali w trakcie jazdy to tez nie musisz
| informowac motorowego ;-)
A bo to mój tramwaj?



Oczywiscie, po co reagowac.    Jak ktos bedzie napierdalal dziewczyne na
ulicy tez nie zareagujesz ?    Widzisz pozar chaty, nie zareagujesz "A bo to
moja chata?"

Jeszcze mnie na świadka weawą.



Tzw. "polska mentalnosc", niestety.    Smajla nie widzialem.

zul :-/


spp - 19 Maj 2004, 11:41


  Smajla nie widzialem.



A bo to od początku taki jajcarski wątek :)

Adam Bia as - 19 Maj 2004, 11:44


|   Smajla nie widzialem.

A bo to od początku taki jajcarski wątek :)



:-P ;-)

p, zul


Olo Kwasniak - 19 Maj 2004, 17:23

| Wiesz, jak sie tramwaj zapali w trakcie jazdy to tez nie musisz
| informowac motorowego ;-)

A bo to mój tramwaj?



Ale jak sie kasownik spieprzy to Twoj?

Jeszcze mnie na świadka weawą.



Ooo czyzbysmy mieli cos na sumieniu? Obawiamy sie kontaktu z policją?

pdr
Olo


Olo Kwasniak - 19 Maj 2004, 17:24

Oczywiscie, po co reagowac.    Jak ktos bedzie napierdalal dziewczyne na
ulicy tez nie zareagujesz ?



"A bo to moja dziewczyna"?

pdr
Olo


Olo Kwasniak - 19 Maj 2004, 17:33

a) skąd mam wiedzieć, że ta cyferka to data, a tamta to godzina?



Nie rób scen...Zapewniam Cię, ze nigdzie w zadnej komunikacji w Polsce nie
są to dane objęte tajemnicą i każdy przedszkolak moze w latwy sposob wejsc w
posiadanie tej tajemnej wiedzy.

b) nawet jeśli wiem, bywa i tak, że liczby są absurdalne z założenia
   (w kasownikach trójmiejskiego SKM znajduje się numer dnia w roku;
   jako że od roku nie było podwyżki, w nowy rok liczniki nie zostały
   wyzerowane i obecnie odbijają chyba już ponad pięćsetny dzień, co
   jest jak najbardziej zamierzone i prawidłowe); po czym mam
   odróżnić, czy to jest błąd kasownika, czy to jest celowe?



Jak sam przed chwilą stwierdziles - wiesz ze to jest celowe.

c) nie znam tamtejszych przepisów, ale zwykle jest zapis, że bilet
   skasowany wielokrotnie jest nieważny.  Samemu zdarzyło mi się (w
   Gdyni albo w Bydgoszczy, nie pamiętam już) zostać ochrzanionym
   przez kontrolera, bo miałem bilet skasowany dwa razy (podczas
   pierwszego kasowania autobus podskoczył i cyferki były
   nieodczytywalne, to skasowałem drugi raz, żeby było czytelne).



Wiec nie kasuj drugi raz tylko idz do kierowcy z zadaniem zmiany kodu
kasujacego, a potem stoj przy nim zeby w razie kontroli potwierdzil, ze taka
usterke zglaszales i takiej zmiany dokonal. Poza tym jak kasowniki wybijaja
bzdure to przeciez na wszystkich biletach - wiec jesli kontrolerzy zobacza
ze kazdy pasazer w danym pojezdzie ma odbita godzine 58:73 to chyba nie
wystawia wszystkim wezwan, tylko napisza raport na niesprawne urzadzenia
kasujace. To rowniez mi smierdzi w tej sprawie - jakims cudem tylko jedna
osoba miala taki bilet....ciekawe, ciekawe.....

Co zmyślniejszy nie podpisze mandatu
i będzie się odwoływać, tyle...



