[pr] Czujne oko kontrolera biletów w Gdańsku


Oglądasz archiwalną wersję tematu "[pr] Czujne oko kontrolera biletów w Gdańsku" z forum pl.misc.transport.miejski


Marcin Rutkowski - 11 Maj 2006, 16:10

http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,3336868.html

Czujne oko kontrolera biletów w Gdańsku

Mikołaj Chrzan 10-05-2006 , ostatnia aktualizacja 10-05-2006 21:44

Kasownik w autobusie krzywo wybił ci cyferkę? Uważaj, kontrolerzy Renomy z
Gdańska mogą potraktować cię jak zwykłego gapowicza

Siostry Ela i Ania Borowskie wiedziały, że będą cały dzień jeździć po
Gdańsku. Rano kupiły sobie bilety 24-godzinne. - Siostra normalny za 9,10
zł, a ja ulgowy za 4,55 zł, bo jestem studentką - opowiada Ania Borowiec.

Przy dworcu PKS wsiadły do "szóstki". - Byłyśmy w pierwszym wagonie, od razu
skasowałyśmy bilety. Spostrzegłyśmy, że dwie cyferki wyszły trochę koślawo.
Nasłuchałam się o tej Renomie, więc na wszelki wypadek podeszłam do
motorniczego i poprosiłam, aby potwierdził, że wszystko jest w porządku -
opowiada Ela.

Pasażerkę spotkało rozczarowanie. - Motorniczy rozłożył ręce i powiedział,
że nie może nam pomóc. Powoływał się na jakiś wewnętrzny zakaz, który
kierowcom i motornicznym zabrania zajmowania się nieczytelnymi biletami.
Cóż, machnęłam ręką i uznałam, że możemy jeździć dalej - dodaje Ela.

Siostry bez kłopotów podróżowały przez parę godzin. Ok. godz. 17 autobusem
linii 162 wracały do domu na Orunię. Wtedy pojawili się kontrolerzy Renomy.

- Kontroler poprosił nas o bilety. Ja oprócz biletu wręczyłam mu legitymację
studencką - kontynuuje Ania. - Kontroler przyglądał się przez chwilę
biletom, a potem bez słowa zaczął wpisywać dane z mojej legitymacji na
bloczek mandatowy. Arbitralnie uznał, że bilet jest nieczytelny, więc
nieważny.

Na nic zdały się tłumaczenia, żeby porównał oba bilety. - Przecież
zobaczyłby, że były skasowane w tym samym momencie. Mówiłyśmy też o rozmowie
z motorniczym. Jak grochem o ścianę - żadnych reakcji. Zasugerował tylko,
żebyśmy się odwołały, to może mandat zmienią nam na opłatę manipulacyjną -
mówi Ania.

- Pan z Renomy nie chciał wysiąść na naszym przystanku, więc zdenerwowane
wyszłyśmy z autobusu, nawet nie dostałyśmy tego mandatu - dodaje.

Po zdarzeniu siostry pojechały do gdańskiego biura Renomy z odwołaniem. -
Nie dostałyśmy jednak na razie żadnej odpowiedzi - mówią.

My pokazaliśmy fotografię kontrowersyjnych biletów w Zakładzie Komunikacji
Miejskiej w Gdańsku.

- Moim zdaniem, nie powinny budzić wątpliwości: godzina, minuta i data są
czytelne. Dlatego nie mam pojęcia, dlaczego kontrolerzy Renomy je
zakwestionowali - uważa Izabela Kozicka-Prus, rzecznik ZKM.

Kozicka-Prus przyznaje jednak, że z nieczytelnym biletem nie mamy po co iść
do kierowcy lub motorniczego. - Zrezygnowaliśmy z tego. Gdy motorniczy
musiał iść np. sprawdzić kasownik w ostatnim wagonie, dochodziło do
opóźnień - twierdzi.

Rzeczniczka zapewnia, że kasowniki we wszystkich pojazdach są sprawdzane
codziennie, a awarie usuwane natychmiast. Przykład sióstr Borowskich
pokazuje jednak, że dla kontrolerów Renomy sprawność kasowników nie jest
wcale oczywista.

Co więc zrobić w przypadku, gdy bilet jest nieczytelny? Na to pytanie nie
udało nam się wczoraj znaleźć odpowiedzi ani w Zarządzie Transportu
Miejskiego, ani w Renomie. - Najgorsze jest to, że teraz, gdy uczciwie
kasuję bilet, to i tak się boję, że znowu mnie złapią. To chyba nie w
porządku - pyta Ania.

http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,3336873.html

Komentarz Mikołaja Chrzana

Mikołaj Chrzan 10-05-2006 , ostatnia aktualizacja 10-05-2006 21:44

Dobrze, że Renoma zabrała się za okradających nas wszystkich gapowiczów.
Źle, że na restrykcyjnej kontroli biletów cierpią uczciwi pasażerowie. Można
odnieść wrażenie, że kontrolerzy gonią za wynikiem, a to, czy mandat w
rzeczywistości się należy, spychane jest na drugi plan. Niektórzy
niesłusznie ukarani pasażerowie obronią się sami, niektórzy pójdą do sądu,
niektórym pomogą radni, jeszcze innym - "Gazeta". Część ludzi machnie ręką,
zapłaci karę i nabierze niechęci do dalszych podróży autobusami.

Opisując konkretny przypadek (na s. 3) nie zmienimy sytuacji pasażerów. W
Gdańsku musi być ktoś, do kogo pasażerowie będą mogli się zwrócić po pomoc.
Wzorem przewoźników kolejowych, np. SKM, mógłby to być rzecznik praw
pasażera. Taka osoba, zatrudniona w Zarządzie Transportu Miejskiego w
Gdańsku, reprezentowałaby interesy pasażerów i forsowałaby usuwanie
absurdów, takich jak perypetie z "nieczytelnym" biletem.

Współpraca z Renomą przynosi miastu spore zyski, więc pieniądze na etat dla
rzecznika nie powinny być problemem.

begin 666 px.gif
K1TE&.#EA`0`!`( ``````````"'Y! $`````+ `````!``$```("1 $`.P``
`
end



Łukasz Kuczewski - 11 Maj 2006, 17:34

Na nic zdały się tłumaczenia, żeby porównał oba bilety. - Przecież
zobaczyłby, że były skasowane w tym samym momencie. Mówiłyśmy też o rozmowie
z motorniczym. Jak grochem o ścianę - żadnych reakcji. Zasugerował tylko,
żebyśmy się odwołały, to może mandat zmienią nam na opłatę manipulacyjną -
mówi Ania.



Jakby kilkaset złotych za kilka dni pracy to było mało :/

- Pan z Renomy nie chciał wysiąść na naszym przystanku, więc zdenerwowane
wyszłyśmy z autobusu, nawet nie dostałyśmy tego mandatu - dodaje.



Tzn wysiadła zostawiając legitymacje? ;


Tadeusz Franciszek Zielinski - 12 Maj 2006, 02:04


Co więc zrobić w przypadku, gdy bilet jest nieczytelny?



Złożyć doniesienie o próbie wyłudzenia.


Rafi - 12 Maj 2006, 11:36

Co więc zrobić w przypadku, gdy bilet jest nieczytelny?
Złożyć doniesienie o próbie wyłudzenia.



Za mała kwota



Aleksander Kwaśniak - 12 Maj 2006, 14:01

| Co wi=EAc zrobi=E6 w przypadku, gdy bilet jest nieczytelny?

Z=B3o=BFy=E6 doniesienie o pr=F3bie wy=B3udzenia.



Kretyn


user - 12 Maj 2006, 14:58

| Co wi=EAc zrobi=E6 w przypadku, gdy bilet jest nieczytelny?

| Z=B3o=BFy=E6 doniesienie o pr=F3bie wy=B3udzenia.

Kretyn



Kto jest kretynem, debilu?
(Nie nazwałbym Cię tak, ale sam o to poprosiłeś...).

Pozdr.
Marcin


user - 12 Maj 2006, 15:01

- Kontroler poprosił nas o bilety. Ja oprócz biletu wręczyłam mu legitymację
studencką - kontynuuje Ania. - Kontroler przyglądał się przez chwilę
biletom, a potem bez słowa zaczął wpisywać dane z mojej legitymacji na
bloczek mandatowy. Arbitralnie uznał, że bilet jest nieczytelny, więc
nieważny.



Widzę, że w tym Gdańsku pasażerowie są notorycznie okradani.
Nie rozumiem do cholery, dlaczego z firmą, która zatrudnia zwykłych
złodziei, nie można zrobić porządku? To skandal, by obywatele
byli okradani "w majestacie prawa".

- Moim zdaniem, nie powinny budzić wątpliwości: godzina, minuta i data są
czytelne. Dlatego nie mam pojęcia, dlaczego kontrolerzy Renomy je
zakwestionowali - uważa Izabela Kozicka-Prus, rzecznik ZKM.



Zwykłe pieprzenie. Ciągle "moim zdaniem", moim zdaniem"....
A czy ta opłata została anulowana? - Jak zwykle informacji bark.
Kiedy wreszcie kanarstwo różnej maści przestanie arbitralnie
i absurdalnie interpretować przepisy?

