komunikacja miejska - degradacja (oryg.)


Oglądasz archiwalną wersję tematu "komunikacja miejska - degradacja (oryg.)" z forum pl.misc.transport.miejski


vanessa00 - 14 Cze 2005, 19:32

widzę więcej niechętnych, więc przerzucam i tutaj:

za: http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=423&w=25185423

Od dłuższego czasu z niepokojem obserwujemy postępujące pogarszanie się
sytuacji w komunikacji miejskiej. Jako pracownicy oraz mieszkańcy miast
tworzących KZK GOP czujemy się w obowiązku zadać następujące pytania:
Jak długo jeszcze trwać będzie marnotrawienie pieniędzy na utrzymanie
niewydolnych struktur KZK GOP? Jak długo przy zwiększających się wydatkach
gmin na rzecz komunikacji zbiorowej spadać będzie realnie ilość przewozów na
ich terenie?
By nie być gołosłownymi przytaczamy kilka liczb na poparcie naszej tezy o
marnotrawstwie.
Rok / liczbę gmin KZK GOP Wysokość dotacji gmin[PLN] Wielkość
pracy eksploatacyjnej wykonanej na obszarze gmin KZK GOP
1994 / 15  17 790 528   48 927 534
1999 / 23  65 029 100   66 125 517
2000 / 23  82 392 785   88 601 567
2002 / 23  97 594 000*  84 990 860*
* wielkości planowane
Powołujemy się tylko na dane będące w naszym posiadaniu, dlatego kończą się
na 2002r. ukazując jednak skalę i tendencje zjawiska.
Aby uzyskać właściwy ogląd sytuacji należy zwrócić uwagę na kilka rzeczy. Po
pierwsze, rok 2000 był pierwszym, w którym nastąpiła integracja komunikacji
tramwajowej i autobusowej, dlatego tak znacznie wzrosły zarówno składki jak
i ilość wozokilometrów wykonywanych na zlecenie Związku. Jednak po
integracji:
- wysokość dotacji wzrosła o 15 201 215 PLN (15,58 %),
- ilość wzkm spadła o 3 610 707 (4,1 %).
Kwestie podwyżki cen biletów w tym samym okresie pominiemy milczeniem, z
względu na ich oczywistość ( zdajemy sobie sprawę, że dla pasażerów właśnie
ta kwestia przy jednoczesnym ograniczaniu dostępu do komunikacji miejskiej
jest tak istotna).
Należy przy tym wspomnieć zamiany taboru tramwajowego - ze składów
podwójnych
na pojedyncze wagony, co stanowi nie tylko utrudnienie dla pasażerów ale
również obciążenie dla przewoźnika (zmniejsza wpływy pozostawiając koszty).
Możemy pokusić się na stwierdzenie, że dokonania KZK GOP sprowadziły się do
faktycznego zmniejszenia przewozów pasażerskich autobusowych oraz
tramwajowych na terenie gmin przy jednoczesnym podwyższeniu dotacji na rzecz
organizatora komunikacji.
Ciągle słyszymy o braku środków na komunikację miejską, a tymczasem władze
KZK GOP robią wszystko, by udowodnić tezę o nieopłacalności konduktorów
powodujących wzrost wpływów ze sprzedaży biletów (program pilotażowy w PKM
Bytom S.A.). Czyżby zaniepokojenie o zasadność działania KZK w obecnym
zakresie? Czy naprawdę konieczne jest wyposażanie autobusu z konduktorem w
kasownik, gdy jest on wyposażony w datownik do kasowania biletów
(dostarczony
notabene przez KZK)? A na komentarz dotyczący karania przewoźnika za brak
kasownika brakuje po prostu słów. Zostały zdjęte w grudniu 2004 roku
i nikt dotychczas tego nie zauważył (zdjęte za zgodą KZK – dostarczył on w/w
datowniki)? Jak długo jeszcze najbardziej dla przewoźnika opłacalnym będzie
jazda autobusem przegubowym / składem tramwajowym na jak najdłuższej linii i
to bez pasażerów? A przecież obsługa to właśnie konduktorska pozwala nie
tylko na właściwe powiązanie wpływów przedsiębiorstw z działalnością
podstawową ale jej rozszerzenie na innych przewoźników skutkowało by
utworzeniem około 3 000 nowych miejsc pracy. Zdajemy sobie sprawę, że nie
jest to szczyt techniki, jednak w obecnych czasach walor społeczny
przedsięwzięcia powinien spowodować pochylenie się naszych rządzących nad
tym
problemem. Jak wskazują dostępne również zarządowi KZK GOP dane, tam też
należy między innymi szukać brakujących środków na komunikację. Przykładem
niech będą dane z kontroli biletowych na liniach z obsługą konduktorską (PKM
Bytom S.A.)
i zbieżnych gdzie 96 % mandatów zostało nałożonych na tych drugich. Wniosek
może być tylko jeden. Dlatego też uruchomienie przez Związek procedury
przetargowej na wprowadzenie i obsługę systemu sprzedaży biletów za pomocą
telefonów komórkowych (wydatek rzędu 40 – 50 milionów złotych (tak szacuje
Komisja Rozwoju KZK GOP) musi budzić szczególne zaniepokojenie.
Mając powyższe na uwadze oraz bezskuteczność dotychczasowych spotkań
decydentów, prosimy o wsparcie w naszych działaniach zmierzających do
faktycznej naprawy komunikacji miejskie w naszej aglomeracji. To komunikacja
jest krwiobiegiem naszych miast, jest naszym wspólnym dobrem i nie dajmy go
zniszczyć, czy też przekazać w obce ręce. Wspierając nas pomagacie sobie!!!



Tomasz Kundera - 15 Cze 2005, 01:41


Ciągle słyszymy o braku środków na komunikację miejską, a tymczasem władze
KZK GOP robią wszystko, by udowodnić tezę o nieopłacalności konduktorów
powodujących wzrost wpływów ze sprzedaży biletów (program pilotażowy w PKM
Bytom S.A.). Czyżby zaniepokojenie o zasadność działania KZK w obecnym
zakresie? Czy naprawdę konieczne jest wyposażanie autobusu z konduktorem w
kasownik, gdy jest on wyposażony w datownik do kasowania biletów



      To chyba ktos zwiazany z konduktorami pisal... Artykul
"sponsorowany". Ja jestem przeciwnikiem stalych konduktorow.

Pozdrawiam,
Tomasz


Andrzej Soczówka - 15 Cze 2005, 01:53



| Ciągle słyszymy o braku środków na komunikację miejską, a tymczasem władze
| KZK GOP robią wszystko, by udowodnić tezę o nieopłacalności konduktorów
| powodujących wzrost wpływów ze sprzedaży biletów (program pilotażowy w PKM
| Bytom S.A.). Czyżby zaniepokojenie o zasadność działania KZK w obecnym
| zakresie? Czy naprawdę konieczne jest wyposażanie autobusu z konduktorem w
| kasownik, gdy jest on wyposażony w datownik do kasowania biletów

     To chyba ktos zwiazany z konduktorami pisal... Artykul
"sponsorowany". Ja jestem przeciwnikiem stalych konduktorow.



Nie jestem przeciwnikiem konduktorów, ale powiedzmy sobie szczerze:
nie ma wszystkich liniach konduktorzy są potrzebni. Druga rzecz; aby
nie dochodziło do skorumpowań pasażeów z konduktorami, trzeba często
robić rotacje konduktorów.


Marek Klimek - 15 Cze 2005, 02:34





Od dłuższego czasu z niepokojem obserwujemy
czujemy się w obowiązku
przytaczamy
Powołujemy się
pominiemy milczeniem,
Możemy pokusić się
Ciągle słyszymy
Zdajemy sobie sprawę
prosimy o wsparcie
Wspierając nas pomagacie sobie!!!



Wszystko świetnie, ale kto to jest ci "my"? Skazani z paragrafu 52?
MFK


YoMaHa - 15 Cze 2005, 02:30

HeJ

To chyba ktos zwiazany z konduktorami pisal...



Też takie wrażenie odnoszę.

Artykul "sponsorowany".



Coś w tym stylu.

Ja jestem przeciwnikiem stalych konduktorow.