Heh - albo nie podpisze mandatu, albo będzie się odwoływać :-)

pdr
Olo


Perian - 19 Maj 2004, 17:43


Pasażerka zdębiała, bo na bilecie widniała godzina... 29.96. - Automat jest
widocznie popsuty -



I dlatego właśnie dziurkacze są najlepsze ;)


Olo Kwasniak - 19 Maj 2004, 17:57

| Pasażerka zdębiała, bo na bilecie widniała godzina... 29.96. - Automat
jest
| widocznie popsuty -

I dlatego właśnie dziurkacze są najlepsze ;)



Taaak - żeby zablokować trzeba wciepnąć do środka piątala :-)
Poza tym są baaardzo skuteczne jesli chodzi o oznaczanie wartosci biletów
kilkudniowych, badz czasowych :-)

pdr
Olo


Perian - 19 Maj 2004, 18:07


Nie rób scen...Zapewniam Cię, ze nigdzie w zadnej komunikacji w Polsce nie
są to dane objęte tajemnicą i każdy przedszkolak moze w latwy sposob wejsc w
posiadanie tej tajemnej wiedzy.



W umowie przewozu raczej nie ma obowiązku zdeklarowania się, iż zna się
kod, który jest wybijany na bilecie.

Odnośnie tajemnej wiedzy, to wytłumacz mi łaskawie znawco co oznacza
ciąg znaków uwidocznionych na bilecie, a wygląda on tak:

----------------------------
|                    o     |
|                      o o |
|                        o |
----------------------------


Perian - 19 Maj 2004, 18:16


Taaak - żeby zablokować trzeba wciepnąć do środka piątala :-)



Ktoś chyba byłby niespełna rozumu wciskając 5 złotych do kasownika. Za 5
zł to można porządny obiad zjeść.

Poza tym są baaardzo skuteczne jesli chodzi o oznaczanie wartosci biletów
kilkudniowych,



Nie widzę problemu, takie bilety też są dziurkowane wedle życzenia.

badz czasowych :-)



Taryfa czasowa to kiepski pomysł.


Maciek Pasternacki - 19 Maj 2004, 18:50


| a) skąd mam wiedzieć, że ta cyferka to data, a tamta to godzina?

Nie rób scen...Zapewniam Cię, ze nigdzie w zadnej komunikacji w Polsce nie
są to dane objęte tajemnicą i każdy przedszkolak moze w latwy sposob wejsc w
posiadanie tej tajemnej wiedzy.



Nie twierdzę, że jest to objęte tajemnicą ani że nie mam
prawa/możliwości się tego dowiedzieć.  Twierdzę, że nie jest moim
obowiązkiem znać ten format.  A nawet, że moim prawem jest go nie
znać.

Jak sprzedawczyni w sklepie okradnie klienta z jego pieniędzy, celowo
nabijając na kasie co innego niż kupiłeś, to jeśli on nie policzy tego
sam, żeby skontrolować sprzedawczynię (bo się spieszy / nie chce mu
się / nie umie wystarczająco szybko liczyć), to w jakimkolwiek stopniu
pomniejsza jej winę?

| b) nawet jeśli wiem, bywa i tak, że liczby są absurdalne z założenia
|    (w kasownikach trójmiejskiego SKM znajduje się numer dnia w roku;
|    jako że od roku nie było podwyżki, w nowy rok liczniki nie zostały
|    wyzerowane i obecnie odbijają chyba już ponad pięćsetny dzień, co
|    jest jak najbardziej zamierzone i prawidłowe); po czym mam
|    odróżnić, czy to jest błąd kasownika, czy to jest celowe?

Jak sam przed chwilą stwierdziles - wiesz ze to jest celowe.



Ja wiem, bo się tym interesuję.  Po czym mam odróżnić *jako laik*?
Tym bardziej jako taki, który nawet nie wie, co to za liczby i co one
znaczą, i nie chce się dowiadywać, skoro nie ma takiego obowiązku?

A jeśli mam obowiązek (nie możliwość; obowiązek) wiedzieć, co oznacza
odcisk kasownika, podaj mi, proszę, podstawę prawną oraz skąd
powinienem się tego dowiedzieć.

| c) nie znam tamtejszych przepisów, ale zwykle jest zapis, że bilet
|    skasowany wielokrotnie jest nieważny.  Samemu zdarzyło mi się (w
|    Gdyni albo w Bydgoszczy, nie pamiętam już) zostać ochrzanionym
|    przez kontrolera, bo miałem bilet skasowany dwa razy (podczas
|    pierwszego kasowania autobus podskoczył i cyferki były
|    nieodczytywalne, to skasowałem drugi raz, żeby było czytelne).

Wiec nie kasuj drugi raz tylko idz do kierowcy z zadaniem zmiany kodu
kasujacego, a potem stoj przy nim zeby w razie kontroli potwierdzil, ze taka
usterke zglaszales i takiej zmiany dokonal.