Kozicka-Prus przyznaje jednak, że z nieczytelnym biletem nie mamy po co iść
do kierowcy lub motorniczego. - Zrezygnowaliśmy z tego. Gdy motorniczy
musiał iść np. sprawdzić kasownik w ostatnim wagonie, dochodziło do
opóźnień - twierdzi.



Więc mogła od razu powiedzieć, co zrobili, by przypadki zwykłego
okradania pasażerów się wreszcie skończyły.

Rzeczniczka zapewnia, że kasowniki we wszystkich pojazdach są sprawdzane
codziennie, a awarie usuwane natychmiast. Przykład sióstr Borowskich
pokazuje jednak, że dla kontrolerów Renomy sprawność kasowników nie jest
wcale oczywista.



Ale dlaczego kurwa mać za niesprawne kasowniki ma odpowiadać pasażer?

Co więc zrobić w przypadku, gdy bilet jest nieczytelny? Na to pytanie nie
udało nam się wczoraj znaleźć odpowiedzi ani w Zarządzie Transportu
Miejskiego, ani w Renomie. - Najgorsze jest to, że teraz, gdy uczciwie
kasuję bilet, to i tak się boję, że znowu mnie złapią. To chyba nie w
porządku - pyta Ania.



Ależ łagodnie to ujęła...  Po co być uczciwym i opłacać przejazdy, skoro
i tak można być potraktowanym jak zwykły złodziej?
Takie "kontrole biletowe" wypaczają cały sens ich przeprowadzania...
Oszukane Panie powinny zgłosić sprawę do sądu i żądać wysokiego
odszkodowania nie tylko od tych złodziei z Renomy, ale i od przewoźnika,
które te psy zatrudnia.

Dobrze, że Renoma zabrała się za okradających nas wszystkich gapowiczów.



Przy okazji Renoma też okrada. Równowaga w przyrodzie?

Źle, że na restrykcyjnej kontroli biletów cierpią uczciwi pasażerowie. Można
odnieść wrażenie, że kontrolerzy gonią za wynikiem, a to, czy mandat w
rzeczywistości się należy, spychane jest na drugi plan. Niektórzy
niesłusznie ukarani pasażerowie obronią się sami, niektórzy pójdą do sądu,
niektórym pomogą radni, jeszcze innym - "Gazeta". Część ludzi machnie ręką,
zapłaci karę i nabierze niechęci do dalszych podróży autobusami.



Wszyscy oszukani, okradani czy po próbach wyłudzenia powinni
kierować sprawy do sadów i żądać odszkodowań. Może wtedy
to złodziejstwo ze strony różnych przewoźników się ukróci, to jedyny
sposób.

Opisując konkretny przypadek (na s. 3) nie zmienimy sytuacji pasażerów. W
Gdańsku musi być ktoś, do kogo pasażerowie będą mogli się zwrócić po pomoc.
Wzorem przewoźników kolejowych, np. SKM, mógłby to być rzecznik praw
pasażera. Taka osoba, zatrudniona w Zarządzie Transportu Miejskiego w
Gdańsku, reprezentowałaby interesy pasażerów i forsowałaby usuwanie
absurdów, takich jak perypetie z "nieczytelnym" biletem.

Współpraca z Renomą przynosi miastu spore zyski, więc pieniądze na etat dla
rzecznika nie powinny być problemem.



Przynosi spore zyski? Teraz wiadomo dlaczego...
Jak złodziej kogoś okradnie, to też ma zysk...

Pozdr.
Marcin


Jacek Szmagliński - 12 Maj 2006, 16:31

Pozdr.
Marcin



Jankowiak 2?

Znowu robi się nieprzyjemnie...


Konrad N.S. - 12 Maj 2006, 16:39

| Pozdr.
| Marcin
Jankowiak 2?
Znowu robi się nieprzyjemnie...



jakie "2"
toż  to oryginał!

;)

KNS


Jacek Szmagliński - 12 Maj 2006, 16:46

Widzę, że w tym Gdańsku pasażerowie są notorycznie okradani.



Urwałeś się z choinki? Jak pasażerowie nie byli "okradani" to nie kasowali
biletów. Ot co...

Nie rozumiem do cholery, dlaczego z firmą, która zatrudnia zwykłych
złodziei, nie można zrobić porządku?



Złodziei mówisz? Może jeszcze napiszesz, że bandytów i morderców?

Kiedy wreszcie kanarstwo różnej maści przestanie arbitralnie
i absurdalnie interpretować przepisy?



Wtedy, kiedy złodziejstwo wszelkiej maści przestanie notorycznie oszukiwać, nie
kasując biletu, albo specjalnie kasując go nieczytelnie.

| Kozicka-Prus przyznaje jednak, że z nieczytelnym biletem nie mamy po co iść
| do kierowcy lub motorniczego. - Zrezygnowaliśmy z tego. Gdy motorniczy
| musiał iść np. sprawdzić kasownik w ostatnim wagonie, dochodziło do
| opóźnień - twierdzi.



I tu przyznam rację. Sprawdzenie kasowkika w pierwszym wagonie wiązało się
niekiedy z długim oczekiwaniem:
1. motorowy pyta się przez radiolę co ma zrobić
2. motorowy wychodzi z kabiny i odbija sobie papierek
3. motorowy wchodzi do kabiny i przez radiolę mówi co dokładnie pokazał kasownik
4. motorowy podpisuje bilet
trwało to doś długo, ale to pojedyńczy przypadek. Najczęściej po prostu
podpisywali, bo wiedzieli już jaki błąd robi kasownik.

Ale dlaczego kur*a mać za niesprawne kasowniki ma odpowiadać pasażer?



Wypadek, trudno... ZKM płaci kary za spóźnienia, więc nie może sobie pozwolić na
kazdorazowe sprawdzanie. Coś trzeba z tym zrobić. Ale tak przeklinac nie masz
powodu.

Oszukane Panie powinny zgłosić sprawę do sądu i żądać wysokiego
odszkodowania nie tylko od tych złodziei z Renomy, ale i od przewoźnika,
które te psy zatrudnia.



Przyhamuj troszkę, koleś.

Podsumowując:
Jankowiak, to ty? Styl ten sam, głupota ta sama, przekleństw też za dużo.
A miałeś iść i nie wracać... łądnie to ująłem, bo nasuwają się inne słowa...
WIELKIE EOT, jeśli masz ochotę jeszcze trochę pobluzgać!!


Jacek Szmagliński - 12 Maj 2006, 16:48

| Jankowiak 2?
| Znowu robi się nieprzyjemnie...

jakie "2"
toż  to oryginał!



Miało być -Jankowiak Reaktywacja :)


Lawrens Hammond - 12 Maj 2006, 16:57






Czy nie jest tak, że przed każdym pólkursem kierowca/motorman musi sprawdzić
też kasowniki?

Wypadek, trudno... ZKM płaci kary za spóźnienia, więc nie może sobie
pozwolić na
kazdorazowe sprawdzanie. Coś trzeba z tym zrobić. Ale tak przeklinac nie



masz

Na pętli mógłby to zrobić, to chyba aż tak długo by nie trwało?

powodu.




odpowiadać za niesprawny kasownik"


user - 12 Maj 2006, 17:10

| Widzę, że w tym Gdańsku pasażerowie są notorycznie okradani.
Urwałeś się z choinki? Jak pasażerowie nie byli "okradani" to nie kasowali
biletów. Ot co...

| Nie rozumiem do cholery, dlaczego z firmą, która zatrudnia zwykłych
| złodziei, nie można zrobić porządku?
Złodziei mówisz? Może jeszcze napiszesz, że bandytów i morderców?



Nie. W tym przypadku to tylko złodzieje. Chociaż jakaś firma zatrudniała już
jakiś morderców po odsiadce...
A co do bandytów, to określenie niejakiego Aleksandra Kwasniaka.

| Kiedy wreszcie kanarstwo różnej maści przestanie arbitralnie
| i absurdalnie interpretować przepisy?
Wtedy, kiedy złodziejstwo wszelkiej maści przestanie notorycznie oszukiwać, nie
kasując biletu, albo specjalnie kasując go nieczytelnie.



Cel uświęca środki, tak? Ktoś nas oszukuje, to my też możemy oszukiwać, tak?
I co to za paplanina z tym specjalnym nieczytelnym kasowaniem?
Pasażer rąbie kasownik młotkiem i następnie kasuje bilet, aby specjalnie
skasować go "nieczytelnie". Tylko tak to sobie wyobrażam. Są Ci znane
takie przypadki?

| Kozicka-Prus przyznaje jednak, że z nieczytelnym biletem nie mamy po co iść
| do kierowcy lub motorniczego. - Zrezygnowaliśmy z tego. Gdy motorniczy
| musiał iść np. sprawdzić kasownik w ostatnim wagonie, dochodziło do
| opóźnień - twierdzi.
I tu przyznam rację. Sprawdzenie kasowkika w pierwszym wagonie wiązało się
niekiedy z długim oczekiwaniem:
1. motorowy pyta się przez radiolę co ma zrobić
2. motorowy wychodzi z kabiny i odbija sobie papierek
3. motorowy wchodzi do kabiny i przez radiolę mówi co dokładnie pokazał kasownik
4. motorowy podpisuje bilet
trwało to doś długo, ale to pojedyńczy przypadek. Najczęściej po prostu
podpisywali, bo wiedzieli już jaki błąd robi kasownik.