Znaczy w jakiej formie? Bo dla mnie stan obecny jest również porażką, ale
ciekaw jestem, jak Ty byś to widział. Bo dla mnie po pierwsze to zajmować się
tym powinien (dez), a nie konkretny operator, po wtóre konduktorzy powinni być
tam, gdzie są potrzebni, a nie tam, gdzie są zbędni. Na przykład pierwszy kurs
o 4 rano można spokojnie zrobić metodą pierwszych drzwi, to samo wieczorem atd.

PZDR
bm

PS. Niemniej jednak ładnie wykazano nieefektywność (dez)ów, co cieszy. Wynika
dość wprost, że miasta dopłacają coraz więcej do jednostki pracy
eksploatacyjnej. Druga rzecz, któa cieszy - skoro grupa wokółkonduktorowa
porywa się na tak otwarte uderzenia w (dez)a to ten może się wq, udupić L i
jeszcze wypowiedzieć kilka linii. Zwłaszcza z tego L bym był kontent. Z tej
wojny naprawdę mogłoby coś dobrego wyniknąć - gdzie dwóch się bije, tam pasażer
mógłby skorzystać. A wczoraj na 608 #7701.


Marek Klimek - 15 Cze 2005, 03:08

HeJ

PS. Niemniej jednak ładnie wykazano nieefektywność (dez)ów, co cieszy.



Jak to łatwo niektórych ucieszyć. Nie trzeba kupować kosztownych pluszaków
ani klocków lego...

MFK


Ravel - 15 Cze 2005, 04:29


Jak to łatwo niektórych ucieszyć. Nie trzeba kupować kosztownych pluszaków
ani klocków lego...




wysilać i nie odzywać w ogóle, zamiast kolejny raz udowadniać, że jesteś
"właściwym człowiekiem na właściwym miejscu". Zwróć uwagę, że poza jakimiś
osobistymi odczuciami i sugestiami, pojawiły się tam konkretne dane
liczbowe. I stanowią one zarzut niegospodarności wobec firmy, którą
reprezentujesz. Bez względu na to, kto stoi za tym tekstem. Jeśli te liczby
są nieprawdziwe, to przytocz właściwe. Jeśli jednak są autentyczne, to
postaraj się je wytłumaczyć.


Marek Klimek - 15 Cze 2005, 04:51





 Jeśli jednak są autentyczne, to
postaraj się je wytłumaczyć.



Myslalem, ze to jest znane wszystkim od lat, ale sie mylilem. A wiec
uprzejmie przypominam, ze w ciagu minionych 3 lat byla 1 podwyzka cen
biletow jednorazowych, a w ciagu minionych 2  lat byla 1 podwyzka cen
biletow okresowych. Przecietnie o 4 - 8 proc. W okresie tym wskaźnik wzrostu
cen towarów i usług konsumpcyjnych wyniósł od stycznia 2002 r. ponad 8% i
od maja 2003 r. ponad. - 6,%. Zaś wskaźnik wzrostu cen paliwa odpowiednio
osiągnął poziom 40% i 20%. Trzeba byc dzieckiem, zeby nie wiedzac tego
przystepowac do dyskusji. Nie trzeba za to byc ekonomista, nawet takim od 7
bolesci, zeby zauwazyc, ze zwiekszone dotacje gmin ida na pokrycie tej
roznicy. Tak wiec wszystkie te pozal sie Boze tabelki i wyliczenia sa bez
sensu wobec elementarnej logiki. Tak wiec wcale nie "ładnie wykazano
nieefektywność (dez)ów", tylko prymitywzm, i brak podstawowej wiedzy
ekonomicznej, ktora maja dzieci w przedszkolu wiedzace, co to jest inflacja
i wzrost kosztow na przykladzie kupowanych lodow i napojow bezalkoholowych.
A przewoznicy z konduktorami niech lepiej pilnuja, zeby policja nie
zabierala dowodow rejestracyjnych, bo niedlugo trzeba bedzie zwolnic tych
konduktorow, gdyz nie beda mieli w czym pracowac.
MFK

Marek Klimek - 15 Cze 2005, 04:52





I stanowią one zarzut niegospodarności wobec firmy, którą

reprezentujesz.



Buhahaha...Ty w ogole wiesz, co ten termin oznacza? Otworz slownik zanim cos
bulkniesz.
MFK


marcins - 15 Cze 2005, 05:13


Myslalem, ze to jest znane wszystkim od lat, ale sie mylilem. A wiec
uprzejmie przypominam, ze w ciagu minionych 3 lat byla 1 podwyzka cen
biletow jednorazowych, a w ciagu minionych 2  lat byla 1 podwyzka cen
biletow okresowych. Przecietnie o 4 - 8 proc. W okresie tym wskaźnik wzrostu
cen towarów i usług konsumpcyjnych wyniósł od stycznia 2002 r. ponad 8% i
od maja 2003 r. ponad. - 6,%.



No i co z tego? Bułki słodkie podrożały w ciągu 1 roku z 80gr na 1zł. To
też jest przyczyna wzrostu nakładów na komunikację miejską?

Zaś wskaźnik wzrostu cen paliwa odpowiednio
osiągnął poziom 40% i 20%.



Zaraz, zaraz, jakiego paliwa?


Ravel - 15 Cze 2005, 05:20

I stanowią one zarzut niegospodarności wobec firmy, którą
| reprezentujesz.

Buhahaha...Ty w ogole wiesz, co ten termin oznacza? Otworz slownik zanim
cos
bulkniesz.



Nie rozumiem? Te dane zostały przytoczone, aby Was pochwalić, czy aby
pokazać, ze rządy KZK GOP oferują coraz mniej usług, za coraz większe
pieniądze? Czyli zarzucają Wam, że źle rządzicie, bo mimo zwiększenia
dotacji (bez względu na uzasadnienie tej proporcji wydatków do poziomu
usług) zmniejszacie ofertę przewozową? Bądź uprzejmy i wyjaśnij mi, co w
takim razie miały oznaczać te liczby w zamierzeniach tego, który je
opublikował, skoro zwrot "zarzut niegospodarności" tak bardzo Cię rozbawił?


YoMaHa - 15 Cze 2005, 05:29

HeJ

| Zaś wskaźnik wzrostu cen paliwa odpowiednio
| osiągnął poziom 40% i 20%.
Zaraz, zaraz, jakiego paliwa?



Dla niektórych "paliwem" jest cedwahapięćoha ;-)

PZDR
bm


Tomasz Nycz - 15 Cze 2005, 06:10

- gdzie dwóch się bije, tam pasażer
mógłby skorzystać. A wczoraj na 608 #7701.



dziś na 623 #7702 - jakieś 15 osób na pokładzie.... a zaraz za nim Ikarus -
napełnienie 1+1 :) znaczy się miał kto prowadzić, miał kto sprawdzać
bilety...
relacja Bytom PKP - Miechowice Pętla, godzina 8.30

pozdr
merkato


Aleksander Kwaśniak - 15 Cze 2005, 11:20

Bosh kto to pisał? Bartosz Mazur czy inny frustrat?

By nie być gołosłownymi przytaczamy kilka liczb na poparcie naszej tezy o
marnotrawstwie.
Rok / liczbę gmin KZK GOP Wysokość dotacji gmin[PLN] Wielkość
pracy eksploatacyjnej wykonanej na obszarze gmin KZK GOP
1994 / 15  17 790 528   48 927 534
1999 / 23  65 029 100   66 125 517
2000 / 23  82 392 785   88 601 567
2002 / 23  97 594 000*  84 990 860*
* wielkości planowane
Powołujemy się tylko na dane będące w naszym posiadaniu, dlatego kończą się
na 2002r. ukazując jednak skalę i tendencje zjawiska.
Aby uzyskać właściwy ogląd sytuacji należy zwrócić uwagę na kilka rzeczy.
Po
pierwsze, rok 2000 był pierwszym, w którym nastąpiła integracja komunikacji
tramwajowej i autobusowej, dlatego tak znacznie wzrosły zarówno składki jak
i ilość wozokilometrów wykonywanych na zlecenie Związku. Jednak po
integracji:
- wysokość dotacji wzrosła o 15 201 215 PLN (15,58 %),
- ilość wzkm spadła o 3 610 707 (4,1 %).



Ciekawe że zgrabnie pominięto, że w tzw. międzyczasie poszła się dmuchać
całkiem pokaźna dotacja z Urzędu Marszałkowskiego.

Kwestie podwyżki cen biletów w tym samym okresie pominiemy milczeniem, z
względu na ich oczywistość ( zdajemy sobie sprawę, że dla pasażerów właśnie
ta kwestia przy jednoczesnym ograniczaniu dostępu do komunikacji miejskiej
jest tak istotna).