Skąd mam wiedzieć (jako statystyczny podróżny), że tak należy zrobić?

Poza tym jak kasowniki wybijaja
bzdure to przeciez na wszystkich biletach - wiec jesli kontrolerzy zobacza
ze kazdy pasazer w danym pojezdzie ma odbita godzine 58:73 to chyba nie
wystawia wszystkim wezwan, tylko napisza raport na niesprawne urzadzenia
kasujace. To rowniez mi smierdzi w tej sprawie - jakims cudem tylko jedna
osoba miala taki bilet....ciekawe, ciekawe.....



Możliwe, że po prostu to był mało obłożony kurs, w tramwaju jechało
kilka osób, rzeczona osoba wsiadła tylnymi drzwiami (bo np. goniła
uciekający tramwaj z przystanku), a pozostałych kilku pasażerów
środkowymi, bo grzecznie czekali na przystanku... ale nie o tym tutaj
rozmawiamy.

| Co zmyślniejszy nie podpisze mandatu
| i będzie się odwoływać, tyle...

Heh - albo nie podpisze mandatu, albo będzie się odwoływać :-)



s/odwoływać/bronić w sądzie w razie czego/, lepiej?


Adam Bia as - 19 Maj 2004, 17:24


| Dlaczego ?    Zachowali sie zgodnie z regulaminem.
§ 12
Pasażer korzystający z biletu jednorazowego kasowania (bilety jednorazowe



oraz bilety okresowe na 24 godziny i 7 dni) ma obowiązek skasować bilet w
kasowniku zamontowanym wewnątrz pojazdu niezwłocznie po ruszeniu pojazdu,



sprawdzić, czy znak skasowania na bilecie jest wyraźny i kompletny, i
zachować bilet przez cały czas trwania podróży.
"Znak skasowania" był wyraźny i kompletny, a że była wydrukowana godzina



29:96... ;-)

Hmmmmm ;-))    Trzeba ja w takim razie sprawdzic wykrywaczem klamstw, czy
chciala na bilecie dziesieciominutowym jechac do 30:06 czy do 29:106 ;-))

paranoicznie pozdrawiam,
zul


Adam Bia as - 19 Maj 2004, 18:02

| Pasażerka zdębiała, bo na bilecie widniała godzina... 29.96. - Automat
jest
| widocznie popsuty -

| I dlatego właśnie dziurkacze są najlepsze ;)

Taaak - żeby zablokować trzeba wciepnąć do środka piątala :-)
Poza tym są baaardzo skuteczne jesli chodzi o oznaczanie wartosci biletów
kilkudniowych, badz czasowych :-)



Nasze na monety tez nie sa odporne :-(

p, zul


Piotr Piwarski - 19 Maj 2004, 19:36




| | Schowaj tego smajla lepiej i powiedz gdzie nawalili ;-P

| Dlatego, że chyba pasażer jednak nie ma obowiązku znać treści odbicia na
| bilecie.

| "Chyba" tez sobie schowaj ;-)    Ma obowiazek :-P

Gdzie MPK (czy jak to się tam nazywa) w Poznaniu udostępnia pasażerom



www.mpk.poznan.pl
§ 12

Pasażer korzystający z biletu jednorazowego kasowania (bilety
jednorazowe oraz bilety okresowe na 24 godziny i 7 dni) ma obowiązek
skasować bilet w kasowniku zamontowanym wewnątrz pojazdu niezwłocznie
po ruszeniu pojazdu, sprawdzić, czy znak skasowania na bilecie jest
wyraźny i kompletny, i zachować bilet przez cały czas trwania podróży.

 § 13

Pasażer korzystający z biletu aktywowanego poprzez usługę SMS w
telefonii komórkowej ma obowiązek wysłać wiadomość SMS-a na numer 7003
niezwłocznie po ruszeniu pojazdu, sprawdzić czy otrzymał wiadomość
zwrotną zawierającą w treści typ skasowanego biletu, datę skasowania,
datę i godzinę do której skasowany bilet jest ważny oraz aktualny stan
konta i zachować to potwierdzenie przez cały czas trwania podróży.