W ogóle nie byłoby problemu, gdyby "kontrolerzy" renomy używali
swych własnych mózgów.

| Ale dlaczego kur*a mać za niesprawne kasowniki ma odpowiadać pasażer?
Wypadek, trudno... ZKM płaci kary za spóźnienia, więc nie może sobie pozwolić na
kazdorazowe sprawdzanie. Coś trzeba z tym zrobić. Ale tak przeklinac nie masz
powodu.



Jeśli ktoś jest okradany w biały dzień, to nie ma powodu, by przeklnąć?:

| Oszukane Panie powinny zgłosić sprawę do sądu i żądać wysokiego
| odszkodowania nie tylko od tych złodziei z Renomy, ale i od przewoźnika,
| które te psy zatrudnia.
Przyhamuj troszkę, koleś.

Podsumowując:
Jankowiak, to ty? Styl ten sam, głupota ta sama, przekleństw też za dużo.




z czym się ze mną nie zgadasz i nie wskazałeś, gdzie się mylę.
To skąd ta głupota Ci się uroiła?

A miałeś iść i nie wracać... łądnie to ująłem, bo nasuwają się inne słowa...
WIELKIE EOT, jeśli masz ochotę jeszcze trochę pobluzgać!!



Kolejny, który bierze mnie za jakiegoś Jankowiaka?

Pozdr.
Marcin


Łukasz Kuczewski - 12 Maj 2006, 18:10

Czy nie jest tak, że przed każdym pólkursem kierowca/motorman musi sprawdzić
też kasowniki?



Motorniczy ma obowiązek sprawdzić kasowniki przed wyjazdem na trase (rano i na
popołudniowy dodatek) oraz motorniczy ze zmiany popołudniowej ma obowiązek
sprawdzić kasowniki między 17 a 19.


Maciej Makula - 13 Maj 2006, 02:48


Nie. W tym przypadku to tylko złodzieje. Chociaż jakaś firma zatrudniała już
jakiś morderców po odsiadce...
Kolejny, który bierze mnie za jakiegoś Jankowiaka?



Jak na kogoś, kto całkiem od niedawna pojawił się na pmtm to nieźle
znasz archiwum i opisywane tutaj przypadki...

Pozdr.
Marcin



eMeM


jaQbek - 13 Maj 2006, 04:22

Za mała kwota



Kodeks wykroczeń poczytaj

user - 13 Maj 2006, 06:03


| Nie. W tym przypadku to tylko złodzieje. Chociaż jakaś firma zatrudniała już
| jakiś morderców po odsiadce...

| Kolejny, który bierze mnie za jakiegoś Jankowiaka?

Jak na kogoś, kto całkiem od niedawna pojawił się na pmtm to nieźle
znasz archiwum i opisywane tutaj przypadki...

| Pozdr.
| Marcin

eMeM




Rafi - 13 Maj 2006, 08:19

| Za mała kwota
Kodeks wykroczeń poczytaj



to w takim razie zinterpretuj art 119. KW w stosunku do tematu


straphanwytni...@poczta.onet.pl - 13 Maj 2006, 08:23

Jak na kogoś, kto całkiem od niedawna pojawił się na pmtm to nieźle
znasz archiwum i opisywane tutaj przypadki...



Przeciez to chyba jasne i oczywiste... Nie mowiac o tym, ze "user" sumiennie
odszczekuje przy kazdym poscie, ze "on nie nazywa sie Jankowiak".

Juz pisali, ze to ten sam czytnik newsow, ten sam provider internetu, co
Jankowiak. Tresc postow tez jest podobna jak dwie krople wody.

Zaraz pewnie powie, ze chcialby widziec linie 10 na PST w Poznaniu... Wtedy
bedzie wszystko jasne!

Adasiu: bardzo Cie prosze o zgloszenie sie do najblizszej poradni
psychiatrycznej! Rozdwojenie jazni to bardzo powazne schorzenie, schizofrenia
paranoidalna (objawy: zespol krwiozerczego kanara) tez, ale da sie je wyleczyc!
Nie narazaj siebie, rodziny, przyjaciol, kanarow i - przede wszystkim - nas na
cierpienie! Wroc do nas zdrow i w pelni sil!

Pzdr
Karol Tyszka


Konrad N.S. - 13 Maj 2006, 09:15

| Jak na kogoś, kto całkiem od niedawna pojawił się na pmtm to nieźle
| znasz archiwum i opisywane tutaj przypadki...
Przeciez to chyba jasne i oczywiste... Nie mowiac o tym, ze "user"
sumiennie
odszczekuje przy kazdym poscie, ze "on nie nazywa sie Jankowiak".
Juz pisali, ze to ten sam czytnik newsow, ten sam provider internetu, co
Jankowiak. Tresc postow tez jest podobna jak dwie krople wody.
Zaraz pewnie powie, ze chcialby widziec linie 10 na PST w Poznaniu...
Wtedy
bedzie wszystko jasne!
Adasiu: bardzo Cie prosze o zgloszenie sie do najblizszej poradni
psychiatrycznej! Rozdwojenie jazni to bardzo powazne schorzenie,
schizofrenia
paranoidalna (objawy: zespol krwiozerczego kanara) tez, ale da sie je
wyleczyc!
Nie narazaj siebie, rodziny, przyjaciol, kanarow i - przede wszystkim -
nas na
cierpienie! Wroc do nas zdrow i w pelni sil!



albo on jest poważne chory - wyżej podana jednostka chorobowa - albo jest
bez ambicji.

jeśli jest chory - miejmy nadzieję, że ordynator jankowiak ze szpitala
wojewódzkiego na ulicy lutyckiej/juraszów pomoże swojemu synowi adamowi, i
skontaktuje/skieruje go do psychiatry, pomagając jemu samemu,
sobie=rodzinie, i nam, a być może chroniąc kogoś przed tragedią.

bo może dojść do tragedii - podobnie było z pewnym użytkownikiem usenetu
kilka lat temu, bodajże 4: uczestnik listy dyskusyjnej pl.biznes.banki o
imieniu kamil i nicku cammokiller lub cammonkiller (mogłem zapomnieć i przez
to przekręcić odrobinę) również dziwacznie i nieobliczalnie zachowywał się i
wypowiadał na liście. po kilku miesiącach zamordował siekierą wykładowcę na
uczelni i poważnie ranił innego pracownika naukowego. sprawa była dość
głośna i opisywana w prasie, jaki i szerokim echem przeszła przez
pl.biznes.banki

żeby nie było całkiem OT - miejmy nadzieję, że adama janowiaka ktoś zabierze
z tego przystanku i wróci on na właściwy tor... psychiczny ;)

KNS


Jacek Szmagliński - 13 Maj 2006, 11:09

Adam Janko...

Cel uświęca środki, tak? Ktoś nas oszukuje, to my też możemy oszukiwać, tak?
I co to za paplanina z tym specjalnym nieczytelnym kasowaniem?
Pasażer rąbie kasownik młotkiem i następnie kasuje bilet, aby specjalnie
skasować go "nieczytelnie". Tylko tak to sobie wyobrażam. Są Ci znane
takie przypadki?



Oczywiście. Jak jest kasownik starego typu, który nie przebija biletu, można
spokojnie podczas kasowania poruszyć biletem. Często wychodzi niewyraźnie i
jeszcze za czasów kontroli ZKM zwykle taki delikwent tłumaczył się, że tramwaj
szarpnął i tak wyszło.
A jak jest kasownik nowego typu, to drukuje on po przeciwnej stronie biletu i
jednosześnie przebija bilet. Wystarczyło zawsze kasować przez drugi bilet
(wcześniej skasowany) i tłumaczyć się, że nie wiedziało się, że te nowe kasują z
drugiej strony i przez przypadek zamiast pustego, skasował już skasowny bilet.
Albo mieć w kieszeni bilet 24h z niedokładnie wybitą datą skasowania. Można na
nim jeździć, albo cały miesiąc, albo pewnego dnia miesiąca.
Oszustów jest dużo i odkąd weszła Renoma, to sukcesywnie takowych karają. A że
gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą, to oberwało się kobicinie.
Tylko na ile można wierzyć gazetom? Zwykle dla sensacji potrafią bardzo poważnie
mijać się z prawdą :/

| Podsumowując:
| Jankowiak, to ty? Styl ten sam, głupota ta sama, przekleństw też za dużo.

z czym się ze mną nie zgadasz i nie wskazałeś, gdzie się mylę.
To skąd ta głupota Ci się uroiła?
(...)
Kolejny, który bierze mnie za jakiegoś Jankowiaka?