Pasażerowie KZK GOP dawno nie mieli prawdziwej podwyżki.

Ciągle słyszymy o braku środków na komunikację miejską, a tymczasem władze
KZK GOP robią wszystko, by udowodnić tezę o nieopłacalności konduktorów
powodujących wzrost wpływów ze sprzedaży biletów (program pilotażowy w PKM
Bytom S.A.).



Niech ktoś udowodni że są opłacalni, zamiast głupio pieprzyć.

Czyżby zaniepokojenie o zasadność działania KZK w obecnym
zakresie?



buehehehe

A przecież obsługa to właśnie konduktorska pozwala nie
tylko na właściwe powiązanie wpływów przedsiębiorstw z działalnością
podstawową ale jej rozszerzenie na innych przewoźników skutkowało by
utworzeniem około 3 000 nowych miejsc pracy.



Lekko licząc. Właśnie - pewien frustrat i pieniacz nie pomyślał, że
utworzenie miejsca pracy nie polega li tylko na podpisaniu takiej czy innej
umowy, lecz również na późniejszym płaceniu takiej osobie conajmniej
849,00PLN miesięcznie. A coś tu powyżej było o marnotrawieniu funduszy...

Reasumując: żenada.

pdr
Olo


Aleksander Kwaśniak - 15 Cze 2005, 11:21

Wszystko świetnie, ale kto to jest ci "my"? Skazani z paragrafu 52?



Tudzież inna menażeria, której przedwczoraj autobus spierdolił...

pdr
Olo


Aleksander Kwaśniak - 15 Cze 2005, 11:23

      To chyba ktos zwiazany z konduktorami pisal... Artykul
"sponsorowany". Ja jestem przeciwnikiem stalych konduktorow.



A może to ktoś za namową Piotrusia Heine? Przerżnął ostatnio jakiś przetarg?

pdr
Olo


Aleksander Kwaśniak - 15 Cze 2005, 11:27

Zwróć uwagę, że poza jakimiś
osobistymi odczuciami i sugestiami, pojawiły się tam konkretne dane
liczbowe.



Może i konkretne, może nawet prawdziwe, ale podane bardzo wybiórczo i w
sposób tendencyjny tak by udowodnić tezę tego (tych) pieniacza (y).

I stanowią one zarzut niegospodarności wobec firmy, którą
reprezentujesz.



1) Ten Pan nie reprezentuje żadnej firmy.
2) Zarzuty to stawia prokurator. Tylko że jołop, który to pisał nie miał
nawet odwagi się przedstawić, więc nie oczekujmy jakiegoś doniesienia... Aha,
gwoli ścisłości - za fałszywe doniesienie też jest paragraf (Art. 234 KK).

pdr
Olo


Aleksander Kwaśniak - 15 Cze 2005, 11:32

Nie rozumiem? Te dane zostały przytoczone, aby Was pochwalić, czy aby
pokazać, ze rządy KZK GOP oferują coraz mniej usług, za coraz większe
pieniądze?



Po to, żeby bezmyślnie pokopać w pewien organizm w nadziei, że a nóż coś mu
się złamie albo potłucze. A tu kapa...
Kojarzy mi się to z takim sfrustrowanym pięciolatkiem który rozpaczliwie
kopie w huśtawkę za to że mu się popsuła. U pięciolatka - zabawne, u
dorosłych, bądź co bądź, ludzi - żałosne.

pdr
Olo


YoMaHa - 15 Cze 2005, 12:41

HeJ

Bosh kto to pisał? Bartosz Mazur czy inny frustrat?



Żałosny jesteś, podejrzewając mnie o takie teksty. Ja naprawdę mam co w życiu
robić...
Niezależnie od mojej niechęci do (dez)ów pod czymś takim bym się nie podpisał.
Na marginesie - mam zwyczaj opatrywania swoich tekstów bądź pełnym podpisem,
bądź też ksywką na tyle znaną, by mnie nie pomylono z kimś innym i vice versa.

Ciekawe że zgrabnie pominięto, że w tzw. międzyczasie poszła się dmuchać
całkiem pokaźna dotacja z Urzędu Marszałkowskiego.



I bardzo słusznie, nie ma podstaw, by władze województwa ferowały ten czy inny
podmiot działający w ramach komunikacji miejskiej.

Reasumując: żenada.



Jak rzadko się zgodzę. Choć moim zdaniem rzeczona żenada powinna spotkać się z
konkretną odpowiedzią Związku, a nie insynuacją o "bełkaniu".

PZDR
bm


YoMaHa - 15 Cze 2005, 12:45

HeJ

| To chyba ktos zwiazany z konduktorami pisal... Artykul
| "sponsorowany". Ja jestem przeciwnikiem stalych konduktorow.

A może to ktoś za namową Piotrusia Heine?



No właśnie zdecyduj się - w końcu to ja czy jakiś PKM-owski wysłannik?

PZDR
bm


Daro - 15 Cze 2005, 14:28

- gdzie dwóch się bije, tam pasażer
| mógłby skorzystać. A wczoraj na 608 #7701.

dziś na 623 #7702 - jakieś 15 osób na pokładzie.... a zaraz za nim Ikarus -
napełnienie 1+1 :) znaczy się miał kto prowadzić, miał kto sprawdzać
bilety...
relacja Bytom PKP - Miechowice Pętla, godzina 8.30



Ja cię chrzanie stary... Ty znowu swoje :(.
Jak nie stada do Zabrza z winy ewidentnej MZKP przy czym podbrazałeś kogo się
tylko da, to teraz nagle ci się napełnienie rano na 623 nie podoba...
Powiedz mi po jakiego wała ktokolwiek ma jechać na 5,6,7,czy 9 do miechowic
skoro tam nie ma ani pół zakładu :[. Myslisz że na 8xx do Sosnowca czy nawet
na 6/41 czy 820 czy na całej liście innych linii w obie strony jedzie równa
grupa pasażerów??

A ciekawe jak twoim zdaniem kazać kondukotrowi nie jechać do Miechowic pustym
kursem, żeby potem zabrac się pełnym w stronę powrotną?

Inna parą kaloszy jest to że PKM wykonuje kursy tak jak wykonuje...
A autobusem co 6 minut rano do Miechwoic choćbyś nie wiem co zrobił to tłumy
nie pojadą...

pozdr
merkato



Pozdrowionka
Daro


Aleksander Kwaśniak - 15 Cze 2005, 14:45

| To chyba ktos zwiazany z konduktorami pisal... Artykul
| "sponsorowany". Ja jestem przeciwnikiem stalych konduktorow.

| A może to ktoś za namową Piotrusia Heine?

No właśnie zdecyduj się - w końcu to ja czy jakiś PKM-owski wysłannik?



Nie jestem jasnowidzem, a ów bohater nie był odważny się podpisać, mogę więc
tylko insynuować i snuć domysły.

btw. a poza tym jedno drugiego nie wyklucza - czyż nie? :-)

pdr
Olo


Andrzej Soczówka - 15 Cze 2005, 14:50


| - gdzie dwóch się bije, tam pasażer
| mógłby skorzystać. A wczoraj na 608 #7701.

| dziś na 623 #7702 - jakieś 15 osób na pokładzie.... a zaraz za nim Ikarus -
| napełnienie 1+1 :) znaczy się miał kto prowadzić, miał kto sprawdzać
| bilety...
| relacja Bytom PKP - Miechowice Pętla, godzina 8.30

Ja cię chrzanie stary... Ty znowu swoje :(.
Jak nie stada do Zabrza z winy ewidentnej MZKP przy czym podbrazałeś kogo się
tylko da, to teraz nagle ci się napełnienie rano na 623 nie podoba...



A to teraz KZK jest takim masterem synchronizacji, że wszelkie stada
to nie ich wina, tylko podmiotów zewnętrznych?

Inna parą kaloszy jest to że PKM wykonuje kursy tak jak wykonuje...
A autobusem co 6 minut rano do Miechwoic choćbyś nie wiem co zrobił to tłumy
nie pojadą...



Tu nie chodziło chyba o te "tłumy", ale bardziej o tą "możliwość
wyboru ze stada".


Aleksander Kwaśniak - 15 Cze 2005, 15:00

| Bosh kto to pisał? Bartosz Mazur czy inny frustrat?