 § 14

Pasażerowie podczas kontroli biletów przez osoby uprawnione do
kontroli biletów, o których mowa w § 53, są zobowiązani okazać bilet
oraz dokument uprawniający do przejazdu ulgowego lub bezpłatnego, a w
przypadku korzystania z biletu aktywowanego poprzez usługę SMS okazać
telefon z wyświetlonym na ekranie SMS-em.

------
 § 46

Wydruk na bilecie, będący podstawą jego ważności, określa:

datę (dzień i miesiąc) i czas (godzina i minuta) skasowania biletu - w
kasownikach starego typu zainstalowanych w większości tramwajów
(wydruk w poprzek biletu na jego rewersie),

indywidualny numer kasownika, datę (dzień i miesiąc) i czas (godzina i
minuta) skasowania biletu, numer linii, kursu oraz kolejny numer
przystanku liczony od przystanku początkowego - w kasownikach nowego
typu, zainstalowanych w niektórych tramwajach i wszystkich autobusach
(wydruk wzdłuż biletu na jego awersie).

informację, co oznaczają poszczególne cyfry na skasowanym bilecie?
Poznańskiej komunikacji nie znam, ale ani w Gdańsku, ani w Gdyni, ani



Gdansk:

http://www.zkm.pl/uchwala.doc

Strona 7

IX. OPŁATY DODATKOWE

1. Bilet jednorazowy jest nieważny jeżeli:
-       nie posiada jednoznacznego i czytelnego wydruku czasu
skasowania (rok,    
      m-c, dzień, godz., min.,),

I zapewniam Cie ze w wielu pojazdach wisi taka informacja nawet z
diagramem co jest co. Co do Gdyni to nie pamietam :)

| Nie, jak kasownik wybije Ci godzine 21:60 dnia 39.13 to powinienes skasowac
| go w innym kasowniku,

a) skąd mam wiedzieć, że ta cyferka to data, a tamta to godzina?



Czasami takie info jest... Czasami go nie ma...

Sam walczylem kiedys z MPK "Konsol tu rzadzi" Poznan :) O dobowke
ktora mi oznaczyl jako sprzed tygodnia.
Przywioze nastepnym razem dokumentacje - kupa smiechu :)

b) nawet jeśli wiem, bywa i tak, że liczby są absurdalne z założenia
  (w kasownikach trójmiejskiego SKM znajduje się numer dnia w roku;
  jako że od roku nie było podwyżki, w nowy rok liczniki nie zostały
  wyzerowane i obecnie odbijają chyba już ponad pięćsetny dzień, co
  jest jak najbardziej zamierzone i prawidłowe); po czym mam
  odróżnić, czy to jest błąd kasownika, czy to jest celowe?



Mozna sie pomodlic :) Co ciekawiej - w kilku miastach widzialem nawet
diagramy data==numer kolejny coby mozna bylo skontrolowac :)
O kasowaniu biletu 'na powrot' juz nie wspominam :)

c) nie znam tamtejszych przepisów, ale zwykle jest zapis, że bilet
  skasowany wielokrotnie jest nieważny.  Samemu zdarzyło mi się (w
  Gdyni albo w Bydgoszczy, nie pamiętam już) zostać ochrzanionym
  przez kontrolera, bo miałem bilet skasowany dwa razy (podczas
  pierwszego kasowania autobus podskoczył i cyferki były
  nieodczytywalne, to skasowałem drugi raz, żeby było czytelne).



Szczesciarz :)

| a przede wszystkim nie pisac od razu o tym do
| Faktu/Faktow i Mitow tylko naskarzyc dowodcy pojazdu.

Jak wyżej: Ty to wiesz, ja to wiem, skąd ma wiedzieć pasażer, który
całkowicie nie zna procedur?  Co zmyślniejszy nie podpisze mandatu
i będzie się odwoływać, tyle...



O ile jeszcze w normalnym przedsiebiorstwie ma szanse (Poznan, Gorzow
- tu mi sie udalo :P) to w takiej Renoma-Landii szans zadnych lub
lim=0 :(


Maciek Pasternacki - 19 Maj 2004, 19:46


| | Schowaj tego smajla lepiej i powiedz gdzie nawalili ;-P

| Dlatego, że chyba pasażer jednak nie ma obowiązku znać treści odbicia na
| bilecie.

| "Chyba" tez sobie schowaj ;-)    Ma obowiazek :-P

| Gdzie MPK (czy jak to się tam nazywa) w Poznaniu udostępnia pasażerom

www.mpk.poznan.pl
§ 12

Pasażer korzystający z biletu jednorazowego kasowania (bilety
jednorazowe oraz bilety okresowe na 24 godziny i 7 dni) ma obowiązek
skasować bilet w kasowniku zamontowanym wewnątrz pojazdu niezwłocznie
po ruszeniu pojazdu, sprawdzić, czy znak skasowania na bilecie jest
wyraźny i kompletny, i zachować bilet przez cały czas trwania podróży.