Pozdr.
Marcin



Głupota - wymyślanie na siłę, gdzie tu znowu to okropne kanarstwo nas oszukuje,
gdzie te idiotyczne firmy komunikacyjne zatrudniają matołów jako kanarów

Oszukane Panie powinny zgłosić sprawę do sądu i żądać wysokiego
odszkodowania nie tylko od tych złodziei z Renomy, ale i od przewoźnika,
które te psy zatrudnia.



w Gdańsku to nie ZKM zatrudnia kontrolerów, tylko ZTM podpisał umowę z firmą PW
Renoma, która zatrudnia kontrolerów. ZTM tylko ustala zasady:
http://ztm.gda.pl/kontrola_biletowa.html
to jest link, poczytaj sobie jak wygląda kontrola w Gdańsku i powiem tyle, że w
praktyce zwykle nie są łamane zasady kontroli.
Czyli nie znasz się, a piszesz.
I z łaski swojej nie obrażaj pracowników. Psy, to bardzo pejoratywne określenie
(jesli wiesz co to znaczy)

A czemu Adam Jankowiak?
Dziwnym wydaje mi się, że znając takie postacie jak Aleksander Kwaśniak (i już
mu wrzucasz) nie znasz Adama Jankowiaka. To ten człowiek był swoistą "gwiazdą"
PMTM. Poza tym pojawiłeś się tuż po rzekomym "odejściu" HBL'a i piszesz
dokładnie tym samym stylem.
Nasuwa się tylko jedno rozwiązanie. Ja nie mam nic przeciwko temu, żebyś miał
własne zdanie. Każdy ma prawo je mieć. Ale musi je umieć udowodnić posługując
się słownictwem uznanym ogólnie za parlamentarne. Czyli bez k... ch... itd
Wtedy będziemy mogli podyskutować merytorycznie. Jak się poprawisz przywitamy
cię poprawnie. Inaczej... Nie zostaje mi nic, jak tylko podziwiać cię za
wytrwałość.


Stach - SaTooT - 13 Maj 2006, 16:19

| Adasiu: bardzo Cie prosze o zgloszenie sie do najblizszej poradni
| psychiatrycznej! Rozdwojenie jazni to bardzo powazne schorzenie,
| schizofrenia
| paranoidalna (objawy: zespol krwiozerczego kanara) tez, ale da sie je
| wyleczyc!
| Nie narazaj siebie, rodziny, przyjaciol, kanarow i - przede wszystkim -
| nas na
| cierpienie! Wroc do nas zdrow i w pelni sil!
jeśli jest chory - miejmy nadzieję, że ordynator jankowiak ze szpitala
wojewódzkiego na ulicy lutyckiej/juraszów pomoże swojemu synowi adamowi, i
skontaktuje/skieruje go do psychiatry, pomagając jemu samemu,
sobie=rodzinie, i nam, a być może chroniąc kogoś przed tragedią.
bo może dojść do tragedii - podobnie było z pewnym użytkownikiem usenetu
kilka lat temu, bodajże 4: uczestnik listy dyskusyjnej pl.biznes.banki o
imieniu kamil i nicku cammokiller lub cammonkiller (mogłem zapomnieć i przez
to przekręcić odrobinę) również dziwacznie i nieobliczalnie zachowywał się i
wypowiadał na liście. po kilku miesiącach zamordował siekierą wykładowcę na
uczelni i poważnie ranił innego pracownika naukowego. sprawa była dość
głośna i opisywana w prasie, jaki i szerokim echem przeszła przez
pl.biznes.banki



Mimo, że już robi się bardzo OT to polecam zainteresowanym, dość ciekawa
publikacja:
http://www.grupy.egospodarka.pl/Proces-Kamila-P,t,55480,8.html
Dla "nieklikaczy":

Student-zabójca milczy
Przed gdańskim sądem rozpoczął się proces 24-letniego Kamila P., który w
czerwcu 2002 r. zabił pracownika naukowego Politechniki Gdańskiej i usiłował
zamordować swego wykładowcę. Grozi mu dożywocie.
Kamil P. odmówił udzielenia odpowiedzi na pytanie sądu, czy przyznaje się do
stawianych mu zarzutów. Odmówił też składania wyjaśnień.
Do tragedii doszło 19 czerwca 2002 r. w budynku Wydziału Elektroniki,
Telekomunikacji i Informatyki PG. Student drugiego roku informatyki Kamil P.
został wezwany do gabinetu przez egzaminatora Czesława Stefańskiego.
Podejrzewał on, że student ściągał podczas wcześniejszego kolokwium
zaliczeniowego.
W pokoju student wyjął siekierę z plecaka i zaatakował 50- letniego doktora.
Uderzył go w szyję i głowę. W jego obronie stanął 53-letni pracownik
inżynieryjno-techniczny Krzysztof Krolik. Otrzymał silny cios w głowę i w
stanie krytycznym trafił do szpitala. Zmarł półtorej godziny później na sali
operacyjnej.

Stachu - SaTooT


user - 14 Maj 2006, 01:59

| Jak na kogoś, kto całkiem od niedawna pojawił się na pmtm to nieźle
| znasz archiwum i opisywane tutaj przypadki...

| Przeciez to chyba jasne i oczywiste... Nie mowiac o tym, ze "user"
| sumiennie
| odszczekuje przy kazdym poscie, ze "on nie nazywa sie Jankowiak".
| Juz pisali, ze to ten sam czytnik newsow, ten sam provider internetu, co
| Jankowiak. Tresc postow tez jest podobna jak dwie krople wody.
| Zaraz pewnie powie, ze chcialby widziec linie 10 na PST w Poznaniu...
| Wtedy
| bedzie wszystko jasne!
| Adasiu: bardzo Cie prosze o zgloszenie sie do najblizszej poradni
| psychiatrycznej! Rozdwojenie jazni to bardzo powazne schorzenie,
| schizofrenia
| paranoidalna (objawy: zespol krwiozerczego kanara) tez, ale da sie je
| wyleczyc!
| Nie narazaj siebie, rodziny, przyjaciol, kanarow i - przede wszystkim -
| nas na
| cierpienie! Wroc do nas zdrow i w pelni sil!

albo on jest poważne chory - wyżej podana jednostka chorobowa - albo jest
bez ambicji.

jeśli jest chory - miejmy nadzieję, że ordynator jankowiak ze szpitala
wojewódzkiego na ulicy lutyckiej/juraszów pomoże swojemu synowi adamowi, i
skontaktuje/skieruje go do psychiatry, pomagając jemu samemu,
sobie=rodzinie, i nam, a być może chroniąc kogoś przed tragedią.

bo może dojść do tragedii - podobnie było z pewnym użytkownikiem usenetu
kilka lat temu, bodajże 4: uczestnik listy dyskusyjnej pl.biznes.banki o
imieniu kamil i nicku cammokiller lub cammonkiller (mogłem zapomnieć i przez
to przekręcić odrobinę) również dziwacznie i nieobliczalnie zachowywał się i
wypowiadał na liście. po kilku miesiącach zamordował siekierą wykładowcę na
uczelni i poważnie ranił innego pracownika naukowego. sprawa była dość
głośna i opisywana w prasie, jaki i szerokim echem przeszła przez
pl.biznes.banki

żeby nie było całkiem OT - miejmy nadzieję, że adama janowiaka ktoś zabierze
z tego przystanku i wróci on na właściwy tor... psychiczny ;)



Na zbyt wiele już sobie pozwalasz. Do tej pory Twe głupie i idiotyczne wypowiedzi
można było traktować w ramach pewnej humoreski, ale teraz to już przeginasz.
Jeśli nie zejdziesz ze mnie, to zapewniam Cię, że podejmę stosowne i dotkliwe
kroki odwetowe.

Pozdr.
Marcin


user - 14 Maj 2006, 01:58

| Adasiu: bardzo Cie prosze o zgloszenie sie do najblizszej poradni
| psychiatrycznej! Rozdwojenie jazni to bardzo powazne schorzenie,
| schizofrenia
| paranoidalna (objawy: zespol krwiozerczego kanara) tez, ale da sie je
| wyleczyc!
| Nie narazaj siebie, rodziny, przyjaciol, kanarow i - przede wszystkim -
| nas na
| cierpienie! Wroc do nas zdrow i w pelni sil!

| jeśli jest chory - miejmy nadzieję, że ordynator jankowiak ze szpitala
| wojewódzkiego na ulicy lutyckiej/juraszów pomoże swojemu synowi adamowi, i
| skontaktuje/skieruje go do psychiatry, pomagając jemu samemu,
| sobie=rodzinie, i nam, a być może chroniąc kogoś przed tragedią.
| bo może dojść do tragedii - podobnie było z pewnym użytkownikiem usenetu
| kilka lat temu, bodajże 4: uczestnik listy dyskusyjnej pl.biznes.banki o
| imieniu kamil i nicku cammokiller lub cammonkiller (mogłem zapomnieć i przez
| to przekręcić odrobinę) również dziwacznie i nieobliczalnie zachowywał się i
| wypowiadał na liście. po kilku miesiącach zamordował siekierą wykładowcę na
| uczelni i poważnie ranił innego pracownika naukowego. sprawa była dość
| głośna i opisywana w prasie, jaki i szerokim echem przeszła przez
| pl.biznes.banki

Mimo, że już robi się bardzo OT to polecam zainteresowanym, dość ciekawa
publikacja:
http://www.grupy.egospodarka.pl/Proces-Kamila-P,t,55480,8.html
Dla "nieklikaczy":

Student-zabójca milczy
Przed gdańskim sądem rozpoczął się proces 24-letniego Kamila P., który w
czerwcu 2002 r. zabił pracownika naukowego Politechniki Gdańskiej i usiłował
zamordować swego wykładowcę. Grozi mu dożywocie.
Kamil P. odmówił udzielenia odpowiedzi na pytanie sądu, czy przyznaje się do
stawianych mu zarzutów. Odmówił też składania wyjaśnień.
Do tragedii doszło 19 czerwca 2002 r. w budynku Wydziału Elektroniki,
Telekomunikacji i Informatyki PG. Student drugiego roku informatyki Kamil P.
został wezwany do gabinetu przez egzaminatora Czesława Stefańskiego.
Podejrzewał on, że student ściągał podczas wcześniejszego kolokwium
zaliczeniowego.
W pokoju student wyjął siekierę z plecaka i zaatakował 50- letniego doktora.
Uderzył go w szyję i głowę. W jego obronie stanął 53-letni pracownik
inżynieryjno-techniczny Krzysztof Krolik. Otrzymał silny cios w głowę i w
stanie krytycznym trafił do szpitala. Zmarł półtorej godziny później na sali
operacyjnej.