Żałosny jesteś,



Nooo nie wiem czy bardziej ja czy te teksty ;-)

podejrzewając mnie o takie teksty. Ja naprawdę mam co w życiu
robić...



Dostrzegam tu pewną niekonsekwencję. Z jednej strony z uporem maniaka przy
kazdej mozliwej okazji, a nawet i bez okazji, prowadzisz swoją małą wojenkę
i "dokopujesz" KZK GOP rzewnymi tekstami jakie to wszystko jest paskudne i
lada dzień upadnie, a z drugiej strony "ja i takie teksty??? na prawdę mam co
w życiu robić...".

| Ciekawe że zgrabnie pominięto, że w tzw. międzyczasie poszła się dmuchać
| całkiem pokaźna dotacja z Urzędu Marszałkowskiego.

I bardzo słusznie, nie ma podstaw, by władze województwa ferowały ten czy
inny
podmiot działający w ramach komunikacji miejskiej.



A ja tu nie piszę o słuszności czy też nie dotowania KZK GOP, lecz o
niezbitym fakcie, że był to poważny odpływ gotówki z kasy Związku, który to
odpływ sprytnie pominięto w tym manifeście i który musiał być jakoś
zrekompensowany, czego jakimś cudem nie dostrzeżono.

Jak rzadko się zgodzę. Choć moim zdaniem rzeczona żenada powinna spotkać
się z
konkretną odpowiedzią Związku, a nie insynuacją o "bełkaniu".



No nie wiem. Przede wszystkim uważam że nie powinno się odpowiadać na
anonimy, nawet te bardzo konstruktywne i przemyślane - ot choćby dlatego że
nie ma komu odpowiedzieć. A odpowiedz dla opinii publicznej? Cóż, może i masz
rację...

pdr
Olo


Aleksander Kwaśniak - 15 Cze 2005, 15:08

| btw. a poza tym jedno drugiego nie wyklucza - czyż nie? :-)

Słabo mnie znasz. Wyklucza.



Coś Ty...To nie jest tak, że w imię swojej prywatnej star war przeciwko, jak
ich to nazywasz, dezom, byłbyś w stanie paktować nawet z diabłem? ;-)

pdr
Olo


YoMaHa - 15 Cze 2005, 15:04

HeJ

| To chyba ktos zwiazany z konduktorami pisal... Artykul
| "sponsorowany". Ja jestem przeciwnikiem stalych konduktorow.

| A może to ktoś za namową Piotrusia Heine?

| No właśnie zdecyduj się - w końcu to ja czy jakiś PKM-owski wysłannik?

Nie jestem jasnowidzem, a ów bohater nie był odważny się podpisać, mogę więc
tylko insynuować i snuć domysły.

btw. a poza tym jedno drugiego nie wyklucza - czyż nie? :-)



Słabo mnie znasz. Wyklucza.

bm


YoMaHa - 15 Cze 2005, 15:09

HeJ

| Bosh kto to pisał? Bartosz Mazur czy inny frustrat?

| Żałosny jesteś,

Nooo nie wiem czy bardziej ja czy te teksty ;-)



Mając na uwadze, że tekst był rzeczywiście żałosny oraz bezpodstawne
insynuacje powiem, ze mniej więcej zblizony poziom ;-)

| podejrzewając mnie o takie teksty. Ja naprawdę mam co w życiu
| robić...

Dostrzegam tu pewną niekonsekwencję. Z jednej strony z uporem maniaka przy
kazdej mozliwej okazji, a nawet i bez okazji, prowadzisz swoją małą wojenkę
i "dokopujesz" KZK GOP rzewnymi tekstami jakie to wszystko jest paskudne i
lada dzień upadnie, a z drugiej strony "ja i takie teksty??? na prawdę mam
co w życiu robić...".



Po pierwsze to nie ma obowiązku bycia konsekwentnym ;-)

A po drugie i to chbya ważniejsze - wybacz, ale chcąc w jakiś sposób "dokopać"
(dez)om stworzyłbym jednak coś merytorycznie lepszego i językowo bardziej
barwnego ;-)

| Ciekawe że zgrabnie pominięto, że w tzw. międzyczasie poszła się dmuchać
| całkiem pokaźna dotacja z Urzędu Marszałkowskiego.

| I bardzo słusznie, nie ma podstaw, by władze województwa ferowały ten czy
| inny podmiot działający w ramach komunikacji miejskiej.

A ja tu nie piszę o słuszności czy też nie dotowania KZK GOP, lecz o
niezbitym fakcie, że był to poważny odpływ gotówki z kasy Związku, który to
odpływ sprytnie pominięto w tym manifeście i który musiał być jakoś
zrekompensowany, czego jakimś cudem nie dostrzeżono.



Rozumiem Twoje przesłanie. Mając na uwadze ogólny poziom tekstu nie dziwię
się, że nie dostrzeżono.

| Jak rzadko się zgodzę. Choć moim zdaniem rzeczona żenada powinna spotkać
| się z konkretną odpowiedzią Związku, a nie insynuacją o "bełkaniu".

No nie wiem. Przede wszystkim uważam że nie powinno się odpowiadać na
anonimy, nawet te bardzo konstruktywne i przemyślane - ot choćby dlatego że
nie ma komu odpowiedzieć. A odpowiedz dla opinii publicznej? Cóż, może i
masz rację...



No właśnie o odpowiedź opinii mi chodzi. Ale - było, minęło.

PZDR
bm


Aleksander Kwaśniak - 15 Cze 2005, 15:14

Po pierwsze to nie ma obowiązku bycia konsekwentnym ;-)



Tu niewątpliwie masz rację.

A po drugie i to chbya ważniejsze - wybacz, ale chcąc w jakiś
sposób "dokopać"
(dez)om stworzyłbym jednak coś merytorycznie lepszego i językowo bardziej
barwnego ;-)



Nie wątpię, ale generalnie o podobnym charakterze i podobnym przesłaniu -
czyż nie?

pdr
Olo


YoMaHa - 15 Cze 2005, 15:19

HeJ

| btw. a poza tym jedno drugiego nie wyklucza - czyż nie? :-)

| Słabo mnie znasz. Wyklucza.

Coś Ty...To nie jest tak, że w imię swojej prywatnej star war przeciwko, jak
ich to nazywasz, dezom, byłbyś w stanie paktować nawet z diabłem? ;-)



1. Nie. Są pewne osoby/instytucje, na których samą myśl się krzywię. Na myśl o
jednych bardziej, o innych mniej - selawi, każdy ma jakieś preferencje.
2. Akurat w jak to nazwałeś "prywatnej star war" wydaje mi się, że konszachty
z pewnymi podmiotami/osobami mogłyby zaszkodzić mojej reputacji. Niezależność
daje mi większe pole do popisu ;-)

PZDR
bm


Daro - 15 Cze 2005, 15:52



A to teraz KZK jest takim masterem synchronizacji, że wszelkie stada
to nie ich wina, tylko podmiotów zewnętrznych?



No jak wszystkie wiochy w okolicy + Zabrze chca mieć dojazd na 6, 7, 8 do
Bytomia to nie dziwne że się robią stada :(. No jak pogodzic interes Kamieńca,
Zbrosławic, Mikulczyc, Górnik?? Można zrobić np. dowozówke do 14 :). Ale już
widze zachwyt na twarzach ludzi z takich Ptakowic czy Kamieńca z powodu
kolejnej przesiadki :(. Każdego kto by im cos takiego zaoferował przerobili by
na filety...

| Inna parą kaloszy jest to że PKM wykonuje kursy tak jak wykonuje...
| A autobusem co 6 minut rano do Miechowic choćbyś nie wiem co zrobił to
tłumy
| nie pojadą...
Tu nie chodziło chyba o te "tłumy", ale bardziej o tą "możliwość
wyboru ze stada".



 W rozkładzie zakladającym takt co 6 minut czy co 12 czy wszelaki inny nie ma
prawa się zdarzyć stado, chyba że wywolają je warunki drogowe...
A nic poza 623 do Miechowic na przegubach nie smiga (poza 850). Moga się
zdarzyć co prawda jakies tam lokalne stada (135,169,176 dogoni wcześniejsze
623, czy 623 dogoni 183), ale to są wszytko linie spełniające inne potrzeby...
I tak jest ich za duzo :(  

Pozdrowienia
Daro


Andrzej Soczówka - 15 Cze 2005, 16:24


| A to teraz KZK jest takim masterem synchronizacji, że wszelkie stada
| to nie ich wina, tylko podmiotów zewnętrznych?