,,Jest wyraźny i kompletny'' to jednak co innego niż ,,zawiera
właściwe informacje'' (patrz początek wątku).  Czym się dla
pasażera-laika różni wyraźny i kompletny zapis ,,12345-040520-013808''
od wyraźnego i kompletnego zapisu ,,54321-392782-428182''?

 § 46

Wydruk na bilecie, będący podstawą jego ważności, określa:

datę (dzień i miesiąc) i czas (godzina i minuta) skasowania biletu - w
kasownikach starego typu zainstalowanych w większości tramwajów
(wydruk w poprzek biletu na jego rewersie),

indywidualny numer kasownika, datę (dzień i miesiąc) i czas (godzina i
minuta) skasowania biletu, numer linii, kursu oraz kolejny numer
przystanku liczony od przystanku początkowego - w kasownikach nowego
typu, zainstalowanych w niektórych tramwajach i wszystkich autobusach
(wydruk wzdłuż biletu na jego awersie).



OK, podają.  Nadal nie widzę stwierdzenia, że mam sprawdzić cokolwiek
ponad to, że cyferki są wyraźne.

| informację, co oznaczają poszczególne cyfry na skasowanym bilecie?
| Poznańskiej komunikacji nie znam, ale ani w Gdańsku, ani w Gdyni, ani

Gdansk:

http://www.zkm.pl/uchwala.doc

Strona 7

IX. OPŁATY DODATKOWE

1. Bilet jednorazowy jest nieważny jeżeli:
-  nie posiada jednoznacznego i czytelnego wydruku czasu
skasowania (rok,    
      m-c, dzień, godz., min.,),



Zwracam więc honor.  W te przepisy nie wczytywałem się jeszcze
dokładnie, dzięki za informacje.

I zapewniam Cie ze w wielu pojazdach wisi taka informacja nawet z
diagramem co jest co. Co do Gdyni to nie pamietam :)



Hm, nie stwierdzono.  Może przez moją słabość do chodzenia pieszo,
kiedy tylko da się uniknąć innej opcji. ;)

| a) skąd mam wiedzieć, że ta cyferka to data, a tamta to godzina?

Czasami takie info jest... Czasami go nie ma...

Sam walczylem kiedys z MPK "Konsol tu rzadzi" Poznan :) O dobowke
ktora mi oznaczyl jako sprzed tygodnia.
Przywioze nastepnym razem dokumentacje - kupa smiechu :)



,,Konsol''?

| a przede wszystkim nie pisac od razu o tym do
| Faktu/Faktow i Mitow tylko naskarzyc dowodcy pojazdu.

| Jak wyżej: Ty to wiesz, ja to wiem, skąd ma wiedzieć pasażer, który
| całkowicie nie zna procedur?  Co zmyślniejszy nie podpisze mandatu
| i będzie się odwoływać, tyle...

O ile jeszcze w normalnym przedsiebiorstwie ma szanse (Poznan, Gorzow
- tu mi sie udalo :P) to w takiej Renoma-Landii szans zadnych lub
lim=0 :(



Ta... frontem do klienta... może faktycznie pieszo lepiej.

Pozdrawiam,
                --dżaf.


rafal_...@op.pl - 19 Maj 2004, 20:25

| Taaak - żeby zablokować trzeba wciepnąć do środka piątala :-)
| Poza tym są baaardzo skuteczne jesli chodzi o oznaczanie wartosci biletów
| kilkudniowych, badz czasowych :-)

Nasze na monety tez nie sa odporne :-(



Mam wrazenie, ze chodzi o blokowanie na czas kontroli...