Skoro wklejasz ten artykuł sugerując, że mam coś z nim wspólnego,
to ja wklejam ten z adekwatną sugestią:

"Zgwałcił po podaniu "pigułki gwałtu"
Proces Sławomira Z., oskarżonego o zgwałcenie w lutym tego roku w Skarżysku-Kamiennej (Świętokrzyskie) 19-letniej dziewczyny po
podaniu jej tzw. pigułki gwałtu, rozpoczął się w Sądzie Okręgowym w Kielcach. To pierwsza tego typu sprawa w województwie
świętokrzyskim.
Prokuratura oskarżyła Sławomira Z. o to, że działając z nieustalonym mężczyzną, podstępem, poprzez dodanie do napoju nieustalonej
substancji, która spowodowała u poszkodowanej amnezję, doprowadził ją do obcowania płciowego. Mężczyźnie zarzucono również, że przez
kilka godzin siłą przetrzymywał dziewczynę w swoim mieszkaniu.
Oskarżony w sądzie, tak samo jak w śledztwie, nie przyznał się do winy i odmówił złożenia wyjaśnień.
Sławomir Z. ma 39 lat. Był już kilkakrotnie karany m.in. za włamania i rozbój. Obecnie odsiaduje wyrok za włamanie.
Sąd przesłuchał poszkodowaną dziewczynę. Na jej prośbę na czas jej przesłuchania sąd wyłączył jawność rozprawy".

Pozdr.
Marcin


user - 14 Maj 2006, 02:00

| Adam Janko...

| Cel uświęca środki, tak? Ktoś nas oszukuje, to my też możemy oszukiwać, tak?
| I co to za paplanina z tym specjalnym nieczytelnym kasowaniem?
| Pasażer rąbie kasownik młotkiem i następnie kasuje bilet, aby specjalnie
| skasować go "nieczytelnie". Tylko tak to sobie wyobrażam. Są Ci znane
| takie przypadki?
Oczywiście. Jak jest kasownik starego typu, który nie przebija biletu, można
spokojnie podczas kasowania poruszyć biletem. Często wychodzi niewyraźnie i
jeszcze za czasów kontroli ZKM zwykle taki delikwent tłumaczył się, że tramwaj
szarpnął i tak wyszło.
A jak jest kasownik nowego typu, to drukuje on po przeciwnej stronie biletu i
jednosześnie przebija bilet. Wystarczyło zawsze kasować przez drugi bilet
(wcześniej skasowany) i tłumaczyć się, że nie wiedziało się, że te nowe kasują z
drugiej strony i przez przypadek zamiast pustego, skasował już skasowny bilet.
Albo mieć w kieszeni bilet 24h z niedokładnie wybitą datą skasowania. Można na
nim jeździć, albo cały miesiąc, albo pewnego dnia miesiąca.
Oszustów jest dużo i odkąd weszła Renoma, to sukcesywnie takowych karają. A że
gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą, to oberwało się kobicinie.
Tylko na ile można wierzyć gazetom? Zwykle dla sensacji potrafią bardzo poważnie
mijać się z prawdą :/



Ale co to wszystko ma do rzeczy? Opisany przypadek nie jest żadnym z tych,
które Ty wymieniasz, więc po co i komu mydlisz oczy?
Piszesz, że Renoma walczy z oszustami, a udowodniła, że sami nimi są...
Smutne to, ale prawdziwe.

| Podsumowując:
| Jankowiak, to ty? Styl ten sam, głupota ta sama, przekleństw też za dużo.

| z czym się ze mną nie zgadasz i nie wskazałeś, gdzie się mylę.
| To skąd ta głupota Ci się uroiła?
| (...)
| Kolejny, który bierze mnie za jakiegoś Jankowiaka?

| Pozdr.
| Marcin

Głupota - wymyślanie na siłę, gdzie tu znowu to okropne kanarstwo nas oszukuje,
gdzie te idiotyczne firmy komunikacyjne zatrudniają matołów jako kanarów



Nadal mnie to ciekawi. Gdyby nie zatrudniano matołów,
to nie byłoby tych wszystkich problemów, a fach kanara
nie był tak skompromitowany.

| Oszukane Panie powinny zgłosić sprawę do sądu i żądać wysokiego
| odszkodowania nie tylko od tych złodziei z Renomy, ale i od przewoźnika,
| które te psy zatrudnia.
w Gdańsku to nie ZKM zatrudnia kontrolerów, tylko ZTM podpisał umowę z firmą PW
Renoma, która zatrudnia kontrolerów. ZTM tylko ustala zasady:
http://ztm.gda.pl/kontrola_biletowa.html
to jest link, poczytaj sobie jak wygląda kontrola w Gdańsku i powiem tyle, że w
praktyce zwykle nie są łamane zasady kontroli.
Czyli nie znasz się, a piszesz.
I z łaski swojej nie obrażaj pracowników. Psy, to bardzo pejoratywne określenie
(jesli wiesz co to znaczy)

A czemu Adam Jankowiak?
Dziwnym wydaje mi się, że znając takie postacie jak Aleksander Kwaśniak (i już
mu wrzucasz) nie znasz Adama Jankowiaka. To ten człowiek był swoistą "gwiazdą"
PMTM. Poza tym pojawiłeś się tuż po rzekomym "odejściu" HBL'a i piszesz
dokładnie tym samym stylem.




i wzmiankowanego Aleksandra Kwaśniaka.

Nasuwa się tylko jedno rozwiązanie. Ja nie mam nic przeciwko temu, żebyś miał
własne zdanie. Każdy ma prawo je mieć. Ale musi je umieć udowodnić posługując
się słownictwem uznanym ogólnie za parlamentarne. Czyli bez k... ch... itd



Słowo na k... często podkreśla dobitnie to co chce się wyrazić,
a także zaangażowanie emocjonalne w to, co się głosi.

Wtedy będziemy mogli podyskutować merytorycznie. Jak się poprawisz przywitamy
cię poprawnie. Inaczej... Nie zostaje mi nic, jak tylko podziwiać cię za
wytrwałość.



Jaka wytrwałość? Wyrażam właśnie tylko swoje zdanie. Nikt jeszcze na pmtm
nie udowodnił, ze się mylę. (Za wyjątkiem sytuacji, co do których sam przyznałem,
że się myliłem).

Pozdr.
Marcin


Konrad N.S. - 14 Maj 2006, 06:53

| albo on jest poważne chory - wyżej podana jednostka chorobowa - albo jest
| bez ambicji.

| jeśli jest chory - miejmy nadzieję, że ordynator jankowiak ze szpitala
| wojewódzkiego na ulicy lutyckiej/juraszów pomoże swojemu synowi adamowi,
| i
| skontaktuje/skieruje go do psychiatry, pomagając jemu samemu,
| sobie=rodzinie, i nam, a być może chroniąc kogoś przed tragedią.

| bo może dojść do tragedii - podobnie było z pewnym użytkownikiem usenetu
| kilka lat temu, bodajże 4: uczestnik listy dyskusyjnej pl.biznes.banki o
| imieniu kamil i nicku cammokiller lub cammonkiller (mogłem zapomnieć i
| przez
| to przekręcić odrobinę) również dziwacznie i nieobliczalnie zachowywał
| się i
| wypowiadał na liście. po kilku miesiącach zamordował siekierą wykładowcę
| na
| uczelni i poważnie ranił innego pracownika naukowego. sprawa była dość
| głośna i opisywana w prasie, jaki i szerokim echem przeszła przez
| pl.biznes.banki

| żeby nie było całkiem OT - miejmy nadzieję, że adama janowiaka ktoś
| zabierze
| z tego przystanku i wróci on na właściwy tor... psychiczny ;)



a kontynuując:

natomiast jeśli adam jankowiak vel user aka marcin nie jest chory, to jest
człowiekiem całkowicie pozbawionym honoru i ambicji. i z maniakalnym uporem
będzie co post odżegnywał się, że nie jest adamem jankowiakiem (czyli sam
sobą), choć doskonale wie, kim jest i ma świadomość tegoż.