No jak wszystkie wiochy w okolicy + Zabrze chca mieć dojazd na 6, 7, 8 do
Bytomia to nie dziwne że się robią stada :(. No jak pogodzic interes Kamieńca,
Zbrosławic, Mikulczyc, Górnik?? Można zrobić np. dowozówke do 14 :). Ale już
widze zachwyt na twarzach ludzi z takich Ptakowic czy Kamieńca z powodu
kolejnej przesiadki :(. Każdego kto by im cos takiego zaoferował przerobili by
na filety...



Suponujesz, że wszystkie kursy poranne osadzone są "na sztywno" bez
żadnego pola manewru? Nawet przy Hucie Katowice, gdzie o określonych
godzinach odjeżdżają i przyjeżdżają autobusy wewnątrzzakładowe jest
kilkunastominutowe pole manewru. To przy synchronizacji sporo daje
jednak... Natomiast nie spotkałem się jeszcze z sytuacją, by centrum
dużego miasta musiało mieć poobsadzane kursy bez żadnych możliwości
przesunięć. Powiem inaczej - są potrzebne takie przesunięcia, gdyż od
autobusu lub tramwaju do punktu docelowego różna jest droga i czas
dojścia pieszego.


Marek Klimek - 16 Cze 2005, 01:52

No i co z tego? Bułki słodkie podrożały w ciągu 1 roku z 80gr na 1zł. To
też jest przyczyna wzrostu nakładów na komunikację miejską?



Oczywiście, a co, nie wiedziałeś? No tak...

| Zaś wskaźnik wzrostu cen paliwa odpowiednio osiągnął poziom 40% i 20%.

Zaraz, zaraz, jakiego paliwa?



Oleju napędowego, gdybyś nie wiedział, to to właśnie, a nie soczek
pomidorowy, leje sie do baków, żeby jechało.
MFK


Marek Klimek - 16 Cze 2005, 01:53

HeJ
Dla niektórych "paliwem" jest cedwahapięćoha ;-)
Jak zwykle plecie Pan bzdury wynikajace z całkowitej ignorancji i
nieznajomości tematu. Akurat alkohol w ciagu ostatnich 3 lat potaniał z
powodu obniżenia akcyzy, ale cóż "ekonomista" mógłby o tym wiedzieć...



MFK


Marek Klimek - 16 Cze 2005, 01:58

HeJ

I bardzo słusznie, nie ma podstaw, by władze województwa ferowały ten czy
inny
podmiot działający w ramach komunikacji miejskiej.



Jak zwykle nawet ustawy Pan nie przeczytał. KZK GOP nie jest "takim czy
innym podmiotem" tylko ustawowym organizatorem komunikacji publicznej, w tym
ponadpowiatowej, do której współfinansowania zarząd województwa (bo chyba to
Pan rozumie przez obiegowe określenie  "władze") jest zobowiązany.
MFK


marcins - 16 Cze 2005, 02:18


| Zaś wskaźnik wzrostu cen paliwa odpowiednio osiągnął poziom 40% i 20%.

| Zaraz, zaraz, jakiego paliwa?

Oleju napędowego, gdybyś nie wiedział, to to właśnie, a nie soczek
pomidorowy, leje sie do baków, żeby jechało.



Paliwo do samochodzika pana prezesa zdrożało - no tak, to wszystko
usprawiedliwia.


YoMaHa - 16 Cze 2005, 02:32

HeJ

| A po drugie i to chbya ważniejsze - wybacz, ale chcąc w jakiś
| sposób "dokopać" (dez)om stworzyłbym jednak coś merytorycznie lepszego i
| językowo bardziej barwnego ;-)

Nie wątpię, ale generalnie o podobnym charakterze i podobnym przesłaniu -
czyż nie?



Nie - na pewno nie promującego instytucję konduktora w tej formie.

EOT
bm


YoMaHa - 16 Cze 2005, 02:30

HeJ

| HeJ

| I bardzo słusznie, nie ma podstaw, by władze województwa ferowały ten czy
| inny podmiot działający w ramach komunikacji miejskiej.

Jak zwykle nawet ustawy Pan nie przeczytał.



Tak bywa. Ignorantia iuris nocet - tak to było? Pewnie za jakiś czas wnidzie,
komu nie popłaca...

KZK GOP nie jest "takim czy innym podmiotem" tylko ustawowym organizatorem
komunikacji publicznej, w tym ponadpowiatowej,



Nie istnieje pojęcie "ustawowego organizatora komunikacji publicznej, w tym
ponadpowiatowej", ale cóż może wiedzieć w tej sprawie taki indolent jak ja.
Pewnie jest i jakbym doczytał to bym znalazł. Żeby było mi prościej (bo taki
głupszawy jak widać jestem) - można prosić o konkretne paragrafy? Proszę
błysnąć wiedzą i elokwencją, a nie tylko ciętym językiem i niechęcią
do "bełkania" i "postcarskich wioch"!

do której współfinansowania zarząd województwa (bo chyba to Pan rozumie przez
obiegowe określenie "władze")



Pozostawiam wewnętrzne kwestie kompetencyjne (pomiędzy marszałkiem, zarządem a
sejmikiem) poza tematem, dlatego też ująłem to powszechnie rozumianym
terminem "władze".

jest zobowiązany.



Czy także tu mógłbym prosić o paragrafy?

PZDR
bm


Marek Klimek - 16 Cze 2005, 04:27


Paliwo do samochodzika pana prezesa zdrożało - no tak, to wszystko
usprawiedliwia.



Za to głupoty nic nie usprawiedliwia.
MFK

Marek Klimek - 16 Cze 2005, 04:35

HeJ



Żeby było mi prościej (bo taki

głupszawy jak widać jestem) - można prosić o konkretne paragrafy? Proszę
błysnąć wiedzą i elokwencją, a nie tylko ciętym językiem i niechęcią
do "bełkania" i "postcarskich wioch"!



Proszę Pana, ja sobie za godzinę wykładu liczę 100,- netto, a za kompletne
opracowanie ok. 100,- za stronę. To dość tanio, bo inni biorą więcej, ale
niech tam. To i tak dużo Pan skorzystał, że w ogóle marnuję swój cenny czas
na uświadamianie elementarza. Za to mi nikt nie płaci, zwłaszcza za to, żeby
Panu "było prościej". Aha, ja nigdy nie mówiłem, że odczuwam do tych
miejscowości, o których Pan wspomniał, jakąkolwiek niechęć. Przeciwnie, mam
piekne miejsce na grilla niedaleko Klucz i często tam jeżdżę z
przyjemnością, ale uważam, że do takich wypadów służą samochody, a nie
komunikacja publiczna. Terminu "bełkanie" też nigdy nie użyłem. Ale to
typowe dla niektórych: Poprzekręcać, powymyślać, a potem udawać, że to
prawda. Podobną technikę stosował dr Goebbels, ale - mimo początkowych
sukcesów - nie brałbym z niego przykładu. Zamiast 1000 lat było z trudem 10,
a efekt końcowy marny.

Czy także tu mógłbym prosić o paragrafy?



jw.

MFK


marcins - 16 Cze 2005, 04:30


Za to głupoty nic nie usprawiedliwia.



No aż takiej samokrytyki ze strony pracownika KZK GOP to się nie
spodziewałem. Ale skoro już do tego doszło, to może wyjaśnimy sobie parę
kwestii:

1. Ile autobusów posiada KZK GOP? Żadnego.

2. Czy KZK GOP rekompensuje podwyżki paliwa przewoźnikom jeżdzącym na
zlecenie KZK GOP? Nic takiego się nie dzieje - waloryzacja umów jest
oparta o wskaźnik tzw. inflacji, który ma niewiele wspólnego ze zmianami
cen paliw płynnych.

3. Co z TŚ? Też im paliwo podrożało o tyle, co olej napędowy?

Czyli jedyny bezpośredni wpływ zmian cen paliw na działalność KZK GOP,
to zmiana kosztu utrzymania służbowych samochodzików.


Marek Klimek - 16 Cze 2005, 07:17


Czyli jedyny bezpośredni wpływ zmian cen paliw na działalność KZK GOP, to
zmiana kosztu utrzymania służbowych samochodzików.