Adam Bia as - 20 Maj 2004, 03:06



| Pasażer korzystający z biletu jednorazowego kasowania (bilety
| jednorazowe oraz bilety okresowe na 24 godziny i 7 dni) ma obowiązek
| skasować bilet w kasowniku zamontowanym wewnątrz pojazdu niezwłocznie
| po ruszeniu pojazdu, sprawdzić, czy znak skasowania na bilecie jest
| wyraźny i kompletny, i zachować bilet przez cały czas trwania podróży.

,,Jest wyraźny i kompletny'' to jednak co innego niż ,,zawiera
właściwe informacje'' (patrz początek wątku).  Czym się dla
pasażera-laika różni wyraźny i kompletny zapis ,,12345-040520-013808''
od wyraźnego i kompletnego zapisu ,,54321-392782-428182''?



Besssprzesssady.    W Poznaniu obowiazuje taryfa czasowa, stad pasazerowie
sila rzeczy sa zaznajomieni z tym ze kasownik drukuje date i godzine w
formacie data czas.

| Sam walczylem kiedys z MPK "Konsol tu rzadzi" Poznan :) O dobowke
| ktora mi oznaczyl jako sprzed tygodnia.
| Przywioze nastepnym razem dokumentacje - kupa smiechu :)



A bylo na grupie, pamietamy, pamietamy...

,,Konsol''?



Tak bylo...    A bylo to za tych dawnych czasow, kiedy jeszcze kanary byly
niemile a i o combino nikomu sie nie snilo ;-)

p, zul


spp - 20 Maj 2004, 03:32


Tak bylo...    A bylo to za tych dawnych czasow, kiedy jeszcze
kanary
byly niemile a i o combino nikomu sie nie snilo ;-)



Mówisz, że Combino łagodzi obyczaje?
:)

Olo Kwasniak - 20 Maj 2004, 06:31

----------------------------
|                    o     |
|                      o o |
|                        o |
----------------------------



Przelot kosmitów

Nie widziałem żeby kasownik tak kasował - jakie to miasto?

pdr
Olo


Olo Kwasniak - 20 Maj 2004, 06:34

Nie twierdzę, że jest to objęte tajemnicą ani że nie mam
prawa/możliwości się tego dowiedzieć.  Twierdzę, że nie jest moim
obowiązkiem znać ten format.  A nawet, że moim prawem jest go nie
znać.



Ależ oczywiscie. Tak samo jak masz prawo nie znac przepisów taryfowych,
uprawnien do ulg i innych takich. Ale nieznajomosc - jak wiadomo - szkodzi
:-)

| Wiec nie kasuj drugi raz tylko idz do kierowcy z zadaniem zmiany kodu
| kasujacego, a potem stoj przy nim zeby w razie kontroli potwierdzil, ze
taka
| usterke zglaszales i takiej zmiany dokonal.

Skąd mam wiedzieć (jako statystyczny podróżny), że tak należy zrobić?




s/odwoływać/bronić w sądzie w razie czego/, lepiej?



Szczerze watpie zeby udalo mu sie udowodnic w sadzie ze kasowal bilet
wlasnie w tym pojezdzie - szczegolnie ze do tego czasu pewnie usterke
usuna...

pdr
Olo


Olo Kwasniak - 20 Maj 2004, 06:38

| Taaak - żeby zablokować trzeba wciepnąć do środka piątala :-)

Ktoś chyba byłby niespełna rozumu wciskając 5 złotych do kasownika. Za 5
zł to można porządny obiad zjeść.



A czy ja pisalem ze wrzuca sie go tam na stałe? Przeciez trzeba po kontroli
kasownik odblokować....

| Poza tym są baaardzo skuteczne jesli chodzi o oznaczanie wartosci
biletów
| kilkudniowych,

Nie widzę problemu, takie bilety też są dziurkowane wedle życzenia.



Mozesz rozwinac?

| badz czasowych :-)

Taryfa czasowa to kiepski pomysł.



Znasz lepszy?

pdr
Olo

PS: O jakiej wiosce my tu rozmawiamy? Jest jeszcze w Polsce jakas
zasciankowa komunikacja gdzie funkcjonuja takie cuda?
(I nie mowie tu o 38 w Bytomiu)


Lawrens Hammond - 20 Maj 2004, 06:41

Szczerze watpie zeby udalo mu sie udowodnic w sadzie ze kasowal bilet
wlasnie w tym pojezdzie - szczegolnie ze do tego czasu pewnie usterke
usuna...