KNS


user - 14 Maj 2006, 07:35

| albo on jest poważne chory - wyżej podana jednostka chorobowa - albo jest
| bez ambicji.

| jeśli jest chory - miejmy nadzieję, że ordynator jankowiak ze szpitala
| wojewódzkiego na ulicy lutyckiej/juraszów pomoże swojemu synowi adamowi,
| i
| skontaktuje/skieruje go do psychiatry, pomagając jemu samemu,
| sobie=rodzinie, i nam, a być może chroniąc kogoś przed tragedią.

| bo może dojść do tragedii - podobnie było z pewnym użytkownikiem usenetu
| kilka lat temu, bodajże 4: uczestnik listy dyskusyjnej pl.biznes.banki o
| imieniu kamil i nicku cammokiller lub cammonkiller (mogłem zapomnieć i
| przez
| to przekręcić odrobinę) również dziwacznie i nieobliczalnie zachowywał
| się i
| wypowiadał na liście. po kilku miesiącach zamordował siekierą wykładowcę
| na
| uczelni i poważnie ranił innego pracownika naukowego. sprawa była dość
| głośna i opisywana w prasie, jaki i szerokim echem przeszła przez
| pl.biznes.banki

| żeby nie było całkiem OT - miejmy nadzieję, że adama janowiaka ktoś
| zabierze
| z tego przystanku i wróci on na właściwy tor... psychiczny ;)

a kontynuując:

natomiast jeśli adam jankowiak vel user aka marcin nie jest chory, to jest
człowiekiem całkowicie pozbawionym honoru i ambicji. i z maniakalnym uporem
będzie co post odżegnywał się, że nie jest adamem jankowiakiem (czyli sam
sobą), choć doskonale wie, kim jest i ma świadomość tegoż.



No sorry, ale przyrównywanie mnie do jakiegoś desperata,
który zabija, jest lekko nie na miejscu. A z tym honorem to nie wiem co Ci odwaliło...

Pozdr.
Marcin


Che Guevara - 14 Maj 2006, 08:01

Witam!

jeśli jest chory - miejmy nadzieję, że ordynator jankowiak ze szpitala
wojewódzkiego na ulicy lutyckiej/juraszów pomoże swojemu synowi adamowi, i
skontaktuje/skieruje go do psychiatry, pomagając jemu samemu,
sobie=rodzinie, i nam, a być może chroniąc kogoś przed tragedią.



?????? To HBL ma niby być synem dra Jankowiaka? Niemożliwe, dr Jankowiak to
bardzo w porządku człowiek, ludzie w ciągu jednego pokolenia nie mogą sie tak
różnić. Anyway, chyba jutro dźwignę tyłek, pójdę piętro wyżej i wyjaśnię tę
kwestię...

Pozdrawiam

Tomek


Jacek Szmagliński - 14 Maj 2006, 08:52

Czujne oko kontrolera biletów w Gdańsku



Prosimy nie karmić zielonych potworów w tym wątku :)

|     \|||/
|     (0 0)
|      \#/  
  .--Ooo-------.
| NIE KARMIĆ |
|   TROLA!   |
  '--------Ooo-'
|    | / \ |
|   _| | | |_
|  (___| |___)



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


Konrad N.S. - 14 Maj 2006, 10:46

?????? To HBL ma niby być synem dra Jankowiaka? Niemożliwe, dr Jankowiak
to
bardzo w porządku człowiek, ludzie w ciągu jednego pokolenia nie mogą sie
tak
różnić. Anyway, chyba jutro dźwignę tyłek, pójdę piętro wyżej i wyjaśnię

kwestię...



kilka razy o tym nadmieniał.
nie chciało mi się dłużej dłubać w googlach:

http://tinyurl.com/kvvpf
cytat:
"| Nie twierdzę, że ordynator w szpitalu zarabia krocie, ale na pewno nie
| uwierzę w "oglądanie każdej złotówki".
Dziś ojca spytałem ile zarabia -1600 zł."

oraz ostatnie zdanie tutaj http://tinyurl.com/zkf4y
cytat:
"moja mama pracuje
w ośrodku zdrowia przy pętli na Połabskiej a ojciec w szpitalu
przy pętli na Piatkowskiej. "

oba posty podpisane "Pozdrawiam: Adam Jankowiak [HBL]"

KNS


Aleksander Kwaśniak - 14 Maj 2006, 11:46

Jankowiak 2?



Nie, ten sam Jankowiak 1.

Znowu robi się nieprzyjemnie...



A po mnie na prawdę wszelkie inwektywy ze strony jemu podobnego elementu
spływają jak po kaczce.

pdr
Olo


Aleksander Kwaśniak - 14 Maj 2006, 11:53

Widzę, że w tym Gdańsku pasażerowie są notorycznie okradani.



Prosiłem, Adamie, byś sprawdził w słowniku znaczenie słowa kradzież.

Wszyscy oszukani, okradani czy po próbach wyłudzenia powinni
kierować sprawy do sadów i żądać odszkodowań. Może wtedy
to złodziejstwo ze strony różnych przewoźników się ukróci, to jedyny
sposób.



Dlaczego, bohaterze, nie chcesz zostac prekursorem?

pdr
Olo


Aleksander Kwaśniak - 14 Maj 2006, 11:59

Czy nie jest tak, że przed każdym pólkursem kierowca/motorman musi sprawdzić
też kasowniki?



Yyy co to takiego jest półkurs?

pdr
Olo


Aleksander Kwaśniak - 14 Maj 2006, 12:06

Jeśli nie zejdziesz ze mnie, to zapewniam Cię, że podejmę stosowne i
dotkliwe
kroki odwetowe.



Czyt.: nazwie Cię knajackim draniem :-)
Niestety, na inne kroki nie ma raczej co liczyć.

pdr
Olo


Aleksander Kwaśniak - 14 Maj 2006, 12:08

?????? To HBL ma niby być synem dra Jankowiaka? Niemożliwe, dr Jankowiak to
bardzo w porządku człowiek, ludzie w ciągu jednego pokolenia nie mogą sie
tak
różnić. Anyway, chyba jutro dźwignę tyłek, pójdę piętro wyżej i wyjaśnię tę
kwestię...



Bardzo byśmy prosili :-)

pdr
Olo


Jakub Jackiewicz - 14 Maj 2006, 12:08





| Czy nie jest tak, że przed każdym pólkursem kierowca/motorman musi sprawdzić
| też kasowniki?
|
| Yyy co to takiego jest półkurs?

No po naszemu jest cały kurs :P


Lawrens Hammond - 14 Maj 2006, 12:07



sprawdzić
| też kasowniki?

Yyy co to takiego jest półkurs?



Chodziło mi o każde pół kółka.


Andrzej Soczówka - 14 Maj 2006, 12:55



| Czy nie jest tak, że przed każdym pólkursem kierowca/motorman musi sprawdzić
| też kasowniki?

Yyy co to takiego jest półkurs?



to chyba powinieneś akurat wiedzieć :-P


Aleksander Kwaśniak - 14 Maj 2006, 15:30

| Yyy co to takiego jest półkurs?

Chodziło mi o każde pół kółka.



No to to jest kurs.

pdr
Olo


Aleksander Kwaśniak - 14 Maj 2006, 15:31

| Yyy co to takiego jest półkurs?

to chyba powinieneś akurat wiedzieć :-P



Ta, patrząc czysto pod względem językowym półkurs jest połową kursu. Tylko
jak ten kurs podzielić na połowy, po co to robić, i na co komu w ogóle taka
jednostka? Czemu nie ćwierćkurs?

pdr
Olo


3704 - 14 Maj 2006, 17:07



kwestię...



O to-to. Nalezaloby mu podlinkowac conieco tfurczosci synalka... :-)))

tg


user - 14 Maj 2006, 17:51

| Jak na kogoś, kto całkiem od niedawna pojawił się na pmtm to nieźle
| znasz archiwum i opisywane tutaj przypadki...

Przeciez to chyba jasne i oczywiste... Nie mowiac o tym, ze "user" sumiennie
odszczekuje przy kazdym poscie, ze "on nie nazywa sie Jankowiak".

Juz pisali, ze to ten sam czytnik newsow, ten sam provider internetu, co
Jankowiak. Tresc postow tez jest podobna jak dwie krople wody.

Zaraz pewnie powie, ze chcialby widziec linie 10 na PST w Poznaniu... Wtedy
bedzie wszystko jasne!

Adasiu: bardzo Cie prosze o zgloszenie sie do najblizszej poradni
psychiatrycznej! Rozdwojenie jazni to bardzo powazne schorzenie, schizofrenia
paranoidalna (objawy: zespol krwiozerczego kanara) tez, ale da sie je wyleczyc!
Nie narazaj siebie, rodziny, przyjaciol, kanarow i - przede wszystkim - nas na
cierpienie! Wroc do nas zdrow i w pelni sil!



Palant!