Weź sobie utrzymaj lepiej swój samochodzik. Ten na resorach.
MFK


marcins - 16 Cze 2005, 07:21



| Czyli jedyny bezpośredni wpływ zmian cen paliw na działalność KZK GOP, to
| zmiana kosztu utrzymania służbowych samochodzików.

Weź sobie utrzymaj lepiej swój samochodzik. Ten na resorach.



No niestety - mój jest na sprężynach. Ale cały czas rozważam zakup dla
zabawy Suzuki Samurai, a on jest na resorach, więc może w przyszłym
roku, kto wie...

No ale, wracając do tematu wydatków KZK GOP - jakoś nie dziwi mnie, że w
momencie braku rzeczowej argumentacji, zaczynają się wyimaginowane
argumenty ad personam. No ale najważniejsze jest samozadowolenie, no nie?


Ravel - 16 Cze 2005, 09:41


| Żałosny jesteś,

Nooo nie wiem czy bardziej ja czy te teksty ;-)



"jedno drugiego nie wyklucza - czyż nie? :-)" (c)

;-)


YoMaHa - 16 Cze 2005, 11:54

HeJ

| Dla niektórych "paliwem" jest cedwahapięćoha ;-)
| Jak zwykle plecie Pan bzdury wynikajace z całkowitej ignorancji i
| nieznajomości tematu.



Ja tak mam. Za to cytować przynajmnie potrafię :-P

| Akurat alkohol w ciagu ostatnich 3 lat potaniał z
| powodu obniżenia akcyzy, ale cóż "ekonomista" mógłby o tym wiedzieć...



Zwłaszcza tak marny, jak moja osoba ;-)

bm


YoMaHa - 16 Cze 2005, 12:00

HeJ

| Żeby było mi prościej (bo taki
| głupszawy jak widać jestem) - można prosić o konkretne paragrafy? Proszę
| błysnąć wiedzą i elokwencją, a nie tylko ciętym językiem i niechęcią
| do "bełkania" i "postcarskich wioch"!

Proszę Pana, ja sobie za godzinę wykładu liczę 100,- netto, a za kompletne
opracowanie ok. 100,- za stronę. To dość tanio, bo inni biorą więcej, ale
niech tam.



Widocznie Panu więcej nie dają :-P

Dał Pan kolejny popis swojej dogłębnej wiedzy - tym razem prawniczej. Skoro
już Pan jest tak świetnie obeznany, to sugeruję zapoznanie się też z
przepisami dotyczącymi zamówień publicznych pod kątem zlecania wykonywania
usług publicznych członkom rodziny zatrudnionych w podmiocie zlecającym.

Miłego dnia. Życze wielu sukcesów w bulkaniu i w ogóle w życiu - musi Pan mieć
o sobie bardzo niskie mniemanie, skoro nieustannie się Pan tu usiłuje
dowartościować...

EOT
bm


YoMaHa - 16 Cze 2005, 12:28

HeJ


| Za to głupoty nic nie usprawiedliwia.

No aż takiej samokrytyki ze strony pracownika KZK GOP to się nie
spodziewałem.



MegaROTFL!

PZDR
bm


vanessa00 - 16 Cze 2005, 12:35

sugeruję zapoznanie się też z

przepisami dotyczącymi zamówień publicznych pod kątem zlecania wykonywania
usług publicznych członkom rodziny zatrudnionych w podmiocie zlecającym.



eee tam, o tym Transgórze to żeśmy już chyba gadali, nie?


Andrzej Soczówka - 16 Cze 2005, 12:47



| sugeruję zapoznanie się też z
| przepisami dotyczącymi zamówień publicznych pod kątem zlecania wykonywania
| usług publicznych członkom rodziny zatrudnionych w podmiocie zlecającym.

eee tam, o tym Transgórze to żeśmy już chyba gadali, nie?



Może czas zatem ujawnić tajemnicę Poliszynela? :-))


YoMaHa - 16 Cze 2005, 12:49

HeJ



| sugeruję zapoznanie się też z przepisami dotyczącymi zamówień publicznych
| pod kątem zlecania wykonywania usług publicznych członkom rodziny
| zatrudnionych w podmiocie zlecającym.

| eee tam, o tym Transgórze to żeśmy już chyba gadali, nie?

Może czas zatem ujawnić tajemnicę Poliszynela? :-))



Zdecydowanie nie.

bm


Grzegorz W. Fedorynski - 16 Cze 2005, 17:13


| Paliwo do samochodzika pana prezesa zdrożało - no tak, to wszystko
| usprawiedliwia.
Za to głupoty nic nie usprawiedliwia.



Głupoty dziennikarzy, którzy kupują głodne kawałki większych kosztach KZK
z powodu droższej ropy - owszem, nic.

Pozdrawiam,

Alojzy


Marek Klimek - 17 Cze 2005, 02:28

HeJ

Ja tak mam. Za to cytować przynajmnie potrafię :-P



Gratuluję tej niezwykłej umiejetności wymagajacej dużej wiedzy i talentu.
Szkoda, że do tego się Pan nie ogranicza.
MFK


Marek Klimek - 17 Cze 2005, 02:31


| |

No ale, wracając do tematu wydatków KZK GOP - jakoś nie dziwi mnie, że w
momencie braku rzeczowej argumentacji, zaczynają się wyimaginowane
argumenty ad personam. No ale najważniejsze jest samozadowolenie, no nie?



Wobec takich bzdur nie stosuje się "rzeczowej argumentacji". A co do "ad
personam", to proszę sie naprawdę zająć swoim samochodem i swoim prezesem.
Zapewne jest bardziej wdzięcznym tematem i obiektem do takiej dyskusji.
MFK


YoMaHa - 17 Cze 2005, 02:39

HeJ

| Ja tak mam. Za to cytować przynajmnie potrafię :-P

Gratuluję tej niezwykłej umiejetności wymagajacej dużej wiedzy i talentu.



Nie ma czego gratulować. Jest to tak proste, że trudno jest raczej pojąć, z
czego może wynikać brak tej umiejętności...

Szkoda, że do tego się Pan nie ogranicza.



Ograniczanie się do cytowania to nic innego jak tworzenie plagiatów. Na to też
są paragrafy, ale proszę ich czasem nie wymieniać, bo nie stać mnie na Pańskie
interesujące, acz drogie wykłady i opracowania.

PZDR
bm


Marek Klimek - 17 Cze 2005, 02:52

HeJ

Widocznie Panu więcej nie dają :-P



Ja nie mówiłem ile - nie tyle dają, co płacą -, ja mówiłem, ile sobie liczę.

Dał Pan kolejny popis swojej dogłębnej wiedzy - tym razem prawniczej.



Po co Pan opisuje rzeczywistość? To Pana hobby?

Skoro już Pan jest tak świetnie obeznany, to sugeruję zapoznanie się też z
przepisami dotyczącymi zamówień publicznych pod kątem zlecania wykonywania
usług publicznych członkom rodziny zatrudnionych w podmiocie zlecającym.



1. Nie wiem, po co. Mnie w odróżnieniu od Pana szkoda czasu na analizy
nikomu niepotrzebne.
2. Nie wiem, jaki to ma związek z listem Pana (Pani?) Paragrafa.

Miłego dnia. Życze wielu sukcesów w bulkaniu i w ogóle w życiu



Proszę Pana, jak już wiele w życiu sukcesów odniosłem. Mam pięknę i
kochajacą żonę, słodką i inteligentną córkę, duże komfortowe mieszkanie (z
ogrzewaną piwnicą), porządny samochód, który uwalnia mnie od wielu nieobcych
Panu trosk, grono kolegów i przyjaciół, z którymi moge porozmawiać na tematy
łagodnie mówiąc nieco inne niż tu poruszane i z którymi moge napić się piwa
bezalkoholowego, stać mnie na porządny wypoczynek po 11 miesiącach
przeglądania tej grupy dyskusyjnej i tak mógłbym jeszcze trochę wymieniać.
Jeśli brakuje Panu któregoś z tych elementów mojego sukcesu, to służę
consultingiem, na początek bezpłatnym: Proponuję zająć się w życiu czymś
innym niż beznadziejna walka z organizatorem komunikacji publicznej w
aglomeracji katowickiej. Wie Pan, Don Kichot walczył przynajmniej o swoją
wielką miłość. A o co własciwie Pan walczy?
MFK


marcins - 17 Cze 2005, 02:59


Wobec takich bzdur nie stosuje się "rzeczowej argumentacji".