Kiedyś, w Wa-wie to było, kasownik nie odbił mi stempla.
To z mety wykonałem telefon na 995 i pan powiedział, aby w razie czego
powołać się na rozmowę z nim.
Bilet chyba nawet był całodobowy, nie pamiętam.
Na szczęście powoływać sie nie musiałem.


Perian - 20 Maj 2004, 06:50


| Nie widzę problemu, takie bilety też są dziurkowane wedle życzenia.
Mozesz rozwinac?



Kupując bilet prosisz o jego skasowanie wg swoich chęci, od kiedy ma być
ważny.

PS: O jakiej wiosce my tu rozmawiamy? Jest jeszcze w Polsce jakas
zasciankowa komunikacja gdzie funkcjonuja takie cuda?
(I nie mowie tu o 38 w Bytomiu)



Znaczy się mówisz o dziurkaczach? Zasadniczo we wrocławskich tramwajach
się one znajdują. Ale i tak coraz mniej.


Perian - 20 Maj 2004, 06:54


Nie widziałem żeby kasownik tak kasował - jakie to miasto?



No widzisz, wampirki arendżi robią jedną dziurkę, a zwykły kasownik
dziurkacz nawet 9. Nie ma to jak postęp ;-)


JacekSo - 20 Maj 2004, 08:33


| I dlatego właśnie dziurkacze są najlepsze ;)

Taaak - żeby zablokować trzeba wciepnąć do środka piątala :-)
Poza tym są baaardzo skuteczne jesli chodzi o oznaczanie wartosci biletów
kilkudniowych, badz czasowych :-)



W Warszawie dziurkacze spełniały swoją funkcję także w przypadku biletów jedno i wielodniowych.


Paweł Więcek - 20 Maj 2004, 09:58


Kupując bilet prosisz o jego skasowanie wg swoich chęci, od kiedy ma być
ważny.



Olowi się nie mieści w głowie, że bilety okresowe mogą być kasowane gdzie
indziej niż w autobusie/tramwaju :^)

Znaczy się mówisz o dziurkaczach? Zasadniczo we wrocławskich tramwajach
się one znajdują. Ale i tak coraz mniej.



No ale zawsze można i w autobusie trafić gdy wstawią jako awaryjny za
zepsute elektroniczne.


Lawrens Hammond - 20 Maj 2004, 10:39



gdzie
indziej niż w autobusie/tramwaju :^)



To zapraszam na małe piwo do Warszawy. Tu się kasuje bilety także przy
wejściu do windy ;-)
Zarówno jednorazowe, jak i okresowe :))

Olo Kwasniak - 20 Maj 2004, 12:30

| Nie widziałem żeby kasownik tak kasował - jakie to miasto?

No widzisz, wampirki arendżi robią jedną dziurkę, a zwykły kasownik
dziurkacz nawet 9. Nie ma to jak postęp ;-)



Ehhh...
Wampirki arendzi robia dwie dziurki,  a zwykly kasownik nie robi ich wcale
;-)

pdr
Olo


[pr]Od rocznicy do rocznicy
[pr] Wielki remont torów na skrzyżowaniu Głogowska-Hetmańska i zmiany tras tramwajów
[pr] Studentom politechniki trudno dotrzeć na zajęcia przy Nieszawskiej
[Pr] Pracownicy Przedsiebiorstwa Komunikacji Miejskiej rozpoczeli glodowke
[PR] Tramwaj co 15 minut. Rozkład wrzuć do kosza
[pr] Niemiecka legitymacja, czyli cały polski bilet
[pr] Strajk komunikacji sparaliżował Zagłębie i czę ć ląska
[pr] Kapitulacja PKM Bytom przewo nik w likwidacji
[pr] Będzie nowy system opłat za za jazdę bez biletu?
[Pr] Zagraniczna legitymacja rencisty nie uprawnia do ulgi biletowej
[pr] Po całym Poznaniu będą kursować autobusy niskopodłogowe!
[Pr] Chorzow: Zlikwidowano kolejne nocne polaczenie tramwajowe
[pr] Będzie wspólny bilet dla całej aglomeracji
[pr] Dyskryminacja Mysłowic przez KZK GOP
[pr] SMS-owe bilety w autobusach PKM Jaworzno
Katalog wątków z for dyskusyjnych • Strona Główna
Linki,