Pozdr.
Marcin


user - 14 Maj 2006, 17:52

| Jankowiak 2?

Nie, ten sam Jankowiak 1.

| Znowu robi się nieprzyjemnie...

A po mnie na prawdę wszelkie inwektywy ze strony jemu podobnego elementu
spływają jak po kaczce.



Uważaj sobie z tym "elementem".

Pozdr.
Marcin


user - 14 Maj 2006, 17:51


| Nie. W tym przypadku to tylko złodzieje. Chociaż jakaś firma zatrudniała już
| jakiś morderców po odsiadce...

| Kolejny, który bierze mnie za jakiegoś Jankowiaka?

Jak na kogoś, kto całkiem od niedawna pojawił się na pmtm to nieźle
znasz archiwum i opisywane tutaj przypadki...



Odmawiasz mi umiejętności czytania archiwum?

Pozdr.
Marcin


user - 14 Maj 2006, 17:52

| ?????? To HBL ma niby być synem dra Jankowiaka? Niemożliwe, dr Jankowiak
| to
| bardzo w porządku człowiek, ludzie w ciągu jednego pokolenia nie mogą sie
| tak
| różnić. Anyway, chyba jutro dźwignę tyłek, pójdę piętro wyżej i wyjaśnię
| tę
| kwestię...

kilka razy o tym nadmieniał.
nie chciało mi się dłużej dłubać w googlach:

http://tinyurl.com/kvvpf
cytat:
"| Nie twierdzę, że ordynator w szpitalu zarabia krocie, ale na pewno nie
| uwierzę w "oglądanie każdej złotówki".
Dziś ojca spytałem ile zarabia -1600 zł."

oraz ostatnie zdanie tutaj http://tinyurl.com/zkf4y
cytat:
"moja mama pracuje
w ośrodku zdrowia przy pętli na Połabskiej a ojciec w szpitalu
przy pętli na Piatkowskiej. "

oba posty podpisane "Pozdrawiam: Adam Jankowiak [HBL]"



Co wy macie z tym Adamem, co?

Pozdr.
Marcin


user - 14 Maj 2006, 17:52

| Widzę, że w tym Gdańsku pasażerowie są notorycznie okradani.

Prosiłem, Adamie, byś sprawdził w słowniku znaczenie słowa kradzież.

| Wszyscy oszukani, okradani czy po próbach wyłudzenia powinni
| kierować sprawy do sadów i żądać odszkodowań. Może wtedy
| to złodziejstwo ze strony różnych przewoźników się ukróci, to jedyny
| sposób.

Dlaczego, bohaterze, nie chcesz zostac prekursorem?



Gdybym padł ofiarą kradziezy, to oczywiście bym się bronił.

Pozdr.
Marcin


user - 14 Maj 2006, 17:53



| kwestię...

O to-to. Nalezaloby mu podlinkowac conieco tfurczosci synalka... :-)))




A nadal piszesz...

Pozdr.
Marcin


user - 14 Maj 2006, 17:54

Witam!

| jeśli jest chory - miejmy nadzieję, że ordynator jankowiak ze szpitala
| wojewódzkiego na ulicy lutyckiej/juraszów pomoże swojemu synowi adamowi, i
| skontaktuje/skieruje go do psychiatry, pomagając jemu samemu,
| sobie=rodzinie, i nam, a być może chroniąc kogoś przed tragedią.

?????? To HBL ma niby być synem dra Jankowiaka? Niemożliwe, dr Jankowiak to
bardzo w porządku człowiek, ludzie w ciągu jednego pokolenia nie mogą sie tak
różnić. Anyway, chyba jutro dźwignę tyłek, pójdę piętro wyżej i wyjaśnię tę
kwestię...



Hehe, nie bądź śmieszny:-)
Na którym piętrze robisz, jeśli mogę spytać tak z ciekawości?

Pozdr.
Marcin


Małgosia Idzik - 15 Maj 2006, 02:03

| O to-to. Nalezaloby mu podlinkowac conieco tfurczosci synalka... :-)))

A nadal piszesz...



No to dokładnie tak jak Ty.

Pozdrawiam
Małgosia


Konrad N.S. - 15 Maj 2006, 04:38


A nadal piszesz...



odezwał się konsekwentny.

rotfl

Pozdr.
Marcin



kpt. hans kloss


Konrad N.S. - 15 Maj 2006, 04:50



| wojewódzkiego na ulicy lutyckiej/juraszów pomoże swojemu synowi adamowi
| ?????? To HBL ma niby być synem dra Jankowiaka? Niemożliwe, dr Jankowiak
| to
| bardzo w porządku człowiek, ludzie w ciągu jednego pokolenia nie mogą sie
| tak
| różnić. Anyway, chyba jutro dźwignę tyłek, pójdę piętro wyżej i wyjaśnię
| tę
| kwestię...

Hehe, nie bądź śmieszny:-)
Na którym piętrze robisz, jeśli mogę spytać tak z ciekawości?



adam, ty nie pytaj gdzie che pracuje, ty pytaj lepiej, gdzie przyjmuje
psychiatra.

Pozdr.
Marcin



ukłony zza zasłony
Lew R.


Lawrens Hammond - 15 Maj 2006, 05:05


| A nadal piszesz...

odezwał się konsekwentny.

rotfl



Tjaa... pewnie EOT oznacza Ech, Oczywiście, Trochę jeszcze pogadam...

| Pozdr.
| Marcin

kpt. hans kloss



--
Adrian Monk


Lawrens Hammond - 15 Maj 2006, 05:07

| Hehe, nie bądź śmieszny:-)
| Na którym piętrze robisz, jeśli mogę spytać tak z ciekawości?

adam, ty nie pytaj gdzie che pracuje, ty pytaj lepiej, gdzie przyjmuje
psychiatra.



Może od razu do Gniezna?

| Pozdr.
| Marcin

ukłony zza zasłony
Lew R.



Ano...
Kłaniam się patriotycznie


Jacek Szmagliński - 15 Maj 2006, 05:37

adam, ty nie pytaj gdzie che pracuje, ty pytaj lepiej, gdzie przyjmuje  
psychiatra.



A może by tak szanownego Adama posłać do roboty. Popracowałby trochę,  
poznałby głupotę ludzi, to może by zmądrzał?

| Pozdr.
| Marcin

ukłony zza zasłony
Lew R.



Też się kłaniam, Leszek M.


Eli - 15 Maj 2006, 09:06


A może by tak szanownego Adama posłać do roboty. Popracowałby trochę,
poznałby głupotę ludzi, to może by zmądrzał?



To może jako kanar. Ciekawe, ile czasu by się czasu w tej robocie utrzymał.
:)

Pozdrawiam,
Kasia Nosowska

;)


Che Guevara - 15 Maj 2006, 09:34

Witam

Hehe, nie bądź śmieszny:-)



Taki już jestem, jak to anustezjolog...

Na którym piętrze robisz, jeśli mogę spytać tak z ciekawości?




Tak trudno policzyć?

Tomek


Konrad N.S. - 15 Maj 2006, 10:28

| A może by tak szanownego Adama posłać do roboty. Popracowałby trochę,
| poznałby głupotę ludzi, to może by zmądrzał?

To może jako kanar. Ciekawe, ile czasu by się czasu w tej robocie
utrzymał.
:)



krótko, adam nie lubi kanarów, mógłby czasem sobie krzywdę zrobić gołą ręką:

http://tinyurl.com/nngsc

:D

KNS


Eli - 15 Maj 2006, 10:37


krótko, adam nie lubi kanarów, mógłby czasem sobie krzywdę zrobić gołą
ręką:

http://tinyurl.com/nngsc



LOL! :D

Załóżmy jednak, że nic by sobie nie zrobił. Gdyby był konsekwentny, to
nikomu nie wlepiłby kary za jazdę bez biletu, z biletem nieważnym, brak
dokumentu uprawniającego do ulgi lub za cokolwiek innego, za co reguły
zabawy przewidują kary. I wkrótce by go wywalili. :D


Lawrens Hammond - 15 Maj 2006, 12:25


| A może by tak szanownego Adama posłać do roboty. Popracowałby trochę,
| poznałby głupotę ludzi, to może by zmądrzał?

To może jako kanar. Ciekawe, ile czasu by się czasu w tej robocie
utrzymał.
:)



Ze dwa, trzy dni? Może tydzień?

Pozdrawiam,
Kasia Nosowska

;)



Również pozdrawiam :)


Jacek Szmagliński - 15 Maj 2006, 13:51

| http://tinyurl.com/nngsc

LOL! :D



LOL LOLów!

Załóżmy jednak, że nic by sobie nie zrobił. Gdyby był konsekwentny, to
nikomu nie wlepiłby kary za jazdę bez biletu, z biletem nieważnym, brak
dokumentu uprawniającego do ulgi lub za cokolwiek innego, za co reguły
zabawy przewidują kary. I wkrótce by go wywalili. :D



Albo umarłby z głodu, ale bardzo szczęśliwy - uratował świat :P

A tak serio to z nudów powstają frustracje, od pracy jeszcze nikomu nie  
ubyło, chyba że ma szefa psychopatę :P


3704 - 15 Maj 2006, 17:44




niżej.
Tak trudno policzyć?