Tak, rzeczywiście mój błąd - próbowałem rzeczowo dyskutować z bzdurami
produkowanymi przez pracowników KZK GOP.

A co do "ad personam", to proszę sie naprawdę zająć swoim samochodem i swoim prezesem.
Zapewne jest bardziej wdzięcznym tematem i obiektem do takiej dyskusji.



To już "pucowanie torpedy" (nie mam zacięcia militarystycznego, więc nie
wiem co to znaczy) już nie jest najwdzięczniejszym tematem?


Andrzej Soczówka - 17 Cze 2005, 03:00



Proszę Pana, jak już wiele w życiu sukcesów odniosłem. Mam (...)
porządny samochód, który uwalnia mnie od wielu nieobcych
Panu trosk (...)



A jaki jest stosunek podróży tym samochodem w stosunku do komunikacji
ogranizowanej przez pracodawcę?

YoMaHa - 17 Cze 2005, 03:05

| HeJ

| Skoro już Pan jest tak świetnie obeznany, to sugeruję zapoznanie się też z
| przepisami dotyczącymi zamówień publicznych pod kątem zlecania wykonywania
| usług publicznych członkom rodziny zatrudnionych w podmiocie zlecającym.

1. Nie wiem, po co. Mnie w odróżnieniu od Pana szkoda czasu na analizy
nikomu niepotrzebne.



Oj mogą się przydać ;-)

2. Nie wiem, jaki to ma związek z listem Pana (Pani?) Paragrafa.



Bardzo daleki...

| Miłego dnia. Życze wielu sukcesów w bulkaniu i w ogóle w życiu

Proszę Pana, jak już wiele w życiu sukcesów odniosłem.



Ach nie wątpię!

[...] i tak mógłbym jeszcze trochę wymieniać.



Jw.

Jeśli brakuje Panu któregoś z tych elementów mojego sukcesu,



Nie. I nie zamierzam w najmniejszym stopniu czerpać z Pańskiego jakże
wspaniałego życiorysu, nie jest on dla mnie wyznacznikiem w najmniejszym
stopniu.

to służę consultingiem, na początek bezpłatnym:



Szkoda mojego czasu.

Proponuję zająć się w życiu czymś innym



Ja się zajmuję bardzo wieloma rzeczami, o których Pan nie ma pojęcia.

niż beznadziejna walka z organizatorem komunikacji publicznej w
aglomeracji katowickiej.



Spokojnie, "nadziejna".

Wie Pan, Don Kichot walczył przynajmniej o swoją wielką miłość.



A co to ma wspólnego z listem Pana (Pani) Paragrafa? ;-)

A o co własciwie Pan walczy?



Ja tego nie nazywam walką ;-) To raczej rodzaj rozrywki...

PZDR
bm


Paweł Niemczuk - 17 Cze 2005, 03:13


[...]

Proszę Pana, jak już wiele w życiu sukcesów odniosłem. Mam pięknę i
kochajacą żonę, słodką i inteligentną córkę, duże komfortowe mieszkanie (z
ogrzewaną piwnicą)



Tak, z pewnoscia ta piwnica ogrzewana jest w tym pasmie sukcesow
elementem kluczowym :p

, porządny samochód, który uwalnia mnie od wielu nieobcych

Panu trosk,



np. podrozowana komunikacja publiczna organizowana przez swojego pracodawce

< grono kolegów i przyjaciół, z którymi moge porozmawiać na tematy

łagodnie mówiąc nieco inne niż tu poruszane i z którymi moge napić się piwa
bezalkoholowego, stać mnie na porządny wypoczynek po 11 miesiącach
przeglądania tej grupy dyskusyjnej i tak mógłbym jeszcze trochę wymieniać.



Faktycznie - 11 miesiecy "przegladania tej grupy" ro faktycznie wybitnie
wyczerpujace zadanie.
Tylko po jakie licho sie Pan nim zajmuje, skoro "grono kolegow i
przyjaciol" a takze jak mniemam zona, corka, porzacny samochod i
zwlaszcza ogrzewana piwnica, zaspokajaja Panskie potrzeby egzystencjalne?

Jeśli brakuje Panu któregoś z tych elementów mojego sukcesu, to służę
consultingiem,



Tak. Uprzejmie prosze o pomoc polegajaca na podaniu adresu fachmana,
ktory Panu zrobil te fantastyczna ogrzewana piwnice :D

na początek bezpłatnym:



Och, no nie, bez przesady. Za 3 piwa. Bezalkoholowe, oczywiscie.

Proponuję zająć się w życiu czymś
innym niż beznadziejna walka z organizatorem komunikacji publicznej w
aglomeracji katowickiej. Wie Pan, Don Kichot walczył przynajmniej o swoją
wielką miłość. A o co własciwie Pan walczy?



Jak to o co?? O ogrzewane piwnice dla wszystkich!!

Pawel Niemczuk, Gliwice


Ravel - 17 Cze 2005, 03:47


<ciach wyliczankę

Generalnie- gratuluję! Szkoda tylko, że komunikacja publiczna, sterowana
przez Ciebie i Twoje grono kolegów i przyjaciół, nie może pochwalić się
tyloma sukcesami. No ale niestety, jak się człowiek zajmuje rzecznikowaniem
i wykładami po sto złotych za godzinę, to musi mu brakować i czasu i sił na
te wszystkie zajęcia. I później mamy "ekonomistów od 7 boleści",
wykształconych przez takich wykładowców i komunikację miejską niemal jak 20
lat temu (pod względem taboru, bo praca przewozowa jest chyba nawet
mniejsza).
BTW Czytelników tej grupy bardziej interesuje sprawnie działające ogrzewanie
w pojazdach kursujacych na zlecenie KZK GOP (co nierzadko jest tylko
życzeniem), niż Twoje fanaberie, jakie sobie urządzasz w swoim domu. Tam
możesz sobie nawet chodzić w atłasowej haleczce, nas to nie interesuje.


YoMaHa - 17 Cze 2005, 03:49

HeJ


<ciach wyliczankę

Generalnie- gratuluję! Szkoda tylko, że komunikacja publiczna, sterowana
przez Ciebie i Twoje grono kolegów i przyjaciół, nie może pochwalić się
tyloma sukcesami. No ale niestety, jak się człowiek zajmuje rzecznikowaniem
i wykładami po sto złotych za godzinę, to musi mu brakować i czasu i sił na
te wszystkie zajęcia. I później mamy "ekonomistów od 7 boleści",
wykształconych przez takich wykładowców i komunikację miejską niemal jak 20
lat temu (pod względem taboru,



Eeee, tak dobrze to nie jest. Wszak:
"X pojechał do eNeRDe na złom, sprowadził cztery wozy i zmontował z nich pięć"
"Y sukcesywnie wymienia tabor - na starszy"
"Ten kwadrat to nie autobus dla niepełnosprawnych tylko autobus niepełnosprawny"

Takich tekstó jest multum ;-)

bo praca przewozowa jest chyba nawet
mniejsza).
BTW Czytelników tej grupy bardziej interesuje sprawnie działające ogrzewanie
w pojazdach kursujacych na zlecenie KZK GOP (co nierzadko jest tylko
życzeniem), niż Twoje fanaberie, jakie sobie urządzasz w swoim domu. Tam
możesz sobie nawet chodzić w atłasowej haleczce, nas to nie interesuje.



Mnie nawet bardzo! ;-)

Generalnie - ROTFL.

PZDR
bm


Marek Klimek - 17 Cze 2005, 05:07


| A co do "ad personam", to proszę sie naprawdę zająć swoim samochodem i
| swoim prezesem. Zapewne jest bardziej wdzięcznym tematem i obiektem do
| takiej dyskusji.

To już "pucowanie torpedy" (nie mam zacięcia militarystycznego, więc nie
wiem co to znaczy) już nie jest najwdzięczniejszym tematem?




wół): "bardziej wdzięcznym", a nie "najwdzięczniejszym". A co do torpedy, to
proponuje spytać starszego lub młodszego brata (siostra też będzie
wiedziała) albo kolegów.
MFK


marcins - 17 Cze 2005, 05:07



wół): "bardziej wdzięcznym", a nie "najwdzięczniejszym". A co do torpedy, to
proponuje spytać starszego lub młodszego brata (siostra też będzie
wiedziała) albo kolegów.



Ach, czyli najpierw należy zająć się własnym samochodem, a potem (na
deser) zostaje torpeda? Za to właśnie lubię KZK GOP - za te cenne rady,
jakimi nas obdarzają jej pracownicy...
Tylko takie małe pytanko: czy wynika to z własnego, życiowego
doświadczenia owych, czy to tylko takie teoretyczne dywagacje?

Marek Klimek - 17 Cze 2005, 05:13



A jaki jest stosunek podróży tym samochodem w stosunku do komunikacji
ogranizowanej przez pracodawcę?



Lękam się, że nie rozumiem pytania. Generalnie stosunek kojarzy mi się z
nieprzyjemnym określeniem przyjemności, natomias stosunek w stosunku to w
oóle mi się z niczym nie kojarzy. Ponadto, z tego, co wiem jako główny
specjalista, to mój pracodawca nie organizuje komunikacji np. na Gargano.
MFK

Marek Klimek - 17 Cze 2005, 05:24

| HeJ

Oj mogą się przydać ;-)



Naprawdę, nie sądzę. Mógłby sie Pan pofatygować i przeczytać art. 4
(zacytuje bezpłatnie):

                                     Art. 4.
Ustawy nie stosuje się do:
(...)
8) zamówień i konkursów, których wartość nie przekracza wyrażonej w złotych
     równowartości kwoty 6 000 euro.

Obawiam się, że Pana radość z powziętych "rewelacji" jest śmieszna. Podobnie
jak fakt, że uważa Pan wszystkich za niedorozwiniętych idiotów.

| niż beznadziejna walka z organizatorem komunikacji publicznej w
| aglomeracji katowickiej.

Spokojnie, "nadziejna".



No, jak Pan uważa. Ale - przypominam tylko o starym jak świat powiedzeniu,
że nadzieja jest matką głupich.

| Wie Pan, Don Kichot walczył przynajmniej o swoją wielką miłość.

A co to ma wspólnego z listem Pana (Pani) Paragrafa? ;-)



Nic kompletnie. To taka bezinteresowna porado-dygresja, ale to nie ja ją
zacząłem.

Ja tego nie nazywam walką ;-) To raczej rodzaj rozrywki...



Gratuluję rozrywki. Jak już jesteśmy przy temacie, to uprzejmie informuję,
że w dniach 25 czerwca - 17 lipca br. będę przebywał nad morzem, bez dostępu
do Internetu, a nawet gdybym go miał, to i tak nie użyłbym. Tak, że proszę
nie liczyć na jakikolwiek odzew i spokojnie oraz bezstresowo kontynuować
swoje rozrywkowe zajęcie.
MFK


Marek Klimek - 17 Cze 2005, 05:45


Tak, z pewnoscia ta piwnica ogrzewana jest w tym pasmie sukcesow elementem
kluczowym :p



JASNE! W zimowe wieczory można się schonić przed kochającą żoną.

, porządny samochód, który uwalnia mnie od wielu nieobcych
| Panu trosk,

np. podrozowana komunikacja publiczna organizowana przez swojego
pracodawce



Nie bardzo wiem, dlaczego każdy pracownik ma kupować produkty firmy, w
której jest zatrudniony. Rozumiem, że sprzedawca hamburgerów ma przejść na
diete hamburgerową. No cóż, długo nie pożyje.

Faktycznie - 11 miesiecy "przegladania tej grupy" ro faktycznie wybitnie
wyczerpujace zadanie.
Tylko po jakie licho sie Pan nim zajmuje, skoro "grono kolegow i
przyjaciol" a takze jak mniemam zona, corka, porzacny samochod i zwlaszcza
ogrzewana piwnica, zaspokajaja Panskie potrzeby egzystencjalne?



Jak dziecku (którym wszak jest w istocie) trzeba tłumaczyć: za to mi płacą i
własnie dlatego mogę zaspokoić potrzeby egzystencjalne. Od razu powiem, że
miłość żony nie jest moja potrzebą egzystencjalną, co najwyżej jej uroda.

| Jeśli brakuje Panu któregoś z tych elementów mojego sukcesu, to służę
| consultingiem,

Tak. Uprzejmie prosze o pomoc polegajaca na podaniu adresu fachmana, ktory
Panu zrobil te fantastyczna ogrzewana piwnice :D



Ha! ona od początku jest ogrzewana. Taki jest standard apartamentu, w którym
mieszkam na codzień.

| na początek bezpłatnym:

Och, no nie, bez przesady. Za 3 piwa. Bezalkoholowe, oczywiscie.



Serdecznie zapraszam, tylko przed 24 czerwca, bo jadę nad morze.

Jak to o co?? O ogrzewane piwnice dla wszystkich!!



A, to dobrze, bo to znacznie bardziej realne niż likwidacja KZK GOP.

PS. Niezmiernie jestem rad z poważnego potraktowania tematu moich sukcesów
życiowych. Wszystko to sobie wydrukowałem i z dumą będę pokazywał rodzinie
oraz komu popadnie. Żeby wiedzieli, jak poważnie traktuje się w
społeczeństwie ich błazna




Marek Klimek, Katowice


Marek Klimek - 17 Cze 2005, 05:48


 Tam
możesz sobie nawet chodzić w atłasowej haleczce, nas to nie interesuje.



Czytając kilka postów wyżej odniosłem inne wrażenie. Przemyślę sprawę
haleczki, choć nie obiecuję, że pozytywnie. Muszę się naradzić z dziewczyną,
czy czegoś sobie nie pomyśli.
MFK


Marek Klimek - 17 Cze 2005, 05:55


Ach, czyli najpierw należy zająć się własnym samochodem, a potem (na
deser) zostaje torpeda? Za to właśnie lubię KZK GOP - za te cenne rady,
jakimi nas obdarzają jej pracownicy...



Miło mi, że mogłem pomóc.

Tylko takie małe pytanko: czy wynika to z własnego, życiowego
doświadczenia owych, czy to tylko takie teoretyczne dywagacje?



Ja na deser poradziłbym (z doświadczenia) dziewczynę, ale boję się oskarżeń
o zachęcanie nieletnich (nieletni w tym sensie to osoba poniżej 15. roku
życia) do czynności
MFK


marcins - 17 Cze 2005, 06:01


Miło mi, że mogłem pomóc.



No i jak miło się od razu zrobiło - wystarczyło na chwilkę zapomieć o
tych brzydkich cyferkach...


Aleksander Kwaśniak - 17 Cze 2005, 10:46

| niż beznadziejna walka z organizatorem komunikacji publicznej w
| aglomeracji katowickiej.

Spokojnie, "nadziejna".



Rehehehe dobre...
Przytoczyłbym nawet pewne porzekadło nt. nadziei , ale co tam...

pdr
Olo


Aleksander Kwaśniak - 17 Cze 2005, 11:40

Generalnie- gratuluję! Szkoda tylko, że komunikacja publiczna, sterowana
przez Ciebie i Twoje grono kolegów i przyjaciół, nie może pochwalić się
tyloma sukcesami. No ale niestety, jak się człowiek zajmuje rzecznikowaniem
i wykładami po sto złotych za godzinę, to musi mu brakować i czasu i sił na
te wszystkie zajęcia.



Pozwolę sobie wtrącić się do Waszej - jakże pociesznej - połajanki i
przypomnieć, że obowiązkiem tego Pana jest właśnie rzecznikowanie. Od
rozkładów, kontroli, infrastruktury etc. są inni.

pdr
Olo


[pr] Strajk komunikacji sparaliżował Zagłębie i czę ć ląska
[pr] KOMUNIKACJA PODMIEJSKA - Poznań mówi: nie
Propozycje MKM na poprawe naszej komunikacji
Tychy: komunikacja w okresie Wszystkich więtych
125 lat tramwajów - komunikat oficialny
125 lat komunikacji tramwajowej - parada
Komunikat KZK GOP - nocki
Najlepszy uklad komunikacyjny
Komunikacja w okresie świąt
Strajk i komunikacja zastepcza
[Pr] Pracownicy Przedsiebiorstwa Komunikacji Miejskiej rozpoczeli glodowke
[rel] 125 lat komunikacji miejskiej w Szczecinie
ulgi na komunikację miejską- przepisy
Konkurencja w komunikacji miejskiej
PRZECIW KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ!!!!!
Katalog wątków z for dyskusyjnych • Strona Główna
Linki,