Celna uwaga, ale chyba niepotrzebna, bo zdajesz sie nie zauwazac, ze
rozmawiasz z idiota. Jego nic nie ruszy :)

tg


user - 15 Maj 2006, 17:59



| niżej.
| Tak trudno policzyć?

Celna uwaga, ale chyba niepotrzebna, bo zdajesz sie nie zauwazac, ze
rozmawiasz z idiota. Jego nic nie ruszy :)



Daruj sobie te prymitywne teksty.
Oddział ginekologiczno - położniczy w WSZ zajmuje dwa piętra - 3 i 4.
Zatem Che Guevara może urzędować na drugim lub na trzecim.
Dlatego jestem ciekaw, na którym, stad moje pytanie.
I kto tu jest idiotą?

Pozdr.
Marcin


Konrad N.S. - 16 Maj 2006, 03:29

| Na którym piętrze robisz, jeśli mogę spytać tak z ciekawości?

| niżej.
| Tak trudno policzyć?
| Celna uwaga, ale chyba niepotrzebna, bo zdajesz sie nie zauwazac, ze
| rozmawiasz z idiota. Jego nic nie ruszy :)
Daruj sobie te prymitywne teksty.
Oddział ginekologiczno - położniczy w WSZ zajmuje dwa piętra - 3 i 4.
Zatem Che Guevara może urzędować na drugim lub na trzecim.
Dlatego jestem ciekaw, na którym, stad moje pytanie.




z tego wynika - dla każdego potrafiącego myśleć - na którym pracuje piętrze.
i wynika też stąd, że już dwa razy nie zrozumiałeś.

I kto tu jest idiotą?



obawiam się, że nawet wskazując, że to jednak _ty_ _jesteś_ _idiotą_ nic to
nie da, bo nawet tego możesz nie zrozumieć

Pozdr.
Marcin



andrzej strejlau


Aleksander Kwaśniak - 17 Maj 2006, 11:39

| A po mnie na prawdę wszelkie inwektywy ze strony jemu podobnego elementu
| spływają jak po kaczce.

Uważaj sobie z tym "elementem".



Bo?

pdr
Olo


user - 17 Maj 2006, 21:48

| | Na którym piętrze robisz, jeśli mogę spytać tak z ciekawości?

| | niżej.
| | Tak trudno policzyć?

| Celna uwaga, ale chyba niepotrzebna, bo zdajesz sie nie zauwazac, ze
| rozmawiasz z idiota. Jego nic nie ruszy :)

| Daruj sobie te prymitywne teksty.
| Oddział ginekologiczno - położniczy w WSZ zajmuje dwa piętra - 3 i 4.
| Zatem Che Guevara może urzędować na drugim lub na trzecim.
| Dlatego jestem ciekaw, na którym, stad moje pytanie.

z tego wynika - dla każdego potrafiącego myśleć - na którym pracuje piętrze.
i wynika też stąd, że już dwa razy nie zrozumiałeś.



Może tak: Czy jeśli do jakiejś nieznanej cyfry dodam jeden, to wynik sumy będzie mi znany?

| I kto tu jest idiotą?

obawiam się, że nawet wskazując, że to jednak _ty_ _jesteś_ _idiotą_ nic to
nie da, bo nawet tego możesz nie zrozumieć



Ale wskazywanie to nie dowodzenie. A nic nie dowiodłeś.
Ja natomiast na podstawie braków w Twym logicznym myśleniu mógłbym się
pokusić o adekwatne stwierdzenie na Twój temat.

Pozdr.
Marcin


user - 17 Maj 2006, 21:48

| A po mnie na prawdę wszelkie inwektywy ze strony jemu podobnego elementu
| spływają jak po kaczce.

| Uważaj sobie z tym "elementem".

Bo?



Bo takie stwierdzenie jest niekulturalne.

Pozdr.
Marcin


Jacek Szmagliński - 18 Maj 2006, 04:36

| Uważaj sobie z tym "elementem".

| Bo?

Bo takie stwierdzenie jest niekulturalne.



Jak przestaniesz udowadniać, że koło ma cztery kąty i kłócić się w  
niekulturalny sposób z resztą dyskutujących, to unikniesz tego typu  
stwierdzeń.


Konrad N.S. - 18 Maj 2006, 05:30




| z tego wynika - dla każdego potrafiącego myśleć - na którym pracuje
| piętrze.
| i wynika też stąd, że już dwa razy nie zrozumiałeś.

Może tak: Czy jeśli do jakiejś nieznanej cyfry dodam jeden, to wynik sumy
będzie mi znany?



jesli do X dodasz jeden to wynik jest znany: X+1.
ale to może ciebie przerastać, rozumiem.

a teraz w inny, kolejny sposób dowiodę, że nie zrozumiałeś jakże prostej
rzeczy.

| Oddział ginekologiczno - położniczy w WSZ zajmuje dwa piętra - 3 i 4.
| Zatem Che Guevara może urzędować na drugim lub na trzecim.




chyba jutro dźwignę tyłek, pójdę piętro wyżej i wyjaśnię tę



kwestię...

z dwóch pięter - jak sam wskazałeś, masz do wyboru 3 lub 4 piętro
ginekologii.
jeśli pracowałby na 2 to - logicznie - idąc piętro wyżej zajdzie na 3, na
własny oddział. tylko po co?
czyli pracuje na 3, bo z drugiego do twojego tatusia musiałby iść _dwa_
piętra w górę.

dla całej grupy powyższe dowodzenie nie jest potrzebne, wszyscy zrozumieli.
poza jednym adamem jankowiakiem...

po powyższym mogę spokojnie więc wrócić do stwierdzenia sprzed kilku postów,
najtrafniej opisującego z kim rozmawiamy:

| Celna uwaga, ale chyba niepotrzebna, bo zdajesz sie nie zauwazac, ze
| rozmawiasz z idiota. Jego nic nie ruszy :)



co (powyższe stwierdzenie) było (proste) do udowodnienia (bo prawdziwe)

Pozdr.
Marcin



mao tse tung


Tadeusz Franciszek Zielinski - 18 Maj 2006, 06:07

OT, ale coś dziwaczysz...

a teraz w inny, kolejny sposób dowiodę, że nie zrozumiałeś jakże prostej
rzeczy.

| | Oddział ginekologiczno - położniczy w WSZ zajmuje dwa piętra - 3 i 4.
| | Zatem Che Guevara może urzędować na drugim lub na trzecim.

| chyba jutro dźwignę tyłek, pójdę piętro wyżej i wyjaśnię tę
kwestię...
z dwóch pięter - jak sam wskazałeś, masz do wyboru 3 lub 4 piętro
ginekologii.
jeśli pracowałby na 2 to - logicznie - idąc piętro wyżej zajdzie na 3,
na własny oddział. tylko po co?



Skąd pewność, że na własny? I co to ma do rzeczy - z tego, co
przytoczyłeś, nie wynika, że nie pracuje na tym samym oddziale. I
jeszcze jedno - zauważ, że 'oddział zajmuje piętro' może oznaczać
zarówno całe piętro, jak i część piętra.


Konrad N.S. - 18 Maj 2006, 06:19

"Tadeusz Franciszek Zielinski":

OT, ale coś dziwaczysz...



co do obu stwierdzeń się zgadzam, i OT, i dziwaczę, ale widzę, że podjąłeś

żeby już skończyć - jak tu nie dziwaczyć z kimś, kto zgrywa głupa i udaje,
że nie wie, gdzie jego własny ojciec pracuje?

KNS


3704 - 18 Maj 2006, 07:22

Skąd pewność, że na własny? I co to ma do rzeczy - z tego, co



przytoczyłeś, nie wynika, że nie pracuje na tym samym oddziale.

Ale kiedys Jankownik sie chwalil na jakim i nie byl to oddzial Che.

tg


[pr]Od rocznicy do rocznicy
[pr] Wielki remont torów na skrzyżowaniu Głogowska-Hetmańska i zmiany tras tramwajów
[pr] Studentom politechniki trudno dotrzeć na zajęcia przy Nieszawskiej
[Pr] Pracownicy Przedsiebiorstwa Komunikacji Miejskiej rozpoczeli glodowke
[PR] Tramwaj co 15 minut. Rozkład wrzuć do kosza
[pr] Niemiecka legitymacja, czyli cały polski bilet
[pr] Strajk komunikacji sparaliżował Zagłębie i czę ć ląska
[pr] Kapitulacja PKM Bytom przewo nik w likwidacji
[pr] MPK - jak kanar leci na kasę do Ba lic
[pr] Będzie nowy system opłat za za jazdę bez biletu?
[pr] Po całym Poznaniu będą kursować autobusy niskopodłogowe!
[Pr] Chorzow: Zlikwidowano kolejne nocne polaczenie tramwajowe
[pr] Będzie wspólny bilet dla całej aglomeracji
[pr] Dyskryminacja Mysłowic przez KZK GOP
[pr] SMS-owe bilety w autobusach PKM Jaworzno
Katalog wątków z for dyskusyjnych • Strona Główna
Linki,